Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy ludzie boją się pomagać innym na drodze ?

Featured Replies

Napisano

godz. 16, krajowa 1, wylot z Łodzi na Gdańsk, stoje 25minut w korku, no mówie, pewnie jak zwykle lewy pas się pcha na prawy przy wylocie i się korkuje...

pchał się, bo...

babeczka na lewym pasie na awaryjkach, widze lata z telefonem, maske podnosi, przejechałem przed nią stanąłem, pytam się o co kaman, oczywiście na 50 aut które w tym samym momencie przejeżdżało, żadne się nie zatrzymało i nie spytało nawet co jest...

szybkie oblukanie sprawy, pani padł aku, zero odzewu rozrusznika, wsio przygasa, nawet się alarm włącza przy zapalaniu... także ewidentny spadek napięcia

szybka decyzja, trza panią gdzieś na bok zepchnąć coby drogi nie blokowała, biorąc pod uwagę, że 50m dalej na prawym pasie corolla się wykrzaniła i odpalić nie chciała spineyes.gif

bierzemy się z uf panią za pchanie oink.gif auta uczywiście, ale nic nie idzie, ten śnieg, buty moje bez bieżnika, jak to w wyjściowych butach wink.gif, więc pytam czy nie ma holu, oczywiście przeszukaliśmy bagażnik, ale się znalazł szybka decyzja, że ściągnę ją pod parking leader price, który był tuż obok...

ale co tam, po co wpuścić nas na prawy pas, ok 15m w prawo ulica i udrożnić wylotówka, wszyscy na chama jadymy bo po co pomagać, dopiero mobil; z niebieskiej magnumki nas wpuścił, przeciągnąłem babke i po sprawie...

ale nie rozumiem podejścia społeczeństwa... znając to nikt by nie pomógł... wszyscy by sobie stali w korku dalej po 30 minut i dłużej... czy jeśli by 2, 3 auta staneły 3 osoby to przecież chwila trwa zepchnicie osobówki (escort) i po sprawie... dopiero jak ją zholowałem trasa się jakoś dziwnym trafem "odedkała" alien.gif

wnioski możecie wyciągnąć sami

uczmy się pomagać ludziom w takich sytuacjach

Napisano

W dzień pomagam jeśli widze samotną kobietę wink.gif

Ale nocą bym się troszke bał, bo teraz to strach wychodzić z auta nocą w takich sytuacjach icon_rolleyes.gif

Napisano

Gdyby machała w stronę przejeżdzających ludzi, to zapewne by się szybciej ktoś zatrzymał i pomógł. W nocy to i owszem strach... Ale co tam, przejechałem tysiące kilometrów stopem, w nocy też można coś złapać stojąc nawet przy drodze a nie np. na oświetlonej stacji benzynowej.

PS. Zabieracie autostopowiczów?

Napisano
  • Autor

> Gdyby machała w stronę przejeżdzających ludzi, to zapewne by się

> szybciej ktoś zatrzymał i pomógł. W nocy to i owszem strach...

> Ale co tam, przejechałem tysiące kilometrów stopem, w nocy też

> można coś złapać stojąc nawet przy drodze a nie np. na

> oświetlonej stacji benzynowej.

ale w moim przypadku to centrum miasta i multum auta na około wink.gif

> PS. Zabieracie autostopowiczów?

jak jadę z kimś to zabieram, jak sam to niestety nie skromny.gif

Napisano

Praktycznie kazdy sie bedzie bał pomagac gdzies za miastem, bo kazdy wie co u nas w Polsce jest możliwe uzbroj_zlo.gif

Nie wiesz skad nie wiesz jak i bedziesz bez samochodu oslabiony.gif

A w centrum to służę pomocą, ale poza to kiepsko z tym jest icon_rolleyes.gif

Napisano

Nie zapomne sytuacji jak jeszcze jezdzilem kaszlem i paliwomierz mi dzialal, albo nie dzialal - jak mu wygodniej bylo. Stracilem paliwo na trasie, stanalem. Jakis chlopek na rowerze udzielil mi informacji ze do stacji to blizej w druga strone... Deszcz napieprzal, szedlem z kanistrem, samochod stal wczesniej na awaryjnych. Ktos sie zatrzymal? Zapier$^%$lem z buta z 5 kilosow, oczywiscie trzymajac wyciagnieta reke na przejezdzajace fury i... Na szczescie z powrotem mnie ktos ze staji podrzucil, a juz sie porzadnie zdazylo sciemnic angryfire.gif

Napisano

Gdybym jechał do pracy - na pewno bym nie pomógł. Gdybym jechał z pracy - z miłą chęcią... No ale skoro to było o 16 to pewnie 80% jadących wracało właśnie z pracy.

Napisano

jak ja wpadłem do rowu z ojcem to przez godzinę się nikt(!!) oprócz kierowcy bymywy nie zatrzymał!!!!! Wszyscy przejeżdżali i tylko zwalniali, ojciec z husteczką pod nosem chodził bo wydynił trochę głową clown.gif

Napisano

Takie wlasnie jest to nasz spoleczenstwo kazdy mysli tylko o sobie...

Napisano

podziękowała ?

ludzie czasami olewają takie akcje bo ludziska najzwyczajniej w świecie podziękować nie potrafią sciana.gif .... przerabiałem takie tematy

Napisano

Wiesz,nastepnym razem, jak ktoremuś z tych kierownikow co stali i sie tylko przyglądali przytrafi sie taka sytuacja, to powiedzą, że w naszym spoleczeństwie nie ma za grosz solidarnosci.

Tutaj była tylko awaria i utrudnienia w ruchu. W moim watku "Totalna znieczulica" pisałem o kobiecie, która widząć wypadek (nota bene z ofiarami smiertelnymi) nie zatrzymala sie i nawet nie zadzwoniła, żeby wezwac pomocy frown.gif

Napisano
  • Autor

> podziękowała ?

oczywiście, jeszcze chciała dać $ shocked.gif

> ludzie czasami olewają takie akcje bo ludziska najzwyczajniej w

> świecie podziękować nie potrafią .... przerabiałem takie

> tematy

icon_rolleyes.gif

Napisano

ja wczoraj wyjeżdżając z osiedla natrafiłem na korek (z 6 samochodów). pan polonezem zakopał się i przeciskali się przed nim, żeby przejechać. gdy dojechałem i zobaczyłem o co kaman wyszedłem pomogłem polonezowi wyjechać. wracając do samochodu łądnie się ukłoniłem dziękując panu, który stał pierwszy przed polonezem, za pomoc w usunięciu zatoru. on nagle wzrok na bok jakby nic nie widział wpysk.gifbiglaugh.gif

Napisano

Wiesz, w wiekszosci przypadkow jest tak, ze kazdy sie spieszy i jedzie gdzies "na styk" czasowo i nie moze sobie pozwolic na 15 minut opoznienia. Ja tak mam bardzo czesto (zwykle wyjezdzam za pozno) i niestety nie moge sie zatrzymac zeby komus pomoc - choc zwykle bardzo zaluje jak widze ze ktos nie moze sobie poradzic z autem i blokuje pas. Ale gdy mam czas i nigdzie sie nie spiesze to na pewno bym pomogl.

Napisano

> oczywiście, jeszcze chciała dać $

taki przykład nie-motoryzacyjny .....

zdarza się do mojej klatki w bloku ładują się PO SCHODACH baby z wóżkiem i małym dzieckiem ....

no to oczywiście łapię jej za ten wózek pomagam wnoszę.. potem trzymam drzwi .. i co ?

i nic ...

ani "dziekuję" ani "wal się" .... pełna ignorancja

i to nie jest pojedyńczy przypadek tylko NORMA !

za każdym razem obiecuję sobie że to był już ostatni raz ....

Napisano

Wiesz, czasem pomóc komuś niewiele czasu kosztuje. Kiedyś z rana jadąc do pracy przy samych światłach na skrzyżowaniu (pas do lewoskrętu), zdechł samochód. Nie wiem co się stało, ale zamiast gościa wyminąć i pojechać jak reszta, zatrzymałam się kawałek przed nim, spytałam czy mogę pomóc chociaż zepchnąć autko 15 metrów na chodnik. Pan shocked.gif i odpowiedział: "No gdyby Pani mogła, byłbym wdzięczny". Rach ciach ciach i samochód stał na boczku i sobie pan już w spokoju przy nim dłubał, a ja pojechałam. W sumie zajęło mi to 25 sekund, a wdzięczność tego pana- bezcenna.

Napisano

> uczmy się pomagać ludziom

Kiedyś miałem taką sytuację: mieszkam przy drodze konkretnie przy 4-rce i pewnego zimowego mroźnego dnia widziałem zepsuty samochód na poboczu.Po jakimś czasie poszedłem zapytać co sie zepsuło-okazało się ,że urwała się linka od gazu.Na drodze facet nie miał jak poradzić(i zmarznięta kobieta) więc zepchnęliśmy go do mnie do garażu i tam dokonaliśmy reparacji. Po wszystkim zaprosiłem ich na kawę.

Gośc był zdziwiony,że ktoś mu pomógł choć wiele osób przechodziło obok niego.

Napisano

> Wiesz, w wiekszosci przypadkow jest tak, ze kazdy sie spieszy i

> jedzie gdzies "na styk" czasowo i nie moze sobie pozwolic na 15

> minut opoznienia. Ja tak mam bardzo czesto (zwykle wyjezdzam za

> pozno) i niestety nie moge sie zatrzymac zeby komus pomoc - choc

> zwykle bardzo zaluje jak widze ze ktos nie moze sobie poradzic z

> autem i blokuje pas. Ale gdy mam czas i nigdzie sie nie spiesze

> to na pewno bym pomogl.

Wiesz , ja tez do pracy wychodze na styk, ale jak zobaczyłam jak gościu próbuje wyjechac autem z miejsca postoju, obsypany kilkudniowym sniegiem, to nawet z bagażnika łopate wjąłem- to co z tego że ja mysle, a on po paru dniach stania auta nie pomyślał jak wyjedzie jak pare dni padało(fakt został po nim niezły dołek az do asfaltu)

Spóżniłem się 10 minut, i nawet tekst tego debila co mieni sie moim kierownikiem że mam odpracowac godzine nie zrobił na mnie wiekszego wrażenia,

Ale ja to chyba jakiś nienormalny albo staroswiecki jestem bo i wpuszczam z podporzadkowanej, windę przytrzymam i gościa z jednym piwem w kolejce przepuszczę

p.s. nie pije do Ciebie, po prostu musiałem na jakiś post się podczepić

pozdro

Napisano

wpuszczam z podporzadkowanej, windę przytrzymam i gościa z

> jednym piwem w kolejce przepuszczę

claps.gif kilka sekund człowieka nie zbawi a zobaczyć czyjś usmiech albo "łapkę" cenniejsze waytogo.gif

Gdyby przynajmniej co drugi za kółkiem tak myślał, jeździłoby się o wiele przyjemniej.

Napisano

> PS. Zabieracie autostopowiczów?

Jak już, to autostopowiczki oink.gifclown.gif

I też czasem nic z tego: Kobita zatrzymuje, ja staję i mówię przez prawe okno: Proszę, ale jadę tylko tam (niedaleko). Wiozę ją i w końcu mówię: Tu odbijam. Ona: Dalej pan nie jedzie? Ja: Nie. I wysiadła, z lekka obrażona, bez "dziękuję". Już nie mówię, żeby choć udawała, że szuka portmonetki - nic zupełnie, wyszła jak z obory. A Miss Polonia to nie była, choć z lat i z wagi zrobiłby ze trzy misski.

  • 3 tygodnie później...
Napisano

...mi sie wlasnie dzis przypomnial. Moja wypowiedz tutaj nizej tez mi sie przypomniala (ze chetnie bym pomogl, ale nigdy nie mam czasu bo wyjezdzam czasowo "na styk"), gdy zobaczylem dzisiaj chlopaka probujacego zepchnac samochod z pasa ruchu. Oczywiscie 20 samochodow obok stalo (stalo na czerwonym, bo to przed skrzyzowaniem) i nikt nie pomogl. Przypomnial mi sie ten wątek z motokacika, zjechalem na pobocze i pomoglem zepchnac ok.gif

To tyle, co mam do przekazania zlosnik.gif

Napisano

Przypomnial mi sie ten wątek z

> motokacika, zjechalem na pobocze i pomoglem zepchnac

ok.gifok.gifok.gif tak więc "uczęszczanie" na AK daje pozytywne efekty claps.gif

Napisano
  • Autor

> ...mi sie wlasnie dzis przypomnial. Moja wypowiedz tutaj nizej tez mi

> sie przypomniala (ze chetnie bym pomogl, ale nigdy nie mam czasu

> bo wyjezdzam czasowo "na styk"), gdy zobaczylem dzisiaj chlopaka

> probujacego zepchnac samochod z pasa ruchu. Oczywiscie 20

> samochodow obok stalo (stalo na czerwonym, bo to przed

> skrzyzowaniem) i nikt nie pomogl. Przypomnial mi sie ten wątek z

> motokacika, zjechalem na pobocze i pomoglem zepchnac

> To tyle, co mam do przekazania

Się chwali ok.gifclaps.gif

Napisano

> godz. 16, krajowa 1, wylot z Łodzi na Gdańsk, stoje 25minut w korku,

> no mówie, pewnie jak zwykle lewy pas się pcha na prawy przy

> wylocie i się korkuje...

> pchał się, bo...

> babeczka na lewym pasie na awaryjkach, widze lata z telefonem, maske

> podnosi, przejechałem przed nią stanąłem, pytam się o co kaman,

> oczywiście na 50 aut które w tym samym momencie przejeżdżało,

> żadne się nie zatrzymało i nie spytało nawet co jest...

> szybkie oblukanie sprawy, pani padł aku, zero odzewu rozrusznika,

> wsio przygasa, nawet się alarm włącza przy zapalaniu... także

> ewidentny spadek napięcia

> szybka decyzja, trza panią gdzieś na bok zepchnąć coby drogi nie

> blokowała, biorąc pod uwagę, że 50m dalej na prawym pasie

> corolla się wykrzaniła i odpalić nie chciała

> bierzemy się z uf panią za pchanie auta uczywiście, ale nic nie

> idzie, ten śnieg, buty moje bez bieżnika, jak to w wyjściowych

> butach , więc pytam czy nie ma holu, oczywiście przeszukaliśmy

> bagażnik, ale się znalazł szybka decyzja, że ściągnę ją pod

> parking leader price, który był tuż obok...

> ale co tam, po co wpuścić nas na prawy pas, ok 15m w prawo ulica i

> udrożnić wylotówka, wszyscy na chama jadymy bo po co pomagać,

> dopiero mobil; z niebieskiej magnumki nas wpuścił, przeciągnąłem

> babke i po sprawie...

> ale nie rozumiem podejścia społeczeństwa... znając to nikt by nie

> pomógł... wszyscy by sobie stali w korku dalej po 30 minut i

> dłużej... czy jeśli by 2, 3 auta staneły 3 osoby to przecież

> chwila trwa zepchnicie osobówki (escort) i po sprawie... dopiero

> jak ją zholowałem trasa się jakoś dziwnym trafem "odedkała"

> wnioski możecie wyciągnąć sami

> uczmy się pomagać ludziom w takich sytuacjach

Niestety u nas jest tak ze wiekszosc ma w dupie innych, albo widza i sie smieja ze ktos stoi na drodze a co czase gorzej jeszcze potrafia taka babke opieprzyc ze nie zatrzymala sie na poboczu sciana.gif

Ja kilka razy juz pomoglem ludziom, raz nawet nie uslyszalem dziekuje, ale nie o to chodzi, wazne zeby chciec pomoc to bo i nam kiedys taka pomoc moze byc potrzebna...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.