Jump to content

bolekatepl

użytkownik
  • Posts

    2627
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

About bolekatepl

  • Birthday 01/10/1977

Profile Information

  • Name
    Bolesław
  • Lokalizacja
    Banie koło Szczecina
  • Zainteresowania
    Tuning
  • Car
    SC 1,2
  • Motorcycle
    Honda Rebel

Recent Profile Visitors

1950 profile views

bolekatepl's Achievements

starszy kierowca

starszy kierowca (13/19)

89

Reputation

  1. Jak tylko na zniżki to kupiłbym cokolwiek i wstawił do garażu (bo wcześniej piszesz że masz) Jak chcesz podjechać na działke itp to tak jak kolega wyżej napisał pod blokiem pod pokrowcem tylko od siebie dodam że jak już to nie pod pokrowcem za 20pln tylko takim porządnym który chroni od deszczu. No i zobaczysz czy sasiadom nie bedzie przeszkadzać a jeśli chodzi o zabezpieczenie to sam musisz zdecydować w jakiej okolicy mieszkasz i jakie jest ryzyko kradzieży lub uszkodzenia sprzętu bo złośliwych nie brakuje
  2. A kto mówi o autostradach. Poza tym każdy robi to co lubi. Ja lubie sobie jechac pomalutku (bo sprzet nie jest rewelacyjny) obserwować widoki itp. Fakt jazda busem czy z przyczepką na pewno ma dużo zalet jednak ja nie jestem przekonany. Jak chce sobie pojechac na urlop z rodziną to jade autem a jak chce sobie sam pojechac odpocząc psychicznie to jade motorem. Nikt mi nie zawraca głowy jade jak chce i kiedy chce
  3. Jazda motorem na przyczepie to żadna jazda. Ja też mam małe moto i od 3 lat co roku jeżdze w okolice Zakopanego ale na motorze. Poza tym jeszcze tu i tam bliżej i dalej srednio rocznie robiąc 6-7 tys km i uważam że nic nie zastąpi przyjemności jazdy na motorze w dalekie trasy. Na przyczepie to nie to samo. Jadąc motorem jest adrenalina alem każdy robi to co lubi. Ja w każdym razie za rok znów sie wybieram w góry motorem jak taki samotny jeździec
  4. No i zlot zaliczony od piatku do niedzieli jak zwykle zabawa przednia
  5. Tak mam rebelke waga około 150 Kg. Centralnej stopki nie mam wiec takie rozwiazanie odpada. Druga sprawa to to ze z reguły w dalsze trasy latam sam. Jadąc w góry jade do rodziny która mieszka nie całe 70 km od Zakopanego wiec wyjazd grupowy odpada. Tam na miejscu to problemu nie ma bo wypady nie przekraczajac promienia 100km wiec w razie co moge liczyc na pomoc kuzynostwa. Gorzej po trasie. Oczywiscie sam podniose tył na odpowiednia wysokość zeby wyjąć koło a własciwie wypada samo. Problem to włożenie koło i ośki bo mam tylko 2 ręce a przydały by sie jeszcze 2. Zdjęcie opony 130 tez nie jest problemem bo mam specjalne małe łyżki. Pewnie ze myślałęm nad bezdentkowymi felgami tylko od czego pasuje bez przeróbek ? Szukałem w necie ale nic na ten temat nie ma a kupowanie koła które ma nie pasować mija sie z celem. Próbowałem nawet zakładac koło od CB 250 (silnik pasuje, przód też ) ale tylne koło to 16 a ja mam 15 i niestety przy wiekszym obciążeniu ociera o nadkole. Pomijam juz fakt zmiany przełożeń i dorobienie tulei bo nie jak na oryginalnych tulejach nie da sie wypośrodkować koła.
  6. Jak sie ma dętki to sznur sie nie sprawdza niestety.
  7. 690Km wyjazd 4:30 i na miejscu byłem 16:20 postój tylko 4 razy na tankowanie . W czwartek wracam wyjazd około 8 rano to mysle ze koło 20 bede w domu. Nie rozbijam na 2 dni bo szkoda czasu jak juz jade to jade. Wole na miejscu polatać. Dzis prawie 200km po okolicy Mszana Dolna, Kasina Wielka, Limanowa, Tymbark i inne mniejsze wioseczki. Oczywiście na spokojnie prawie 7 godzin własnie z licznymi przystankami na zwiedzanie i podziwianie gór. Jutro też planuje polatac ale w okolice Krakowa i Bochni chyba ze pogoda sie zepsuje bo zapowiadaja burze.
  8. ale ty do Krakowa masz +- 300km a ja 600 Mam link 4 OC z pakietem holowania i naprawy do 2000tyś w przypadku awarii lub przebicia opony ( w zeszłym roku 2 X kapec dlatego wolałem sie zabezpieczyć) koszt 154pln na rok
  9. Jakoś dojechałem bez przygód poza tym że we Wrocławiu jakieś przebudowy na DK 94 i troszke pobładziłem. Ale nie było tragedii bo w Radwanicach znów wyleciałem na 94. Jedyny minus to upał na Śasku i korki a biorąc pod uwage że motop chłodzone powietrzem to nie pogoniłem żeby go nie zagotować. W sumie wyszło lekko ponad 690km czas 12 godzin godzinke dłużej jak w zeszłym roku ale wtedy było chłodniej . Mam nadzieje że powrót też obejdzie sie bez przygód
  10. Witam Kolejny rok (to już 3 ) śmigam swoją rebelką w okolice Zakopanego. Mam nadzieje że nie będe miał takich przygód jak w zeszłym roku ale na wszelki wypadek wykupiłem dodatkowe ubezpieczenie. Oby pogoda dopisała bo zapowiadaja deszcze ale prognozy nie zawsze sie sprawdzają. Napisze wrażenia jak zajade oby bezproblemowo
  11. Czy ktoś z forumowiczów wybiera sie w tym roku bo podobno ma sie odbyć? Miałem okazje byc w 2018 i 2019 i jak tylko bedzie to w tym roku również będę
  12. Nie kupił bym za te pieniądze w życiu chińczyka . Sąsiad kupił sobie nówke rometa 125 jakis XR czy cos taki ala supermoto. Dał ponad 9 tys nalatane ma cos koło 2 tys i już 3 razy oddawał go do naprawy na gwarancji. Ja bym zrobił tak jak inni pisza i poszukał cos markowego Honda Yamaha Suzuki Kawasaki przerobił sam lub po prostu kupił co mi pasuje. Ja mam Honde rebel ale ostatnio dla młodego przymierzałem sie do zakupu Kawasaki El oraz Yamahy YBR i powiem ze kawa jest naprawde duża wieksza od rebelki a YBR to całkiem inny styl ( nie mój) Zrobisz jak uważasz twoje pieniadze twoja sprawa
  13. Miałem tylko okazje siedzieć na nim i faktycznie jest wysoki. Wyglada masywnie i naprawde fajnie. Co do użytkowania to sie nie wypowiem. Jeśli moge cos doradzić to poszukaj takiego moto gdzies w okolicy pojedź i sie przymierz do niego czy bedzie ci pasował. Nie koniecznie musisz kupować ale przymierzyc sie warto. Ja tak zrobiłem jak kupowałem swoją rebelkę pojechałem przymierzyłem sie nie kupiłem akurat tej bo kolor i brak dodatków mi nie pasował ale juz wiedziałem czego szukać i po 2 tygodniach znalazłem to co chciałem pojechałem i kupiłem
  14. Raczej żaden z moto czy to yamaha czy honda nie bedzie miał osiagów porównywalnych do MZ 250 . Chyba ze mówimy tu o typowych motorach enduro typu KTM itp to wtedy z tej pojemności czyli 125 osiagi mozna porównać do MZ. Jazda z żoną na 125 50-100 km tak jak piszesz to męka jak na komarku ( pisze z doświadczenia własnego) Zdarzało sie ze jechałem do pracy a wracając zabierałem swoją połowe do domu to był dramat. Ja moze waże te 100kg ale moja około 50 wiec suma nie wychodzi źle. Mieszkam na równinach ale na lekkim wzniesieniu 3-4 bieg i piłowanie. W tym budżecie co masz mozna troche pokombinować i miec osiągi porównywalne do MZ ale nie napisze tu bo nie wszystkim sie to moze podobac. Ja pokombinowałem i jestem zadowolony teraz nawet swoją 125.... byłem w górach 2 razy a w tym roku jade 3 raz.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.