Zawartość dodana przez Ryb
-
No i wziął i się popsuł
Taka średnia nie ma sensu bo każdy jeździ w innych warunkach. Mam za to powtarzalne wyniki:Autostrada (tempomat 130km/h): 7-7.5l Drogi krajowe (tempomat 100-110km/h): 6-6.5l Trasy po drogach zwykłych (90 poza ter. zab. i 50-60 w zab.): trochę poniżej 6l (5.7-5.9) Trasy jak wyżej ale jazda oszczędna: 5.3-5.5l Tryb mieszany (trasa/miasto): 6-7l. Dane z komputera bo rzadko zwracam uwagę ile tankuję. Auto ostatni raz było w serwisie w lutym na przeglądzie. Było to 18kkm temu. Od tego czasu maska była otwierana tylko po to żeby dolać płynu do spryskiwaczy.
-
Opel insignie co to jest warte
Ale on nie wykrywa. ZTCP to jest zależne wyłącznie od prędkości.
-
No i wziął i się popsuł
Nie produkuje. Najmniej zanotowałem 5.3l/100km. Do produkowania jednak daleko.
-
No i wziął i się popsuł
Plus tego silnika jest taki, że on naprawdę potrafi bardzo mało spalić. Do uzyskania przy spokojnej jeździe są wyniki rzędu 5-6l/100km, co w SUVie tej wielkości jest rewelacyjnym wynikiem.
-
No i wziął i się popsuł
Eeeeee... Miała być awaria a tu nic. Poluzowała się obejma na wężu. Wystarczyło poprawić. Niniejszym więc nie uznaję tego za awarię i trzymam się planu zrobienia tym autem 300+ kkm.
-
Opel insignie co to jest warte
Producent nie przewidział, że jest taki kraj jak Polska, w którym ograniczenia prędkości nie obowiązują również na zwykłych drogach.
-
Opel insignie co to jest warte
Myślmy tak jak to jest przyjęte na drogach: Co mnie obchodzi że kogoś oślepia? Grunt że ja widzę dobrze. Reszta ta problem tamtego.
-
Opel insignie co to jest warte
Plus Insigni polega na tym, że komputer robi to za Ciebie.
-
No i wziął i się popsuł
Jeśli nie chcą 4kpłn to spoko.
-
No i wziął i się popsuł
Taki scenariusz mogę zaakceptować.
-
No i wziął i się popsuł
Nie, ale jak go kupiłem to miał mały przebieg i był na gwarancji. Nic wcześniej nie robiono (poza jakąś akcją serwisową). Całą resztę zrobiłem ja.
-
No i wziął i się popsuł
Bo jak VW zrobił CRa to Mitsu w międzyczasie zrobiło swój silnik 2.2, lepszy niż ten od VAGa.
-
No i wziął i się popsuł
W VAGach się rozlatują silniki sprzed 2009-go a ja mam późniejszy, a do tego Mitsubishi zmieniło głowicę i część osprzętu. Minus jest taki że pasek rozrządu kosztujący w VW o połowę mniej niż w Mitsu nie może być tam wymieniony bo VW nie ma go w katalogach.
-
No i wziął i się popsuł
Zrobił w ciągu ostatnich dwóch dni ponad 1,5kkm a zepsuł się dziś kilka kilometrów od domu gdy pojechałem kupić chipsy na mecz. Doceniam to.
-
No i wziął i się popsuł
Jeśli okaże się że to tylko głupi wężyk lub zawór to zostanie mu wybaczone.
-
No i wziął i się popsuł
Man zamiar nim do 300kkm jeździć. Czy to bardzo głupi plan?
-
No i wziął i się popsuł
Oczekiwałem co najmniej 250kkm.
-
No i wziął i się popsuł
Popatrzę. A jutro i tak dam mechanikowi. W każdym razie jest pierwsza awaria. Przy 158kkm.
- No i wziął i się popsuł
-
No i wziął i się popsuł
Outlander. Po gwarancji.
-
No i wziął i się popsuł
Połączenie japońskiej precyzji i niemieckiej innowacyjności powiedziało papa. Jak dodaję gazu to robi pssssss. Im bardziej dodaję tym bardziej robi pssssss. I traci moc. Na moje oko turbo pompuje w kosmos a nie tam gdzie trzeba. Co kącikowi specjaliści na to? Zawór blow-off się poddał? A jest tam w ogóle taki zawór?
-
dlaczego SUV? SUV zamiast kompakta?
4x4 to haldex (ok, niektóre SUVy też to mają) a najlepsze prześwity vanów są takie jak najgorsze SUVów. A oprócz prześwitu liczą się też kąty natarcia i zejścia, skok koła, wykrzyż osi, rozmiar samych kół (opony!), etc. Nawet wśród SUVów różnice mogą być ogromne (vide np. Jeep Cherokee w wersji zwykłej vs. trailhawk). Więc tak - SUV zajedzie dużo dalej niż van. Podwozie vana nie różni się od osobówki.
- dlaczego SUV? SUV zamiast kompakta?
-
TU GENERALI przegrało w 1. instancji!
Wręcz przeciwnie. Jak przyjdzie z USA moda na sądzenie się z wszystkimi o wszystko to będzie zabawa. Inna rzecz, że prawnicy zajmujący się czymś takim to trzecia liga.
-
TU GENERALI przegrało w 1. instancji!
Nie bój nic, jest wystarczająco dużo klientów, którzy wolą powierzyć sprawy zawodowcom. W żadnym wypadku. Rzecz polega na tym, że Ty zrobiłeś sam, ale nie uważasz że to był nikomu niepotrzebny pseudonotariusz. Ja w w/w sytuacji wziąłbym prawnika choćby dlatego że jest szansa mieć go gratis i nawet nie musiałbym się sam sprawą interesować. Inni koledzy pokazali co mógłby jeszcze ewentualnie ugrać, ale jak ktoś nie chce to nie.