Jump to content

AkuQ

moderator
  • Posts

    30243
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    29

AkuQ last won the day on July 4 2020

AkuQ had the most liked content!

6 Followers

About AkuQ

  • Birthday July 2

Retained

  • excalibur

Profile Information

  • Płeć
    Not Telling
  • Lokalizacja
    farma
  • Zainteresowania
    motoryzacja,wędkarstwo
  • Car
    różne
  • Motorcycle
    Lidka :)

Recent Profile Visitors

4227 profile views

AkuQ's Achievements

kierowca bolidu formuły 1

kierowca bolidu formuły 1 (17/19)

8.9k

Reputation

  1. Jak z Niemiec to : briefy, tłumaczenie (nie każdy wydział chce, u mnie wymagają), badanie tzw. ustalające (czyli pierwsze badanie techniczne w kraju), potwierdzenie opłaty akcyzy, oświadczenie sprzedającego, że pojazd zwieziony lawetą, lub tablice rejestracyjne do zdania (sprawdź czy w badaniu były podane te sztukanckie tablice czy wpis brak, żeby to jakoś ze sobą współgrało), faktura (zazwyczaj vat marża) od polskiego pośrednika i jego wpis do ewidencji przedsiębiorców (możesz sam pobrać z CEIDG).
  2. Nie generalizuj. Można ubezpieczyć pojazd na nr VIN i tablic nie musi mieć wcale, to tak gwoli wyjaśnienia. I w razie "draki" byłaby wypłata świadczenia, msui być to pojazd z zamiarem zarejestrowania i użytkowania w PL. Ale... To nie są niemieckie tablice, tylko sztuka za 20 zł z allegro pod brief (w najlepszym przypadku, a część sprzedawców wiesza co popadnie). Nie można na tym jeździć z pkt widzenia PORDu, bo dopuszczeniem pojazdu do ruchu jest rejestracja, a ta jest drogą decyzji administracyjnej Starosty. Reasumując-ubezpieczyć da się i jak przydzwonisz odpowiedzialność byłaby, natomiast jazda w taki sposób to narażanie się na mandat 500zł i holowanie na parking policyjny, co może sumarycznie kosztować połowę auta.
  3. Te kilka lat po wejściu do UE taką patologię wprowadziło na rynku motoryzacyjnym, że do tej pory, co z resztą widać i po tym wątku bardzo silną barierą psychologiczną jest 200, 300,400 tys. Większość z Was również patrzy w tym wątku przez pryzmat samochodu jako pojazdu rodzinnego, którym poruszamy się kilka km dziennie do pracy i w weekendy na wycieczki. I w sumie dla aut małych/kompaktowych jest to naturalny proces i do tego są tworzone. Ale należy również inaczej spojrzeć na auta klasy premium/dostawcze/osobowe w nadwoziu furgon. Te auta w większości brane są przez firmy i pracują dla niej. Na zasadzie-nikt (prawie nikt) nie kupuje premium nowego za 300k by jeździć nim 10-15 tys rocznie, tylko kupowane są dla dyrektorów/właścicieli co rocznie przejeżdżają dużo więcej, tak samo dostawczaki. W takich autach 3 letni przebieg rzędu 300-400 tys nie dziwi nikogo i jest to stan naturalny, a te auta nie są złomowane po tych 400 tys, tylko dalej jeżdżą dobijając przebiegów od których większość z Was tutaj dostałaby zawrotu głowy
  4. AkuQ

    Gdzie dobre AC

    @prawoimotoryzacja Ty bierzesz pod rozwagę swój przypadek, ja jakiś rząd wielkości -set, zatem to różne tematy. Różnice wynikają tak jak wyżej, a wszelakie kalkulacje agentów oparte są o nr pesel i historię polisową na nim. Niektórzy dealerzy tak jak pisałem mają umowy generalne skonstruowane na konkretnych wartościach typu X% za AC i wtedy nie ma znaczenia czy masz zniżki czy nie masz na peselu pakiet wyjdzie "XXX zł", ale to działa w obie strony i nie zawsze jest taka polisa atrakcyjna dla klienta. Temat kolejny jakieś różne zniżki agencyjne, programy dla wąskiej grupy klientów (np zawodowe), czy zniżki na pierwsze polisy itp itd. Temat rzeka i przy takim ogromie danych jakie teraz TU biorą pod uwagę stawianie konkretnych tez wydaje się być kiepskie, tym bardziej, że nawet w ciągu roku wiele potrafi się zmienić.
  5. AkuQ

    Gdzie dobre AC

    Kluczową frazę wytłuściłem, szczególnie to prawie robi różnicę Generalnie temat jest dość złożony, ale w korespondencyjnym skrócie-dealerzy działają dwojako, albo dorzucają polisę "po kosztach" dla klienta, za zakup auta u nich, wtedy też chętnie TU dają im dobre stawki, które dla agentów są nieosiągalne (agenci działają na taryfach narzuconych przez TU, a dealerzy często mają umowy generalne opierające się na % wartości), albo chcą zarabiać dodatkowo na polisach, a mając gotowego klienta urobią go na polisę w ramach kpl obsługi i wtedy jest sporo drożej aniżeli u agenta. Przy autach dosyć tanich i idących w prywatne ręce tak bardzo tego nie widać bo 1500 czy 1900zł nie robi mega różnicy, ale na autach + 300 tys różnice idą w tysiące złotych, typu realnie klient płaci np. 8,5 tys za polisę, a od dealera dostaje ofertę na 14-18 tys. Co do samego tematu-większość już koledzy napisali powyżej. Sama obsługa i likwidacja-każdemu TU zdarzają się wpadki, jednak innym jakoś często...którym? Nie o tym wątek i nie wypada mi oczerniać, jednak są niby duże TU a ze względu na praktycznie brak obsługi (same formularze przez net, sprawa ciągnie się długo, proste rzeczy urastają do rangi niewykonalnych) nic poza OC bym tam nie kupił. Co do samego AC-cwaniactwo i patologia rynku przez lata spowodowała, że wszelakie warianty kosztorysowe to proszenie się o kłopoty-sensowne ubezpieczenie to możliwość naprawy ASO+ brak wkładu (lub jak najniższy), przy kosztorysach w większości będzie niska wycena i w zasadzie nic się z tym nie zrobi. Przy autach starszych jeszcze opcja naprawy poza ASO w warsztacie partnerskim TU jest opcją dobrą, jeśli części są bez amortyzacji, to taki kompromis między wygórowaną rbh ASO a składką. Przy nowych tylko opcja serwis.
  6. Konkretnymi liczbami nie będę operował, ale aby była jakakolwiek opłacalność musi kosztować grosze, oczywiście do tych groszy odpowiednio wg uznania zwiększyć sobie możesz ilość eur za "chęć posiadania" akurat tego egz, musisz pamiętać, że samych kosztów trochę się nazbiera...
  7. Czyli w zasadzie sama mechanika, nic skomplikowanego. Zależy ile tej rudej, ale jak cena Cię satysfakcjonuje, to usterki źle nie wyglądają.
  8. Zestawienie całkiem solidne, jedynie porządnie przejrzeć bo wiadomo, autko już swoje lata ma.
  9. Bądźmy obiektywni-gaz jest alternatywnym źródłem zasilania, głównym jest benzyna, więc mogłeś w zasadzie pewnie ok 800km wyciągać na obu paliwach, ale wiadomo-każdy montuje instalację po to by obniżać koszty, a to obniżanie kosztów niesie ze sobą pewne ustępstwa. Co do zasilania pojazdów, żadna obecna forma nie jest złotym środkiem, dlatego niech każdy kupuje to co uważa za stosowne i tyle. Każde z paliw łącznie z prądem nie jest "eko" bo większa część prądu który zużywamy nie pochodzi ze słońca (wiem że zaraz padną argumenty, że niektórzy mają panele i elektryka i są eko, ale świat elektryczny już jako ogół taki eko nie jest). Rozmowa na MK nt zasilania pojazdów przypomina HPkowe kłótnie polityczno-religijne...
  10. Uszczegółowiłem bo zbyt niejasno napisałem pierwszego posta.
  11. Wyżej rozpisałem, bo przypadki są dwa przy leasingu.
  12. Są 2 opcje: 1. Polisę zawiera leasing, wtedy on zgłasza fakturę i nowemu właścicielowi a wcześniej posiadaczowi zostaje OC zgodnie z ustawą. 2. Opcja druga czyli Wasz przypadek-żona dostała zgodę od leasingu, więc ona zawierała polisę i polisa "należy do niej", zatem po wykupie jest jak najbardziej ciągłość i powinna być zniesiona zwyżka za leasing. Powinno udać się zdalnie poprzez wysłanie faktury na skrzynkę PZU.
  13. To, że była ubezpieczającym nie ma żadnego znaczenia, natomiast była posiadaczem, a właścicielem leasing. Trzeba zrobić przeniesienie praw własności z datą faktury, jest to zmiana właściciela.
  14. Proszę Panowie trzymajcie się tematu i bez wycieczkowania
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.