Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dla tych co twierdza, ze twarz na zdjeciu byc musi...

Featured Replies

Napisano

Za gazeta.pl

Nowe spojrzenie kieleckich fotoradarów. Nie tylko będą robić zdjęcia kierowcom, którzy dojeżdżają do nich z wielką prędkością, ale także tym, którzy grzecznie je mijają, by potem dodać gazu. Drogowcy mają mieszane uczucia

Fot. Jarosław Kubalski / AG Policja chce skuteczniej walczyć z kierowcami, którzy zwalniają tylko na widok fotoradaru albo radiowozu. - Sam jestem kierowcą i wiem, jak w praktyce wygląda reakcja na taką skrzynkę. Kierowcy, szczególnie miejscowi, którzy wiedzą, gdzie stoi urządzenie, zwalniają przy dojeździe do niego, a gdy już wyprzedzą maszt, gwałtownie przyspieszają - mówi Artur Radwański, komendant miejski policji w Kielcach.

Dlatego chce, by urządzenia zaczęły mierzyć prędkość samochodów, które już je wyminęły. O takim pomyśle powiedział w Radiu Kielce.

- To żaden problem techniczny, bo fotoradary mają konstrukcję umożliwiającą ich obracanie i pomiar prędkości w dowolnym kierunku - twierdzi komendant Radwański. Dodaje, że w Kielcach nie wszystkie mechanizmy równocześnie zmienią kierunek pomiaru. Policja zaleca jednak, by kierowcy byli czujni. - Ustawienia będziemy zmieniać co kilka dni. To nie przejaw jakiejś złośliwości, ale chęć poprawy poziomu bezpieczeństwa na drogach. Trzeba zmusić kierowców do jazdy zgodnej z przepisami. Również tych, którzy zaczynają ignorować fotoradar - argumentuje Radwański.

Pomysł podoba się Tomaszowi Mączyńskiemu z kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wyjaśnia, że jego zastosowanie może zniwelować jeden z mankamentów ustawienia fotoradarów. - Te urządzenia często są stawiane na przykład przed skrzyżowaniami czy szkołami. Kierowcy, gdy widzą nawet sam słup, zwalniają, a potem przyspieszają, nie zważając na to, że dalej jest przejście dla pieszych. Teraz będą musieli zwolnić i za słupem - mówi.

Obawy co do możliwości wykorzystania fotoradarów w taki sposób ma Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg, o czym poinformował przez biuro prasowe urzędu miasta. "Nie są nam znane możliwości urządzeń umieszczanych w skrzynkach, które są zamontowane, tzn. czy mogą mierzyć prędkość oddalającego się pojazdu. Odwrócenie słupa ze skrzynką na fotoradar nie w każdym przypadku jest technicznie możliwe bez przeróbek" - napisał.

Zmiana ustawienia fotoradarów to niejedyny pomysł na poprawę bezpieczeństwa, jaki chce w najbliższym czasie wprowadzić policja. Kierowcy mogą się spodziewać znacznie częstszych kontroli kaskadowych, czyli takich, gdzie w niedalekiej odległości od siebie stoją dwa radiowozy z radarem.

- To znacznie skuteczniejsza metoda niż ustawianie pojedynczych samochodów, bo kierowcy też zazwyczaj po wyminięciu pierwszego radiowozu przyspieszają. A to niebezpieczne - mówi komendant Radwański.

Co ciekawe, zgadza się z twierdzeniem, że w mieście jest zbyt dużo znaków ograniczających prędkość, co może sprawiać, że prowadzący pojazdy ich nie respektują. - Uważam, że powinniśmy jeździć szybciej. Ale tu nie da się inaczej. Kielce to dosyć ciasne miasto, z wąskimi ulicami, i zwiększenie prędkości w wielu przypadkach byłoby bardzo niebezpieczne. Dlatego musimy bardzo skrupulatnie egzekwować ograniczenia - wyjaśnia Radwański.

Mało urządzeń, dużo skrzynek

W Kielcach jest dziewięć skrzynek na fotoradary, stoją m.in. na Warszawskiej, Grunwaldzkiej, Krakowskiej, Tarnowskiej i Seminaryjskiej. W całym województwie jest około 35 skrzynek i tylko dwa urządzenia.

-----------------------------------

Jezeli mozna sie skutecznie wybronic, gdy na zdjeciu nie ma twarzy to po co taka akcja? smirk.gif

Zobaczymy jakie beda pierwsze efekty...

Napisano

> Jezeli mozna sie skutecznie wybronic, gdy na zdjeciu nie ma twarzy to

> po co taka akcja?

> Zobaczymy jakie beda pierwsze efekty...

Jest kolosalna roznica miedzy zdjeciem, na ktorym nie ma twarzy i takim , na ktorym tej twarzy nie widac (z prawnego punktu widzenia), na czym polega roznica, mysle ze nie musze tlumaczyc grinser006.gif. Przyszlosc i tak nalezy do "nierozpoznania" na zdjeciu numeru z tablicy rejestracyjnej biglaugh.gif. Problem w tym, ze trzeba bedzie to rozszerzyc tez na tylna, a bedzie zdecydowanie trudniej. W sumie nie widze problemu, zeby "wytrzymac" jeszcze te kilkadziesiat metrow za fotoradarem, wiec caly pomysl bez sensu jest zlosnik.gif.

Napisano
  • Autor

> Jest kolosalna roznica miedzy zdjeciem, na ktorym nie ma twarzy i

> takim , na ktorym tej twarzy nie widac (z prawnego punktu

> widzenia), na czym polega roznica, mysle ze nie musze tlumaczyc.

W paktyce powoduje ten sam efekt - "Paaanie wladzo, nie wiem kto wtedy prowadzil. Skleroze mam, autem jezdzi 26 osob a pamietac nie musze..." wink.gif

Tak czy inaczej nie moga ukarac wtedy wlasciciela pojazdu za przekroczenie predkosci a jedynie za nie wskazanie komu powierzyl pojazd.

Napisano

w Olsztynie kreca tymi budkami od jakiegos miesiaca. zaczelo sie po dzwonie motocyklisty z pijaczkiem w poldku. akcja ZTCP miala na celu wlasnie robienie fotek motocyklom (tylko tylne blachy).

teraz bardzo czesto obracaja u nas te budki i w zasadzie trzeba jechac wolno, dopoki nie widac jak jest ustawiony.

powod akcji opisany w artykule to czysty idiotyzm - zamiast przyspieszac po minieciu budki, beda cisnac do samego 'blaszaka'. co za roznica?

nie wiem jak u was, ale w olsztynie afair 3 z kilkunastu budek sa ustawione w niebezpiecznych miejscach. pozostale sa imho czysto 'finansowe'.

pozdro

fosfor

Napisano
  • Autor

> w Olsztynie kreca tymi budkami od jakiegos miesiaca. zaczelo sie po

> dzwonie motocyklisty z pijaczkiem w poldku. akcja ZTCP miala na

> celu wlasnie robienie fotek motocyklom (tylko tylne blachy).

Mialem o tym pisac i w trakcie wylecialo mi z glowy. Po wrzuceniu w google pierwszy wynik to wlasnie wiadomosc na ten temat z Olsztyna.

> teraz bardzo czesto obracaja u nas te budki i w zasadzie trzeba

> jechac wolno, dopoki nie widac jak jest ustawiony.

> powod akcji opisany w artykule to czysty idiotyzm - zamiast

> przyspieszac po minieciu budki, beda cisnac do samego

> 'blaszaka'. co za roznica?

Tyle, ze jak budkami rzeczywiscie kreca to nie wiadomo czy zrobi zdjecie przed czy za nia. A tym samym trzeba uwazac na calej dlugosci.

> nie wiem jak u was, ale w olsztynie afair 3 z kilkunastu budek sa

> ustawione w niebezpiecznych miejscach. pozostale sa imho czysto

> 'finansowe'.

U nas dwie, akurat obok mojego osiedla, sa ustawione madrze. Dluga szeroka prosta, po 2 pasy w kazda strone. Wlaczyc sie tam do ruchu przed postawieniem budek to byla masakra - dzwon 2-3 razy w tygodniu, pare razy z tragicznym efektem. Teraz jest miod malina.

Dwa stoja rowniez na dlugich prostych w centrum, przy duzych przejsciach dla pieszych obok szpitala wojewodzkiego wiec IMHO tez slusznie.

Pozostale juz mniej, ale prawie wszedzie w miejscach gdzei maja osiagnac efekt zwiazany nie tylko za nabijaniem kasy.

Dopiero niedawno postawiony jest schowany w lisciach drzew, slabo widoczny i sluzy chyba tylko lapaniu nocnych scigantow (jest gdzie przycisnac) bo w dzien i tak wszyscy stoja w korku.

Napisano

> Tyle, ze jak budkami rzeczywiscie kreca to nie wiadomo czy zrobi

> zdjecie przed czy za nia. A tym samym trzeba uwazac na calej

> dlugosci.

ee, bez przesady. obiektyw z budki moze byc tylko w jedna strone. z pewnej odleglosci widac jak jest ustawiony i mozna jechac normalnie.

co do ustawienia - te u nas poprzesuwalbym o pareset metrow i by bylo ok smile.gif aha i podniosl limit do tego, co wczesniej jezdzili przecietni "kowalscy" - czyli 70 na dwupasmowkach.

pozdro

fosfor

Napisano

Hehe.

W U.K. "większa połowa" fotoradarów łapie właśnie za dupę biglaugh.gif

Jak właściciel nie wie kto jechał jego samochodem to sam płaci hehe.gif

Napisano

> Jezeli mozna sie skutecznie wybronic, gdy na zdjeciu nie ma twarzy to

> po co taka akcja?

jednego nie rozumiemzlosnik.gif - jak to w PL wyglada od strony prawnej???? Pict z twarza hmm.gif?

Do czego zmierzam. W latach 80tych kiedy skrzynki powstawaly i staly sie powszechnie uzywane ... robiono wlasnie pict z twarza kierowcy .. do czasu kiedy pewnemu politykowi zrobiono pict z kochanka270747800-sex.gifzlosnik.gif ... Privacy Law jasno mowi ze nie mozna miec pict z twzraz i wszelkie sa robione od tyluzlosnik.gif....

..wiec czasami mozna dac wyraz swojej frustracjismirk.gifgrinser006.gif

speedcam_bum.jpg

... po kazujac gdzie i jak ma sie wladzezlosnik.gif

speedcam_nohands.jpg

Napisano

> Hehe.

> W U.K. "większa połowa" fotoradarów łapie właśnie za dupę

a wynika to z slynnego Aussie przypadkuzlosnik.gif w latach 80tychziew.gif ....

Napisano

Większość kierowców , którzy dostaną fotkę "od tyłu" zapłaci mandat . To jest pewne , jak również to , że na drugi raz i przed i za fotoradarem będą jechać z przepisową prędkością .

Druga rzecz , żaden sąd (grodzki czy rejonowy) nie karze świadków za niepamięć ale za odmowę składania zeznań , niewskazanie czy odmowę wskazania sprawcy wykroczenia Wiem coś o tym , bo dokładnie 4.10. br. o godz. 11.00 byłem wezwany do sądu jako świadek i kilku faktów niestety już nie pamiętałem smirk.gif .

Napisano

> a wynika to z slynnego Aussie przypadku w latach 80tych ....

We Francji było to samo, a bliżej. Policja płaciła odszkodowanie za rozwód zlosnik.gif

Napisano

> jednego nie rozumiem - jak to w PL wyglada od strony prawnej???? Pict

> z twarza ?

Jest kilka aspektów.

Tak naprawdę to nawet zdjęcie nie jest potrzebne, jeżeli kierowca będzie na tyle uprzejmy, że sam zgłosi się na komisariat i do protokolu zezna, że w dniu D, miejscu L i o godzinie X przekroczył dopuszczane tam ograniczenie prędkości o XX km/h zlosnik.gif

Problem się zaczyna, gdy kierowca twierdzi, że tak nie było, a policja twierdzi, że było.

Według polskiego prawa delikwenta można ukarać tylko wtedy, jeżeli nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że to on popełnił wykroczenie. Tak zresztą jest w większości krajó na świecie. Z tym, że większośc krajów na świecie wprowadziła zapis prawny, że jeżeli właściciel nie poda, kto prowadził pojazd, to domniemuje się, że to był on i go karzą. Ale tamte kraje nie mają polskiej konstytucji stanowiącej, że każde działanie władzy wobec obywatela musi być oparte na obowiązującym przepisie prawa. I w świetle tego zapisu takie uregulowanie byłoby sprzeczne z ogólnym prawem o wykroczeniach, a więc niekonstytucyjne.

I dlatego dochodzimy do konieczności udowodnienia przez policję czy SM, że to był dany delikwent - jeżeli delikwent się stawia. Bo jeżeli "wpadnie" czyli się przyzna podczas przesłuchania, że to on prowadził, to już leży - zdjęcie twarzy jest niepotrzebne. Słyszałem o takich technikach - "proszę pana, na drodze A (innej niż ta na któej popełnił wykroczenie) był wypadek i nam powiedziano, że widziano tam pana samochód - dnia D o godzine X." A facet na to odruchowo - "niemożliwe, bo ja wtedy byłem na drodze B. "Dokładnie o tej godzinie?" "Oczywiście, bo jechałem kilkadziesiąt km z miejscowości C do D. No i już go mają.

Co do pokazywania zdjęcia - w Polsce pokazują na nim tylko twarz kierującego, pasażerowie są maskowani.

Jeszcze nie wpadli tak, jak Francuzi, gdzie żonie przyszło jako właścielce pojazdu zdjęcie z piękną blendyną za kierownicą jej pojazdu.

Potem Francuzi robili tak, że nie przysyłali zdjęcia do domu, a wzywali właściciela pojazdu na komendę. Funkcjonariusz nie pokazując mu zdjęcia sprawdzał, czy to on. I jeżeli to nie on był na zdjęciu, dalej go nie pokazując uprzejmie przepraszał i sprawę kasował. Wiem, że potem część ludzi np. jeździła w perukach a la Tootsie zlosnik.gif

Teraz Francuzi już zdjęcia nie przysyłają, a tylko tak jak i w Polsce wezwanie do przyznania się do wykroczenia wraz z mandatem "pro forma" oraz blankietem umożliwiającym wskazanie, kto inny prowadził pojazd. W razie kontestacji sprawy w sądzie dopiero tam pokazują zdjęcie sędziemu.

A co do płacenia lub niepłacenia mandaów, to rozwiązali to prosto. Za każde przekroczenie prędości od 1 - do 40 km/h stawka jest zryczałtowana - 90Euro. Ale jeżeli zapłacisz pbodaj w 21 dni, to masz zniżkę - płacisz tylko 60 Euro. Za to jeżeli nie zapłacisz w termine bodaj 45 dni, sprawa kierowana jest do windykacji, ale już na kwotę pod 400 Euro.

Za to z "nieciekawostek' - we Francji też dają punkty karne za wykroczenia, ale policja Ci nie udziela informacji, ile ich dostajesz i ile ich masz na koncie. Po prostu pewnego dnia możesz się dowiedzieć, że właśnie przekroczyłeś limit i do widzenia.

Napisano

> Jest kilka aspektów.

[...] jeżeli kierowca

> będzie na tyle uprzejmy, że sam zgłosi się na komisariat[...]

to sie nigdy nie staniezlosnik.gif[...]

polskiej

> konstytucji stanowiącej, że każde działanie władzy wobec

> obywatela musi być oparte na obowiązującym przepisie prawa. I w

> świetle tego zapisu takie uregulowanie byłoby sprzeczne z

> ogólnym prawem o wykroczeniach, a więc niekonstytucyjne.

probowalem to zrozumieczlosnik.gif, ale sie poddalemgrinser006.gif

> Co do pokazywania zdjęcia - w Polsce pokazują na nim tylko twarz

> kierującego, pasażerowie są maskowani.

IMHO jest to dobre rozwiazaniewaytogo.gif, nie ma watpliwosci[...] w Polsce

> wezwanie do przyznania się do wykroczenia wraz z mandatem "pro

> forma" oraz blankietem umożliwiającym wskazanie, kto inny

> prowadził pojazd. W razie kontestacji sprawy w sądzie dopiero

> tam pokazują zdjęcie sędziemu.

Tia w zaleznosci od stanu ale generalnie praktyka ta sama. QLD np przysyla takie cosgrinser006.gif. Pict jest. Glowy brakzlosnik.gif

Prix1.gif

> A co do płacenia lub niepłacenia mandaów, to rozwiązali to prosto. Za

> każde przekroczenie prędości od 1 - do 40 km/h stawka jest

> zryczałtowana - 90Euro. Ale jeżeli zapłacisz pbodaj w 21 dni, to

> masz zniżkę - płacisz tylko 60 Euro. Za to jeżeli nie zapłacisz

> w termine bodaj 45 dni, sprawa kierowana jest do windykacji, ale

> już na kwotę pod 400 Euro.

to mie sie podobawaytogo.gifPoprosze taki system x 1waytogo.gif

> Za to z "nieciekawostek' - we Francji też dają punkty karne za

> wykroczenia, ale policja Ci nie udziela informacji, ile ich

> dostajesz i ile ich masz na koncie. Po prostu pewnego dnia

> możesz się dowiedzieć, że właśnie przekroczyłeś limit i do

> widzenia.

Coz to nei zabardzo. W NSW mozesz sobie sprawdzic punkty via link ...

Napisano

> to sie nigdy nie stanie[...]

Ale hipotetycznie taka możliwość jest.

> probowalem to zrozumiec, ale sie poddalem

Sprobuję uprościć.

O ile mnie pamięć nie myli, w Polsce konstytucja stanowi, że obywatel może być obciążony finansowo przez państwo (podatki, opłaty i kary) lub ukarany odsiadką wyłącznie na podstawie ustawy. Podobnie jest zresztą w wielu innych krajach.

Ale tutaj podobieństwo się kończy. Na świecie tworzy się ustawy dopracowane i kompletne, szczegółowo regulujące "subject matter". W Polsce ze względu na niechlujstwo i pośpiech, a także często brak fachowego nadzoru i "lobbying", tworzy się ustawy dziurawe, kalekie i niekompetne, próbując zostawić sobie furtkę w postaci "delegacji do rozporządzenia", czyli że np. minister "wlaściwy dla"*) albo komendant policji określi w drodze rozporządzenia szczegóły. Kłopot w tym, że w owym rozporządzeniu często określa się (na przykład pośrednio) wysokość kar, a to już jest niekonstytucyjne, bo to nie jest akt rangi ustawy, tylko niższy. W rozporządzeniu to sobie można określić np. warunki techniczno-organizacyjne funkcjonowania czegoś tam, ale nie można nim wpływać na wyskokść kary.

*) "minister właściwy dla" jest też ciekawym tworem - po prostu u nas tak szybko zmieniają się zakresy obowiązków i nazwy ministerstw, że za każdym razem trzeba by było aktualizować cały system prawny. Wobec tego zamiast Minister Łączności pisze się "minister właściwy dla łączności" i teraz nie trzeba we wszystkich kwitach zmieniać na Minister Infrastruktury. Bo przecież oczywiście każde dziecko wie, także poza Polską, że to on teraz odpowiada za łączność zlosnik.gif To tak a propos przejrzystego i zrozumiałego prawa.

> IMHO jest to dobre rozwiazanie, nie ma watpliwosci[...]

Nie do końca się zgodzę. Wyobraź sobie, że Twoja żona dostaje zdjęcie Waszego samochodu rodzinnego na nią zarejstrowanego, ale na zdjęciu jest jakaś ładna lala za kółkiem. Policja chyba by Ci ze współczucia sama obniżyła mandat widząc podbite oczęta zlosnik.gif

> Tia w zaleznosci od stanu ale generalnie praktyka ta sama. QLD np

> przysyla takie cos. Pict jest. Glowy brak

Ale masz wyraźne zastrzeżenie, że zdjęcia są tylko w celu informacyjnym, zaś do celów ewentualnego postępowania spornego dysponują znacznie lepszymi zlosnik.gif

Poza tym rozwiązali "odwieczny" polski problem, a co jeżeli wóz jest zarejestrowany na firmę i "nie wiadomo" kto go prowadził? Zapomniałeś napisać, że w takiej sytuacji nikt nie dostanie punktów, ale firma zapłaci pięciokrotność mandatu zlosnik.gif

> to mie sie podobaPoprosze taki system x 1

Widzisz, w Polsce w tej chwili musisz zapłacić w ciągu 7 dni i formalnie całą kwotę. U was jest 28 dni (bardziej cywilizowany termin stosowany w normalnym świecie) i możliwość zapłaty w ratach z automatu. W Polsce jak ktoś zna prawo, też sobie zapłaci w ratach zlosnik.gif, ale nie jest fo oficjalnie zalecane.

A ja od dawna twierdzę, że system "rabatowy" i z "malusem" za spóźnienie radykalnie by rozwiązał problem ściągalności mandatów.

> Coz to nei zabardzo. W NSW mozesz sobie sprawdzic punkty via link

> ...

A w PL musisz pójść z PJ w garści (Żeby w razie czego mogli od razu zabrać) do odpowiedniej komendy i zapłacić bodaj 20 zł.

Tak przy okazji - czy w AU też jest moda pobierania przez "organa" opłat za czynności "urzędowe"? Tutaj za wydanie byle kwitu płacisz, podczas gdy w wielu innych znanych mi krajach przyjmuje się, że za te kwity już zapłaciłeś w podatkach i należą Ci się za darmo jak psu buda.

Napisano
  • Autor

> [...]

> A w PL musisz pójść z PJ w garści (Żeby w razie czego mogli od razu

> zabrać) do odpowiedniej komendy i zapłacić bodaj 20 zł.

Latwiej jest poprosic pierwszy lepszy patrol o sprawdzenie przez radio wink.gif

BTW az milo sie czyta Twoja dyskusje z OZIm. Liczylem na to, ze watek pojdzie wlasnie w ta strone skromny.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.