Zawartość dodana przez JustRalf
-
LPG
> Chyba tak miałem i się okazało że poluzowalem wtyczkę od kompa lpg podczas wymiany żarówki Hm... ale ja niczego nie dotykałem od montażu
-
LPG
> Niezłym fachowcom oddałeś autko Starałem się jak mogłem, żeby trafić w najgorsze miejsce
-
LPG
Wczoraj miała miejsce pierwsza "awaria", ale żeby dać obraz całości, muszę się trochę naprodukować Wczoraj przed fajrantem podjechałem do EGP na przegląd po 1000 km. Postawiłem auto pod firmą, poszedłem po papiór do biura wróciłem i chciałem wjechać na halę. Nie wjechałem, bo Pug zaczął ostro świrować z elektroniką Wkładam kluczyk, przekręcam zapłon - wszystko OK, jest prąd itp. Przekręcam dalej, żeby odpalić a zamiast tego wszystko gaśnie - Peugeot trup Zrobiłem kilkanaście takich prób i raz po wyjęciu kluczyka prąd wracał, raz nie. Raz prąd znikał przy próbie odpalenia a raz już po przekręceniu zapłonu. Poszedłem odpiąć klemy, po ponownym podłączeniu Pug ożył, zapaliło się światło, cyknął centralny, ale przy próbie odpalenia znowu wszystko gasło i nic nie działało zupełnie tak, jak by był odpięty aku. Równocześnie od centralki od LPG dochodziło rytmiczne cykanie, chyba przez cały czas. Poszedłem po gościa, pokazałem co się dzieje i zaczął oglądać. Pierwsze co stwierdził, to to, że gdzieś tam z tyłu stoi woda (padał deszcz) i pytał CZY CZĘSTO mi się takie sytuacje zdarzają Odpowiedziałem, że OD NOWOŚCI - PIERWSZY RAZ Za 20 minut mieli zamykać, więc zaproponowałem, że zostawię auto, bo nie chcę, żeby robili na hura. Zostawiłem. Dzisiaj po pracy dzwonię i dowiaduję się, że auto jest do odbioru. Pytam czy udało się ustalić co było przyczyną... Pan odpowiada: "Jak Pan przyjedzie, to na miejscu wszystkiego się Pan dowie, bo to nie ja robiłem i nie chcę Panu głupot naopowiadać". Przyjeżdżam na miejsce i TEN SAM człowiek mówi:"wie Pan co? Okazało się, że nie było styku na klemach". No potraktował mnie jak blondynkę Mówię, że to NA PEWNO nie jest kwestia klem, tym bardziej, że zanim go poprosiłem to sprawdzałem klemy kilkakrotnie Ale nie, on się uparł, że to klemy i nie przetłumaczysz. Na koniec jeszcze powiedział, że "przeczyścili" mi klemy, żeby uniknąć takiej sytuacji w przyszłości..... Wsiadam do auta a zegarek pokazuje godzinę 23:50... jaki wniosek? Taki, że ostatni raz odpinałem klemy JA, wczoraj zanim poprosiłem gościa Więc jak mogli je czyścić, skoro ich nie odpięli? I w ogóle po co to wszystko? Na koniec poszedłem jeszcze do biura po wpis po przeglądzie. Pani wypełniła przebieg itp a w uwagach nie wpisała nic. No to mówię, że proszę, żeby wpisała, że były problemy z elektryką. Pani odpowiada, że na protokole nie ma żadnych uwag i co ma wpisać To mówię, że wczoraj działy się jakieś cuda i nie dało się uruchomić auta... Dzwoni do majstrów na hale, wymienia kilka zdań, po czym oznajmia mi, że nic nie wpisze, o nie ma co wpisać, bo to był problem z klemami. Mówię, że to NA PEWNO nie był problem z klemami... Pani mówi, że przecież rozmawiałem z SZEFEM (a skąd mam k wiedzieć, który z nich to szef) i że wszystko jest wyjaśnione. Także jak widać bronili sie rękami i nogami, żeby przypadkiem NIC tam nie wpisać a ja wróciłem do domu z "wyczyszczonymi" klemami Ciekawy jestem tylko kiedy następnym razem mi auto nie odpali... i mam nadzieję, że będę blisko domu. Chyba, że znaleźli babola i go naprawili (nie chcąc sie przyznać) - OBY Podsumowując... kompetencje na bardzo wysokim poziomie
-
POLSKI FIAT
Już wcześniej coś takiego było mi potrzebne a niedługo znowu się może przydać, więc sobie zamówiłem Logo wyfrezowane na sklejce szalunkowej
-
126: modeliki
A tutaj zbiór najbardziej "unikatowych" Maluszków w skali 1:43
-
126: modeliki
Mój zbiór Dwa z nich są z papieru
-
POLSKI FIAT
- Subaru - felgi jaki kolor
> Witam! > Mam wielką prośbę, bo w grafice to ja ogarniam jedynie painta, a i też nie do końca > Jest takie auto i taka felga: > Daję felgi do renowacji i jest możłiwość wyboru koloru. > Obawiam się, że jak wybiorę złoty tak jakiś brzydki wyjdzie > Wiadomo Subaru = złoty, ale zastanawiam się nad białym ewentualnie inną alternatywą. > Można prosić o wybielenie felg, ewentualnie inne propozycje ? Moim zdaniem tylko biały (jeśli nie złoty) Robią jaskrawe żółte / zielone / pomarańczowe koła i nawet na niektórych autach "fajnie" to wygląda Ale w przypadku tej Subaryny będzie raczej kiczowato- immobilizer i płyn chłodniczy
> miałem kiedyś klienta który wymienił obudowę jak ty a starą wrzucił do pieca razem z pestką więc > mi się to skojarzyło Ja nie jestem typem "chomika" ale też nie wywalam WSZYSTKIEGO, co nie jest mi w danej chwili potrzebne Ufff- LPG
> jak się ma stożek do LPG, na sekwencji chyba nie ma problemów ? Nie ma problemu Upewniałem się dwa razy przed instalacją- immobilizer i płyn chłodniczy
> a przełożyłeś pestkę immo? Oczywiście, że przełożyłem................. przed chwilą Poszedłem sprawdzić i DZIAŁA Dzięki!- immobilizer i płyn chłodniczy
Dwa problemiki mam... może ktoś coś? 1) Immobilizer: JUŻ ROZWIĄZANE Od wczoraj Pug mi nie chce odpalić. Kręci, kręci, kręci i nie zaskakuje. Ewidentnie coś z immobilizerem. Dzień wcześniej zmieniałem obudowę pilota, bo była już w opłakanym stanie. Przełożyłem płytkę i grot ze starej obudowy, do nowej - nic więcej. Pilot działa, tzn otwiera i zamyka centralny, ale nie da się odpalić auta. Poleciałem do domu po kluczyk serwisowy i ten odpala bez problemu Rozkodował się immobilizer po przekładce czy jak? Dziwna sprawa, bo ze 2 miesiące temu miałem wymienianą baterię w pilocie i gość otwierał obudowę tak, jak ja i po tej operacji wszystko działało... Co ja mam teraz zrobić? 2) Płyn chłodniczy: Wczoraj zajrzałem do płynu chłodniczego (po moich wcześniejszych, wieloletnich problemach z nagrzewnicą poziom płynu sprawdzam częściej niż olej ) A tam pływały zielone gluty: Na pewno nie jest to olej Wygląda na gęsty, zielony smar. Taki, jakim się smaruje na przykład zawiasy w drzwiach. Wydłubałem: I teraz pytanie co to może być / co się mogło stać? Nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkałem. Przy montażu LPG uzupełniali mi płyn chłodniczy... Mam dziwne wrażenie, że może wlali byle co (razem z tym zabrudzeniem)? Co myślicie?- LPG
Tia... dopatrzyłem się pod stożkiem trytytki, która nie pełni żadnej funkcji poza tym, że sobie dynda- LPG
> raczej zacznie się jeszcze bardziej psuć Jak wszyscy będą mi tak dobrze życzyć, to pewnie tak będzie- LPG
> Czyli niebawem będziesz go sprzedawał, bo dobije do pół bańki. Myślisz, że tyle przejedzie?- LPG
Dzisiaj testowaliśmy spalanie na trasie Warszawa - Radom (właściwie za Radom) - Warszawa Trzy osoby na pokładzie, prędkość około 100 km/h, łączny dystans 219 km, 16,5 litra spalonego gazu, co daje średnie spalanie 7.5 l Podsumowując... 219 km przejechane za 48zł PS: Instalację mam od dwóch tygodni a już pyknęliśmy 1000 km Dla porównania... przez ostatnie DWA LATA Pug zrobił ok. 9.000 km- LPG
> No to zmienia postać rzeczy trochę Trochę bardzo nawet- LPG
> kurcze nie pamiętam, u mnie smok się włącza powyżej 150-160 ale tak czy siak nawet jak jadę 170-180 > to wychodzi jakieś 14-15 litrów No źle to napisałem Spalił 19 litrów na danym odcinku A spalanie średnie wyszło 10,5 l przy tych +/- 130 km/h- LPG
> yy to zdecydowanie musisz jechać na regulację. Mój tyle w trasie (gdzie zazwyczaj jeżdżę 140-160 > na A) tyle nie pali, Jakie masz obroty przy 140 km/h? Wstrzymam się jeszcze chwilę, bo już pyknąłem ponad 700 km na gazie a po 1000 i tak mam przyjechać na regulację- LPG
> trochę przesadzili > wiem, że montaż to zazwyczaj kilka h ale coś takiego. Muszę dokładnie sprawdzić jak to u mnie > zrobili, może też mam takie kwiatki Zastanawiam się, czy mam jechać do nich i zwrócić im uwagę Zastanawiam... bo znając mentalność tego narodu, to mogą potem być złośliwi przy przeglądach/regulacjach- LPG
> widzę że się nic nie zmieniło Wracając jeszcze do EGP... Nie wiem jakie są "standardy" przy takich montażach... nie mam punktu odniesienia Ale ten widok zadziałał na moje nerwy Ciekawe czy blacha w tym miejscu nie będzie rdzewieć Pomijając już drobiazg, że dekielek w butli nie był przykręcony, tylko sobie leżał a śruby dzwoniły- LPG
> oczywiscie bo zwieksza ryzyko awarii. Nie mam pytań- LPG
> wad jest wiecej. Dokladasz dodatkowe elementy niefabryczne, ktore sa uniwersalne dla kazdego > pojazdu. I to jest z definicja wada? Nawet jeśli wszystko działa prawidłowo? > Problem z parkowaniem (legalnym) w garazach podziemnych Mi to nie przeszkadza, Pug i tak zawsze stoi pod chmurką Ale fakt, to jest wada. > Czeste tankowanie Straszne rzeczy > Brak zapasu albo wozenie go w bagazniku. To już omówiliśmy > Zalozenie LPG w miare nowym aucie oznacza wizyte na stacji diagnostycznej co roku a nie co 3 lub 2 > lata. Mnie nie dotyczy, bo jeżdżę starym autem, i tak co roku mam wizytę > To tak na szybko Czyli wada jest dalej tylko jedna - z mojego punktu widzenia > Co do dzialania tak samo dobrze... nie wspominales o problemach ze wskaznikiem ilosci paliwa? Tu Ci przyznam rację Ale to występuje tylko we francuzach i to nie zawsze- LPG
> wg kompa 7,8 to 10l lpg U mnie różnica jest o litr, płtora. > chcialbym jezdzic jakims TDIkiem, najlpiej nowym - ale mnie nei stac A ja nie mam diesla nie przypadkowo Poza trasami... robię bardzo krótkie odcinki po mieście. Do pracy mam 2km Także klekot byłby bezsensem- LPG
> Ok, myslalem ze spalil 19/100 nie nie nie Może faktycznie niefortunnie to napisałem Spalił 19 litrów na tym dystansie - Subaru - felgi jaki kolor
Back to top
Powiadomienie o plikach cookie
Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.