W końcu złożyłem to czortostwo
Planowanie głowicy - 70zł
Dodatkowo naprawa ukręconej szpilki (taka już była podczas demontażu) i wklejenie kolejnej, która kręciła się razem z nakrętką - 50zł
Nowe śruby głowicy, uszczelka głowicy, kolektora dolotowego i wydechowego, silikon do termostatu, płyn chłodniczy, olej, filtr, pasek rozrządu - 390zł
Więc w sumie ponad pińcet, ale czuję się jakbym odebrał nową furę w salonie (choć nie chciałbym chwalić dnia przed zachodem słońca, bo póki co przejechane testowo ze 20km). Falowania na benie nie ma, nie gaśnie podczas załączenia się wentylatora, nie gaśnie przy włączonej klimie (nie wiem na ile to zasługa UPG, a na ile odbudowy dolotu do fabrycznego - wędrówka na pobliski złom, dodatkowo zmieniona nieco zaśniedziała wtyczka od cewki). W dodatku czuję, że odzyskałem owe 90KM, bo ostatnio to się czuło jakby było tam max 50. Z ciekawości zmierzona komprecha - 13 12,5 11,5 12