Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Na zdjęciu z radaru nie widać kierowcy...

Featured Replies

Napisano

Znajomego wezwano na komisariat pod pretekstem nałożenia mandatu za przekroczenie prędkości zarejestrowane fotoradarem...

Na zdjęciu nie widać jednak twarzy kierowcy, auto ma 2 współwłaścicieli a użytkowane jest nieraz nawet przez 4 osoby...

Na kogo w takim przypadku nałożyć mandat i punkty karne? Czy policjant musi pokazać zdjęcie zrobione przez fotoradar właścicielowi pojazdu czy ma prawo nałożyć mandat nie pokazując go?

Napisano

> Znajomego wezwano na komisariat pod pretekstem nałożenia mandatu za

> przekroczenie prędkości zarejestrowane fotoradarem...

> Na zdjęciu nie widać jednak twarzy kierowcy, auto ma 2

> współwłaścicieli a użytkowane jest nieraz nawet przez 4 osoby...

> Na kogo w takim przypadku nałożyć mandat i punkty karne? Czy

> policjant musi pokazać zdjęcie zrobione przez fotoradar

> właścicielowi pojazdu czy ma prawo nałożyć mandat nie pokazując

> go?

To bardzo proste... niech ten znajomy poda im, że autem jechał xiang yong bonk z chińskiej republiki ludowej zamieszkały przy ulicy ongjingsang 174/87 bo np. chciał kupić auto i się nim przejechać biglaugh.gif i zostawił ci swoje dane biglaugh.gif bo prosił o kontakt biglaugh.gif

oni oczywiście tego nie sprawdzą, bo nie mają jak wink.gif

Napisano

policjant musi pokazać foto i teoretycznie powinnien dać kopię ale nie zawsze dają, co do mandatu to ktoś tu ostanio opisywał jak adwokat wybronił kogoś od mandatu ponieważ też nie było widac twarzy kierującego a właściciel auta nie pamiętał kto akurat danego dnia jeździł a podobno za niepamięć nie można nikogo ukarać, a jak nie wie kto prowadził to nie może wskazać bo popełniłby przestępstwo polegające na wprowadzeniu organów ścigania w błąd...

ps. adwokat chyba był z tej firmy http://www.das.pl/doc.php

Napisano

> Znajomego wezwano na komisariat pod pretekstem nałożenia mandatu za

> przekroczenie prędkości zarejestrowane fotoradarem...

> Na zdjęciu nie widać jednak twarzy kierowcy, auto ma 2

> współwłaścicieli a użytkowane jest nieraz nawet przez 4 osoby...

> Na kogo w takim przypadku nałożyć mandat i punkty karne? Czy

> policjant musi pokazać zdjęcie zrobione przez fotoradar

> właścicielowi pojazdu czy ma prawo nałożyć mandat nie pokazując

> go?

Kolega tak miał oslabiony.gif Powiedział że nie wie kto jechał wink.gifMandat dostał , ale punktów karnych już nie swiety.gif

Napisano

> Kolega tak miał Powiedział że nie wie kto jechał Mandat dostał ,

> ale punktów karnych już nie

jak nie widac twarzy to na ten temat byl artykul w gazecie calkiem niezly rotfl.gif

Napisano

Bylo niedawno, polecam lekture:

http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=276883699&page=0&fpart=1&vc=1

Krotko mowiac te watki do niczego nie prowadza, kazdy ma swoje racje. Jeden twierdzi, ze moga Ci naskoczyc, inny ze i tak dostaniesz mandat albo grzywne. Moja opinia jest gdzies w linku.

Napisano
  • Autor

> policjant musi pokazać foto i teoretycznie powinnien dać kopię ale

> nie zawsze dają, co do mandatu to ktoś tu ostanio opisywał jak

> adwokat wybronił kogoś od mandatu ponieważ też nie było widac

> twarzy kierującego a właściciel auta nie pamiętał kto akurat

> danego dnia jeździł a podobno za niepamięć nie można nikogo

> ukarać, a jak nie wie kto prowadził to nie może wskazać bo

> popełniłby przestępstwo polegające na wprowadzeniu organów

> ścigania w błąd...

> ps. adwokat chyba był z tej firmy http://www.das.pl/doc.php

właśnie znalazłem taki artykuł... K L I K

Być może jemu też się uda... hmm.gif

Napisano

> właśnie znalazłem taki artykuł... K L I K

> Być może jemu też się uda...

to bylo cos w tym stylu: wzywa cie policja, stawiasz sie i pokazuja ci zdjecie na ktorym jest samochod o numerach rejestracji takich jak ma twoje auto. policjant pyta cie o personalia kierujacego. mowisz ze nie pamietasz bo masz prawo niepamietac, jesli zacznie cie zmuszac do podania uzytkownika ktorego nie pamietasz bo ewidencji pojazdu nie prowadzisz, mozesz podac funkcjonariusza do sadu o przymuszenie do skladania falszywych zeznac, bo skoro nie pamietasz kto prowadzil pojazd a oni wymagaja danych to zeby cos podac musisz sklamac. jesli nie podasz danych sprawe kieruja do sadu. w sadzie tak samo, nie wiesz kto kierowal pojazdem, pokazuja zdjecie i pytaja czy to twoj pojazd, na co odpowiadasz ze marka/model taki sam, kolor tez, numery to oznaczenia ktore latwo mozna ukrasc i podczepic do innego samochodu jak robia to np: zlodzieje paliwa a jesli nie widzisz czy w srodku masz swoje rzeczy badz nie widzisz numerow nadwozia/podwozia/silnika to nie mozesz okreslic czy to napewno twoje auto. wiec skoro brak jest sprawcy wykroczenia to sprawe umarzaja z powodu nie wykrycia sprawcy i 30.GIF

Napisano

Sr..w banie jeśli nie zgłosił kradzieży tablic to karę ponosi właściciel pojazdu, jeżeli nie on prowadził to może żądać zwrotu od zapłaconego mandatu na drodze cywilno -prawnej od kierującego wówczas tym autem

Napisano

> Sr..w banie jeśli nie zgłosił kradzieży tablic to karę ponosi

> właściciel pojazdu,

Ale zeby auto mialo takie same tablice wcale nie trzeba ich krasc. Wile zakladow dorabia tablice. Coprawda nie sa legalne, ale wygladaja tak samo. Na twoim aucie moga byc twoje, a na innym takim samym te dorobione. I co wtedy?

Napisano

> Sr..w banie jeśli nie zgłosił kradzieży tablic to karę ponosi

> właściciel pojazdu, jeżeli nie on prowadził to może żądać zwrotu

> od zapłaconego mandatu na drodze cywilno -prawnej od kierującego

> wówczas tym autem

albo np nie wiesz kto jechal autem, a oni nie moga udowodnic kto to. i co ? smile.gif

wtedy tylko dac na tace za zaoszczecona kase wink.gif

pozdro

Napisano

> Znajomego wezwano na komisariat pod pretekstem nałożenia mandatu za

> przekroczenie prędkości zarejestrowane fotoradarem...

> Na zdjęciu nie widać jednak twarzy kierowcy, auto ma 2

> współwłaścicieli a użytkowane jest nieraz nawet przez 4 osoby...

> Na kogo w takim przypadku nałożyć mandat i punkty karne? Czy

> policjant musi pokazać zdjęcie zrobione przez fotoradar

> właścicielowi pojazdu czy ma prawo nałożyć mandat nie pokazując

> go?

zawsze może powiedziec że leżał pijany na tylnym siedzeniu i niema pojęcia kto w tym czasie prowadził samochód zlosnik.gif wracał z imprezy na której było 150 znajomych osób i jak chcą to mogą popytać zlosnik.gif bo każdy mógł Cię odwiesc do domu zlosnik.gif

Napisano

> zawsze może powiedziec że leżał pijany na tylnym siedzeniu i niema

> pojęcia kto w tym czasie prowadził samochód wracał z imprezy

> na której było 150 znajomych osób i jak chcą to mogą popytać

> bo każdy mógł Cię odwiesc do domu

Skoro leżał - to pewnie nie miał zapiętych pasów. No to mandacik za niemanie pasów.. zlosnik2.gif

Napisano

Było milion razy.

Niech znajomy powie ze wtedy był nawalony i odwoził go taksiarz do chaty. Ja spytaja z jakiej korporacji to niech powie ze nie wie, bo byl nawalony i nie pamieta. To wszystko.

Napisano

> Skoro leżał - to pewnie nie miał zapiętych pasów. No to mandacik za

> niemanie pasów..

dobrzy koledzy zapieli go napewno żeby se krzywdy nie zrobił jak byl naprany zlosnik.gif

Napisano

> Bylo niedawno, polecam lekture:

> http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=276883699&page=0&fpart=1&vc=1

> Krotko mowiac te watki do niczego nie prowadza, kazdy ma swoje racje.

Masz rację to trochę bicie piany bo większość z nas teoretyzuje bądź powołuje sie na znajomego znajomego co ma szwagra.

Ja natomiast miałem taka sutuację wklejałem ja zresztą wielokrotnie.

klik

Delco

Napisano

> To bardzo proste... niech ten znajomy poda im, że autem jechał xiang

> yong bonk z chińskiej republiki ludowej zamieszkały przy ulicy

> ongjingsang 174/87 bo np. chciał kupić auto i się nim przejechać

> i zostawił ci swoje dane bo prosił o kontakt

> oni oczywiście tego nie sprawdzą, bo nie mają jak

Gorzej jak się zaprą is sprawdzą, bo istnieją międzynarodowe bazy informacji teleadresowych. A potem Ci dolożą koszt połaczeń międzynarodowych i grzywnę w SG za składanie fałszywych zeznań i umyślne wprowadzanie w błąd organów. A prędzej czy później zaczną tak robić, bo ilośc takich kombinacji jest spora.

Swojego czasu opisywałem tutaj przypadek cudzoziemca, który będąc dyrektorem dużej zagranicznej firmy spowodował autem na zagranicznych numerach kolizję w Warszawie i potem się łgał od potwierdzenia zdarzenia, co według polskich przepisów ubezpieczeniowych uniemożliwiało wypłacenie poszkodowanemu odszkodowania. I ubezpieczenie też mi powiedziało, że "nic nie mogą więcej zrobić". A genetleman był pewien swojej pozycji i że jakiś tam "lokales" w sumie to mu może nagwizdać.

Zlokalizowanie gentlemana, włącznie z adresem mailowym i numerami komórek zajęło mi kilka dni, potem dostał prawną propozycję nie do odrzucenia i bardzo szybko sprawę rozwiązał w sposób zadawalajacy dla poszkodowanego.

Jeżeli mogę ja, to policja też sobie poradzi. Powiesz, że złapanie jednego przy łącznej liczbie takich przypadków nic nie da? Da. Jestem pewien, że w firmie tamtego pana (bardzo dużej kororacji międzynarodowej) już wszyscy wiedzą, że w Polsce jednak nie zawsze jest tak łatwo się wykpić z kolizji i nie oplaca się kombinować w świetle możliwych konsekwencji - a były duże, do możliwości utraty pracy włącznie.

Egzekwowanie prawa nie polega na łąpaniu wszystkich za wszystko, tylko na wytworzeniu wrażenia, że to jest możliwe zlosnik.gif

Napisano

> Gorzej jak się zaprą is sprawdzą, bo istnieją międzynarodowe bazy

> informacji teleadresowych.

Ale akurat w Chinach pewnie wiele milionów osób nie figuruje w bazach. Poza tym to znam tylko nazwisko chińczyka fonetycznie toz nie jestem w stanie zapamiętać znaków alfabetu. A może ten chińczyk uprościł wymowę swojego nazwiska żeby polak mógł to wymówić?

W USA poznałem Libańczyka na którego wszyscy mówili John. Zastanawiałem sie dlaczego? Okazało sie że ów Libańczyk sam zmienił swoje imie bo nikt w USA nie mógł wymówwić jego własnego . I ja byłem jedynym który mowił do niego Jusuf. Znałem też japończyka do którego wszyscy mówili Fred. Okazało się że jego imię "siuicziro" można zapisać po japoński bardzo podobnie do imienia Fred.

I w takich wypadkach baza teleadresowa jest bezradna.

Delco

Napisano

> I w takich wypadkach baza teleadresowa jest bezradna.

Dlatego w ramach systemów ewidencji ludności na całym świecie są prowadzone potężne i zaawansowane prace nad notacją nazwisk z krajów o alfabetach innych, niż łaciński. I to w celach znacznie poważniejszych, niż drobne wykroczenia drogowe. Ale takie też rozwiążą.

Niezależnie od tego, w paszportach wykonanych z użyciem alfabetu niełacińskiego są/będą obowiązkowe pola zawierające jednoznaczną transkrypcję łacińską danych osobowych.

Z drugiej strony tłumaczenie, że dało się samchód całkowicie nieznanemu jegomościowi, którego nazwiska nawet się nie jest w stanie wymówić, zalatuje nieco śmiesznością i kombinowaniem.

Poza tym tak naprawdę policja nie ma obowiązku okazać obwinionemu lub podejrzanemu twarzy na zdjęciu. Może go po prostu zapytać, czy przyznaje się, że dnia X w miejscu Y o godzinie H prowadził pojazd ZZZ. I jeżeli gostek twardo się wyprze i powie że nie, skierują sprawę do sądu, w którym okażą zdjęcie z wyraźną twarzą i będzie głupio i boleśnie. To są standardowe taktyki dochodzeniowe - organa wcale nie pokazują wszystkim zaangażowanym w sprawę całego materiału dowodowego na etapie przedsądowym. A zdjęcie jest materiałem dowodowym, jak każdy inny materiał.

Przed laty policja w RFN stosowała prostą metodę: popełniłeś wykroczenie, które zarejestrowali kamerą monitoringową. Zatrzymywali Cię kilkanaście km dalej i pytali - czy pan się przyznaje do tego i tego? Jeżeli się zgodnie z prawdą przyznałeś, kończyło się na standardowym mandacie. Jeżeli szedłeś w zaparte, wieźli Cię na komisariat, na którym już mieli przygotowane zdjęcie i wtedy łganie się kończyło. Tyle, że koszty już były znacznie większe.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.