Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

dziecko w aucie

Featured Replies

Napisano

> No niekoniecznie jego. Jak podczas wypadku zrobi sobie kuku to z

> twoich podatków będą go leczyli.

w takich przypadkach razcej nie ma mowy o leczeniu.

wypłata z zusu jednorazowa

Napisano

> przy czołowce takie dziecko nie jest tylko jego problemem bo ktoś

> może nim dostać w twarz

2-3 letnie dziecko po przeciśnięciu go przez przednią szybę to raczej kogoś obryzga niż uderzy...

Napisano

> To nie tak, dlaczego dziecko jako istota ludzka samodzielnie będąca,

> samodzielnie odczuwająca ma cierpieć dlatego że ma rodziców

> idiotów? Są na to pragrafy własnie po to żeby ograniczyć swobodę

> rodziców w zakresie zachowań debilnych wpływających wprost na

> bezpieczeńswo dzieci.

Przepisy po temu są, a ludzie i tak "wiedzą lepiej".

Nie zapobiegniesz, lepiej eliminować...

Napisano

> Bez jaj... Całe dzieciństwo przejeździłem bez żadnych fotelików i

> poddupników i jakoś żyję. Pozwól rodzicom decydować samodzielnie

> o własnych dzieciach.

> mar00ha

kiedyś maluchy nie osiągały takich predkości.

a po za tym idziemy do przodu a nie zatrzymać się bo kiedyś po pijaku nikt nie łapał, itd

Napisano

> Ochhh, tradycyjny, powalający przeciwnika argument.

To nie był argument tylko pytanie.

> Jak rozumiem odbyło się u Ciebie to w ten sposób:

> "nie mam bladego pojęcia o dzieciach, nie mam bladego pojęcia o

> dzieciach - CYK - urodziło mi się dziecko i w ciągu sekundy

> wszystko wiem".

Nie, nie tak to się odbyło. Adoptowałem dziecko w pełni świadomie i przygotowany do tego.

> I jak rozumiem wiedza o "zwyczajach i wychowaniu dzieci" jest

> obwarowana klauzulą "tajne specjalnego znaczenia" i dostępna

> tylko ludzikom z "certyfikatem bezpieczeństwa" pod postacią

> świeżo sprowadzonej, tudzież poczętej wyjącej larwy...

Larwy? Mógłbyś rozwinąć nieco temat.

> Heh, powalające argumenty, doprawdy...

A Ty uważasz że rodzice mogą nie dbać o bezpieczeństwo dzieci bo to ich sprawa ?

Napisano

> Larwy? Mógłbyś rozwinąć nieco temat.

Larwa (z łac.) - stadium rozwojowe zwierzęcia różniące się od postaci dojrzałej budową, trybem życia, a często także środowiskiem w jakim żyją larwy i osobniki dorosłe.

Źródło: "http://pl.wikipedia.org/wiki/Larwa"

Prawda, że pięknie pasuje do małego dziecka ?

Oczywiście jest 100% politically incorrect, bo przecież dziecko to nie larwa, tylko szczęście i radość życia i kupa szczęścia bez żadnego udziału kupy ;-D

BTW - pamiętaj o słowie sarkazm ;-D

> A Ty uważasz że rodzice mogą nie dbać o bezpieczeństwo dzieci bo to

> ich sprawa ?

Powinni, a nawet zgodnie z prawem muszą.

Ale prawo sobie a życie sobie - kijem Wisły nie zawrócisz, stąd takie a nie inne moje podejście do tego problemu - niech robią co chcą, sami się wyeliminują.

Takie a nie inne podejście do problemu wożenia dziecka w foteliku świadczy tylko i wyłącznie o debiliźmie (nie bójmy się tego nazwać) jego rodziców.

Napisano

> Tu się nie zgodzę - przy braku fotelika wystarczy gwałtowne

> hamowanie, żeby coś złego się stało... w foteliku dzieciak

> pewnie przespał by taką historię

Nie przeczę. I jak wcześniej napisałem - jeśli jest możliwość poprawy bezpieczeństwa dziecka to należy z niej korzystać.

Ale nie dramatyzujmy! Od najwcześniejszego dzieciństwa byłem wożony samochodem i bez fotelika i bez pasów bezpieczeństwa i do tego często na przednim fotelu. Przeżyłem dwie kolizje i na pewno wiele awaryjnych hamowań i jakoś nic mi się nie stało. Pewnie miałem szczęście, ale nie przypominam sobie też żeby któryś z moich przedszkolnych i szkolnych kolegów doznał poważniejszej szkody w wyniku swobodnego latania w samochodzie. (Za to o wiele więcej działo się w autobusach miejskiej komunikacji, w których zreszta jest o wiele więcej rurek itp. elementów o które można rozbić sobie głowę)

Napisano

> Prawda, że pięknie pasuje do małego dziecka ?

> Oczywiście jest 100% politically incorrect, bo przecież dziecko to

> nie larwa, tylko szczęście i radość życia i kupa szczęścia bez

> żadnego udziału kupy ;-D

Masz jakąś awersję do dzieci? Bo chyba w wątku dot macierzyństwa niejakiej Chylińskiej wygłaszałeś podobne sądy

> BTW - pamiętaj o słowie sarkazm ;-D

sarkazm:

spotęgowana ironia o odcieniu zgryźliwym i pogardliwym

(za słownikiem j. polskiego)

No właśnie. To chyba jest jakiś problem.

> Powinni, a nawet zgodnie z prawem muszą.

Świetnie.

> Ale prawo sobie a życie sobie - kijem Wisły nie zawrócisz, stąd takie

> a nie inne moje podejście do tego problemu - niech robią co

> chcą, sami się wyeliminują.

Ale dlaczego mają przy okazji wyeliminować bogu ducha winne dzieci?

> Takie a nie inne podejście do problemu wożenia dziecka w foteliku

> świadczy tylko i wyłącznie o debiliźmie (nie bójmy się tego

> nazwać) jego rodziców.

A tu się zgadzam z każdym słowem

Napisano

> Masz jakąś awersję do dzieci? Bo chyba w wątku dot macierzyństwa

> niejakiej Chylińskiej wygłaszałeś podobne sądy

Luzik.

Ja się po prostu nie cukam do dzieci.

Nie muszę wyznawać zasad ogółu pod tym względem.

> Ale dlaczego mają przy okazji wyeliminować bogu ducha winne dzieci?

Bo same przejmą takie same zachowania.

Napisano

> Ale nie dramatyzujmy! Od najwcześniejszego dzieciństwa byłem wożony

> samochodem i bez fotelika i bez pasów bezpieczeństwa i do tego

> często na przednim fotelu.

Moim ulubionym miejscem byla srodkowa czesc tylnej kanapy - tunel walu korbowego miedzy nogami, a lokcie rozparte na oparciach przednich foteli biglaugh.gif. Z takiej pozycji latwiej bylo zmieniac ojcu biegi zlosnik.gif.

Napisano

> przy czołowce takie dziecko nie jest tylko jego problemem bo ktoś

> może nim dostać w twarz

Umiecie dobierać słowa no.gif

Napisano

> kiedyś maluchy nie osiągały takich predkości.

Ludzie nie tylko maluchami jezdzili, a pamietam ze w trasie i tak jechalo sie w kolumnie wcale nie wolniej ani szybciej niz teraz, w miescie tak samo tylko parkingi byly luzniejsze. Moze faktycznie za kierownica siedzialo zdecydowanie mniej baranow, ale to bylo jeszcze przed wybuchem w Czarnobylu i kierowcy jako dzieci nie byli sciskani pasami w fotelikach - mogli swobodnie ogladac w czasie jazdy otaczajaca rzeczywistosc i wyciagac wnioski zlosnik.gif.

Napisano

> Luzik.

> Ja się po prostu nie cukam do dzieci.

> Nie muszę wyznawać zasad ogółu pod tym względem.

Absolutnie.

> Bo same przejmą takie same zachowania.

To chyba karanie rodziców aż się nie nauczą jest lepszą metodą niż fizyczna eliminacja ich potomstwa tak by wyeliminować takie zachowania w przyszłości.

Idąc tym torem myslenia trzeba by uruchomić od nowa piece. Miały by w polsce pełno roboty

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.