Jump to content

AkuQ

moderator
  • Content Count

    7832
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26
  • Time Online

    2d 23h 53m 45s

7 Followers

About AkuQ

  • Rank
    excalibur
  • Birthday July 2

Profile Information

  • Płeć
    Not Telling
  • Lokalizacja
    farma
  • Zainteresowania
    motoryzacja,wędkarstwo
  • Car
    różne
  • Motorcycle
    Lidka :)

Recent Profile Visitors

2883 profile views
  1. Polisa OC czy OC/AC?W pierwszym przypadku bez znaczenia, w drugim jak żona poniżej progu wiekowego (w większości TU 24-26 lat) i nie zaznaczysz to przy szkodzie może być dopłata składki, jak spowoduje ona wypadek. Generalnie zasada jest taka, że ubezpieczenie robi się na podstawie dowodu rejestracyjnego, więc jak tam widniejesz sam to nie dodajesz nigdzie żony, a jak jesteście wpisani oboje to i oboje na polisie powinniście być. Nie jest tak, bo są TU, które honorują zniżki małżonka. Nie polecaj danego TU, bo dla każdego wychodzi inaczej, jednemu wyjdzie na poczcie tanio innemu nie. Inna sprawa, że właśnie przyznałeś, że agent zrobił niepoprawnie polisę, skoro żona jest tylko w DR to polisa powinna być na nią, nie na oboje (no i oczywiście w przypadku stłuczki zniżki Wam obojgu lecą). W obecnych czasach polecanie jakiegokolwiek TU przy OC nie ma najmniejszego sensu, bo w obrębie samego TU stawki zmieniają się kilka razy w roku. Co do samej stawki się nie wypowiadam, bo ta zależy od wielu czynników, biorąc 100 klientów pod uwagę śmiało mogę stwierdzić, że ubezpieczenia pocztowe są ani tanie ani drogie
  2. Nawet bardzo....Wywaliłem 1500zł na białe kamyczki, dałem agrowłókninę, obrzeża itd, po 2 latach wyglądało to mega słabo, chwasty poradziły sobie z agro i znalazły ujście, nasypało się z berberysów listków różnych, z pól zwiało piach/kurz co pięknie przemieszał się z białym kamyczkiem, do tego od północnej strony zaczynały zielenieć. W tym roku wjechała kostka Reasumując-wydałem kasę, opracowałem się, efekt był ok przez pierwsze tygodnie, potem gorzej niż np. sama trawa.
  3. Proszę bez wycieczek osobistych i niepotrzebnego spamu
  4. Ja testowałem. Różnic nie zaobserwowałem ani w dieslu ani w benzynie, natomiast znajomy doprowadził sobie płukanką do remontu silnika, bo zaczął mu ciec chyba każdą możliwą dziurą. Inna sprawa, że w aucie co ma 500 tys może być już sporo nagaru, który po rozpuszczeniu może pozapychać kanaliki olejowe...Skład wszelakich płukanek to w większości nafta, tę stosuje się do reanimowania silników co tłoki stoją i "albo w lewo albo w prawo", zalewając silnik, przy silniku w miarę poprawnie działającym dałbym sobie spokój. Zastanów się czy nie szukasz na siłę problemu, nówki z niego nie zrobisz, a możesz mu dopomóc w zakończeniu żywota.
  5. Czyli benzyna... Płukanki to taki troszkę mit, więc wg mnie szkoda kasy, bo go nie uzdrowisz. Silnik nierówno pracuje...może być to przyczyna wielu rzeczy, choćby wtryskiwaczy, które możnaby umyć w myjce ultra. Dymienie z odmy może być początkiem UPG na przykład. Poobserwuj czy w płynie chłodniczym nie ma oleju, czy w oleju nie ma masełka spowodowanego płynem itp objawów. Zrób nim tą trasę i obserwuj ile oleju zeżre (czy zeżre).
  6. Myślisz, że sobie coś poprawisz? Opinia mojego klienta-a...może powstrzymam się. W każdym razie rok użytkowania, 3 miechy w serwisie sumarycznie bo różne cuda się działy. Zakup niespełna 650 tys, po roku użytkowania spadek wartości w tabelkach o 300 tys. Poza tym auto całkiem imponujące, elektryczny hak, dużo "myślącej" elektroniki.
  7. Idealny to on nie jest chyba w żadnym kraju...Dla przykładu powiem Ci, że Niemcy z odszkodowań też często zadowoleni nie są (przynajmniej te przypadki które znam). Tego w składce podstawowej nie ujmują, ale można sobie....dokupić. Niestety całka to dla klienta często najgorszy rodzaj szkody, szczególnie w autach kilkuletnich, ale nie ma też co narzekać, bo np. za częściowe szkody często liczą korzystniej i klientom jeszcze "zostaje" po naprawie. Przykład nie tak dawny , TU wypłaciło 1500zł.
  8. @Marcin79 to jest Sorento III z 2.0 CRDI? Bardzo przyzwoicie
  9. Ale dlaczego miałoby tak zrobić? Jakiś punkt wyjścia być musi do rozpoczęcia ochrony ubezpieczeniowej i są to tabelki Eurotaxu, czy InfoExperta czyli firm zewnętrznych, z których korzystają zarówno ubezpieczyciele, jak i np. Urzędy Skarbowe. Często gęsto taka wycena jest bardzo zgrubna i może odbiegać zarówno w jedną jak i w drugą stronę, w niektórych przypadkach taka wycena jest "niesprawiedliwa" dla klienta, w innych dla TU. Tak to działa i tego pojedyńczy klient jak Ty czy ja nie jesteśmy w stanie zmienić, jeśli poczyniłeś jakieś dodatkowe mody w aucie, zawsze możesz wziąć rzeczoznawcę i taka wycena będzie brana pod uwagę do ustalenia SU. Natomiast co do proporcjonalności, masz dwie możliwości, albo dopłacić za stałą SU w całym okresie polisowym, albo nie-i tu nie ma się co doszukiwać "sprawiedliwości", bo przecież TU to nie organizacje charytatywne, one zarabiają na statystyce i ocenie ryzyka. Akurat ubezpieczenia komunikacyjne są dosyć proste w oszacowaniu ryzyka, ale już np. ubezpieczenia firm, dla przykładu kilku restauracji, gdzie lokale są z drewna, a pokrycie dachu to strzecha już jest dla TU mega trudne do oszacowania i zazwyczaj wolą nie wchodzić w takie akcje i na polu boju zostaje 1-2 TU co wezmą takie ubezpieczenie. Składka niestety do najniższych nie należy, ale jest tak jak i w komunikacji o wiele niższa niż jakakolwiek poważniejsza szkoda w mieniu ubezpieczonym. No przystępując do ubezpieczenia musisz mieć świadomość, że nie robisz tego w organizacji pro bono...Przecież to nic innego. Płacisz za swój święty spokój, a ktoś kto go gwarantuje ma za to zapłatę. Cały szkopuł jest w likwidacji szkody, bo TU chce jak najmniej stracić i klient również. Dziwnie to przeliczyłeś, ale chyba byś nie chciał by Tu tak liczyły Powiem Ci więcej, przykład z życia-składka ok 6 tys i po szkodzie klient został z ręką w nocniku, nie dostał grosza, fura za 170 tyś rozbita, TU wypowiedziało zgodnie z OWU umowę ubezpieczenia, a klient skończył z nimi w sądzie i to nie jako poszkodowany a oskarżony. Powiem więcej-był to bardzo dobry ruch ze strony TU, bo dzięki takim akcjom Ty czy ja możemy płacić w miarę niskie składki.
  10. Opcji jest kilka, może być pompa CR i wtedy faktycznie to nic dobrego, aczkolwiek pytanie kolejne ile tego jest, bo może być to naturalne zużycie uwzględnione przez producenta nie mające wpływu na układ paliwowy, lub wada fabryczna pompy, albo po prostu syfki wyłapane z paliwa zatankowanego.
  11. Opiłki w filtrze paliwa nic strasznego nie muszą wróżyć, świadczą o tym że filtr zadziałał prawidło, przy wymianie filtra oleju zleć mechanikowi obejrzenie go czy tam nie ma.
  12. @Manx w pełni zgoda, dodam jeszcze, że dużo zależy od TU a są takie, że AC sobie czy komukolwiek innemu bym nie zrobił, ze względu na różne sztuczki przy likwidacji szkody. Często takie AC jest dużo tańsze niż w TU, w których jest w miarę normalnie. Z AC najgorsze są całki bo tam na kompromis musi pójść i klient i TU.
  13. Obawiam się, że trochę namieszałeś. Przede wszystkim-na ubezpieczeniach zawsze się traci...jeśli nic się nie dzieje, ale to szczegół. Natomiast mylisz ubezpieczenia indywidualne z pracowniczymi grupówkami. Grupówki zazwyczaj nie są złe, SU na śmierć może nie powala, ale masz płatne szpitale, narodziny dziecka płatne, operacje, śmierć rodziców, teściów....i to zazwyczaj w okolicy 50zł/mc. Tu można tylko przyglądać się zakresowi w zależności od firmy, bo tam tkwią szczegóły. Kontynuacja po odejściu na emeryturę to faktycznie porażka, w ogóle to nie powinno nazywać się "indywidualną kontynuacją" bo tylko zaciemnia obraz sytuacji, zazwyczaj jak w pracy ktoś ma szeroki zakres jak wyżej i z 30-70 tyś na wypadek śmierci, to taka indywidualna kontynuacja jak życie pokazuje daje wzrost składki i SU na śmierć 6-8 tys, bez dodatkowych świadczeń, zatem nawet uszczerbek na zdrowiu spada z 200-400zł za 1% na te 60-80zł właśnie. Ubezpieczenie grupowe zabezpiecza w różnych sytuacjach w czasie gdy pracujesz w danej firmie-warunki jak za kasę są naprawdę niezłe, a im większy zakład tym można wynegocjować lepsze. Z indywidualnymi jest gorzej, bo takich na zasadzie grupówki prawie że nie ma z sensownymi warunkami. Reszta indywidualek sprowadza się do płacenia 15-25 lat składki i po Twoim zejściu osoba uposażona bierze określoną kwotę, lub po skończonym okresie płatności, zostaje pula i wtedy masz polisę spłaconą. Tak samo dla dzieciaków posagówki działają, np masz 3 latka, bierzesz SU 20-30 tys na 15 lat, płacisz sto parę złotych na miesiąc i w osiemnastkę młody ma "gifta", tutaj można sobie dobrać indeksację (czyli wzrost składki np 1.5-3% rocznie), można w dowolnej chwili wypłacić (przez pierwsze 10 lat będzie to z kilkuset złotową stratą, ale jak np nie stać Cię na spłatę dalej to jest to jakaś opcja) a zawsze na wypadek Twojej śmierci będzie jakieś zabezpieczenie dla dzieciaka. Dochodzą jeszcze życiówki typowo pod kredyty robione itd. Także jak widzisz produktów jest sporo, zależy co kto oczekuje. Ze swojej perspektywy-ubezpieczenia grupowe opłacam od 10 lat na siebie i żonę, reasumując składki-oscylujemy gdzieś w okolicy zera lub nawet lekkiego plusa (choć w ubezp. to dziwne słowo), bo wypłaty były za narodziny 2 dzieci, wypadek żony, śmierć teścia i ojca-tyle przez 10 lat się zadziało. A przecież najważniejszym kryterium do zabezpieczenia jest....życie.
  14. Tak powinno być, tak jak i gradacja szkód, bo teraz klient ma szkodę w UFG bez względu czy TU wypłaciło 2, 20, czy 200 tys i składka rośnie identycznie, dla mnie to trochę nieporozumienie, w innych krajach jest 3-4 rangi szkód. Ale płacisz składkę "tu i teraz" po tych 11m-cach auto może mieć 30 tys wyższy przebieg i niższą wartość, więc tu akurat jakaś logika jest, bo jeśli dopłacisz możesz mieć tak jak chcesz, a wtedy TU zarabia więcej ale przejmuje za Ciebie utratę wartości. Niestety specjalnej sprawiedliwości nie ma się co doszukiwać w przypadku ubezpieczeń, bo to wszystko wypadkowa wielu składników. Często Infoexpert wycenia inaczej niż Eurotax (często niżej) więc zależy w jakim TU się robi ubezpieczenie. A wiadomo, robi się tam, gdzie jest akceptowalna składka, czyli nic innego jak taki kompromis. I to dotyczy nie tylko samochodów, w ubezpieczeniach mienia jest podobnie, ubezpieczasz dom warty realnie z 500-600 tys, a kliencie zazwyczaj przez wysoką dla nich składkę ubezpieczają na 300-400 tys, potem przy grubszej szkodzie też będą do tyłu...Idąc dalej, kolejna grupa, ubezpieczenia na życie, tu już w ogóle ciekawa sprawa, bo stosunkowo niewiele osób się ubezpiecza, bo twierdzi, że 50-150zł/mc to bardzo dużo, no i znowu-z jednej strony tak, a z drugiej, jak się coś przydarzy to nie takie pieniądze by dali oni, czy rodzina np. zmarłego by takie ubezpieczenie było. Reasumując-temat ubezpieczeń jest dość skomplikowany, bo klient musi zapłacić za coś, czego tak naprawdę raz że nie widzi, a dwa, że nie chce (wypadek, strata samochodu, pożar domu, śmierć bliskiego). Inna sprawa, że ubezpieczyć od wszystkiego też się nie da, bo życie jest nieprzewidywalne i da się tylko w pewnych kwestiach ograniczyć straty. Przy autach kilkuletnich ludzie często wahają się czy brać AC na kolejny rok, czy rezygnować i w sumie nie ma co się dziwić, ale Twój przypadek doskonale pokazuje, że gdybyś nie wziął byłbyś do tyłu dużo więcej... Mam klienta co kupił auto za 650 tys, a rok później Eurotax wycenił mu na niespełna 350 tys-tu dopiero można mieć nerwa
  15. To nie jest tak do końca. Domyślnie na logikę właśnie pojazd ubezpieczany w styczniu ze szkodą całkowitą w grudniu może być wart kilka tys mniej, zatem masz SU w dniu zawarcia umowy, możesz za dodatkową składką utrzymać ją w całym okresie i wtedy całka=ta SU, jeśli nie bierzesz tej płatnej opcji to masz SU w dniu zawarcia a potema jak jest szkoda (zależy ile czasu od ubezpieczenia minęło, jak np mies to SU praktycznie=wypłacie za całkę, jak minie 11 mcy to mogą być różnice, co jest w zasadzie podyktowane rynkiem i logiką. Jeśli sztucznie nie podbija się SU, tylko jest to wycena programu Eurotax czy Infoexpert i odpowiada ona realnej wartości (to musi dopilnować klient nie agent, bo np dopłacał za opcje jakieś dodatkowe, które mogą stanowić sporą rozbieżność) to w razie całki nie będzie źle, oczywiście w zależności na ile wycenią wrak i pewnie z 2 odwołania trzeba będzie napisać, jak życie pokazuje, bo pamiętajmy, że TU są po to by zarabiać, więc wyceny wraków często są dość wysokie i chcą scedować na usera wrak, gdzie klient wcale nie musi się z tym zgodzić.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.