Voyager dobrze pisze. Jaki bys nie zrobil dolot, jeśli mowa oczywiście o kicie KN, to i tak po rozgrzaniu motorka
będzie mala kiszka bo siorbie gorace powietrze znad silnika.
Przerabialem tema na sportasiu i wyszlo ze rozsądnym wyjściem jest wkladka do oryginalnej obudowy.
A dolot faktycznie siakis dlugi, bo o ile pamiętam w oryginalnym kicie KN-owskim był b. krotki.
> U mnie od kierowcy mam tylko jedną możliwość ustawienia że strumień trafia w przerwę w wycieraczce
> i dwa strumienie jako tako trafiają w szybę natomiast 3 leci na tylną, za to ten od pasażera
> działa wyśmienicie. A taki stan zrobił się gdy czyściłem podszybie z liści i wymontowałem ten
> plastik ze spryskiwaczami teraz za choler nie mogę ustawić tego od kierowcy
No z plastikiem to tez jest cyrk, bo w zeszłym roku miałem to samo. Zdjalem a później wywaliłem wiadro wody żeby ustawić. I nie udało się tak żeby było jak przedtem
> a moze jakis syfek nieco przytkal dysze jedna... tzn dziurke
> mozesz igla przetkaca o ile masz gdzie/czym/jak to wymontowac dyszke i wrzucic do odkamieniacza -
> takiego jak do czajnikow
Przytkac to nie przytkal bo dmuchalem
Tylko teraz tak se mysle czy czasem przy przetykaniu
Kiedys dziurki kurde nie rozwalil mi za bardzo kolega
A w zasadzie dysze spryskiwaczy
Dzialaja wam równo? jakies problemy?
Bo u mnie o ile ten od kierowcy działa w miare ok
to tego drugiego za cholerę nie mogę ustawić.
Dwie wytryski ida w miare równo, trzeci ledwo a
jakakolwiek regulacja to tyle daje ze ten maly
leje dobrze ale dwa pozostale na dach
Wszystko czyste, bez paprochów.
Czyzby wymiana?