Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

...i mnie dopadła stłuczka :(

Featured Replies

Napisano

No niestety.....

Dzisiaj o około godziny 12 uderzyłem w samochód który wyskoczył z drogi podporządkowanej (na skrzyżowaniu) angryfire.gif

Facet tłumaczył się że pomylił pedał hamulca z pedałem gazu sciana.gif

Efektem było uderzenie w niego z prędkością ok 50 - 60 km/h

(mialem wlaczony bieg 3 )

Nawet nie dotknąłem pedału hamulca - wyskoczył mi poprostu przed maskę.

Oczywiście odrazu przyznał sie do winy i spisaliśmy oświadczenie kolizji z dokladnym opisem i dopiskiem że to jego wina i że on ponosi całkowitą odpowiedzialność crazy.gif

Autko dostało bardzo mocno - uszkodzony prawy przód, chłodnica, belka, prowadnica. opadły drzwi przednie pasażera.

Wogóle masakra beksa.gif

Teraz nie wiem co robic..

Jutro ide do ubezpieczyciela tego faceta (ALianz-czy jakoś tak sie to pisze) i informuje o zdarzeniu

Zastanawiam sie czy warto naprawiac te auto, czy lepiej kupic drugie.

Jeśli kupić drugie, to ile dostane za szkode i za autko?

Ciekawe czy jest możliwość zrobienia tak, aby była szkoda całkowita i że zostaje u mnie autko bez możliwości rejesteracji i możliwość wyrejestrowania autka.

Chciałem poprostu sprzedać go na części - osobiście

Świat mi sie zawalił sciana.gif

Napisano

jakoś to będzie. Nie łam się. z każdego bagna da się wyjść.

Napisano

Jeżeli masz podłużnice ugiętą lub złamaną to nie jest ciekawie bo siła została przeniesiona na podłoge(będziesz robił 4 ślady)

W twojim przypadku rzecoznawca orzeknie ze samochód jest uszkodzony więcej niż w 30% wiec naprawić się go nie opłaca. Wycenią ci samochód przed wypadkiem, później koszt szkody i wypłacą różnice między nimi. dostaniesz około 3 tys.(no oko, po tym jak sobie wyobrażam teraz samochód). Moja rada: weź odszkodowanie, tą atre sprzedaj albo w całości albo na części i kup inną, tej już nie remątuj bo będze ci sie zle nią jęździc. za same papiery 1000-1200zł weźmiesz.

Napisano

> Ciekawe czy jest możliwość zrobienia tak, aby była szkoda całkowita i

Obawiam się, że przy roczniku 91 i opisanych uszkodzeniach

to będzie szkoda całkowita czy tego się chce czy nie...

> że zostaje u mnie autko bez możliwości rejesteracji i możliwość

> wyrejestrowania autka.

Aby wyrejestrować, musisz mieć kwity od złomowania.

> Chciałem poprostu sprzedać go na części - osobiście

Pozostaje "dogadać się" ze złomiarzem, bo zgodnie z przepisami

stacja demontażu przyjmuje wyłącznie kompletne auta (za brakujące

kilogramy obowiązuje dopłata)

> Świat mi sie zawalił

Przeżywałem dokładnie to samo jakiś czas temu,

u mnie dodatkowo sprawca był pod wpływem i bez prawa jazdy klnie.gif

Napisano

> W twojim przypadku rzecoznawca orzeknie ze samochód jest uszkodzony

> więcej niż w 30% wiec naprawić się go nie opłaca.

To akurat nie ma nic do kryterium naprawy uzasadnionej ekonomicznie

(mówimy o ubezp. OC)

> Wycenią ci samochód przed wypadkiem, później koszt szkody

> i wypłacą różnice między nimi. dostaniesz około 3 tys.

Nie mam pod ręką Info-Experta, ale obawiam się, że nieuszkodzone

auto będzie warte niewiele ponad te 3 tysiące...

Napisano
  • Autor

tak sobie myśle, że jak dostane ok 3 tyś zł i sprzedam ja za ok 2000 zł to by było ok. Mógłbmy kupić drugą asterke z rocznika 94-96

tylko żebym dostał te ok 5 tyś icon_rolleyes.gif

Strasznie spodobało mi się to autko, dlatego bardzo mi jej szkoda.

Tym bardziej mi jej szkoda że kupiłem do niej bardzo dużo nowych części spineyes.gif

kosztowała mnie ok 4 tyś i wsadziłem ok 4,5 tyś

Jejku, ale mi jej szkoda beksa.gifbeksa.gifbeksa.gifbeksa.gifbeksa.gifbeksa.gif

planowałem jeździć nia ok 3- 4 lata a tu dupa buu.gif

Napisano

> To akurat nie ma nic do kryterium naprawy uzasadnionej ekonomicznie

> (mówimy o ubezp. OC)

wiem ze o ubezpieczeniu OC, ale przecięż rzeczoznawca musi wycenić samochód, a w przepisach jest ze jeżeli samochód jest uszkodzony więcej niż 30% to nie pokrywają kosztów naprawy tylko wypłacają odszkodowanie.

> Nie mam pod ręką Info-Experta, ale obawiam się, że nieuszkodzone

> auto będzie warte niewiele ponad te 3 tysiące...

no to masz: auto warte 3 tys. po wypadku 1 tys = 2tys odszkodowania.

Napisano

> wiem ze o ubezpieczeniu OC, ale przecięż rzeczoznawca musi wycenić

> samochód, a w przepisach jest ze jeżeli samochód jest uszkodzony

> więcej niż 30% to nie pokrywają kosztów naprawy tylko wypłacają

> odszkodowanie.

A gdzie taki przepis istnieje? shocked.gif

> no to masz: auto warte 3 tys. po wypadku 1 tys = 2tys odszkodowania.

ok.gif

Napisano
  • Autor

> No niestety.....

> Dzisiaj o około godziny 12 uderzyłem w samochód który wyskoczył z

> drogi podporządkowanej (na skrzyżowaniu)

> Facet tłumaczył się że pomylił pedał hamulca z pedałem gazu

> Efektem było uderzenie w niego z prędkością ok 50 - 60 km/h

> (mialem wlaczony bieg 3 )

> Nawet nie dotknąłem pedału hamulca - wyskoczył mi poprostu przed

> maskę.

> Oczywiście odrazu przyznał sie do winy i spisaliśmy oświadczenie

> kolizji z dokladnym opisem i dopiskiem że to jego wina i że on

> ponosi całkowitą odpowiedzialność

> Autko dostało bardzo mocno - uszkodzony prawy przód, chłodnica,

> belka, prowadnica. opadły drzwi przednie pasażera.

> Wogóle masakra

> Teraz nie wiem co robic..

> Jutro ide do ubezpieczyciela tego faceta (ALianz-czy jakoś tak sie to

> pisze) i informuje o zdarzeniu

> Zastanawiam sie czy warto naprawiac te auto, czy lepiej kupic drugie.

> Jeśli kupić drugie, to ile dostane za szkode i za autko?

> Ciekawe czy jest możliwość zrobienia tak, aby była szkoda całkowita i

> że zostaje u mnie autko bez możliwości rejesteracji i możliwość

> wyrejestrowania autka.

> Chciałem poprostu sprzedać go na części - osobiście

> Świat mi sie zawalił

Teraz czytaj uważnie. Ja miałem wypadek ale to pomijam. 2 tgodnie temu kolega miał wypadek. Astra 1.6 1992. Heatchback.

Rzowalił przód. Nie z jego winy. Wymieniał: maske, oba błotniki, pas przedni, zderzak, halogeny, atrape chłodnicy, sanie pod silnikiem.

Podaje ceny, części są w jakości Q (czyli takie jak fabryka)

-błotnik 116zł

-maska 320zł

-zderzak 264zł

-pas przedni 121zł

-sanki pod silnik 381zł

-atrapa przednia 58zł

-halogeny 132zł

Pospisywałem od jego ceny (ot tak żeby mieć)

Ubezpieczyciel wycenił szkode całkowitą. Auto wycenił z roku 1992 na 4000zł. Sama robota kosztuje 2000zł (bardzo dobry blacharz). Do wypłacenia 3500zł. + koszty lawety 180zł. Czyli 3680zł.

Oprócz tego on pobił aluski, pociete opony.

Powyzej podałem kwote do wypłacenia. A ubezpieczyciel wycenił szkode na ponad 12500zł ,,ale ze wzgeledu na wiek pojazdu naprawa na oryginalnych częściach jest nieopłacalna" i nalezy tą naprawe przeprowadzić na częściach używanych na co ta kwota wystarczy według ubezpieczyciela.

Z kołami oponami i częsciami całkowity koszt wyniósł go okolo 5800zł. Pisał odwolanie do ubezpieczalni ale ic nie pomogło. Teraz do rzecznika ubezpieczonych a pozniej do sądu jak bedzie trzeba.

Trzeba walczyć o swoje, takie czasy. Ubezpieczyciele okradają nas jak mogą. Nawet u mnie nie policzyli pobitych alusków i innych części.

Ja i mo kolega mamy asterki, chcieliśmy dostać pieniądze tylko na naprawe auta, nie chcielismy zarobic, nawet tego nie dostaliśmy.

Aha i pan w ubezpieczalni do mnie z tekstem ,, a co pan chciał dostać 20 000zł za starego grata?" to mnie wpieniło, dogadałem jemu że chce tylko pieniądze na naprawe auta.

Tak więc trzymaj sie i powodzenia życze.

P.S. Baba za kierownicą to zło, przynajmniej wiekszosc bab za kierownicą to zło frown.gif

Napisano

> Ubezpieczyciel wycenił szkode całkowitą. Auto wycenił z roku 1992 na

> 4000zł. Sama robota kosztuje 2000zł (bardzo dobry blacharz). Do

> wypłacenia 3500zł. + koszty lawety 180zł. Czyli 3680zł.

Czyli ustalono: wartość przed szkodą 4000, naprawa nieuzasadniona

ekonomicznie, wartość po szkodzie 500 PLN.

> Z kołami oponami i częsciami całkowity koszt wyniósł go okolo 5800zł.

Naprawiał, jego wola.

> Pisał odwolanie do ubezpieczalni ale ic nie pomogło. Teraz do

> rzecznika ubezpieczonych a pozniej do sądu jak bedzie trzeba

I może pisać, i pisać, i pozew złożyć... i nic nie uzyska.

KC jest bezwzględny w tej kwestii - naprawa uzasadniona

jest jedynie do 100% wartości auta przed szkodą - czyli w tym

przypadku do max. 4000 PLN. Inaczej rozlicza się to tak jak

zrobił ubezpieczyciel. Przy kwotach i roczniku jakie podałeś

nie widzę możliwości, aby biegły sądowy ustalił diametralnie

inne kwoty.

Napisano

> Czyli ustalono: wartość przed szkodą 4000, naprawa nieuzasadniona

> ekonomicznie, wartość po szkodzie 500 PLN.

Tak zgadza sie, po szkodzie wart 500zł

> Naprawiał, jego wola.

Naprawiał bo auto było i jest w super stanie.

> I może pisać, i pisać, i pozew złożyć... i nic nie uzyska.

Błąd, w październiku znajomy wysadził i dostał kase, był w tej samej sytuacji.

> KC jest bezwzględny w tej kwestii - naprawa uzasadniona

> jest jedynie do 100% wartości auta przed szkodą - czyli w tym

> przypadku do max. 4000 PLN. Inaczej rozlicza się to tak jak

> zrobił ubezpieczyciel. Przy kwotach i roczniku jakie podałeś

> nie widzę możliwości, aby biegły sądowy ustalił diametralnie

> inne kwoty.

Jednak znam osoby którym się udało odzyskać kase. Faktury mieli, auto naprawili, więc co w tym złego. Mieli naprawiać na szpachlowanych blachach ze szrota? Po prostu doprowadzili auta do stanu sprzed wypadku. Mieli nawet stare blachy ( pogięte bez śladu szpachli). Tez przydały sie w sprawie. Więc wszystko jest dop zrobienia.

Napisano
  • Autor

jak dostane za niego 3 i za 2 sprzedam to bedzie ok

wtedy kupuje druga asterke - troche nowszą smirk.gif

Napisano

Ja za GSI dostałem 6700zł. Wyciełem 6 słupków z łancuchami, wyrwałem dwa znaki razem z betonem z ziemi frown.gif, i na koniec obrocilem se na słupie oświetleniowym. U mnie nie dało się juz naprawić auta niestety frown.gif.

Napisano

> Błąd, w październiku znajomy wysadził i dostał kase, był w tej samej

> sytuacji.

Zwrócili za naprawę ponad wartość auta przed szkodą?

> Jednak znam osoby którym się udało odzyskać kase. Faktury mieli, auto

> naprawili, więc co w tym złego. Mieli naprawiać na

> szpachlowanych blachach ze szrota? Po prostu doprowadzili auta

> do stanu sprzed wypadku. Mieli nawet stare blachy ( pogięte bez

> śladu szpachli). Tez przydały sie w sprawie. Więc wszystko jest

> dop zrobienia.

Owszem, ale w granicach obowiązujących przepisów.

Podstawowym jest tu art. 363 KC i wykładnia SN,

która precyzuje wspomniane w nim "nadmierne koszty" jako

przekraczające wartość przedmiotu przed szkodą.

Jeżeli jakiś sąd przyklepałby odszkodowanie ponad wartość

przedmiotu, to byłby to cyrk na kółkach zlosnik.gif

Napisano

> Zwrócili za naprawę ponad wartość auta przed szkodą?

> Owszem, ale w granicach obowiązujących przepisów.

> Podstawowym jest tu art. 363 KC i wykładnia SN,

> która precyzuje wspomniane w nim "nadmierne koszty" jako

> przekraczające wartość przedmiotu przed szkodą.

> Jeżeli jakiś sąd przyklepałby odszkodowanie ponad wartość

> przedmiotu, to byłby to cyrk na kółkach

Nie wiem czy to cyrk. Dostał pieniądze za naprawe swego auta, nie obrobił ubezpieczyciela, tylko decyzją sądu otrzymał pieniądze za naprawe, którą przeprowadził bo chciał i uwazal za słuszną.

Tak na marginesie, czy kolega pracuje może w ubezpieczalni??

Napisano

> Nie wiem czy to cyrk. Dostał pieniądze za naprawe swego auta, nie

> obrobił ubezpieczyciela, tylko decyzją sądu otrzymał pieniądze

> za naprawe, którą przeprowadził bo chciał i uwazal za słuszną.

Ależ nie mówię, że ktoś obrobił ubezpieczyciela zlosnik.gif

Przyznasz jednak, że jakieś ograniczenia muszą obowiązywać

- inaczej można by próbować przywracać do stanu poprzedniego

auta przejechane przez walec. Ograniczenie kosztu naprawy

do wartości przedmiotu jest według mnie sprawiedliwe

- bo zawsze można sprzedać pozostałość i kupić "nowy"

w podobnym stanie. Pozostaje jedynie kwestia uczciwości

wycen, bo te są często mocno, mocno naciągane.

> Tak na marginesie, czy kolega pracuje może w ubezpieczalni??

Zdecydowanie nie smile.gif Zawodowe kontakty z TU jednak mam często,

ale po drugiej stronie "barykady", w branży niezwiązanej z motoryzacją.

Napisano

> Ależ nie mówię, że ktoś obrobił ubezpieczyciela

> Przyznasz jednak, że jakieś ograniczenia muszą obowiązywać

> - inaczej można by próbować przywracać do stanu poprzedniego

> auta przejechane przez walec. Ograniczenie kosztu naprawy

> do wartości przedmiotu jest według mnie sprawiedliwe

> - bo zawsze można sprzedać pozostałość i kupić "nowy"

> w podobnym stanie. Pozostaje jedynie kwestia uczciwości

> wycen, bo te są często mocno, mocno naciągane.

> Zdecydowanie nie Zawodowe kontakty z TU jednak mam często,

> ale po drugiej stronie "barykady", w branży niezwiązanej z

> motoryzacją.

Zgadzam sie, ale jak widać są i takie przypadki że kaske można odzyskać. wink.gif

Napisano

> Zgadzam sie, ale jak widać są i takie przypadki że kaske można

> odzyskać.

Warto jednak wiedzieć o ile jest rozsądnie walczyć. W razie

przegranej pokrywasz koszty sądowe i obsługi procesowej

strony przeciwnej, a przy dwóch instancjach i kilku ekspertyzach

potrafią urosnąć do kilku(nastu) tysięcy. Znam takich, którzy

uparcie twierdzili, że mają rację, a skończyli z komornikiem na głowie...

Polskie sądy (szczególnie rejonowe) to niezła loteria,

wielokrotnie widziałem już jak sędzia przychodząc na rozprawę

czyta akta, zupełnie nie orientując się o co chodzi. Dorzucając

"wspaniałych" adwokatów TU działających w terenie

jest szansa, że uda się uzyskać rozstrzygnięcie nie do

końca zgodne z przepisami zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

jak myślicie sprzedam ją bez naprawiania za 2 tyś zł ?

z kolegą właśnie rozmawiałem że jest możliwość otrzymania ok 3 tyś za szkode z ubezpieczenia - ponieważ autko stoi za ok. 4 tyś zł

Napisano
  • Autor

> jak myślicie sprzedam ją bez naprawiania za 2 tyś zł ?

> z kolegą właśnie rozmawiałem że jest możliwość otrzymania ok 3 tyś za

> szkode z ubezpieczenia - ponieważ autko stoi za ok. 4 tyś zł

Jeśli szkoda całkowita to dostaniesz tyle. Szkoda ze fotek nie masz.

Napisano
  • Autor

no niestety nie mam.

Człowiek nie myśli o fotkach w takiej sytuacji - a powinien icon_rolleyes.gif

mam tylko nadzieje ze bede mial za niego ok 5 tyś (ze wszystkim), bo inaczej zostanie mi kupienie za taką kase jaką dostane, jakikolwiek angryfire.gifsciana.gif

A auto musze mieć z powodu dziecka i sytuacji u mnie... frown.gif

Napisano

> No niestety.....

> Dzisiaj o około godziny 12 uderzyłem w samochód który wyskoczył z

> drogi podporządkowanej (na skrzyżowaniu)

> Facet tłumaczył się że pomylił pedał hamulca z pedałem gazu

> Efektem było uderzenie w niego z prędkością ok 50 - 60 km/h

> (mialem wlaczony bieg 3 )

> Nawet nie dotknąłem pedału hamulca - wyskoczył mi poprostu przed

> maskę.

> Oczywiście odrazu przyznał sie do winy i spisaliśmy oświadczenie

> kolizji z dokladnym opisem i dopiskiem że to jego wina i że on

> ponosi całkowitą odpowiedzialność

> Autko dostało bardzo mocno - uszkodzony prawy przód, chłodnica,

> belka, prowadnica. opadły drzwi przednie pasażera.

> Wogóle masakra

> Teraz nie wiem co robic..

> Jutro ide do ubezpieczyciela tego faceta (ALianz-czy jakoś tak sie to

> pisze) i informuje o zdarzeniu

> Zastanawiam sie czy warto naprawiac te auto, czy lepiej kupic drugie.

> Jeśli kupić drugie, to ile dostane za szkode i za autko?

> Ciekawe czy jest możliwość zrobienia tak, aby była szkoda całkowita i

> że zostaje u mnie autko bez możliwości rejesteracji i możliwość

> wyrejestrowania autka.

> Chciałem poprostu sprzedać go na części - osobiście

> Świat mi sie zawalił

Uuuuuuu...współczuję...Gdzie Cię dopadło?Gdzieś w mieście, tak?

Pzdr,

PezeT

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.