Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Moje zmagania z Kat. A🙈

Featured Replies

Napisano
5 godzin temu, kondziu napisał(a):

Dzień dobry.

Właśnie wróciłem z egzaminu praktycznego  na kat.A- wynik pozytywny 😀

Pozdrawiam i trzymam qciuki za tych, którzy są jeszcze przed egzaminem.

ps zdane za pierwszym podejściem 🙃

Kurcze moje pragnienie na razie śmigam 125 drag Starem i już 3 sezon za mną. Przeraża mnie trochę wizja robienia tych manewrów cyrkowych. Niestety ale tak do wygląda z moje perspektywy by zrobić manewr muszę łamać prawo i odkręcać manetkę by zmieścić się w idiotycznym czasie....

Napisano
1 godzinę temu, wojteq85 napisał(a):

Kurcze moje pragnienie na razie śmigam 125 drag Starem i już 3 sezon za mną. Przeraża mnie trochę wizja robienia tych manewrów cyrkowych. Niestety ale tak do wygląda z moje perspektywy by zrobić manewr muszę łamać prawo i odkręcać manetkę by zmieścić się w idiotycznym czasie....

Nie jeździ się na czas ;) podczas egzaminu. 

Skoro taki gość jak ja, który nigdy nie jeździł na moto dał radę to Ty tym bardziej dasz; 

W mojej opinii każdy człowiek, który chciałby jeździć -choćby  skuterem (nawet z prawem jazdy B), powinien przejść jakieś szkolenie. Wiem po sobie, że nie umiałem nic -pomimo, że skuterem sobie radziłem , to po kursie i jazdach z instruktorem wiem, że zrobiłem to dla  swojego bezpieczeństwa.  

Skoro masz jakiś problem z manewrami to powinieneś poćwiczyć  pod okiem instruktora-nawet nie dla Kat A ale dla siebie .

Zdałem egzamin ale następne co zrobię to kolejne jazdy z instruktorem-  poza miastem(może później na torze?).

Same „manewry na placu” są do przejścia, najbardziej kretynskie sa te ruchy głową lewo /prawo ;) , i ewentualny koniec egzaminu jak pomylisz w stresie przełącznik świateł, czy najechanie na linie podczas przepychania moto.

 

Napisano
4 minuty temu, kondziu napisał(a):

Same „manewry na placu” są do przejścia, najbardziej kretynskie sa te ruchy głową lewo /prawo

 

One nie są kretyńskie. To znaczy generalnie. Na egzaminie musisz je tylko kretyńsko pokazać :hehe:

Ale w większości przypadków egzamin to jest częściowo taka szopka :phi:

 

Napisano
2 godziny temu, wojteq85 napisał(a):

Niestety ale tak do wygląda z moje perspektywy by zrobić manewr muszę łamać prawo i odkręcać manetkę by zmieścić się w idiotycznym czasie....

 

Podkręć jasność, bo nie rozumiem ;)

 

Napisano
51 minut temu, kiziuk napisał(a):

 

One nie są kretyńskie. To znaczy generalnie. Na egzaminie musisz je tylko kretyńsko pokazać :hehe:

Ale w większości przypadków egzamin to jest częściowo taka szopka :phi:

 

Inaczej-kretynska jest ta szopka z kręceniem głową; jestem przekonany, że podczas  spoglądania w lewo i prawo na egzaminie i tak nikt nie widzi  co się dzieje dookoła, bo jest skupiony na markowaniu, zaznaczaniu ruchu niż fizycznym rejestrowaniu otoczenia.

Przy okazji nie rozumiem dlaczego na B jest wymagane 30h, a na A wystarczy 20h jazd.

Imo bezpieczniej  wyszłoby 30h praktyki i przeanalizowanie zasad egzaminu na placu.  

Napisano
12 godzin temu, kondziu napisał(a):

Inaczej-kretynska jest ta szopka z kręceniem głową; jestem przekonany, że podczas  spoglądania w lewo i prawo na egzaminie i tak nikt nie widzi  co się dzieje dookoła, bo jest skupiony na markowaniu, zaznaczaniu ruchu niż fizycznym rejestrowaniu otoczenia.

Przy okazji nie rozumiem dlaczego na B jest wymagane 30h, a na A wystarczy 20h jazd.

Imo bezpieczniej  wyszłoby 30h praktyki i przeanalizowanie zasad egzaminu na placu.  

By była jasność do tego pije...że 

 Slalom szybki ...

Sposób wykonania zadania:

 

a) średnia prędkość (jednego z dwóch) przejazdów nie może być mniejsza niż 30 km/h.

 

Ominięcie przeszkody

-2-krotny przejazd pasem ruchu na którym ustawiona jest przeszkoda . Prędkość najazdu w wyznaczonym miejscu (wyłącznie od strony najazdu) nie może być mniejsza niż 50km/h!!!. 

 

Czy w normalnym ruchu nie ma czegoś takiego jak  prędkość minimalna ma.byc dostosowana do warunków na drodze a nie do jakiegoś widzimisię. Więc to jak dla.mnie do poprawki bo chyba wymyślał to jakiś gość co nie siedział na motorze.

 

 

 

Napisano
2 godziny temu, wojteq85 napisał(a):

Czy w normalnym ruchu nie ma czegoś takiego jak  prędkość minimalna ma.byc dostosowana do warunków na drodze a nie do jakiegoś widzimisię

 

To nie chodzi o to, że zakładasz, że prędkość ma być dostosowana. 

Chodzi o to, że jeśli będzie dostosowana i będzie wyższa, niż prędkość samostabilności Twojego motocykla, to nadal musisz umieć skutecznie wykonać manewr w razie takiej konieczności. 

 

EDIT:

pamiętam, że jak wracałem swoim pierwszym motocyklem po kupnie, miałem problem ze zmieszczeniem się w zakręt na skrzyżowaniu, bo instruktor nie uznał za stosowne, żeby wyjaśnić fizykę ruchu motocykla powyżej prędkości samostabilności. 

Na kursie nie było problemu, bo po paru godzinach jeździło się raczej bardzo powoli. 

Edytowane przez kiziuk

Napisano
Godzinę temu, kiziuk napisał(a):

 

To nie chodzi o to, że zakładasz, że prędkość ma być dostosowana. 

Chodzi o to, że jeśli będzie dostosowana i będzie wyższa, niż prędkość samostabilności Twojego motocykla, to nadal musisz umieć skutecznie wykonać manewr w razie takiej konieczności. 

 

EDIT:

pamiętam, że jak wracałem swoim pierwszym motocyklem po kupnie, miałem problem ze zmieszczeniem się w zakręt na skrzyżowaniu, bo instruktor nie uznał za stosowne, żeby wyjaśnić fizykę ruchu motocykla powyżej prędkości samostabilności. 

Na kursie nie było problemu, bo po paru godzinach jeździło się raczej bardzo powoli. 

Na moim kursie nie wspomnieli o przeciwskręcie... i tak można w nieskończoność, jedno co pewne uczą zdać, a nie jeździć...

Chociaż mojej lepszej połówce nie powiedzieli, nawet jak wygląda egzamin i nie zdała za pierwszym razem, bo nie wiedziała, co ma zrobić obowiązkowego na egzaminie (następnego dnia po moim krótkim instruktażu egzamin poszedł bezbłędnie).

Napisano
Godzinę temu, Request napisał(a):

Na moim kursie nie wspomnieli o przeciwskręcie... i tak można w nieskończoność, jedno co pewne uczą zdać, a nie jeździć...

 

U mnie to było 13 lat temu - w sensie, że przed zmianą przepisów o egzaminowaniu. Na egzaminie nie było ćwiczeń pod tytułem slalom wolny i szybki więc w zasadzie przeciwskręt nie był mi potrzebny :hehe: Gdybym wówczas miał zdać dzisiejszy egzamin, to z powyższego powodu bym go nie zaliczył (to znaczy zaliczyłbym, bo by mnie wówczas tego musieli nauczyć :phi:). Stąd też twierdzę, że aktualne wymogi egzaminacyjne nie są bes sęsu :bzik:

Co ciekawe, instruktor był z tych jeżdżących. Na jazdach jechał na plecaku.

 

Napisano

Mój w samochodzie 🤣

Napisano
5 godzin temu, Request napisał(a):

Na moim kursie nie wspomnieli o przeciwskręcie...

 

 

Tak się zastanawiam - jak ludzie jeździli motocyklami przed (nie wiem, jak to celnie nazwać) epoką/modą/koniecznością_używania/inne* przeciwskrętu? :hmm:

W 1995 r. nikt nawet nie napomknął się o przeciwskręcie... :blush:

 

*niepotrzebne skreślić

 

Napisano
12 godzin temu, Keryp_ napisał(a):

Tak się zastanawiam - jak ludzie jeździli motocyklami przed (nie wiem, jak to celnie nazwać) epoką/modą/koniecznością_używania/inne* przeciwskrętu? :hmm:

W 1995 r. nikt nawet nie napomknął się o przeciwskręcie... :blush:

 

Pewnie intuicyjnie - jak się raz rozpędzisz, to nagle kierownica działa odwrotnie ;) i potem już jakoś idzie.

Tylko wtedy do świadomości działania jeszcze daleko i bywają problemy z głową. Nawet na jutubie niemało było takich, co na łukach jechali prosto.

 

Ale, jak sobie na przykład weźmiesz książkę pana Więckowskiego z 1969 roku, to o technice pokonywania zakrętów (versus budowa i eksploatacja motocykla) jest jedna strona (w dodatku głupot, z dzisiejszego punktu widzenia). To chyba nieźle pokazuje stan wiedzy w tamtym okresie.

 

Nie wiem, co było w naszej literaturze w latach 90-tych, ale w zachodniej ta wiedza się dopiero budowała.

 

Napisano
W dniu 15.08.2024 o 11:14, wojteq85 napisał(a):

By była jasność do tego pije...że 

 Slalom szybki ...

Sposób wykonania zadania:

 

a) średnia prędkość (jednego z dwóch) przejazdów nie może być mniejsza niż 30 km/h.

 

Ominięcie przeszkody

-2-krotny przejazd pasem ruchu na którym ustawiona jest przeszkoda . Prędkość najazdu w wyznaczonym miejscu (wyłącznie od strony najazdu) nie może być mniejsza niż 50km/h!!!. 

 

Czy w normalnym ruchu nie ma czegoś takiego jak  prędkość minimalna ma.byc dostosowana do warunków na drodze a nie do jakiegoś widzimisię. Więc to jak dla.mnie do poprawki bo chyba wymyślał to jakiś gość co nie siedział na motorze.

 

 

 

Wiesz przy db pogodzie te prędkości (30 i 50) nie są ciężkie na egzaminie.

Ominięcie przeszkody miałem na bramce wjazdowej  59 i 61 km/h 😂  wiec spokojnie się da. Moim zdaniem trzeba sie postarać aby stracić pachołki przy ominięciu podczas tego zadania.

Jesli chodzi o slalom szybki to IMO kluczem jest wjazd do zadania ze stałą prędkością ok 30km/, i dalej przejazd ze stałą prędkością, a następnie  przyspieszenie przy ostatnim pachołku.

Przy tej technice zdajemy egzamin i w gratisie mamy naukę kontroli manetki.

Ćwiczyłem na placu bez radarów ta technikę i na egzaminie poszło gładko. Problem pojawiał się jak próbowałem zrobić szybki slalom z prędkością bliskiej 40km/h -brakowało miejsca między słupkami  😂

 

Największym problemem są:

-kiepskie szkoły jazdy-powinna uczyć jeździć i przy okazji zdać egzamin.

-ludzie powinni weryfikować szkoły, czytać opinie, podjechać na plac i zobaczyć jak wygląda szkolenie-a nie brać najbliższą miejsca zamieszkania ewentualnie najtańszą.

-głupoty na YT-jak oglądałem przed egzaminem porady to zgłupiałem - polecam nie oglądać ale skupić się na tym co się nauczyło 😉

Przypomina mi się jeden filmik gdzie gość radzi aby szybki slalom zrobić -najazd z prędkością poniżej 30km/h(ok 26km) i przyspieszać podczas slalomu…

Moze się nie znam ale przy przyspieszaniu moto się raczej prostuje więc ta technika raczej nie powinna być polecana?

 

ps wracając do szybkiego slalomu -przykład z mojej okolicy- ostatnio mamy takie warunki pogodowe jakie mamy-raz słońce a raz nawałnica -wyobraźcie sobie, że gość przychodzi na egzamin, jest ślisko

i pada, pyta egzaminatora czy może dostosować prędkość do warunków atm.(czytaj zwolnić skoro jest  ślisko) -otrzymuje odpowiedź, że ma robić wszystko bez zmian  (przy zadanych prędkościach) -trochę  słabo -niebezpiecznie. 

 

 

Edytowane przez kondziu

Napisano

Gratulacje. Teraz tylko pozostaje życzyć tyle wyjazdów ile powrotów. 

Napisano
W dniu 14.08.2024 o 12:31, kondziu napisał(a):

Dzień dobry.

Właśnie wróciłem z egzaminu praktycznego  na kat.A- wynik pozytywny 😀

Pozdrawiam i trzymam qciuki za tych, którzy są jeszcze przed egzaminem.

ps zdane za pierwszym podejściem 🙃

Gratulacje. Teraz pozostaje życzyć tyle wyjazd co powrotów.

Napisano
  • Autor
W dniu 14.08.2024 o 18:46, wojteq85 napisał(a):

Kurcze moje pragnienie na razie śmigam 125 drag Starem i już 3 sezon za mną. Przeraża mnie trochę wizja robienia tych manewrów cyrkowych. Niestety ale tak do wygląda z moje perspektywy by zrobić manewr muszę łamać prawo i odkręcać manetkę by zmieścić się w idiotycznym czasie....

Tak samo myślałem, że to jest nie do przejścia, a udało się zdać za pierwszym razem;). Ważne aby trafić na kogoś kto Cię nauczy czegoś a nie tylko jakichś głupich schematów typu właśnie odkręcanie dopiero po minięciu ostatniego pachołka albo ustawianie się na wymalowanej linii bo jak ustawię się 2m dalej to już źle🤣.
Ja żałuję że tak późno zapisałem się na kurs to też się bałem placu...

Napisano
W dniu 24.08.2024 o 15:54, Mr_Hyde napisał(a):

Tak samo myślałem, że to jest nie do przejścia, a udało się zdać za pierwszym razem;). Ważne aby trafić na kogoś kto Cię nauczy czegoś a nie tylko jakichś głupich schematów typu właśnie odkręcanie dopiero po minięciu ostatniego pachołka albo ustawianie się na wymalowanej linii bo jak ustawię się 2m dalej to już źle🤣.
Ja żałuję że tak późno zapisałem się na kurs to też się bałem placu...

Też myślę nad tym by może w końcu podjac wyzwanie i zapisać się do jakiejś normalnej szkoły. Wcześniej byłem w szkole jazdy która była bardzo tania i z ceną szła też jakość usług. Poszedłem tam bo już umiałem jeździć zarówno na kat B jak i później na B+E. W pierwszym przypadku to instruktor powiedział "jeździsz jak cajmer" a w drugim obgadal mnie przy innych instruktorach i klientach że "nic nie umiem i kozacze" dziwne bo wszystkie manewry zrobiłem po godzinie jazdy (tak, jeździłem już z lawetą). Mnie przed tym strzymuje notoryczne zmęczenie (małe dziecko, praca, choroba bliskiej mi osoby). Ale nie o tym... grunt to trafić na normalną osobę która rzeczywiście nauczy zdać bo jeździć to wiadomo :)

  • 3 tygodnie później...
Napisano

Ja robiłam kat. A w Czechach, wykułam 1000 pytań z teorii po czesku 😄, egzamin na placu jest nieco łatwiejszy niż w PL, za to miasto, jak się trafi sk%rwYsyn egzaminator to podobnie jak w PL. Osobny temat to wyciągniecie tego dokumentu z urzędu w Czechach dla polki - robią problemy.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.