Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

OPAL

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez OPAL

  1. Napisano

    2 godziny temu, ochkarol napisał(a):

    Bo ludzie coraz mniej myślą w ogóle. Kierowcy też swoje mają za uszami (żeby nie było, że tylko piesi robią głupoty). Niemalże codziennie jestem wyprzedany na przejściu (bądź bezpośrednio przed nim) na jezdniach o dwóch pasach ruchu w tę samą stronę. Że nie wspomnę o beztroskim mijaniu pojazdów, gdy na jednym pasie jest korek a w "międzyczasie" przejście dla pieszych. 

    Bo dla wielu kierowców to nie jest wyprzedzanie. Wystarczy poczytać komentarze na jakichś grupach facebookowych, gdzie wrzucają filmiki z wykroczeń.

    Połowa tych "kierowców" większy problem widzi w tym, że "ktoś blokuje lewy pas", "jedzie jak sierota" itp, zamiast w tym, że ten drugi nie dostosował się do ograniczenia prędkości, przejechał linie ciągłą, bądź zaparkował na zakazie "tylko na chwilę", "a gdzie miał zaparkować, jak wszędzie słupków nastawiali".

    Dla nich przepis łamie ten, co utrudnia im łamanie przepisów, ale tego drugiego sami już nie widzą.

  2. Napisano

    12 godzin temu, Tilok napisał(a):

    Pamietaj, ze jak ktoś będzie chciał ukraść Twoje koła, to zrobi to, bez względu czy masz zabezpieczone śrubami czy też nie ;].

    Ale odstraszy domorosłych złodziei, którzy ominą to auto i pójdą do następnego. No chyba, że felgi są jakoś wyjątkowo drogie.

  3. Napisano

    39 minut temu, rwIcIk napisał(a):

    Powinien być obowiązek rozejrzenia się.

    Najgorsze jest to, że pewnie jakieś 90% pieszych nie zna i nie będzie znało przepisów. Jakiekolwiek ich zmiany jedynie będą chronić kierowców, co jest oczywiście plusem, ale nie spowodują, że wypadków będzie mniej. Jedynie wina spadnie z kierowcy ma pieszego.

    Zauważyłem też, że największe problemy z ustąpieniem pieszemu pierwszeństwa mają dziwnego pochodzenia kierowcy przewozu osób i (starsze) kobiety.

  4. Napisano

    10 godzin temu, ochkarol napisał(a):

    Po "drodze dla rowerów" się nie chodzi, tylko jeździ. Po drugie 5-ciolatek plus opiekun traktowani są jako piesi i musi poruszać się po chodniku.

    https://dzialdowo.policja.gov.pl/o04/aktualnosci/120722,Dziecko-na-rowerze.html

     

    Nawet tak bezpieczniej. 

    I najbezpieczniej (tak, jak piszesz) zejść z roweru i przejść, ale po przejściu dla pieszych (zazwyczaj jest obok). 

    To był skrót myślowy, oczywiście, że przeprowadza rower po przejściu.

    Chodziło mi o to, że idąc codziennie rano i po południu do przedszkola widzę dziesiątki rodziców, którzy pozwalają dzieciom przejeżdżać na rowerkach po przejściu/przejeździe. I pomijając całkowicie prawo, jest to dla mnie nieodpowiedzialne.

  5. Napisano

    37 minut temu, kaczorek79 napisał(a):

    Nie pamiętam dokładnie w którym modelu jest taka zwłoka z odpalaniem, bo każdego dnia wjeżdżam/wyjeżdżam różnymi autami, ale czekanie 2-3 sekundy z wciśniętym sprzęgłem, lub hamulcem, żeby w końcu rozrusznik zakręcił, to dla mnie trochę długo. 

    A może to diesel był i świece grzał? U mnie tak to działało w Megane 3 1.5 dci, w zimie.

  6. Napisano

    Ja, gdy idę pieszo, zawsze zatrzymuję się przed przejściem i czekam aż auto także się zatrzyma. Tak samo uczę mojego pięciolatka. Co więcej, przed przejazdem dla rowerów ma z niego zejść i przeprowadzić go przez ulicę.

    Gdy jadę samochodem, zawsze zwracam uwagę na pieszych przy przejściu i się zatrzymuję, nawet, gdy nie jestem pewien, czy ktoś rzeczywiście chce przejść.

    Problem będę miał jak ktoś rzeczywiście wpadnie mi pod koła, bo nie wykluczam takiej możliwości (ciemno, deszcz, wtargnięcie pod koła, zasłonięcie przez słupek A). Wtedy jedyne co będę mógł zrobić to wziąć dobrego prawnika i niech on analizuje nagranie z kamerki. Co będzie w sądzie to już loteria...

     

    Jakieś 25 lat temu kolega delikatnie potrącił jakąś starszą kobietę na pasach. Nic jej się nie stało, ale i tak chciał ją zawieść do szpitala. Ona odmówiła, więc podwiózł ja do domu. W domu odebrał ja syn i najprawdopodobniej zapisał numer rejestracyjny. Wieczorem była u kolegi impreza, więc i alkohol się piło. Nagle puka policja i zawija go na komisariat - ucieczka z miejsca wypadku i jeszcze potrącenie pod wpływem alkoholu, bo stwierdzono, że był już nietrzeźwy te kilka godzin temu. Z tego co pamiętam to z ucieczki sie wybronił, mimo tego, że syn wszystkiego się wyparł, kamer na skrzyżowaniach, ani rejestratorów nie było.

    Stracił prawo jazdy na rok... Na szczęście to były czasy liceum, więc tragedii nie było.

    Teraz pewnie byłoby inaczej, ale ja raczej zgłosiłbym się na komisariacie, żeby chociaż dmuchnąć w alkomat, że jestem trzeźwy.

  7. Napisano

    51 minut temu, motomouse napisał(a):

    Dziękuję za tak wiele wnoszącą dywagację na temat tego czy warto czy nie. Twój głos jest dla mnie jak najbardziej istotny. 

    No jak masz Dacie, Renault, czy inny, mało chodliwy temat, to nie ma co sobie zawracać głowy zabezpieczeniami.

  8. Napisano

    19 godzin temu, grogi napisał(a):

     

    Tak, ale popadasz w dość powszechną pułapkę liczenia względnych kosztów:

     

    • W sklepie Modliszka jest ser, który jest 200% droższy niż ten sam ser w supermarkecie za rogiem... To 50 vs 150zł na kilogramie. Potrzebujesz 500g - więc różnicy jest 50zł. Chyba ich pogrzało...!
    • Już masz zalać pachnącego OS na stacji w drodze na wakacje i trzeba wyłożyć albo 500zł przy autostradzie, albo 450zł przy markecie w wiosce... Wiele osób machnie ręką - to tylko 50zł, a za sam hotel płacimy parę tysięcy. To tylko marginalna różnica w kosztach całego wyjazdu...

     

    Tu 50zł i tu 50zł... Jak są w portfelu, to im absolutnie wszystko jedno, czy zostały zaoszczędzone na wakacjach za 10 koła, czy paczce sera za 25zł. 

    Zgadzam się w pełni, chociaż nie każdy (z mojego doświadczenia często kobiety) nie widzą, że to te same 50 zł.

    Z drugiej strony znam takich, którzy nadrabiają 10 km, żeby zaoszczędzić 10gr na litrze paliwa, oszczędzając 5 zł na zbiorniku, a ostatecznie wychodzą na zero, lub nawet tracą.

  9. Napisano

    12 godzin temu, janusz napisał(a):

    Tylko na te wakacje jedziesz powiedzmy dwa razy w roku, a ser kupujesz 4 czy 2 razy w miesiącu. 

    A z drugiej strony możesz tą autostradą latać co weekend, a w drogim sklepie znaleźć się akurat przy okazji wakacji w Zakopanem.

  10. Napisano

    2 godziny temu, ochkarol napisał(a):

    Tylko jazda miejska? A o tym pisałem. 

    I dodałem, że nie chodzi o robienie grubych przebiegów (jeśli nie zrozumiałeś przykładu z Boltem). 

    W jeździe miejskiej różnice w spalaniu będą jeszcze większe na korzyść hybrydy. I tak jak ktoś wcześniej napisał, pewnie 90% aut za kilkaset tysięcy jest w leasingu bądź wynajmie, więc jak ktoś liczy TCO to może woli dołożyć te kilka stówek miesięcznie, żeby mieć lepszy wypas, bądź model wyżej, niż puszczać te pieniądze z dymem.

  11. Napisano

    19 godzin temu, ochkarol napisał(a):

    Ja to czegoś nie kumam. Auta za kilkaset tysięcy a atutem jest spalanie. 

    Przy tej rozmowie o HEV nie chodzi tylko o spalanie.

    Nie dość, że masz przyjemniejszą jazdę po mieście hybrydą, to jeszcze oszczędzasz przy okazji paliwo. Lepiej to, niż wymieniać sprzęgła w DSG, czy innej dwusprzęgówce.

  12. Napisano

    17 godzin temu, mg3 napisał(a):

    W zimie dojeżdżałem 5 km do pracy nie nagrzanym silnikiem, potem 8h postoju na parkingu i powrót. W takim trybie mg chlał średnio ok 7-8 litrów. I tak jestem zadowolony bo poprzedni beetle 2.0 tak użytkowany pił 12-15l/100.

     

    Nie jest paliwożerny, skoro tyle pali. Moja żona robi takie odcinki dwulitrowym dieselem do BMW i ma spalanie 10-11 litrów. Teściowa to samo, tyle, że diesel od Renault.

     

    17 godzin temu, mg3 napisał(a):

    Mogę tylko potwierdzić, że na części trzeba trochę poczekać i opowieści o wielkim i pełnym magazynie na Węgrzech to jakieś bajki.
    Jeżdżę zastępczo citroenem c4 2023 - fajny, wygodny, może się podobać ale manual i silnik ma chyba od kosiarki :P

     

    Trochę to znaczy ile? I jakie to części?

    Auto zastępcze dostałeś do czasu zakończenia naprawy, czy jest jakiś limit?

    C4 ma pewnie silnik 1.2 PT.

  13. Napisano

    18 godzin temu, WaWeR napisał(a):

     

    Powiedzmy 2 scenariusze.

    1. Od oosby prywatnej

    2. Od firmy

    Kwota podobna, powiedzmy 50k

    Wieźć sie z taka gotówką zamiaru nie mam.

    Jakis przelew szybki? Ale tak jak czytam to niby do 5k ( konto w alior)

    Ostatnio placilem gotowka ale kwota byla mniejsza.

     

     

    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

     

    W Aliorze masz przelew natychmiastowy Express Elixir do 100 000 zł i kosztuje 5 zł.

    Musisz tylko wcześniej sprawdzić jakie masz ustawione limity przelewów, a zmienić je możesz przez Alior Online (nie przez aplikację mobilną)

  14. Napisano

    W dniu 15.04.2025 o 22:12, Marcin5 napisał(a):

    Ja u siebie w prywatnych samochodach czyli moim 1.4 tsi i żonki 1.2 ecotec zmieniam raz w roku. Jako że przebiegi są małe, u mnie max 11kkm a u żony 6 kim ale pokonywane na krótkich dystansach to nie wnikam w przebieg ale w czas. Uważam, że przy takiej eksploatacji rok wystarczy na oleju.

    W samochodach dostawczych u mnie interwał to 40 lub 60 kkm. Jeśli samochód jest eksploatowany w trasie to ok, jeśli "w koło komina" to uważam że max 30 lub raz w roku.

    W wadze ciężkiej przy pojemności układu olejowego 41l i przebiegu 130-150kkm to  interwał jest optymalny.

    Po zdjęciu dekla zaworowego, wszystkie elementy są czyste i bez nagaru.

    W tym samym silniku lepkość oleju zmieniła się już parę razy, od 5w30 do 0w20 a żadnych złych efektów nie było widać.

     

    Podsumowując to w samochodach prywatnych jeżdżąc w koło konina olej zmieniam raz w roku a w pojazdach długodystansowy wg. wskazań producenta.

    I to jest tylko moje zdanie nie poparte żadnymi badaniami😎

     

    I to jest logiczne myślenie.

    Robisz 30 000 km rocznie po mieście ze średnią prędkością 30 km/h to nabijesz 1000 mtg. Robisz 60 000 km rocznie po trasie ze średnią prędkością 60 km/h to nabijesz także 1000 mtg.

    Jeżdżąc po mieście na krótkich dystansach dochodzi jeszcze rozrzedzenie oleju.

    Też wymieniam co rok, mimo, że robię przez ten czas 12 000 km i w sumie nawet nie zastanawiam się co ile producent zaleca wymianę.

  15. Napisano

    Osoby, które we wszystkim dopatrują się drugiego dna i mają problem z podejmowaniem decyzji, mogą skorzystać z kilku wskazówek, aby lepiej radzić sobie w takich sytuacjach:

    1. Rozpoznanie wzorców myślenia: Zwróć uwagę na swoje myśli i zastanów się, czy często analizujesz sytuacje zbyt szczegółowo. Świadomość tego wzorca może pomóc w jego kontrolowaniu.
    2. Ustalanie priorytetów: Skup się na najważniejszych aspektach decyzji. Zamiast rozważać wszystkie możliwe scenariusze, skoncentruj się na kluczowych elementach, które mają największy wpływ.
    3. Ograniczenie czasu na decyzję: Wyznacz sobie określony czas na podjęcie decyzji. To pomoże uniknąć nadmiernego analizowania i przyspieszy proces decyzyjny.
    4. Zaufanie intuicji: Czasami warto zaufać swojej intuicji. Jeśli masz dobre przeczucie co do jakiejś decyzji, może to być właściwy wybór.
    5. Konsultacja z innymi: Porozmawiaj z zaufanymi osobami, które mogą pomóc spojrzeć na sytuację z innej perspektywy. Ich opinie mogą być cenne i pomóc w podjęciu decyzji.
    6. Akceptacja niepewności: Zrozum, że nie każda decyzja będzie idealna i że niepewność jest naturalną częścią procesu decyzyjnego. Naucz się akceptować, że nie wszystko da się przewidzieć.

    Na razie realizujesz tylko 5 punkt. Sprobuj z pozostalymi.

  16. Napisano

    39 minut temu, TADA napisał(a):

    Ostatnio szukam siostrze używanego samochodu.  Znalazłem  z polskiego salonu sprzedawanego przez dilera + 1 rok gwarancji. 

    Odpowiada i podoba się jej.

    Oględziny, posprawdzanie nic nie wskazały żeby z autem było coś nie tak.

     Siostra płaciła więc kupiłem ten raport dna.

    Okazała się tylko 1 szkoda w 9 letnim aucie o wartości 400-600 zł.

    Według tego co tu piszecie to może być tylko zarysowany lakier.

    Albo odpadła zaślepka zderzaka, w miejscu, gdzie wkręca się ucho do holowania.

  17. Napisano ·

    Edytowane przez OPAL

    W dniu 2.04.2025 o 05:28, gsdfglkih napisał(a):

    Cześć, 

     

    Nigdy nie kupowałem nowego samochodu więc dopytam.

    Czy ktoś podpowie mi jak powinna wyglądać jazda testowa autem z salonu? W jednym powiedziano że mnie przewiozą jako pasażera a potem może będę mógł się trochę przejechać. Czy to standard jakiś? Czy nie można od razu spod salonu pojechać samemu? Czy zawsze musi być ktoś w asyście z salonu? Jakie sztuczki stosują sprzedawcy nowych aut przy jeździe testowej aby wrażenia z jazdy były najlepsze lub nie zdradzać mankamentów w trakcie testów? 

     

    Dzięki za pomoc.

    Jak masz jakiegoś znajomego flotowca to pogadaj z nim i niech nagra Ci jakieś tematy w salonach. Jeszcze jak zajmowałam się flotą to co drugi weekend mógłbym jeździć innym autem, bo wciąż coś wpychali. Ja akurat wolę swoim, bo nie lubię tracić czasu na papierologię, a potem mieć problemy w razie W, ale jakbym szukał nowego auta to bym korzystał ile wlezie.

     

    PS poszukaj czy na jakiejś uczelni wyższej nie ma kierunku "Zakup auta" bo już miałbyś materiał co najmniej na doktorat.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.