Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Parkowanie na zyletke. Skad sie takie jelopy biora???

Featured Replies

Napisano

> Zanim zaczniesz rzucac epitetami moze zastanow sie z piec razy co

> piszesz. Chamstwa drogowego tolerowac nie musze, a ze do

> chamstwa trafia sie tylko w jeden sposob to nie pozostawia to

> wiele do wyboru. Moze Tobie odpowiada kraj dziczy drogowej,

> gdzie mozesz parkowac w poprzek, na miejscach dla inwalidow, a

> powszechna znieczulica chroni Cie przed chocby slownym

> upomnieniem. Mnie taki stan rzeczy nie odpowiada i jak mnie cos

> zirytuje to biore sprawy w swoje rece.

ok.gif

Napisano

> kolego sympatyczny, szanuję wszystkich użytkowników drogi i zawsze

> parkuję i jeżdżę tak aby innym nie utrudniać. Piszecie żeby bić

> i niszczyć auta ludzi mniej bystrych od Was...

Jak ktos jest tak bystry jak ty to lepiej zeby do auta nie wsiadal.

> Zastanów się - może i ty coś kiedyś zrobisz źle - i wysiądą z auta

> jacyś panowie bez karków trudniący się pracą dorywczą (co dorwą

> to ich) a wtedy - gwarantuję kakao zmarszczy ci się jak jajka

> dzidziusia w zimnej wodzie... dostaniesz w trąbkę i pojedziesz z

> płaczem do domu. Bo właśnie najgorzej jak sami bierzemy w swoje

> ręce sprawiedliwośc i uczymy innych na drodze...

znasz ten bol z autopsji ? No coz, czytajac te twoje wypociny jawi sie obraz zakompleksionego nieudacznika dla ktorego zaparkowanie pomiedzy dwoma liniami rownoleglymi to wyczyn na miare zdobycia bieguna.

> Co do obawy odnośnie dostania w pape - jesteś infantylny

Juz jeden tak mowil.

Napisano
  • Autor

Pace!

Jedzie 80-cio letni dziadek duzym fiatem. Na swiatlach nie wyhamował i uderzył w BMW. Z BMW wysiada czterech dresiarzy, podchodzą do dziadka i mówią:

- Kasa gościu, biegiem.

- Ale ja nie mam. Ja na głodowej emeryturze jestem...

- A syna masz?

- Mam...

- To masz tu komorke i dzwoń do niego niech migusiem z kasą w ząbkach przyjezdza.

Dziadek zadzwonił do syna, po 5-ciu minutach podjechały dwa najnowsze Mercedesy, wysiada z nich ośmiu byków. Jeden z nich podchodzi do dziadka i mówi:

- Cześć tato. Co? Cofali i przypie... ?!!!

Napisano

> robię to w odróżnieniu od innych forumowiczów - czemu kolega wspomina

> o epitetach?

przycinasz topic - tak przez przypadek ?

> Chamstwa drogowego tolerowac nie musze, a ze do

> nie, nie odpowiada mi

> gratuluję dojrzałej postawy

dziekuje.

Napisano

> Pace!

> Jedzie 80-cio letni dziadek duzym fiatem. Na swiatlach nie wyhamował

> i uderzył w BMW. Z BMW wysiada czterech dresiarzy, podchodzą do

> dziadka i mówią:

> - Kasa gościu, biegiem.

> - Ale ja nie mam. Ja na głodowej emeryturze jestem...

> - A syna masz?

> - Mam...

> - To masz tu komorke i dzwoń do niego niech migusiem z kasą w ząbkach

> przyjezdza.

> Dziadek zadzwonił do syna, po 5-ciu minutach podjechały dwa najnowsze

> Mercedesy, wysiada z nich ośmiu byków. Jeden z nich podchodzi do

> dziadka i mówi:

> - Cześć tato. Co? Cofali i przypie... ?!!!

a to przepraszam co jest?

Napisano

> Jak ktos jest tak bystry jak ty to lepiej zeby do auta nie wsiadal.

> znasz ten bol z autopsji ? No coz, czytajac te twoje wypociny jawi

> sie obraz zakompleksionego nieudacznika dla ktorego zaparkowanie

> pomiedzy dwoma liniami rownoleglymi to wyczyn na miare zdobycia

> bieguna.

widzę, że brak argumentów skłania Cię do ubliżania...

> Juz jeden tak mowil.

i co, co sia stało?? powiedz...

Napisano

> przycinasz topic - tak przez przypadek ?

nie przez przypadek, nie lubię jak tematy są piętnastolinijkowe.

> dziekuje.

sarkazm.

Napisano

> . W kazdym przypadku to jest brak wyobraźni i

> rozumiem, że zniszczenie auta, ewentualny wpierdziel nie są

> przejawami braku wyobraźni a świadczą o wielkim szacunku dla

> innych ludzi.

dobrze rozumiesz zniszczenie auta i wpierdziel jest brakiem wyobraźni pod warunkiem ze zrobione z premedytacją. Czasem zniszczenie auta lub wpierdziel jest koniecznocią a czesem dzieje sie przez przypadek. Jak zatem widzisz kazda sytuacja jest indywidualna i nie mozna generalizować

Napisano

> kolego sympatyczny, szanuję wszystkich użytkowników drogi i zawsze

> parkuję i jeżdżę tak aby innym nie utrudniać. Piszecie żeby bić

> i niszczyć auta ludzi mniej bystrych od Was...

Nikt tu nie pisze o celowym działaniu, a tylko o sytauacji gdzie głupota i brak rozsądku parkującego zafundowały mu ryskę o którą sam się prosił.

Jak by pomyślał o innych to by tego nie miał, nie zmienia to faktu że ryska jest ryską, ale fakt że zasłużoną

Skoro już mówisz o karkach, to co by się działo jak przystawił by tak karkowi małoceirpliwemu, przecież on by mu większe kuku zrobił i to specjalnie a nie przez przypadek spowodowany próbą dostania się do swojego samochodu.

Cieszy fakt że jeździsz i parkujesz myśląc o innych, ale pomyśl że są jeszcze niektórzy niedouczeni i osiołkowaci którzy utrudniają życie innym, jak nie działają na nich kampanie i apele, to może coś takiego skłoni go do myślenia. Głupota ignorowana potęguje, a przecież lepiej jest żeby odsetek kierowców przyjazdnych był jak największy.

Napisano

bardzo dobrze popieram smile.gif trzeba bylo jeszcze mu zlozyc lusterka i podniesc wycieraczki smile.gif

Napisano

> widzę, że brak argumentów skłania Cię do ubliżania...

poza placzem nad gamoniem, ktoremu porysowano auto ty tez nie pokazales zadnych arguemntow - nie wiem o czym ta dyskusja ? O tym, ze mam tolerowac kazdego nieumiejacego parkowac kretyna, ktory blokuje mi dostep do auta ? Nie ,tolerowac nie bede, zaczekam i opier..., a jak nie zrozumie i bedzie szczekal to dostanie w pysk. Finito.

Napisano

> nie przez przypadek, nie lubię jak tematy są piętnastolinijkowe.

coz za przypadek... przez taki przypadek to slyszalem, ze jeden gosc zapoznal sie z oiomem.

> sarkazm.

nie musisz mi tlumaczyc, potrenuj lepiej parkowanie.

Napisano

> dobrze rozumiesz zniszczenie auta i wpierdziel jest brakiem wyobraźni

> pod warunkiem ze zrobione z premedytacją. Czasem zniszczenie

> auta lub wpierdziel jest koniecznocią a czesem dzieje sie przez

> przypadek. Jak zatem widzisz kazda sytuacja jest indywidualna i

> nie mozna generalizować

Generalizowac nie można to się zgadza.

Nie mniej jednak nie przekonam się do Waszego rozumowania odnośnie egzekwowania przepisów, czy jak często bywa myślenia.

Zresztą co wpierdziel by spowodował? zmieniłby gościa o małej liczbie zwojów mózgowych w inteligenta? Nie sądze... A porysowanie auta co zmieni? Jak znam życie to pewnie gośc jak jest burakiem to co najwyżej pomyślał, że jakiś zazdrosny oszołam się zemścił za to że nie ma takiego auta...

Napisano

> Nikt tu nie pisze o celowym działaniu, a tylko o sytauacji gdzie

> głupota i brak rozsądku parkującego zafundowały mu ryskę o którą

> sam się prosił.

> Jak by pomyślał o innych to by tego nie miał, nie zmienia to faktu że

> ryska jest ryską, ale fakt że zasłużoną

> Skoro już mówisz o karkach, to co by się działo jak przystawił by tak

> karkowi małoceirpliwemu, przecież on by mu większe kuku zrobił i

> to specjalnie a nie przez przypadek spowodowany próbą dostania

> się do swojego samochodu.

Wtedy myśle by się nauczył - ale czy warto schodzić do ich poziomu?

> Cieszy fakt że jeździsz i parkujesz myśląc o innych, ale pomyśl że są

> jeszcze niektórzy niedouczeni i osiołkowaci którzy utrudniają

> życie innym, jak nie działają na nich kampanie i apele, to może

> coś takiego skłoni go do myślenia. Głupota ignorowana potęguje,

> a przecież lepiej jest żeby odsetek kierowców przyjazdnych był

> jak największy.

Zdecydowanie lepiej, ale ZAWSZE będzie ktoś co posadzi babola... choćbyś wpierdzielił wszystkim kapeluszom i porysował im fury i tak ktoś taki się znajdzie...

Napisano

> poza placzem nad gamoniem, ktoremu porysowano auto ty tez nie

> pokazales zadnych arguemntow - nie wiem o czym ta dyskusja ?

PROPONOWAŁEM End of Topic WCZEŚNIEJ - widać dla Ciebie jednak ma ona sens - dla mnie przyznam nie ma

O

> tym, ze mam tolerowac kazdego nieumiejacego parkowac kretyna,

> ktory blokuje mi dostep do auta ? Nie ,tolerowac nie bede,

> zaczekam i opier..., a jak nie zrozumie i bedzie szczekal to

> dostanie w pysk. Finito.

Widzisz to co tu napisałeś to już co innego. Opierdzielić owszem, jak się rzuca to sklepac twarz, ale żeby tak od razu robić demolkę jak wczesniej pisałeś...

Napisano

Najlepiej takiemu palantowi spuscic powietrze z 2 kol i potem sobie spokojnie popatrzec z daleka zlosnik.gif jak sie bedzie akcja rozwijala devil.gif

Napisano

> coz za przypadek... przez taki przypadek to slyszalem, ze jeden gosc

> zapoznal sie z oiomem.

Przeciez napisałem, że NIE przez przypadek. Czy Ty aby nie szukasz dziury w całym?

> nie musisz mi tlumaczyc, potrenuj lepiej parkowanie.

Powiedz, skąd u Ciebie pewność, że nie umiem parkować?

Napisano

> dumny? Nie... To raczej tylko taka zlosliwa satysfakcja.

Tak pytam, bo ja dla przykladu bym sie wsciekl gdyby ktos przejechal mi po lakierze po tym jak np. bardzo sie gdzies spieszylem, albo kupilem nowe, wieksze auto i nieprzyzwyczajony do jego wielkosci nieswiadomie bym stanal za blisko.

Zaloze sie ze Ty tez.

Napisano

> Widzisz to co tu napisałeś to już co innego. Opierdzielić owszem,

> jak się rzuca to sklepac twarz, ale żeby tak od razu robić

> demolkę jak wczesniej pisałeś...

Wszystko zalezy od sytuacji.

Napisano

> Najlepiej takiemu palantowi spuscic powietrze z 2 kol i potem sobie

> spokojnie popatrzec z daleka jak sie bedzie akcja rozwijala

O, i to jest chyba optymalnym rozwiązaniem. brawo.gif

Napisano

> Przeciez napisałem, że NIE przez przypadek. Czy Ty aby nie szukasz

> dziury w całym?

Mozna bylo uciac inny fragment.

> Powiedz, skąd u Ciebie pewność, że nie umiem parkować?

Podejrzenie.

Napisano

> Tak pytam, bo ja dla przykladu bym sie wsciekl gdyby ktos przejechal

> mi po lakierze po tym jak np. bardzo sie gdzies spieszylem, albo

> kupilem nowe, wieksze auto i nieprzyzwyczajony do jego wielkosci

> nieswiadomie bym stanal za blisko.

> Zaloze sie ze Ty tez.

przygotuj się na mocne uderzenie. zaraz na Ciebie też naskoczą

Napisano

> O, i to jest chyba optymalnym rozwiązaniem.

Nagraja to na kamere ochrony i potem ustala, ze probowales ukrasc kola - dostaniesz wpi... od ochrony i dobe na komisariacie, jak sie wyplaczesz to na tym sie sprawa skonczy.

Napisano
  • Autor

> O, i to jest chyba optymalnym rozwiązaniem.

Hmmmm... Zastanawiasz mie.

Najpierw naskakujesz na mnie, ze niechcacy zarysowalem kolesiowi samochod (i mialem z tego po wszystkim satysfakcje)

Ale CELOWEMU I ZLOSLIWEMU dzialaniu przyklaskujesz...

Napisano

> Mozna bylo uciac inny fragment.

Istotnie, to mogło sugerowac, że chciałem Cie obrazić. Nie było to moim zamiarem.

> Podejrzenie.

Zapewniam Cię, że umiem.

Napisano

> Generalizowac nie można to się zgadza.

> Nie mniej jednak nie przekonam się do Waszego rozumowania odnośnie

> egzekwowania przepisów, czy jak często bywa myślenia.

> Zresztą co wpierdziel by spowodował? zmieniłby gościa o małej

> liczbie zwojów mózgowych w inteligenta? Nie sądze... A

> porysowanie auta co zmieni? Jak znam życie to pewnie gośc jak

> jest burakiem to co najwyżej pomyślał, że jakiś zazdrosny

> oszołam się zemścił za to że nie ma takiego auta...

ale ja wiem o czym do mnie rozmawiasz i jaknajbardziej sie pod tym podpisze. Zrozum jednak że to co zrobił Tomirek nie było celowe i zrobione po złości a spowodowane przez drugiego kierowce który źle zaparkował. To tak jakbyś posatwił swoje auto wystając kufrem na pół metra i ktoś przez przypadek urwał by zderzak wycofując. wina byłaby Twoja i miałbys nauczke zeby następnym razem postawić auto jak należy. Nie małopbuy to związku z celowym działaniem a zdarzeniem którego bezpośredną przycznyna byłaby Twoja lekkomyślność/nieuwaga/nonszalancja/głupota/nieumiejętnośc*

*niepotrzebne skreślić

Napisano

> Hmmmm... Zastanawiasz mie.

> Najpierw naskakujesz na mnie, ze niechcacy zarysowalem kolesiowi

> samochod (i mialem z tego po wszystkim satysfakcje)

> Ale CELOWEMU I ZLOSLIWEMU dzialaniu przyklaskujesz...

Tomirek, nie naskakuję na Ciebie że zarysowałes niechcący - choć po rysunkach widac ż emogłeś to rozwiązać inaczej.

Przyklasnąłem metodzie, która może i mogłaby gościa czegoś nauczyć bez narażania go na straty finansowe bądź wpierdziel.

Napisano

> Nagraja to na kamere ochrony i potem ustala, ze probowales ukrasc

> kola - dostaniesz wpi... od ochrony i dobe na komisariacie, jak

> sie wyplaczesz to na tym sie sprawa skonczy.

No co ty smile.gif przeciez mozna zasznurowac buty a jezeli auta rzeczywiscie byly tak blisko to na tasmie sie nic nie zobaczy smile.gif

Juz predzej zwina na kamerze za zarysowanie niz za przypuszczenie ze spusciles komus powietrze haah hahaha.gif

Napisano

> Nagraja to na kamere ochrony i potem ustala, ze probowales ukrasc

> kola - dostaniesz wpi... od ochrony i dobe na komisariacie, jak

> sie wyplaczesz to na tym sie sprawa skonczy.

Słuchaj - raz byłem w gorszej sytuacji niż Tomirek ale jakoś się upchałem do auta bez demolki buraka...

Szczerze mówiąc nie spóściłbym powietrza z kół bo by mi było szkoda czasu.

Nie jestem za takimi siłowymi rozwiązaniami, ale w moim odczuciu, ale jeśli ktoś koniecznie miałby "uczyć" gamonia źle parkujacego to taki sposób moim zdaniem byłby lepszy niz porysoawani auta albo oklep.

Napisano

> ale ja wiem o czym do mnie rozmawiasz i jaknajbardziej sie pod tym

> podpisze. Zrozum jednak że to co zrobił Tomirek nie było celowe

> i zrobione po złości a spowodowane przez drugiego kierowce który

> źle zaparkował. To tak jakbyś posatwił swoje auto wystając

> kufrem na pół metra i ktoś przez przypadek urwał by zderzak

> wycofując. wina byłaby Twoja i miałbys nauczke zeby następnym

> razem postawić auto jak należy. Nie małopbuy to związku z

> celowym działaniem a zdarzeniem którego bezpośredną przycznyna

> byłaby Twoja

> lekkomyślność/nieuwaga/nonszalancja/głupota/nieumiejętnośc*

> *niepotrzebne skreślić

moim zdaniem piszesz o dwóch różnych rzeczach.

To czego z Waszych wypowiedzi nie zaakceptuję to wielokrotne podkreslanie koniczności "wzięcia sprawy w swoje ręce" i karania ćwoków poprzez rękoczyny.

Napisano
  • Autor

> Tomirek, nie naskakuję na Ciebie że zarysowałes niechcący - choć po

> rysunkach widac ż emogłeś to rozwiązać inaczej.

> Przyklasnąłem metodzie, która może i mogłaby gościa czegoś nauczyć

> bez narażania go na straty finansowe bądź wpierdziel.

Moglem ale podchodzac do samochodu nie robisz sobie w glowie strategii wejscia. Poprostu korzystasz z najprostrzej metody. Bylo na tyle duzo miejsca, ze moglem sie przecisnac i pewnie kazdy na moim miejscu wybralby podobna metode (zwlaszcza, ze z przodu tez staly samochody i miedzy zderzakami tez nie bylo zbyt duzo miejsca)

Poza tym czy zawsze pamietasz, ze masz na spodniach nity??? Pewnie kazdy ma w szafie kilka par jeansow. No to teraz pomyslcie... Na ktorych macie nity???

Trudne co nie??? A wsiadajac do samochodu tym bardziej nie myslisz czy masz na sobie dres, spodenki czy jeansy, ktore moga uszkodzic lakier.

A jak sie juz przecisnalem i zorientowalem sie ze mu rysnalem lakier to mleko bylo rozlane. I nie uwierze, ze nie przeszlaby wm przez glowe mysl - no tak... no i sie doigral...

Napisano

> Istotnie, to mogło sugerowac, że chciałem Cie obrazić. Nie było to

> moim zamiarem.

Zawsze mozna przeedytowac.

> Zapewniam Cię, że umiem.

To nie wiem skad ta troska o tych, ktorzy zle parkuja ? Z mojego doswiadczenia wynika, ze w wiekszosci przypadkow robia to z lenistwa i glupoty, w malym stopniu z braku umiejetnosci. Ci co nie umieja parkowac jada sobie na wolne miejsca i tam sie ewentualnie krzywo ustawiaja nikomu nie wadzac, natomiast jak ktos zastawia drzwi kierowcy auta obok pomimo, ze miejsca jest dosc to jest to chamstwo, ktore trzeba jakos pietnowac. Bo jak ktos nie umie parkowac, a mimo to pcha sie pomiedzy dwa inne auta ryzykujac uszkodzenia i blokowanie to juz chyba nawet gorzej niz debil.

Nasz system nauki kierowcow jest jaki jest, ale jedno powinni ludziom wpajac - poszanowanie dla innych. Czesc kursantow sobie to przyswoi czesc nie i ta pozostala czesc w jakis sposob powinna byc pietnowana i pozbawiana prawa jazdy.

Napisano

> Moglem ale podchodzac do samochodu nie robisz sobie w glowie

> strategii wejscia. Poprostu korzystasz z najprostrzej metody.

> Bylo na tyle duzo miejsca, ze moglem sie przecisnac i pewnie

> kazdy na moim miejscu wybralby podobna metode (zwlaszcza, ze z

> przodu tez staly samochody i miedzy zderzakami tez nie bylo zbyt

> duzo miejsca)

> Poza tym czy zawsze pamietasz, ze masz na spodniach nity??? Pewnie

> kazdy ma w szafie kilka par jeansow. No to teraz pomyslcie... Na

> ktorych macie nity???

> Trudne co nie??? A wsiadajac do samochodu tym bardziej nie myslisz

> czy masz na sobie dres, spodenki czy jeansy.

Zawsze mogłeś sciągnąć gacie hahaha.gifbiglaugh.gifrotfl.gif to oczywiście żart...

Tomirek, nie chodzi mi o to czy wiedziałes o nitach czy nie. Nie mam do Ciebie pretensji bo z jakiej paki.

Nie podobają mi się tylko wypowiedzi (a wśród Twopich chyba takih nie było) zachęcające do samodzielnego wymierzania kary nieudacznikom.

Napisano

> No co ty przeciez mozna zasznurowac buty a jezeli auta rzeczywiscie

> byly tak blisko to na tasmie sie nic nie zobaczy

> Juz predzej zwina na kamerze za zarysowanie niz za przypuszczenie ze

> spusciles komus powietrze haah

Jak przypadkiem zarysujesz tylkiem wsiadajac do auta (jak tomirek) to nikt na takie cos nie zwroci uwagi, jak bedziesz sie modlil nad kolami to zwroci to czyjas uwage. Regulowalem kiedys cisnienie w swoim aucie i za 1min mialem ochroniarza obok, ktory sprawdzil co robie i czy to moje auto (zapytal grzecznie). To byla taka uwaga ku przestrodze tych co by chcieli powietrze spuszczac, zeby sie nie dziwili.

Napisano

> Wtedy myśle by się nauczył - ale czy warto schodzić do ich poziomu?

Sposób nie najlepszy, ale często najskuteczniejszy.

> Zdecydowanie lepiej, ale ZAWSZE będzie ktoś co posadzi babola...

> choćbyś wpierdzielił wszystkim kapeluszom i porysował im fury i

> tak ktoś taki się znajdzie...

I na to trzeba im zwracać uwagę.

Napisano

> moim zdaniem piszesz o dwóch różnych rzeczach.

> To czego z Waszych wypowiedzi nie zaakceptuję to wielokrotne

> podkreslanie koniczności "wzięcia sprawy w swoje ręce" i karania

> ćwoków poprzez rękoczyny.

nigdzie nie napisałem ze bym zlał kogoś w podpobnej sytuacji. Owszem do rękoczynów mogłoby dojść ale tylko i wyłacznie gdyby ktoś do mnie z łapami wyskoczył.

zreszta sam napisałes ze chętnei spuściłbyś powietrze z kół, jak to nazwać jak nie wzięcie spraw w swoje ręce.

Podkreślam raz jeszcze nigdzie w tym wątku nie pisałem o wymierzaniu sprawiedliwości a jedynie o fakcie spowodowania nieumyslnego uszkodzenia w aucie innej osoby powodującej utrudnienia. I to są dwie różne rzeczy

Napisano

> przygotuj się na mocne uderzenie. zaraz na Ciebie też naskoczą

Juz sie gotuje. Po prostu na motkaciku nie trzeba byc dlugo zeby trafic na kilka postow w dodatku wlasnie opowiedziane z dwoch punktow widzenia (to co wyzej napisalem). Ciekawie by bylo jakby ten o ktorym pisze tomirek tez byl autokacikowiczem i napisal niezaleznie swoja wersje. W ten sposob mogloby sie tak zdarzyc ze osoby popierajace tomirka popieralyby tez tego drugiego (albo odwrotnie czyli niezgadzajacy sie z tomirkiem, niezgadzaliby sie tez z tym drugim).

Napisano

> Jak przypadkiem zarysujesz tylkiem wsiadajac do auta (jak tomirek) to

> nikt na takie cos nie zwroci uwagi, jak bedziesz sie modlil nad

> kolami to zwroci to czyjas uwage. Regulowalem kiedys cisnienie w

> swoim aucie i za 1min mialem ochroniarza obok, ktory sprawdzil

> co robie i czy to moje auto (zapytal grzecznie). To byla taka

> uwaga ku przestrodze tych co by chcieli powietrze spuszczac,

> zeby sie nie dziwili.

to miales chyba wyjatkowego pecha albo moze wtedy bardzo podejrzanie wygladales hehe.gif

Napisano

> Zawsze mozna przeedytowac.

> To nie wiem skad ta troska o tych, ktorzy zle parkuja ?

Nie chodzi tylko o tych co źle parkują. A jak na ulicy idziesz i ktoś na Ciebie wpadnie, albo nie daj Boże trąci siatką z zakupami to też mu wpierdziel spóścisz?

Z mojego

> doswiadczenia wynika, ze w wiekszosci przypadkow robia to z

> lenistwa i glupoty, w malym stopniu z braku umiejetnosci. Ci co

> nie umieja parkowac jada sobie na wolne miejsca i tam sie

> ewentualnie krzywo ustawiaja nikomu nie wadzac, natomiast jak

> ktos zastawia drzwi kierowcy auta obok pomimo, ze miejsca jest

> dosc to jest to chamstwo, ktore trzeba jakos pietnowac.

Bo jak

> ktos nie umie parkowac, a mimo to pcha sie pomiedzy dwa inne

> auta ryzykujac uszkodzenia i blokowanie to juz chyba nawet

> gorzej niz debil.

Święta racja

> Nasz system nauki kierowcow jest jaki jest, ale jedno powinni ludziom

> wpajac - poszanowanie dla innych. Czesc kursantow sobie to

> przyswoi czesc nie i ta pozostala czesc w jakis sposob powinna

> byc pietnowana i pozbawiana prawa jazdy.

Owszem, może pozbawiana PJ - napewno piętnowana. Ale Wy piszecie o naruszeniu dóbr osobistych i nietykalności cielesnej a to już inna para kaloszy.

Napisano

> nigdzie nie napisałem ze bym zlał kogoś w podpobnej sytuacji. Owszem

> do rękoczynów mogłoby dojść ale tylko i wyłacznie gdyby ktoś do

> mnie z łapami wyskoczył.

> zreszta sam napisałes ze chętnei spuściłbyś powietrze z kół, jak to

> nazwać jak nie wzięcie spraw w swoje ręce.

A GDZIE KOLEGA TO WYCZYTAŁ JEŻELI WOLNO ZAPYTAĆ? MOŻE MIĘDZY WIERSZAMI?

> Podkreślam raz jeszcze nigdzie w tym wątku nie pisałem o wymierzaniu

> sprawiedliwości a jedynie o fakcie spowodowania nieumyslnego

> uszkodzenia w aucie innej osoby powodującej utrudnienia. I to są

> dwie różne rzeczy

Napisano

> Słuchaj - raz byłem w gorszej sytuacji niż Tomirek ale jakoś się

> upchałem do auta bez demolki buraka...

Czasem sie nie da, czasem stajesz prawym bokiem blisko np. sciany bo chcesz zostawic sporo miejsca dla siebie z lewej i dla innych obok, przyjezdza jakis kretyn, zastawia i co wtedy ? Ja mam sedana, przez bagaznik nie wejde.

> Nie jestem za takimi siłowymi rozwiązaniami, ale w moim odczuciu,

> ale jeśli ktoś koniecznie miałby "uczyć" gamonia źle

> parkujacego to taki sposób moim zdaniem byłby lepszy niz

> porysoawani auta albo oklep.

Dodam taka mala uwage - w wiekszosci przypadkow taki gamon nie powiaze ze soba faktu zablokowania kogos i spuszczonego powietrza, wrodzona inteligencja oraz nabyta wiedza nie ogarniaja takiego przypadku. Trzeba mu to bardziej bezposrednio przekazac, kiedsys tu, albo na innym forum ktos sie chwalil, ze wozi w schowku takie fajne nalepki formatu A5, bardzo trudne do zerwania z napisem "Jestem dupkiem, ktory nie umie parkowac" - genialna sprawa.

Napisano

> Sposób nie najlepszy, ale często najskuteczniejszy.

> I na to trzeba im zwracać uwagę.

Jaki sposób kolega proponuje. Złamanie nosa, wybicie zeba, czy moze połamanie nadragstków?

Napisano

> Nie chodzi tylko o tych co źle parkują. A jak na ulicy idziesz i ktoś

> na Ciebie wpadnie, albo nie daj Boże trąci siatką z zakupami to

> też mu wpierdziel spóścisz?

Zwykle nie, ograniczam sie tylko do K.Z.P. zlosnik.gif

Napisano

> A GDZIE KOLEGA TO WYCZYTAŁ JEŻELI WOLNO ZAPYTAĆ? MOŻE MIĘDZY

> WIERSZAMI?

Tak dokładnie między wierszami,

Quote:

> Najlepiej takiemu palantowi spuscic powietrze z 2 kol i potem sobie

> spokojnie popatrzec z daleka jak sie bedzie akcja rozwijala

O, i to jest chyba optymalnym rozwiązaniem.


poklask i aprobata może nie stanowi o samym czynie ale o jego akceptowaniu,

innymi słowy za brak udzielenia pierwszej pomocy ofierze wypadku też można beknąć, kmini kolega o czym mówie ????

Napisano

> Tak pytam, bo ja dla przykladu bym sie wsciekl gdyby ktos przejechal

> mi po lakierze po tym jak np. bardzo sie gdzies spieszylem, albo

> kupilem nowe, wieksze auto i nieprzyzwyczajony do jego wielkosci

> nieswiadomie bym stanal za blisko.

> Zaloze sie ze Ty tez.

Że co? zlosnik.gif Jak nieświadomie? Znaczy się... oczu nie miał, czy jak? Nie widział, gdzie parkuje? zlosnik.gif Jak ktoś głowę w domu zostawia, to nie powinien za kółko siadać. screwy.gif

Napisano

> Tak dokładnie między wierszami,

> Quote:

> O, i to jest chyba optymalnym rozwiązaniem.

> poklask i aprobata może nie stanowi o samym czynie ale o jego

> akceptowaniu,

> innymi słowy za brak udzielenia pierwszej pomocy ofierze wypadku też

> można beknąć, kmini kolega o czym mówie ????

zlosnik2.gif a co ma piernik do wiatraka smile.gif dobre porownanie sytuacji parkingowej do wypadku z ofiarami smile.gif Ciekawe jaki post nam zafundujesz, dlugi i sklaniajacy do refleksji smile.gif

Napisano

> Że co? Jak nieświadomie? Znaczy się... oczu nie miał, czy jak? Nie

> widział, gdzie parkuje? Jak ktoś głowę w domu zostawia, to nie

> powinien za kółko siadać.

Różnie to bywa. A moze to kobita była zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.