Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zielone swiatlo dla pijanych za kolkiem

Featured Replies

Napisano

Co prawda w Hiszpanii, ale moze dotrzec do Polski

Quote:

Hiszpański Sąd Najwyższy uchylił wyrok niższej instancji i uniewinnił kierowcę, który prowadził samochód mając we krwi 2,34 promila alkoholu - poinformowała w piątek prasa w Madrycie.


calosc

Napisano

Czytałem i w prawdzie mówiąc uważam to osobiście za kretynizm, niby przepis określa 0,5% a koleś legalnie jeździ z ponad 2%, wychodzi na to że musi sie gdzieś rozbić albo kogoś sciana.gif by odpowiadać za jazdę po pijaku. Wszystko zależy od tego jak skonstruowany jest przepis, bo w Polsce jest to jasno określone - jedziesz na bani to banned.gif

Napisano

u nas nie będzie chyba problemu ze stwierdzeniem, że stanowi kolo zagrożenie na drodze, z reguły nawaleni jak boże krówki wystarczy drzwi otworzyć to na świeżym powietrzu się przewracają zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Co prawda w Hiszpanii, ale moze dotrzec do Polski

Nie sadze. Nie wiem jak hiszpanskie prawo formuluje kwestie alkoholu za kolkiem, ale u nas zarowno kk jak i kw mowia o prowadzeniu pojazdu mechanicznego w stanie po uzyciu / nietrzezwosci (stan ten tez jest jasno okreslony).

Wiec to:

Quote:

"Nie wystarczy sprawdzić poziomu nasycenia krwi kierowcy alkoholem. Konieczne jest także sprawdzenie jego wpływu na kierowcę"


u nas nie jest wymagane.

Napisano

> Quote:

> "Nie wystarczy sprawdzić poziomu nasycenia krwi kierowcy alkoholem.

> Konieczne jest także sprawdzenie jego wpływu na kierowcę"

jest w tym troche racji bo jeden moze miec "banie" po 1 piwie a miescic sie w normie. a inny wypije 2 piwa i jest normalny a juz sie w normie nie miesci.

ale to niezmienia faktu ze pijanym za kierownica mowimy stanowcze NIE zlosnik.gif

EDIT:

swoja droga musial miec niezlego adwokata zeby taka sprawe wygrac yikes.gif

Napisano

> jest w tym troche racji bo jeden moze miec "banie" po 1 piwie a

> miescic sie w normie. a inny wypije 2 piwa i jest normalny a

> juz sie w normie nie miesci.

> ale to niezmienia faktu ze pijanym za kierownica mowimy stanowcze NIE

U nas nie ma znaczenia ile trzeba Ci do bani. Banie masz od 0,2/0,5.

Napisano

> Nie sadze. Nie wiem jak hiszpanskie prawo formuluje kwestie alkoholu

> za kolkiem, ale u nas zarowno kk jak i kw mowia o prowadzeniu

> pojazdu mechanicznego w stanie po uzyciu / nietrzezwosci (stan

> ten tez jest jasno okreslony).

> Wiec to:

> Quote:

> "Nie wystarczy sprawdzić poziomu nasycenia krwi kierowcy alkoholem.

> Konieczne jest także sprawdzenie jego wpływu na kierowcę"

> u nas nie jest wymagane.

Proste - biorą poprawkę na nałogowych alkoholików, którzy o dziwo utrzymują całkiem niezłą sprawność psychomotoryczną mając we krwi dobrze ponad póltora promila alkoholu. Tacy ludzie stają się zagrożeniem, gdy poziom we krwi im zaczyna spadać.

Powiesz, że u nas takich jest mało? Od groma i ciut ciut, tylko na ogół nie trafiają do sądów, bo mają odpowiednich znajomych albo po prostu fart. Póki kogoś nie zabiją, bo wtedy już jest trudno sprawę zatuszować. No i Hiszpanie wyszli z założenia, które eliminuje konieczność tuszowania.

Z tym że zagorzałych zlosnik.gif abstynentów, któzy się zaklinają że po alkoholu nie jeżdzą, tylko potem na AK zapytują, czy jeżeli wczoraj tyle i tyle wipili, to już im dzisiaj wywietrzało (na ogół nie) uspokoję, że w UE jest tendencja (poparta dyrektywą) do wprowadzenia jednolitego poziomu 0,5 promila. Z tym, że nikomu nie wpadło do głowy robić z jego przekroczenia od razu przestępstwa.

Natomiast według badań w starych krajach UE, coraz większym problemem są jeżdżący po innych używkach niż gorzałą, ich liczba zaczyna być większa niż napitych.

Napisano

> Proste - biorą poprawkę na nałogowych alkoholików, którzy o dziwo

> utrzymują całkiem niezłą sprawność psychomotoryczną mając we

> krwi dobrze ponad póltora promila alkoholu. Tacy ludzie stają

> się zagrożeniem, gdy poziom we krwi im zaczyna spadać.

Czyli siegaja o krok dalej niz u nas - patrza na skutek a nie przyczyne hmm.gif

> Powiesz, że u nas takich jest mało? Od groma i ciut ciut, tylko na

> ogół nie trafiają do sądów, bo mają odpowiednich znajomych albo

> po prostu fart. Póki kogoś nie zabiją, bo wtedy już jest trudno

> sprawę zatuszować. No i Hiszpanie wyszli z założenia, które

> eliminuje konieczność tuszowania.

No dobra, ale Polak zinterpretuje to po swojemu - "ja jestem gosc! nawet po 0,5 litra mam zajebista sprawnosc psychomotoryczna wiec wsiadam i jade" zlosnik.gif

> Z tym że zagorzałych abstynentów, któzy się zaklinają że po alkoholu

> nie jeżdzą, tylko potem na AK zapytują, czy jeżeli wczoraj tyle

> i tyle wipili, to już im dzisiaj wywietrzało (na ogół nie)

> uspokoję, że w UE jest tendencja (poparta dyrektywą) do

> wprowadzenia jednolitego poziomu 0,5 promila. Z tym, że nikomu

> nie wpadło do głowy robić z jego przekroczenia od razu

> przestępstwa.

Ja to juz nie wiem czy cos jest w stanie trafic do pustych lbow, jesli grozba popelnienia przestepstwa a nie wykroczenia wiele nie zmienila.

> Natomiast według badań w starych krajach UE, coraz większym problemem

> są jeżdżący po innych używkach niż gorzałą, ich liczba zaczyna

> być większa niż napitych.

A przypadki karania mozna policzyc na palcach jednej reki...

Napisano

> Czyli siegaja o krok dalej niz u nas - patrza na skutek a nie

> przyczyne

Oczywiście. Zresztą od tego zawsze zaczynano. Mało kto wie, że do lat 80tych nie sprawdzano stanu trzeźwości załóg latających samolotami rejsowymi. Piloci potrafili latać na niezłej bani. Dopiero gdy przestworza się mocno zagęściły i zaczęły się problemy, zaczęto ich sprawdzać.

> No dobra, ale Polak zinterpretuje to po swojemu - "ja jestem gosc!

> nawet po 0,5 litra mam zajebista sprawnosc psychomotoryczna wiec

> wsiadam i jade"

Hiszpan czy Francuz też. Tyle że jeżeli spowoduje wypadek z ofiarami w ludziach, to konsekwencje są niebotyczne. We Francji grzywna kilkaset tysięcy Euro i zakaz prowadzenia pojazdów od 10 lat do dożywocia. I to ludzi powstrzymuje przed przeginaniem.

> Ja to juz nie wiem czy cos jest w stanie trafic do pustych lbow,

> jesli grozba popelnienia przestepstwa a nie wykroczenia wiele

> nie zmienila.

Bo nie zmieniła się nieuchronnośc złapania i ukarania.

> A przypadki karania mozna policzyc na palcach jednej reki...

Jak wyżej. Moim zdaniem można by spokojnie zmniejszyć kary za pierwszą "banię" do miesiąca pozbawienia PJ, pod warunkiem że łapano by i karano 90% jadących po przekroczeniu. W sytuacji gdy łapie się kilka procent, nawet kara śmierci nie pomoże.

Napisano

> Oczywiście. Zresztą od tego zawsze zaczynano. Mało kto wie, że do lat

> 80tych nie sprawdzano stanu trzeźwości załóg latających

> samolotami rejsowymi. Piloci potrafili latać na niezłej bani.

> Dopiero gdy przestworza się mocno zagęściły i zaczęły się

> problemy, zaczęto ich sprawdzać.

icon_eek.gif Tego nie wiedzialem hmm.gif

> Hiszpan czy Francuz też. Tyle że jeżeli spowoduje wypadek z ofiarami

> w ludziach, to konsekwencje są niebotyczne. We Francji grzywna

> kilkaset tysięcy Euro i zakaz prowadzenia pojazdów od 10 lat do

> dożywocia. I to ludzi powstrzymuje przed przeginaniem.

No to jezeli ten system sprawdzil sie w EU, to co za problem zaostrzyc nasz kk czy kw? Jesli sad dostanie duzo wyzej siegajace widelki bedzie mogl orzekac z lepszym skutkiem.

> Bo nie zmieniła się nieuchronnośc złapania i ukarania.

No tak, ale bez zmiany w/w nie zmniejszy sie strach przed siadaniem na bani za kolko, a w takich ilosciach jak teraz wylapanie znacznej czesci kozakow jest malo mozliwe. A mechanizm moze dzialac latwo - mniej pijakow za kolkiem -> mniej tych ktorym sie upiecze.

> Jak wyżej. Moim zdaniem można by spokojnie zmniejszyć kary za

> pierwszą "banię" do miesiąca pozbawienia PJ, pod warunkiem że

> łapano by i karano 90% jadących po przekroczeniu. W sytuacji gdy

> łapie się kilka procent, nawet kara śmierci nie pomoże.

OZI niedawno pokazywal ciekawa tabelke kar za jazde na alko/drugs w NSW. O ile pierwsze przewinienie w przypadku low range nie konczy sie dla delikwenta tragicznie to kolejne albo wyzszy poziom alkoholu to juz powazne $$ i czesto kraty.

Napisano

> Tego nie wiedzialem

Załoga, z którą leciałem w latach 70tych nad Saharą, osuszała w nocy flaszkę Walkera na łeb. I spokojnie "ręcznie" lądowała - wtedy jeszcze nie było fly by wire. I to był wtedy standard na dalekich rejsach.

> No to jezeli ten system sprawdzil sie w EU, to co za problem

> zaostrzyc nasz kk czy kw? Jesli sad dostanie duzo wyzej

> siegajace widelki bedzie mogl orzekac z lepszym skutkiem.

Teoretycznie nic nie trzeba zaostrzać, nasze prawo, gdyby było egzekwowalne i egzekwowane, wystarczy.

> No tak, ale bez zmiany w/w nie zmniejszy sie strach przed siadaniem

> na bani za kolko, a w takich ilosciach jak teraz wylapanie

> znacznej czesci kozakow jest malo mozliwe.

Jest to do zrobienia, tylko trzeba chcieć. Mówię o najwyższych szczeblach. Ale sądząc z koloru niektórych nosów, nie byłyby tym zainteresowane zlosnik.gif

> A mechanizm moze

> dzialac latwo - mniej pijakow za kolkiem -

Idąc dalej, jakby przestano sprzedawać alkohol, byłoby mniej alkoholików zlosnik.gif

Ale niestety - globalizacja i wprowadzony przez nią przepływ ludności owocuje anonimowością, a ta z kolei daje poczucie bezkarności i inaczej jak kontrolą tego nie ogarniesz.

> OZI niedawno pokazywal ciekawa tabelke kar za jazde na alko/drugs w

> NSW. O ile pierwsze przewinienie w przypadku low range nie

> konczy sie dla delikwenta tragicznie to kolejne albo wyzszy

> poziom alkoholu to juz powazne $$ i czesto kraty.

Ale u nas skasowano pojęcie "recydywy" jako relikt socjalizmu. Podczas gdy na całym świecie obowiązuje.

W Polsce w ramach "demokracji" wszyscy są równi wobec prawa, czyli jeżeli lump z wieloma wyrokami za bójki napadnie na spokojnego ojca rodziny, który nigdy z nikim się nie bił, to są szanse, jeżeli napadniętemu uda się skutecznie odeprzeć atak, że zostanie uznany winnym pobicia. Nie chodzi mi o skuteczną walkę, tylko np. podstawi napastnikowi nogę i tamten się mocno pokiereszuje. Swojego czasu w TV było głośno o tym, że sąd uznawał winnym wszczęcia bójki tego, kto miał orzeczoną krótszą niezdolność do funkcjonowania w wyniku obdukcji. Czyli jeżeli się skutecznie obronił przed napastnikiem, miał szanse siedzieć.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.