-
Ubezpieczenie, a leasing
będę albo w pracy albo na rybach także damy radę, obiecuję agresywnie oczekiwać na tel od Ciebie
-
Ubezpieczenie, a leasing
Tu jest sytuacja, że polisa kończy się dzień przed umową, więc pojazd dalej będzie we własności leasingu, więc polisa też musi. Co do pogadanek z leasingiem napisał jak wyglądają...z resztą z większością nie ma o czym gadać, spełniasz warunki lub nie i tyle. Na przestrzeni ostatnich kilku lat to firmy leasingowe to co raz większy ściek się robi w temacie obsługi klienta, z jakimi potyczkami spotykają się klienci to oczy dęba stają do tego stopnia lawiracje są, że klient potrafi handlowcowi powiedzieć-"to spie...z tym samochodem, już go nie chcę, kupię gdzie indziej", prawdopodobnie presje sprzedażowe powodują, że klienta, który zostawia nie małe pieniądze często traktuje się przedmiotowo i że coś "ma wziąć" bez gadania.
-
Ubezpieczenie, a leasing
Leasing pomimo, że to tylko 1 dzień będzie wymagał zgodnie z umową by właścicielem był leasing, ale możesz zrobić swoją polisę z wymaganiami leasingu (i z Twoimi własnymi jak np asst którego leasing nie wymaga), a po wykupie i otrzymaniu dokumentów o zmianie własności ogarnąć w danym towarzystwie usunięcie z polisy leasingu i wtedy cały zakres polisy zostaje dla Ciebie na takich warunkach.
-
Duster 1.0 tce
Zależy jaka butla, w jednym mam tak że wchodzi 46 przy tankowaniu jak do zera wyjeżdżony a w drugim 43, w tym co ma mniejszą butlę i użytkownik troch ę dynamiczniej jeździ to do 500km na butli, a często 450-460, w szybszej trasie do 400km. W capturze ma sporo mniejszą butlę stąd i zasięgi mniejsze.
-
Była sobie sarna...
To zmienia postać rzeczy. Więc pozostaje czekać na wycenę. Ile zaproponują to ciężko się nawet odnieść, bo wiele też zależy do kogo to trafi, raczej wycenią ze zdjęć i nikt nie będzie przyjeżdżał.
-
Była sobie sarna...
Wstawić na bezgotówkową naprawę i się nie przejmować. Chyba że chcesz próbować sam się bawić w naprawy i wziąć kwotę bezsporną, ale to już Twoja decyzja, a kwoty z szacunków są często dosyć ostrożne, bo TU dostawały pajdy za wypłaty wyższe aniżeli szkoda była, a zgodnie z prawem klient nie może wzbogacić się na szkodzie, więc często widuję słabe kosztorysy na bezsporne kwoty. Aczkolwiek jedno towarzystwo chyba się samo pogubiło, w ub tygodniu szkoda, zgłoszenie, wycenili całkę typu 8+4 wrak, klient dzwoni i mówi, że chyba weźmie to, bo auto na pilota, więc sam poskłada na używkach, więc mówię, by odpowiedział na maila że akceptuje, zanim się zebrał w poniedziałek TU przysłało maila, że proponują ugodę na 10k+wrak
-
Duster 1.0 tce
Dla przeciętnego Kowalskiego co od samochodu wymaga niezawodności i sprawnego taniego przemieszczania się, bez luksusu czy sportowych osiągów to dobre rozwiązanie. 1.0 jest "uczciwym silnikiem", przy ok 50 tys km potrafi paść jeden z termostatów, koszt zamiennika 280, za wymianę płaciłem 100 po znajomości. Do kręcenia się wokół komina-8l/100 lpg, szybsza jazda do 140-10l. Na plus dobre fotele, nie bolą plecy nawet po trasach rzędu 1300km, bardzo ustawny bagażnik, spokojnie na wakacje 2+2 się spakują, na minus, fizyki nie oszukasz, buda lekka i wysoka, trochę buja przy dużym wietrze. Do jazd do 150 znośnie, potem pokazuje, że nie do tego stworzony. W bliskim otoczeniu mam w sumie 4szt, 2xDD2FL,1xDD2,1xDD3 wszystkie 1.0 LPG. Ostatnia kupiona w lutym za 95500 z kołami zimowymi-czego chcieć więcej? Wczoraj tankowałem jednego, przy cenie gazu 3.72zł zrobione 602km za 163zł. To auto dla ludzi co samochód traktują jako narzędzie, które ma nie drenować portfela w zakupie i eksploatacji i nie potrzebują mieć "znaczka" dla sąsiadów.
-
Leapmotor T03 - tak tani, że aż dobry ;)
Rozkminiał ktoś inne opony? Do złudzenia mi to przypomina zachowanie jednego auta ale uwaga tylko na drogach szybkiego ruchu BETONOWYCH, one bardziej chropowate są i stąd problem.
-
2.0HDI 177KM zatarty silnik
Fakt serwisowania jest ujęty w bazie firmy serwisującej lub nie, wtedy może być dowodem lub nie. W przeciwieństwie do Ciebie ja nic nie wymyślam. Przykład z paskiem też nie jest łatwy-mógł być wymieniony i rozpaść się z wady materiałowej producenta, a nie sprzedawcy. Kupiony gdzie? Wymieniony gdzie? Wiesz ile jest przypadków uwalonych rozrządów bo nowa pompa wody stanęła, a ile z tego do udowodnienia w sądzie, że to wina pompy, a nie mechanika i innych czynników? Dobrze, że dodajesz, że to pitu pitu czysto akademickie... Nie ograniczaj się. Już pisałem, chętnie o tym jedynym, wymarzonym i wyśnionym poczytam. Tylko za ile, za 3-4-5 lat? Wtedy ten silnik w tym aucie będzie najmniejszym zmartwieniem, więc idąc Twoją ścieżką rozumowania-warto z tym iść do sądu, by przekonać się, że problem, który miał klient przed pójściem, wcale nie był taki duży jak po batalii Ja już daję spokój, bo mam pełną świadomość z kim wszedłem w dysputę, zatem może ktoś inny jeszcze się podejmie pogadanki z Tobą.
-
2.0HDI 177KM zatarty silnik
Szkopuł właśnie w tym, że to 5 000 powodów do odwalenia powództwa.
-
2.0HDI 177KM zatarty silnik
I tak i nie. Wymiany rozrządów etc-żaden sprzedawca tego nie gwarantuje (chyba, że umówili się inaczej, że ma dokumenty na wymianę etc), bo nie musisz tego robić w swojej własności i nikt Ci tego nie może zabronić, a przenosząc własność czegoś używanego przenosi się ona z całą historią przed-dlatego możesz sobie sprawdzać do woli pojazd przed, po 4 mcach jest lekko poniewczasie. Po 5 tys km usterka mogła nastąpić z 5 tys powodów. Cokolwiek do silnika mógł wlać sprzedający, jego poprzednicy lub kupujący-wystarczy, że (tak jak wielu) zastosował niewłaściwą/niewłaściwie jakąś płukankę do silnika, zły olej i nieszczęście gotowe, znalezienie rzeczoznawcy, materiało znawcy, który rozbierze ten silnik i stwierdzi poszczególne procesy, oraz potem przepchanie tego w sądzie (powód musi udowodnić), z sądowymi biegłymi będzie nie lada gratką, dlatego napisałem, że nie bronię, wręcz chętnie poczytam kolejne tomy epopei. Możesz jak dla mnie również startować na adwokata tego poszkodowanego ;)
-
2.0HDI 177KM zatarty silnik
Teoria dobra. Tylko timing słaby. Po takim czasie, wykazać zasadność roszczenia, oraz co kto wlał do silnika przez ten czas i że usterka była przed tym czasem będzie niezłą ekwilibrystyką. Powodzenia Nie zniechęcam, bo różni ludzie w różny sposób uczą się rozumu, na zasadzie rozum przychodzi z wiekiem, a czasami wiek przychodzi sam.
-
2.0HDI 177KM zatarty silnik
Ale dalej to nic nie zmienia w temacie, bo po upływie 4mcy to tylko gdybanie kto zawinił-handlarz, mechanik jeśli cokolwiek było robione, użytkownik, nikt nie zawinił i po prostu coś się zużyło, jakaś wada fabryczna...opcji wiele, natomiast pukanie z tym do sprzedawcy (kimkolwiek by nie był) po takim czasie, to lekki absurd.
-
2.0HDI 177KM zatarty silnik
Nie podstawiłem sobie handlarza, możesz tam podstawić każdą os. fizyczną łącznie z Marysią z Koziej Wólki-wątpliwe aby jakikolwiek człowiek, bez względu na wykonywany zawód 4 mce po sprzedaży pojazdu ochoczo przyjął na siebie ciężar zarzutu dotyczący uszkodzenia silnika w pojeździe z jego winy.
-
Ubezpieczenie auta dla osoby w 21 rż to jest jakiś dramat
Jest to kulawy przepis, ale nic z tym się nie dzieje od lat, wyznacznikiem jest właściciel w dowodzie rej, ale gdy jest inny kierujący, to często po szkodzie ta jest zarejestrowana na peselu kierującego i na polisie właściciela, co jest z lekka kuriozalne, bo 2 osoby są obciążone jedną i tą samą szkodą.
