Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mechanik to twój wróg najgorszy.

Featured Replies

Napisano

Gdzie znależć złego mechanika?

Interesuje mnie skala zjawiska. - Typu naprawa taśmą klejącą za 200zł (uszczelnienie rury ssacej) lub (urwnie kolektora wydechiowego przy wymianie tłumika) albo (podnieśli auto tak że pokrywa silnika walneła w lampe i jest wgłebienie i ślad na lakierku) oraz (wymiana przy okazji nowych świec na nowsze) itp. powyższe przypadki przytrafiły się mi osobiście w Wyszkowie. Moze ktoś ma równie śmieszne co bolesne wspomnienia o fachowcach. rant.gif

Napisano

Ja ostatnio też miałem przeboje, ale do Ciebie to mi troche brakuje.

Krótko mówiąc w moim przypadku 8 stów poszło sie jć.

Wymieniony lewy zamiast prawego przegubu, tuleje na wachaczach, które zapewne jeszcze by pojeździły i poducha za silnikiem jw. Złamany nowy łącznik stabilizatora a następnie pospawany screwy.gif

Kilka dni temu sie złamał i bez łachy musiał wymienić na nowy.

U właściwego mechanika zrobione co potrzeba.

Niestety połowa tej kwoty wyrzucona w błoto.

Napisano

>byłem raz z bratem w warsztacie na wymianie płynów i takich tam dupereli jak pasek zaraz po zakupie (brat ma teorie, że samochodu nie można zostawiać samego z mechanikiem) i nie uwierzycie wziął do rąk i zaczął zakładać stary pasek który przed chwilą wymontował.

Napisano

W tym wypadku teoria okazała się w 100% słuszną icon_rolleyes.gif

Ja swoje przeboje miałem z blacharzami, którzy naprawiali mi punciaka (dawno dawno temu) po stłucze. Klapa która miała być wymieniana na nową była klepana i nałożono na nią tonę szpachli a lakier po pewnym czasie zaczął pękać.

Co do mechaników mam to szczęście że tuż pod blokiem mam malutki zaufany warsztacik, znam się z właścicielem i mniejsze roboty robię u niego.

Natomiast duże sprawy robię u wujka mojego serce.gif mam do niego pełne zaufanie i wiem, że jak coś robi to robi to porządnie - jedyny minus to taki że mam go 120 km od siebie ale jak to w rodzinie bywa robi mi wszystko za przysłowiowe piwko a przy okazaji ja pomagając mu mogę się trochę podszkolić z mechaniki zlosnik.gif

Napisano

Ja zostawiłem raz auto na wymianę płynu chłodniczego. Jak wróciłem to miało 13km więcej na liczniku.screwy.gif Zapytałem się tylko czy nie bał się jeździć bez dokumentów... na co uzyskałem odpowiedź w postaci wymownego milczenia... niewiem.gif

Napisano

Jedyną przygodę z warsztatem opisałem tutaj.

Na razie sam wykonuję serwisy i naprawy Astry i oby tak dalej.

Napisano

pracowałem niedawno u mechanika....i jak było hasło "ile tyle" tzn. blacharka bez użycia migomatu:), w jakiejś furce progi wyrobiłem ze steropianu i szpachli ALU....gość sie nawet nie zorientował. dlatego w swojej robie blacharke sam:)

Napisano

no to nie wiem czy jest się czym chwlić hmm.gif

Napisano

> no to nie wiem czy jest się czym chwlić

no właśnie nie ma czym, ja tylko pracowałem...jak mi kazał. prawda jest taka, że jak sam nie dopilnujesz to nie wiesz co ci za lipe odstawią....

Napisano

> no właśnie nie ma czym, ja tylko pracowałem...jak mi kazał. prawda

> jest taka, że jak sam nie dopilnujesz to nie wiesz co ci za lipe

> odstawią....

Sorry, głupio zabrzmiało - bynajmniej nie chciałem Cię oskarżać ani nic w ten deseń - zdaje sobie sprawę, że jak szef zarządzi, że robi się tak i tak to się w ten sposób robi.

Zgadza się trzeba pilnować tylko, że jak człowiek jest w jakimś temacie zielony to nawet jak będzie stał nad takim blacharzem/mechanikiem to on i tak może wcisnąć człowiekowi każdą bajkę oslabiony.gif

Tak było ze mną - napisałem o tym posta wyżej. Żeby jeszcze było śmieszniej to ten warsztat w którym mi tą blacharkę robił był z polecenia icon_rolleyes.gif

Napisano

spox, nie uraziłeś mnie w żaden sposób. ale nie realnym jest tesh stanie nad mechanikiem, gdy naprawa, zwłaszcza blacharka, zajmuje ok. tygodnia czasu włącznie z lakierowaniem. ale wyniosłem coś dobrego z tej roboty- z wykształcenia jestem elektronikiem, a nauczyłem sie blacharki, mechaniki i lakierowania. zawsze to coś:)

Napisano

A ja jak robiłem progi w swoim 126p to trafiłem na miejsce zrobione z pianki montażowej sciana.gifa le patrząc z drugiej strony przynajmniej w tym miejscu by niewyszła rdza zlosnik.gif a druga historia to wymiana świec w astrolocie Miejsce 270751858-jezyk.gifoznań .Data sobota godzina 21 wracam z uczelni i na Morasku na przejężdzie kolejowym zalewam wodą silnik,jade przez całe miasto na 3 cylindrach silnik chodzi jak stara k.... na postoju Taxi polecają mi jakąś myjnie z małym warsztatem trafiam a oni mi że ciepły mam silnik i nieda rady!A ja im sprzedajcie mi świece i pożyczcie mi klucz to sam wymienie (byłem w garniturze zlosnik.gif)ale wkońcu wymienili koszt 200zł i starczyły mi na tydzień były NGK! Teraz też mam NGK i ponad rok jest waytogo.gif więc nie wiem co mi wsadzili angryfire.gif

Napisano

> spox, nie uraziłeś mnie w żaden sposób. ale nie realnym jest tesh

> stanie nad mechanikiem, gdy naprawa, zwłaszcza blacharka,

> zajmuje ok. tygodnia czasu włącznie z lakierowaniem.

Dokładnie, dlatego niesety dużo warsztatów odwala taką kichę jak napisałeś do tego kasują klienta na grube pieniądze a później auto po paru miechach się sypie icon_rolleyes.gif

No ale warsztat (szef) ma to gdzieś bo kasa skasowana a jak klient przyjedzie np po paru miechach z reklamacją to można się łatwo od tego wykręcić.

Inna sprawa, że ludzie często gęsto po prostu nie mają siły/ochoty żeby się użerać z takim warsztatem a ten coraz bardziej czuje się bezkarny.

Napisano

I tu stanę murem w obronie moich kolegw po fachu 270751858-jezyk.gif Bo nie wszędzie tak jest u nas klient chciał nowy miał nowy,z giełdy to było z giełdy,klepane to klepane a co do klienta to były takie g..... co np chcieli by palnikiem prostować wachacz itp bo zależało im na czasie, a i trafił się i taki AS sciana.gif co do Wrocławia (a to jest ok120 km)jechał Ibizą bez hamulcy tz tylko na ręcznym i na dwa przednie koła zimą!!.Lub kazali klepać błotnik ktory był jak wyciągnięty psu z gardła"Wg mnie najborsi w moim fachu to Ci co robią w salonach a nie małych warsztacikach co walczy się o klienta

Napisano

> Dokładnie, dlatego niesety dużo warsztatów odwala taką kichę jak

> napisałeś do tego kasują klienta na grube pieniądze a później

> auto po paru miechach się sypie

> No ale warsztat (szef) ma to gdzieś bo kasa skasowana a jak klient

> przyjedzie np po paru miechach z reklamacją to można się łatwo

> od tego wykręcić.

> Inna sprawa, że ludzie często gęsto po prostu nie mają siły/ochoty

> żeby się użerać z takim warsztatem a ten coraz bardziej czuje

> się bezkarny.

w tym przypadku nie sposób nie przyznać ci racji....

Napisano

miałem wymienianą końcówke drążka kier. na pudełku było napisane 89zł (kupił ją mechanik) kilka dni później kupowałem jakieś pierdoły do auta, spoglądam a tam takie same opakowania i firma jak z nowej końcówki, pytam o cene: 29zł; dodatkowo ustawili zbierzność,(w rzeczywistości to chyba tylko ściemniali że ustawili) - wyjechałem z warsztatu a kierownica tak przekręcona że nawet kontrolek z prawej strony nie widać auto sciąga na prawo, wracam i usłyszałem tekst: "to się samo ustawi trzeba tylko zrobić kilkaset km."

Napisano

> Gdzie znależć złego mechanika?

Ja to ciągle trafiam na takich :|

1. Leciał mi olej, cały silnik był zapaprany. Autokącik dopiero zaczynałem przeglądać i jeszcze nie wiedziałem co sprawdzić. Skuszony opiniami pojechałem do Autoexperta. Kolesie pochodzili pocmokali i stwierdzili, że trzeba wymienić oring pod cewką, uszczelkę pod głowicą, splanować głowicę blah blah blah - 900pln. Wymieniłem uszczelkę pod pokrywą zaworów i przestało lecieć smile.gif

2. Ubywa mi płynu wspomagania. Tak po kropelce. Przy okazji jakiejś robótki poprosiłem mechaniora żeby zerknął skąd to. Stwierdził, że trzeba zregenerować głowicę ale żebym przyjechał w przyszłym tygodniu, bo oni teraz będą przerabiać (czyt. "uczyć się") temat ukł. kierowniczego, to jak przyjadę, to juz będą mądrzy icon_eek.gif Chyba nie muszę dodawać, że już się tam nie pojawiłem wink.gif

3. Pojechałem na wymianę oleju, wymianę linki prędkościomierza (zerwała się) + taki coroczny przegląd co tam w astrze piszczy. Diagnoza: tylko simmerblocki do wymiany. Ok. Niech robią. Wymienili jeszcze bez mojej zgody sworznie (i coś jeszcze - nie pamiętam). Linki szukali dwa dni i nie znaleźli (ja dzwoniłem do pierwszego lepszego sklepu i była). Mechanior za każdym razem mówił, że zadzwoni do mnie i mnie powiadomi ale się nie odzywał. W końcu pojechałem po autko (nadal bez linki) i okazało się, że mam o połowę mniej LPG niż miałem icon_eek.gif Op%$!liłem gości równo ale nic im nie mogłem udowodnic, bo nie działał licznik...

Napisano

> I tu stanę murem w obronie moich kolegw po fachu Bo nie wszędzie tak

> jest

Ale ja nie mówię, że jest tak wszędzie. Oczywiście, że są warsztaty gdzie nie dość, że zrobią dobrze to nie zedrą z ciebie jak za zboże. Łudzę się nawet że takich jest więcej niż tych złych - tylko że o tych złych się częściej mówi i w efekcie końcowym obraz warsztatów jest taki jaki jest.

Co do samych ludzi to fakt, że niektórzy patrzą tylko, żeby jak najmniej zapłaić a potem różne kwiatki z tego wychodzą. Przykład mojego mechanika, który kiedyś tłumaczył klientowi że coś tam lepiej wymienić a nie reperować bo i tak padnie niedługo ale klient się uparł bo taniej. Nie minęło dużo czasu jak klient wrócił i oczywiście z pretensjami jak to mechanik naprawił, że znowu się zepsuło icon_rolleyes.gif

Napisano

Sorrki to ja się źle wyraziłe.Ale większość woli zawieść autko do "wielkiego specjalisty"(czyt. Blacharza ,mechanika,itp) gdzie niema co ukrywać robi się autka hurtowo,kadra to czasem ludzie z "ulicy"(jako blacharze robią piekarze czerwona.gif)itprobione w pośpiechu i tak jak mojemu znajomemu zapomnieli dokręcić koła od paska roz rządu !!! A pan Kazio będzie dbał by klient przyjechał następnym razem i dał zarobić pare złotych a nie w tyś.minus takich warsztatow to to że niezawsze mają drogi sprzętSam sobie robie większość napraw ale mam też zaufanego mechanika a raczej "złotą rączke"

Napisano

Otóż to... robota robiona na ilość a nie na jakość przez nie mających pojęcia o niej ludzi sick.gif

Ten piekarz to autentyczny przypadek icon_eek.gif czy przykład?

Napisano

Nie nie przypadek szukałem kiedyś pękniętego lusterka (w swoim nie miałem regulacji)i trafiłem na "wielki warsztat "a tam patrze a kolega z SP i pytam się co tu robi a on że klepie, uzbroj_zlo.gif już nie tam niezobacząi w d.... mam ich wielkie upusty itp Ale klientw(czytaj JELENI)im niebrakuje bo mają świetny sprzet i dużo reklam ... wszyscy chyba screwy.gif w mojej okolicy

Napisano

Znaczy twój kolega się przekwalifikował. Z jednej strony chwała mu za to, że coś robi ze swoim życiema i nie zasila rzeszy bezrobotnych, ale z drugiej strony - z całym szacunkiem dla niego fachowcem to on raczej nie jest. I nie chciał bym trafić na piekarza, który naprawiałby mi auto icon_eek.gif

Napisano

Mialem sie nie wlaczac do tego watku ale co mi tam hehe.gif

Przepracowalem u prywaciarzy ponad 13 lat, trafilem z zakladu panstwowego tez z tej branzy (samochodowej).

Jak zajezdzam teraz (a juz jestem poza ta branza nie dlugo 20lat) to mnie h..j strzela na ludkow pracujacych.

Blacharz zaczyna klepac maske od gory, zamiast najpierw wybic ranty, ktore sciagna babel na masce. Za zwrocenie uwagi, ze zle zaczyna= nie pospawano mi fotela frown.gif na co czekalem ponad 2h.

Wtedy jak pracowalem nad wszystkimi uczniami trzymal lape Cech Rzemieslnikow, ludkowie pracowali i sie uczyli.

A teraz wydaje mi sie ze wiekszosc warsztatow jest na tzn system gospodarczy- ci nie moga miec uczni. Przyjmuja ludkow z ulicy a za miesiac gora dwa, naprawiaja nasze autka.

I z tego wychodza te jaja, to kolo nie dokrecone lub betoniarka szpachlu na wyklepanym elemencie.

Napisano

Hmm.. Ja miałem coś takiego: (długie...)

Odbierałem auto z przeglądu (z ASO - teraz czuję się jak debil jak dziś to piszę cool.gif ) Po przejechaniu paru km zablokowały się szczęki w bębnie lewego tyłu - jak się później okazało. Dziwne piszczenie ale jadę - to nie ja - mam auto po przeglądzie! Na najbliższych światłach dogania mnie chmura dymu i ludzie z gaśnicami - prawie się zapaliłem blush.gif ! Po wezwaniu przyjechał gość z serwisu i stwierdził spalenie okładzin i bębna (niesamowicie trudne do stwierdzenia). Jako, że byłem bardzo zdenerwowany a następnego dnia rano miałem jechać do Wrocławia (ze stolycy) więc poszedłem po długich pertraktacjach na taki układ - odłączamy ten spalony, lewy, tylny hebel na trzech hamujących kołąch jadę do Wrocławia i tam robię na ich koszt - wracam z fakturą, którą pokrywają. Tak też się stało - pojechałem a że miałem wenę to wymieniłem oba tylne bębny + szczęki na które wziąłem fakturę oraz już na włąsny koszt wymianiłęm tarcze przednie na nacinane Brembo Max oraz porządne klocki. Po powrocie z małymi zgrzytami odebrałem od serwisu kasę (chcieli pokryć koszt tylko jednego bębna + szczęki... a drugi miał być niby stary...). No i teraz dopiero zaczyna się najlepsze: Po jakimś czasie zaczęły mi skrzypiećtylne bębny więc pojechałem do drugiego już ASO gdzie mieli posmarować odpowiednią blaszkę co by było ciszej ("Wrocław" okazał się zbyt "szybki" i zapomniał tego uczynić...) po odbiorze autko super. Jakiśtydzień później na grillu u dzisiejszego już szwagra chwaląc sięże mam nacinane tarcze Brembo na przodzie odkręcamy koła by zobaczyćje w całośći i ... ZAJE...CHALI mi tarcze! i klocki jakieś stare! w ferworze zdenerwowania odkręcamy tył - a tam stare bębny. Po oględzinach okazuje się, żę każdy zestaw hamulcowy jest z "z innej parafii" i w różnym stadium żywota (zużycia) !!! była niedziela... W pon. miałem niezłą przeprawę z szefem warsztatu ale spełzło na niczym (tydzień po wyjechaniu od nich mogłem sobie sam podmienić i teraz wyłudzam!!!) Niby tak - nic nie udowodnię. Ale udało się - okazuje się, że koneksje się czasem przydają i po tygodniu nerwówki przyjechałem do serwisu, gdzie założono mi takie same (być może nawet moje - cudem jak mniemam znalezione) zestawy hamulców... A teraz opiszę przewrotność losu - za namową osoby u której byłem "po koneksję" - od tej pory serwisuję tam auto - jest dziwnie tanio, dobrze i bez kolejek "od ręki" jak to się mówi. Przy bramie witają mnie jak VIP'a i zawsze jest miejsce żeby od razu wjechaćna warsztat... o dziwo to było ze dwa lata temu i do tej pory działa! Ja się cieszę ale nazwy ASO nie podam. Natomiast ten pierwszy to NEXTEAM na Modlińskiej.

Pozdrawiam

calv.

  • 1 miesiąc później...
Napisano

> Ja to ciągle trafiam na takich :|

Kolejny przykład (a nawet dwa):

Pojechałem na zrobienie zbieżności do SKP na ul. Augustówka, łosie nie mogli odkręcić śrub przy drążku "bo juz kilka takich zerwali". Odesłali mnie do mechaniora. Polecili stacje Opla na Ojcowskiej (dosyć blisko). Podjechałem z ciekawości, bo kiedyś przejeżdżając widziałem szyld "Opel" (nawet się pytałem na AK ale nikt nie znał) A tam panowie za odkręcenie dwóch śrub zawołali 150 pln rotfl.gif

Na parkingu, bez zdejmowania koła, z użyciem jakiegoś środka do zardzewiałych śrub odkręciłem je bez problemu...

Napisano
  • Autor

> Kolejny przykład (a nawet dwa):

> Pojechałem na zrobienie zbieżności do SKP na ul. Augustówka, łosie

> nie mogli odkręcić śrub przy drążku "bo juz kilka takich

> zerwali". Odesłali mnie do mechaniora. Polecili stacje Opla na

> Ojcowskiej (dosyć blisko). Podjechałem z ciekawości, bo kiedyś

> przejeżdżając widziałem szyld "Opel" (nawet się pytałem na AK

> ale nikt nie znał) A tam panowie za odkręcenie dwóch śrub

> zawołali 150 pln

> Na parkingu, bez zdejmowania koła, z użyciem jakiegoś środka do

> zardzewiałych śrub odkręciłem je bez problemu...

Najlepsze są włąśnie te numery za które za żadne pieniadze Fachowcy się nie kwapią do roboty- a ty potem w domu po ciemku i bez specjalnych kluczy sam naprawiasz z palcem w d...e. Kiedyś że zbieżnoscią to samo miałem w Polonezie po wymianie koncówek drażków- nie mogli odkręcić z jednej strony to tylko z drugiej uregulowali mierząc wygietym prętem. Potem mówie im że w prawo max skret jest o pół obrotu kierownicą wiecej niż wlewo i nie wyrabiam na skrzyżowaniu - a oni to my kierownicę odkrecimy i ustawimy prosto.

Napisano

moja przygoda została opisana TUTAJ od tej pory co dam rade to sam robie a co nie dam rady to najpierw popytam a dopiero wstawiam zeby.GIF

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.