Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 01.07.2016 w Odpowiedzi

  1. Skromna bo naprawdę skromna, ale od czegoś trzeba zacząć. Na HP były roztrzepane wątki, tu spiąłem to w całość. No to zaczynamy. Suzuki GS 400L, rok 1982, oczywiście zarejestrowany, jeżdżący itd itp. Moje boje opisywałem już na HP. Nadal nie zrobiłem Suzi aktualniejszej fotki. Simson z 1976....Zakup totalnie spontaniczny, totalnie nieplanowany kupiony od kolego z pracy; na tą chwilę w takim stanie, jeszcze sporo pracy przede mną. Trzecie moto. Romet-Mińsk 125 typ 400a. Gdy go przedstawiłem szerszej publiczności, został zmieszany z błotem. Szkoda. Duuużo ciekawszy konstrukcyjnie od WSK i chyba ostatni motocykl montowany w Polsce, przed epoką chińczyków. To tyle....Wszystkie sprzęty powoli doprowadzam do stanu 100% sprawnego (nie dot. Suzi - ona już jest sprawna a ponieważ lubię zmiany, pewnie będę wystawiał je raz na jakiś czas....by coś zmienić. Wiem że są to tanie motki, i za te pieniądze mógłbym mieć jeden "porządny" ale oponentom przypomnę, że w 2007 roku kupiłem nowe moto z salonu za 18 kafli...A starą Suzuki jeździ mi się, o dziwo, znacznie przyjemniej. Więc wicie, rozumicie, gust jest jak pupa - każdy ma własną. Jak się podobają? Zapraszam do wypowiedzi nawet jeśli Mińsk wzbudza odruch wymiotny u niektórych.
  2. Tam jest napinacz do bani, ale nowy jest juz przekonstruowany. On sie po prostu cofa po zgaszeniu silnika, olej odpływa i po uruchomieniu łancuch nie jest przez chwile napiety. Po drugie jednorzedowy łancuch od roweru to sie musi wyciagac. Ostani Motor jest wyjaśnione co i jak
  3. Kluczem, to jest wyczucie, w którym momencie gaz się otwiera i precyzyjne operowanie na tej granicy - co przy sprzętach powyżej 250cc nie jest trywialne. Na kursie miałem z tym problem już na YBR250, ale na GN125 robiłem ósemki jak po torze, bo motor ciągnął płynnie począwszy od zamkniętego gazu. Wyrabianie sobie nawyku pokonywania łuków albo zawracania na sprzęgle jest, delikatnie mówiąc, niewłaściwe, jeśli po prostu nie niebezpieczne.
  4. Do tego dochodzi jeszcze statystyka. Jak masz 100 czy 1000 to dana usterka prawie na pewno nastapi w okreslonej liczbie egzemplarzy pomiedzy np 150 a 200kkm. Prywatnie masz jedno auto, wiec albo cos padnie albo nie Sam kiedys kupilem auto po flocie z przebiegiem 200+kkm i od tej pory zrobilo w rodzinie ponad 100kkm. Na naprawy przez 5-6 lat poszlo ok 6-7kPLN czyli tak naprawde niewiele, w porownaniu z tym o ile byly drozsze egzemplarze z przebiegami grubo ponizej 100kkm. A one tez wcale nie gwarantuja, ze nic sie nie wysypie. Do tego doszla duzo nizsza utrata wartosci, po prostu trzeba wiedzeic na co sie czlowiek pisze. Problemem jest to, ze ludzie kupuja uzywke i jak pozniej maja dolozyc 1-2kPLN to jest lament,ze drogo
  5. To nie jest popularna teoria na AK. Tu uważają, że zarządcy flot są w firmach po to, żeby maksymalizować koszty i złomować dobre auta. Przecież nowe auto to zło, na pewno spadło z lawety i dodatkowo było upalane przez młodych gniewnych na salonowym parkingu. W dodatku serwisowane w ASO to już całkowita tragedia - przecież serwis ASO umie tylko zepsuć. Co innego takie używane .... po 200 kkm jest ledwo dotarte, Cytryn & Gumiak naprawili wszystko co ASO zepsuło, dwumas wymienili na jednomas, DPF wycięli i będzie śmigać bezkosztowo długie lata.
  6. Dokladnie, rozsadni wola kupic skrecone z 300 na 100 Jak ktos liczy na to, ze kupi uzywke I nic nie dolozy przez kolejne 100kkm to niech lepiej idzie prosto do salonu. Z reszta sam chyba jestes tego przykladem
  7. Ale VAG ma dobre opinie 'na AK' - a to nieprawda
  8. Francuzy się albo kocha, albo nienawidzi. Przy czym większość tych nienawidzących, w życiu nie miała ani jednej francy, ale miał ją wujek, szwagier, sąsiad... To mówiłem ja - Francoholik, trener trzeciej francy.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.