Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przegrzewanie CC-899, nowe obserwacje

Featured Replies

Napisano

Sory, że w nowym wątku ale tamte nieco milkną.

Otóż wczoraj poczyniłem następujące obserwacje w temacie układu chłodzenia.

Jechałem z Oświęcimia do Katowic i z powrotem (około 2 x 50km).

Najpierw temperatura (na wskaźniku) rośnie dość ładnie i szybko i ogrzewanie działa super, tak po około 10 km podchodzi pod 90stopni i teraz zaczynają się jaja.

W momencie przekraczania 90st zaczyna wiać coraz chłodniejsze powietrze z ogrzewania a temperatura rośnie dalej, następnie przy około „niecałe 100st” wieje zimnym a temperatura dalej rośnie nawet do około 110st.

Obserwacja 1:

Jak np. dam na chwilę na luz(ewentualnie bardzo delikatna jazda na 5 biegu i 1500obrotów), ale obroty trzymam tak koło 2000 to po kilkuset metrach (jak jest z górki) temperatura zaczyna spadać.

Obserwacja 2:

Jak temperatura spada do około 90st lub niżej to zaczyna znowu grzać w środku, z tym, że jak znowu wzrośnie to znowu przestaje.

Jak stanąłem i zaglądam pod maskę (przy 110st) to:

Silnik trochę pochlapany płynem chłodniczym, wygląda na to, że spod korka zbiorniczka wyrównawczego lub z górnego zgrzewu tegoż zbiorniczka.

Ciśnienie w układzie chłodzenia jest (odkręcałem troszkę korek więc wygląda na to, że sprawny).

Wszystkie węże wodne gorące (więc wygląda na to, że termostat przepuszcza dobrze, ale kurcze może nie ma przepływu bo przecież w kabinie zimno)

Jak trochę potrzymałem gaz ręką to wentylator na chłodnicy łaskawie się włączył (wskaźnik pokazywał 110st).

Już mnie cholera bierze, co jest grane.

Termostat wymieniałem jakieś 3 miesiące temu, pompę wodną nieco wcześniej, płyn nowy i odpowietrzony, poziom odpowiedni. Aha mam LPG (od czerwca, 2004 więc pierwsza zima), więc w układ chłodzenia mam wpięte grzanie parownika może to coś zaburza.

Moje podejrzenia:

Zakamieniony układ chłodzenia,

Pompa mało wydajna,

Termostat jakoś dziwnie chodzi, (ale przecież on ma tylko puszczać lub nie wodę na chłodnicę a ogrzewanie wtrysku i nagrzewnicy powinno zawsze działać, mały obieg?)

Napisano

> Sory, że w nowym wątku ale tamte nieco milkną.

> Otóż wczoraj poczyniłem następujące obserwacje w temacie układu

> chłodzenia.

> Jechałem z Oświęcimia do Katowic i z powrotem (około 2 x 50km).

> Najpierw temperatura (na wskaźniku) rośnie dość ładnie i szybko i

> ogrzewanie działa super, tak po około 10 km podchodzi pod

> 90stopni i teraz zaczynają się jaja.

> W momencie przekraczania 90st zaczyna wiać coraz chłodniejsze

> powietrze z ogrzewania a temperatura rośnie dalej, następnie

> przy około „niecałe 100st” wieje zimnym a

> temperatura dalej rośnie nawet do około 110st.

> Obserwacja 1:

> Jak np. dam na chwilę na luz(ewentualnie bardzo delikatna jazda na 5

> biegu i 1500obrotów), ale obroty trzymam tak koło 2000 to po

> kilkuset metrach (jak jest z górki) temperatura zaczyna spadać.

> Obserwacja 2:

> Jak temperatura spada do około 90st lub niżej to zaczyna znowu grzać

> w środku, z tym, że jak znowu wzrośnie to znowu przestaje.

> Jak stanąłem i zaglądam pod maskę (przy 110st) to:

> Silnik trochę pochlapany płynem chłodniczym, wygląda na to, że spod

> korka zbiorniczka wyrównawczego lub z górnego zgrzewu tegoż

> zbiorniczka.

> Ciśnienie w układzie chłodzenia jest (odkręcałem troszkę korek więc

> wygląda na to, że sprawny).

> Wszystkie węże wodne gorące (więc wygląda na to, że termostat

> przepuszcza dobrze, ale kurcze może nie ma przepływu bo przecież

> w kabinie zimno)

> Jak trochę potrzymałem gaz ręką to wentylator na chłodnicy łaskawie

> się włączył (wskaźnik pokazywał 110st).

> Już mnie cholera bierze, co jest grane.

> Termostat wymieniałem jakieś 3 miesiące temu, pompę wodną nieco

> wcześniej, płyn nowy i odpowietrzony, poziom odpowiedni. Aha mam

> LPG (od czerwca, 2004 więc pierwsza zima), więc w układ

> chłodzenia mam wpięte grzanie parownika może to coś zaburza.

> Moje podejrzenia:

> Zakamieniony układ chłodzenia,

> Pompa mało wydajna,

> Termostat jakoś dziwnie chodzi, (ale przecież on ma tylko puszczać

> lub nie wodę na chłodnicę a ogrzewanie wtrysku i nagrzewnicy

> powinno zawsze działać, mały obieg?)

stawiam na termostat mnie po 3 miechac padl od wymiany frown.gif

Napisano

To raczej nie termostat... ja też u mnie na niego stawiałem... Weź nagrzej i przy zapalonym sprawdz czy od spodu nie ucieka nigdzie płyn potem zgaś i sprawdz na zgaszonym... Efekt ten pojawia się tylko jak obciążasz silnik? może jak jedziesz pod górkę? a z górki jest ok To może być problem z chłodnicą (zamarza) termostat może być dobry jak wsadzisz do garnka i zagotujesz będzie otwierał ale jeśli chłodnia zatkana (zamarznięta) to nic nie poleci... a auto będzie się grzało...

1. Sprawdz termostat (zagotuj w garnku)

jak działa sprawdzaj dalej

2. Mały wyciek (0,5L) może podyższyć temperaturę płyn się zacznie gotować i ucieknie ze zbiornika wyrównawczego jak z czajnika w 10 min

3. Jak wszystko będzie się wydawać OK a nadal będzie się grzał spróbuj nagrzac chłodnicę jakąś farelką lub suszarką do włosów, a jak to nic nie da to przy spuszczonym płynie i odłączonej dolnej rurze z chłodnicy wlej troche płynu przez odpowietrzenie do chłodnicy i patrz czy chłodnica jest sprawna... (czy spływa płyn do dołu)

P.S. Zimno wieje bo płyn gotując się spitala przez jakiś otwór lub zbiornik wyrównawczy i spływa niżej a nagrzewnica jest stosunkowo wysoko w układzie...

Napisano

> Moje podejrzenia:

> Zakamieniony układ chłodzenia, (jeżdzisz na wodzie??)

> Pompa mało wydajna (odkręć odpowietrzenie i wciśnij przy włączonym silniku gaz sprawdzisz czy zwiększa się ciśnienie)

> Termostat jakoś dziwnie chodzi, (ale przecież on ma tylko puszczać

> lub nie wodę na chłodnicę a ogrzewanie wtrysku i nagrzewnicy

> powinno zawsze działać, mały obieg?)

Mały obieg jest naprawde mały i jak ma za gorąco to dopuszcza wody z chłodnicy

Napisano

ja przy takich objawach-z tym że u mnie znikal plyn wymieniłem chłodnice, termostat i...uszczelkę pod głowicą i jest super teraz yay.gif

Napisano

> ja przy takich objawach-z tym że u mnie znikal plyn wymieniłem

> chłodnice, termostat i...uszczelkę pod głowicą i jest super

> teraz

Mogłeś też zrobić SWAP'a było by jeszcze lepiej biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> To raczej nie termostat... ja też u mnie na niego stawiałem... Weź

> nagrzej i przy zapalonym sprawdz czy od spodu nie ucieka nigdzie

> płyn potem zgaś i sprawdz na zgaszonym...

ok, dzisiaj postaram się sprawdzić.

> Efekt ten pojawia się

> tylko jak obciążasz silnik? może jak jedziesz pod górkę? a z

> górki jest ok To może być problem z chłodnicą (zamarza)

Tak dzieje się to gdy obciążam silnik, a jeszcze LPG też podnosi temperaturę, chłodnica raczej nie zamarza bo węże doprowadzające i odprowadzające są ciepłe/gorące.

> termostat może być dobry jak wsadzisz do garnka i zagotujesz

> będzie otwierał ale jeśli chłodnia zatkana (zamarznięta) to nic

> nie poleci... a auto będzie się grzało...

> 1. Sprawdz termostat (zagotuj w garnku)

> jak działa sprawdzaj dalej

Mam go zamiar pogotować może dzisiaj albo jutro.

Ale przecież termostat jest tak zbudowany, że ma 4-ry wyprowadzenia. Od dołu woda wpływa do niego z silnika a wypływa otworem 2 i 3 (małymi) na grzanie wtrysku i nagrzewnicę oraz 4-tą dziurą na chłodnicę i tylko tam jest zamykanie lub nie obiegu, a na nagrzewnicę powinien zawsze płynąć.

> 2. Mały wyciek (0,5L) może podyższyć temperaturę płyn się zacznie

> gotować i ucieknie ze zbiornika wyrównawczego jak z czajnika w

> 10 min

> 3. Jak wszystko będzie się wydawać OK a nadal będzie się grzał

> spróbuj nagrzac chłodnicę jakąś farelką lub suszarką do włosów,

> a jak to nic nie da to przy spuszczonym płynie i odłączonej

> dolnej rurze z chłodnicy wlej troche płynu przez odpowietrzenie

> do chłodnicy i patrz czy chłodnica jest sprawna... (czy spływa

> płyn do dołu)

to sprawdzę

> P.S. Zimno wieje bo płyn gotując się spitala przez jakiś otwór lub

> zbiornik wyrównawczy i spływa niżej a nagrzewnica jest

> stosunkowo wysoko w układzie...

Napisano
  • Autor

> Moje podejrzenia:

> Zakamieniony układ chłodzenia, (jeżdzisz na wodzie??)

Nie, na petrygo, ale przez ostatnie kilka lat jak dolewałem to właśnie wody, dopiero przed tą zimą przy okazji wymiany pompy (bo ciekła) wlałem 100% petrygo.

> Pompa mało wydajna (odkręć odpowietrzenie i wciśnij przy włączonym silniku gaz sprawdzisz czy zwiększa się ciśnienie)

ok, sprawdzę ale czy chodzi Ci o korek na zbiorniczku wyrównawczym czy odpowietrznik?

> Termostat jakoś dziwnie chodzi, (ale przecież on ma tylko puszczać

> lub nie wodę na chłodnicę a ogrzewanie wtrysku i nagrzewnicy

> powinno zawsze działać, mały obieg?)

> Mały obieg jest naprawde mały i jak ma za gorąco to

> dopuszcza wody z chłodnicy

No tak ale wtedy byłoby chłodniej a jest całkiem zimno.

Napisano

a ja myśle , że może jakas nieszczelność jest w dużym obiegu i po nagrzaniu do 90st układ się zapowietrza i silnik łapie temp (wysoka temp odpalenia wiatraka oraz zimne z nawiewu też może o tym świadczyć)

pzdr

Napisano

> Nie, na petrygo, ale przez ostatnie kilka lat jak dolewałem to

> właśnie wody, dopiero przed tą zimą przy okazji wymiany pompy

> (bo ciekła) wlałem 100% petrygo.

> ok, sprawdzę ale czy chodzi Ci o korek na zbiorniczku wyrównawczym

> czy odpowietrznik?

ODPOWIETRZNIK

> No tak ale wtedy byłoby chłodniej a jest całkiem zimno.

ZIMNO JEST BO NIE MASZ CIECZY W NAGRZEWNICY

Napisano

Hehe masz prawie te same objawy co ja . Przeczytaj mojego posta na forum, zobaczysz co i jak.

Tak w skrocie, w sobote wymieniam chlodnice, zobacze czy sie wyraznie poprawi, a jezeli nie to po prostu leci juz uszczelka pod glowica. Czy przypadkiem przy tych objawach nie slychac w srodku auta jakby bulgotania albo jakby sie plyn przelewal ? U mnie jest jeszcze taki objaw, nawet jak uszczelka poleci to i tak musze zrobic uklad chlodzenia zeby byl sprawny, bo potem nie chcialbym zeby w razie czego nowa uszczelka dostawala po dupie przez wysoka temperature. W sobote napisze czy sie poprawilo po wymianie chlodnicy.

> Sory, że w nowym wątku ale tamte nieco milkną.

> Otóż wczoraj poczyniłem następujące obserwacje w temacie układu

> chłodzenia.

> Jechałem z Oświęcimia do Katowic i z powrotem (około 2 x 50km).

> Najpierw temperatura (na wskaźniku) rośnie dość ładnie i szybko i

> ogrzewanie działa super, tak po około 10 km podchodzi pod

> 90stopni i teraz zaczynają się jaja.

> W momencie przekraczania 90st zaczyna wiać coraz chłodniejsze

> powietrze z ogrzewania a temperatura rośnie dalej, następnie

> przy około „niecałe 100st” wieje zimnym a

> temperatura dalej rośnie nawet do około 110st.

> Obserwacja 1:

> Jak np. dam na chwilę na luz(ewentualnie bardzo delikatna jazda na 5

> biegu i 1500obrotów), ale obroty trzymam tak koło 2000 to po

> kilkuset metrach (jak jest z górki) temperatura zaczyna spadać.

> Obserwacja 2:

> Jak temperatura spada do około 90st lub niżej to zaczyna znowu grzać

> w środku, z tym, że jak znowu wzrośnie to znowu przestaje.

> Jak stanąłem i zaglądam pod maskę (przy 110st) to:

> Silnik trochę pochlapany płynem chłodniczym, wygląda na to, że spod

> korka zbiorniczka wyrównawczego lub z górnego zgrzewu tegoż

> zbiorniczka.

> Ciśnienie w układzie chłodzenia jest (odkręcałem troszkę korek więc

> wygląda na to, że sprawny).

> Wszystkie węże wodne gorące (więc wygląda na to, że termostat

> przepuszcza dobrze, ale kurcze może nie ma przepływu bo przecież

> w kabinie zimno)

> Jak trochę potrzymałem gaz ręką to wentylator na chłodnicy łaskawie

> się włączył (wskaźnik pokazywał 110st).

> Już mnie cholera bierze, co jest grane.

> Termostat wymieniałem jakieś 3 miesiące temu, pompę wodną nieco

> wcześniej, płyn nowy i odpowietrzony, poziom odpowiedni. Aha mam

> LPG (od czerwca, 2004 więc pierwsza zima), więc w układ

> chłodzenia mam wpięte grzanie parownika może to coś zaburza.

> Moje podejrzenia:

> Zakamieniony układ chłodzenia,

> Pompa mało wydajna,

> Termostat jakoś dziwnie chodzi, (ale przecież on ma tylko puszczać

> lub nie wodę na chłodnicę a ogrzewanie wtrysku i nagrzewnicy

> powinno zawsze działać, mały obieg?)

Napisano

Witam

Mam to samo, bylem u mechanika i ten jednoznacznie stwierdzil ze to uszczelka pod glowica siada, a czy u Was jest tez tak ze jak odkrecacie korek od zbiorniczka z plynem to wam sadzi cisnienie?? Jak uszczelka jest walnieta to gdzies tam sie tworzy podcisneinie i sie zapowietrza uklad i dlatego sie grzeje bo nie ma odp. obiegu plynu.

Kuba

Napisano
  • Autor

Kolejny raport z placu boju.

Wczoraj od godziny 16:00 do 21:00 walczyliśmy razem z teściem z tym paskudnym grzaniem (tak długo zeszło, bo jeszcze naprawiliśmy wentylator nagrzewnicy).

Wyciągnąłem nagrzewnicę, wyglądała dość ładnie. Wziąłem ją do domu i przelałem wężem z ciepłą wodą z kranu pod ciśnieniem i ogólnie umyłem. Trzeba przyznać, że trochę syfu poleciało, ale raczej była całkiem drożna. Węże też nie wyglądały na zalezione. Po zmontowaniu wszystkiego do kupy 3 razy zalewaliśmy układ wodą i po podgrzaniu i odpowietrzeniu spuszczaliśmy ją i za czwartym razem jak już czysta wypływała zalaliśmy petrygo.

Wynik.

Wieczorem wszystko chodziło super, po odpowietrzeniu i z działającym wentylatorem grzał się pięknie i dmuchał cieplej niż kiedyś…, ale,

Wybrałem się później pojeździć trochę, aby go przegrzać ponad 90st i [brzydkie przekleństwo] udało się. Jak temperatura doszła do 90st to przestawało grzać i przy 95st całkiem przestało.

Co do węży to ten gruby od termostatu do chłodnicy gorący, powrót z chłodnicy gorący czyli drożny, ten cienki do grzania wtrysku gorący, po wtrysku jak wpada do zbiorniczka wyrównawczego też gorący czyli drożny, drugi cienki od termostatu do nagrzewnicy gorący ALE powrót z nagrzewnicy pod zbiorniczek wyrównawczy zrobił się ZIMNY czyli brak przepływu przez nagrzewnicę, ale czemu?

Kurcze już nie mogę, pomyślałem, o tym, że może nagrzewnica jak dostaje 90st to się coś w niej blokuje i nie przepuszcza dalej wody, ale nie wiem. Rano jak jechałem do pracy to grzejąc się od zera ładnie temperatura rosła i ogrzewanie też wiało coraz cieplej, do gorącego się nie doczekałem, bo mam 3 km do pracy i temperatura tak pod 70-80st max podchodzi.

Napisano

No to teraz może konkluzja. Mam ten sam problem ze swoim CC co Anakonda. Doszedłem do wniosku że słabe ogrzewanie wewnątrz na niskich obrotach na zagrznym dobrze silniku może być spowodowane tworzeniem się podciśnienia z tytułu uszkodzonej uszczelki pod głowicą. Typowy objaw walniętej uszczelki czyli dym z rury i mleko w oleju jeszcze nie występuje ponieważ przedmuchy uszczelki są jeszcze niewielkie.

Potwierdzacie?

Napisano

Jak mi sie uda wymienic termostat jutro to w niedziele moge ci dac moj do testu smile.gif u mnie jest non stop otwarty i ciezko zagrzac silnik do 55 stopni nawet zlosnik.gif no chyba ze stoi zlosnik.gif

Napisano

> ja mam śmietane na korku wlewu oleju czy to uszczelka?

> w lecie jej nie mam

Jak uszczelka padnie na dobre to do oleju dostaje się woda lub płyn i wtedy olej robi się najpierw jak kawa z mlekiem a na końcu jak mleko z kawą? dużo białego osadu na korku może też świadczyć o przedmuchach ale gdy jest tego mało to nie koniecznie bo trochę wilgoci a w efekcie wody może przdostawać się do oleju np filtrem.

Napisano

Mozesz sobie poczytac calego mojego posta: tytul grzanie silnika.....

Oto fragment tego co dzisiaj wymieniłe, i gówno to dało, tak jak pisza to chyba pada uszczelka pod glowica, wiec trzeba czekac az padnie, czy jednak warto jechac zrobic ja moze teraz ???????? Kto poradzi co robic ? Duzo jezdze po Polsce i nie chce sie zatrzymac w szczerym polu zeby mi potem niefachowo zrobili. Oto co dzisiaj wymienilem:

Dzisiaj tak jak mowilem zmienilem nowa chłodnicę : Chłodnica nowiutka aluminiowa Valeo, cena 140 zł + nowy wyłacznik wentylatora 20zl, wymienilem wszystko i wielkie gówno, objawy takie same jakie byly, nic a nic nawet lepiej, wszystko odpowietrzone elegancko na cieplutkim nawiewie, z odpowietrznika leci plyn a objawy kuuuuu.... takie samo, nic nie pomoglo.

Na chlodnicy starej jest nalot zielony, ale w srodku zadnych fusow nie bylo. Wentylator dalej sie wlacza dopiero na 100C. Zaraz jak tylko stane to temperatura rosnie szybko z 80C w gore , widze jak plynnie leci wskaznik. Termostatu juz nie bede zmienial pieprze, pewnie tak jak na samym poczatku podejrzewali co po niektorzy : uszczelka pod glowica leci. Zreszta caly czas mi nie daje spokoju ten szelest przelewajacego sie plynu, jak dodaje gazu do normalnie slysze w srodku auta jak sie przelewa plyn Piernicze czekam az walnie ta uszczelka zrobilem wszystko co moglem zrobic, w sumie termostat nie pieniadze 50 zeta, ale juz nie zmieniam, juz mi rece opadly, mozna bylo zostawic ta stare pompe i chlodnice, chociaz z drugiej strony, to jezeli usczzelka leci pod glowica to i takl musze miec sprawny uklad chlodzenia potem, wiec pompa i chlodnica nowk. Zostal zbiornik stary, nagrzewnica i weze ))) No po takich wymianach to juz musi u mnie moja furka jezdzic do zezlomowania Jestem wkurzony na maxa , ale obiecalem napisac co i jak.

Widac te 900 mussza sie tak grzac i nic na to nie poradzimy, jak teraz patrze na moja pompe wodna to chodzila lekko , moze juz troche bylo slychac lozysko, ale z 30 tys by jeszcze na pewno pochodzila Stara chlodnica hmmm z wierzchu wyglada syfnie, ale w srodku byla czysto wiec tez by posluzyla do konca.

Do tych centomaniakow ktorzy maja podobne problemy , nie dajcie sie zwiesc tak jak ze wymiana tych elementow cos pomoze , moze ja mam akurat pecha.

Pozdrawiam

> Kolejny raport z placu boju.

> Wczoraj od godziny 16:00 do 21:00 walczyliśmy razem z teściem z tym

> paskudnym grzaniem (tak długo zeszło, bo jeszcze naprawiliśmy

> wentylator nagrzewnicy).

> Wyciągnąłem nagrzewnicę, wyglądała dość ładnie. Wziąłem ją do domu i

> przelałem wężem z ciepłą wodą z kranu pod ciśnieniem i ogólnie

> umyłem. Trzeba przyznać, że trochę syfu poleciało, ale raczej

> była całkiem drożna. Węże też nie wyglądały na zalezione. Po

> zmontowaniu wszystkiego do kupy 3 razy zalewaliśmy układ wodą i

> po podgrzaniu i odpowietrzeniu spuszczaliśmy ją i za czwartym

> razem jak już czysta wypływała zalaliśmy petrygo.

> Wynik.

> Wieczorem wszystko chodziło super, po odpowietrzeniu i z działającym

> wentylatorem grzał się pięknie i dmuchał cieplej niż

> kiedyś…, ale,

> Wybrałem się później pojeździć trochę, aby go przegrzać ponad 90st i

> [brzydkie przekleństwo] udało się. Jak temperatura doszła do

> 90st to przestawało grzać i przy 95st całkiem przestało.

> Co do węży to ten gruby od termostatu do chłodnicy gorący, powrót z

> chłodnicy gorący czyli drożny, ten cienki do grzania wtrysku

> gorący, po wtrysku jak wpada do zbiorniczka wyrównawczego też

> gorący czyli drożny, drugi cienki od termostatu do nagrzewnicy

> gorący ALE powrót z nagrzewnicy pod zbiorniczek wyrównawczy

> zrobił się ZIMNY czyli brak przepływu przez nagrzewnicę, ale

> czemu?

> Kurcze już nie mogę, pomyślałem, o tym, że może nagrzewnica jak

> dostaje 90st to się coś w niej blokuje i nie przepuszcza dalej

> wody, ale nie wiem. Rano jak jechałem do pracy to grzejąc się od

> zera ładnie temperatura rosła i ogrzewanie też wiało coraz

> cieplej, do gorącego się nie doczekałem, bo mam 3 km do pracy i

> temperatura tak pod 70-80st max podchodzi.

Napisano

Pewnie masz racje, fakt jak sie odkreci korek to slychac jak wali podcisnienie. Nie wiem czy czekac az pieprznie ta uszczelka czy jechac juz to zrobic, szkoda mi troche mojej furki zeby sie tak grzala , dobrze mi sluzy i ani razu mnie nie zawiodla.

> Witam

> Mam to samo, bylem u mechanika i ten jednoznacznie stwierdzil ze to

> uszczelka pod glowica siada, a czy u Was jest tez tak ze jak

> odkrecacie korek od zbiorniczka z plynem to wam sadzi

> cisnienie?? Jak uszczelka jest walnieta to gdzies tam sie tworzy

> podcisneinie i sie zapowietrza uklad i dlatego sie grzeje bo nie

> ma odp. obiegu plynu.

> Kuba

Napisano

Teraz po cty moich wymianach potwierdzam, u mnie jeszcze slychac w srodku bulgotanie i przelewanie plynu, to podobno juz pierwsze objawy usczelki, w ostatniej fazie jest dym i kisiel w oleju i kaputtt fury.

> No to teraz może konkluzja. Mam ten sam problem ze swoim CC co

> Anakonda. Doszedłem do wniosku że słabe ogrzewanie wewnątrz na

> niskich obrotach na zagrznym dobrze silniku może być spowodowane

> tworzeniem się podciśnienia z tytułu uszkodzonej uszczelki pod

> głowicą. Typowy objaw walniętej uszczelki czyli dym z rury i

> mleko w oleju jeszcze nie występuje ponieważ przedmuchy

> uszczelki są jeszcze niewielkie.

> Potwierdzacie?

Napisano
  • Autor

> Oto fragment tego co dzisiaj wymieniłe, i gówno to dało, tak jak

> pisza to chyba pada uszczelka pod glowica, wiec trzeba czekac az

> padnie, czy jednak warto jechac zrobic ja moze teraz ????????

> Kto poradzi co robic ? Duzo jezdze po Polsce i nie chce sie

> zatrzymac w szczerym polu zeby mi potem niefachowo zrobili.

Szlag by to trafił, chyba Masz rację, wygląda na to, że uszczelka pod głowicą umiera.

Dzisiaj byłem u 4-ch mechaników i na 98% uszczelka. Oto objawy które wg nich świadczą przeciwko uszczelce:

1. Układ zapowietrza się po osiągnięciu temperatury i raz że nagrzewnicę odcina to jeszcze spowalnia resztę obiegu i prowadzi do przegrzewania, a wtedy jeszcze bardziej kompresja idzie do płynu i jeszcze bardziej przegrzewa...

2. Biały i dymiący dym rano jak się zapala,

3. Trochę inny (ponoć nieco słodkawy) zapach pierwszych spalin rano.

4. ciężka i nierównomierna praca rano po odpaleniu aż się nie przepali po dodaniu gazu (bo cylinder do którego dostało się trochę płynu nie pali)

5. płyn chłodniczy nieco ciemnieje/brunatnieje ale jeszcze nie widać domieszki oleju.

6. przez korek na zbiorniczku wyrównawczym potrafi przy przegrzaniu wyrzygać płyn na silnik.

To chyba tyle co się nasłuchałem, wygląda na to, że uszczelka mi jednak umiera.

Co do samej uszczelki to w ASO powiedzieli 330zł bez planowania (jak się uda) a 470zł z planowaniem, horror !

Więc prezymierzam się duchowo do samodzielnej wymiany, myślę, że jakoś sobie poradzę.

A co do samego planowania to po czym poznam że trzeba lub nie.

Może znacie jakiś warsztat w okolicy Oświęcimia który to dobrze i tanio zrobi.

Napisano

Siemano. No pewnie ze to uszczelka pod główką. Wymieniaj szybko bo to ma zły wkływ na silniczek i niewarto na tym oszczędzać. pozdro!

Napisano

Jak bedziesz juz wiedzial jakie sa warunki zeby zalozyc nowa uszczelke bez planowania to daj znac prosze na priv lub na forum. U mnnie i tak juz dlugo jezdzi w takim stanie, az sie dziwie ze tyle wytrzymal. Mam nadzieje ze jak teraz pojade wymienic ta uszczelka to moze uda sie bez planowania , mniejsze koszty i krotszy czas naprawy. Bie chce jezdzic z tym grzaniem bo w koncu szlak trafi silnik nie tylk uszczelke.

Pozdrawiam i czekam na nastepne wiadomosci. Aha jakbym wymienil pierwszy to tez dam znac co i jak na forum lub na Twoj priv.

> Szlag by to trafił, chyba Masz rację, wygląda na to, że uszczelka

> pod głowicą umiera.

> Dzisiaj byłem u 4-ch mechaników i na 98% uszczelka. Oto objawy które

> wg nich świadczą przeciwko uszczelce:

> 1. Układ zapowietrza się po osiągnięciu temperatury i raz że

> nagrzewnicę odcina to jeszcze spowalnia resztę obiegu i prowadzi

> do przegrzewania, a wtedy jeszcze bardziej kompresja idzie do

> płynu i jeszcze bardziej przegrzewa...

> 2. Biały i dymiący dym rano jak się zapala,

> 3. Trochę inny (ponoć nieco słodkawy) zapach pierwszych spalin rano.

> 4. ciężka i nierównomierna praca rano po odpaleniu aż się nie

> przepali po dodaniu gazu (bo cylinder do którego dostało się

> trochę płynu nie pali)

> 5. płyn chłodniczy nieco ciemnieje/brunatnieje ale jeszcze nie widać

> domieszki oleju.

> 6. przez korek na zbiorniczku wyrównawczym potrafi przy przegrzaniu

> wyrzygać płyn na silnik.

> To chyba tyle co się nasłuchałem, wygląda na to, że uszczelka mi

> jednak umiera.

> Co do samej uszczelki to w ASO powiedzieli 330zł bez planowania (jak

> się uda) a 470zł z planowaniem, horror !

> Więc prezymierzam się duchowo do samodzielnej wymiany, myślę, że

> jakoś sobie poradzę.

> A co do samego planowania to po czym poznam że trzeba lub nie.

> Może znacie jakiś warsztat w okolicy Oświęcimia który to dobrze i

> tanio zrobi.

Napisano
  • Autor

> Jak bedziesz juz wiedzial jakie sa warunki zeby zalozyc nowa

> uszczelke bez planowania to daj znac prosze na priv lub na

> forum. U mnnie i tak juz dlugo jezdzi w takim stanie, az sie

> dziwie ze tyle wytrzymal. Mam nadzieje ze jak teraz pojade

> wymienic ta uszczelka to moze uda sie bez planowania , mniejsze

> koszty i krotszy czas naprawy. Bie chce jezdzic z tym grzaniem

> bo w koncu szlak trafi silnik nie tylk uszczelke.

> Pozdrawiam i czekam na nastepne wiadomosci. Aha jakbym wymienil

> pierwszy to tez dam znac co i jak na forum lub na Twoj priv.

Ok, dam znać.

Na razie to się przymierzam w tym tygodniu za to wziąść (tzn za wymianę uszczelki), tylko muszę jeszcze dograć kilka szczegółów.

1. Dokładne info o uszczelkach, tzn jakie są dobre i za ile i gdzie kupić.

2. Jak sprawdzić czy trzeba planować i ewentualnie umówić mechanika od planowania.

3. Ewentualnie zdobyć klucz dynamometryczny.

4. Wziąść dzień lub dwa urlopu. (w zależności od planowania lub nie)

Napisano
  • Autor

> Jak bedziesz juz wiedzial jakie sa warunki zeby zalozyc nowa

> uszczelke bez planowania to daj znac prosze na priv lub na

> forum. U mnnie i tak juz dlugo jezdzi w takim stanie, az sie

> dziwie ze tyle wytrzymal. Mam nadzieje ze jak teraz pojade

> wymienic ta uszczelk

> koszty i krotszy czas naprawy. Bie chce jezdzic z tym grzaniem

No i wymieniłem.

Sory, że dopiero teraz piszę ale wymieniałem w środę i nie miałem czasu.

Niestety co do warunków jakie musi spełniać głowica co do jej planowania lub nie to Ci nie pomogę bo sam nie wiem.

Co człowiek to inna opinia, mechanicy najczęściej polecają zawsze planować, chociaż nie wszyscy i spotkałem się z opiniami, że przy takich objawach to żadko trzeba planować w CC. Natomiast warsztaty planujące to zawsze polecają planowanie.

Co do stanu głowicy (i bloku) to podobno nie trzeba się aż tak bardzo przejmować i jeżeli gołym okiem nie widać jakiś specjalnych ubytków czy wżerów to wystarczy oczyścić i założyć nową uszczelkę (tylko kup jakąś dobrą a nie tanią).

Napisano

> No i wymieniłem.

> Sory, że dopiero teraz piszę ale wymieniałem w środę i nie miałem

> czasu.

Czy usterka zniknęła? Czy były widoczne jakieś uszkodzenia uszczelki itp?

Napisano
  • Autor

> Czy usterka zniknęła? Czy były widoczne jakieś uszkodzenia uszczelki

> itp?

Jeszcze raz sory że tak długo nie pisałem ale jestem strasznie zabiegany.

Usterka chyba zniknęła całkowicie, tzn:

- odpala od razu równomiernie

- nie dymi z rury

- płynu nie bierze

- nie wywala płynu przez korek

- grzeje cały czas (nie zapowietrza się)

co prawda w dłuższą trasę nie jechałem ale wygląda, że wszystko ok.

Co do uszczelki to widać było przedmuch ale głowicy nie planowałem bo wyglądała"ładnie" tzn żadnych wżerów nie widziałem. Troszkę ją tylko oczyściłem nożem i delikatnym papierem ściernym i tyle, mam nadzieję że szczęśliwe kolejne 120 000km przede mną.

Napisano

Mnie powiedzieki w ASO Fiata 750 zł z planowaniem, didali ze heszcze zawsze moze cos wyskoczyc do tego.

Niezle zdzieraja , w zyciu do nich nie pojade !

Dzieki za info

> No i wymieniłem.

> Sory, że dopiero teraz piszę ale wymieniałem w środę i nie miałem

> czasu.

> Niestety co do warunków jakie musi spełniać głowica co do jej

> planowania lub nie to Ci nie pomogę bo sam nie wiem.

> Co człowiek to inna opinia, mechanicy najczęściej polecają zawsze

> planować, chociaż nie wszyscy i spotkałem się z opiniami, że

> przy takich objawach to żadko trzeba planować w CC. Natomiast

> warsztaty planujące to zawsze polecają planowanie.

> Co do stanu głowicy (i bloku) to podobno nie trzeba się aż tak bardzo

> przejmować i jeżeli gołym okiem nie widać jakiś specjalnych

> ubytków czy wżerów to wystarczy oczyścić i założyć nową

> uszczelkę (tylko kup jakąś dobrą a nie tanią).

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.