Zawartość dodana przez lnk
-
Małe toczydło klasy A.
> oki jasne > pande clasic jak poszukasz znajdziesz 2012 z salonu za 22-24 tys Są za tyle ale golasy, bez wspom., centralnego el.szyb itd. Można jeszcze z tego urwać jak weźmiesz po gradobiciu.
-
Małe toczydło klasy A.
> powiem Ci tak > w lutym 2012 wzialem pande II mylife (czyli z klima) rocznik 2012 za 30 kola wiec... w sumie cena > taka jak teraz na wyprzedazy rocznika > a teraz wyprzedazowo powinna wg mnie taka wersja oscylowac w okolicach 27-28 tys - zreszta sa takie > od reki np w Warszawie To 29500 to za i10 w wersji classic plus. Panda classic to 26400.
-
Małe toczydło klasy A.
> Jako właściciel samych Fiatów od lat, poradzę Fiata > To nie gryzie i nie psuje się aż tak często i w ogóle kolega z pracy > ma Pandę z pierwszych lat produkcji z gazem i nie robi przy niej nic > poza przeglądami i serwisem tego co jest w książce. Jeździ spokojnie. > Twojej Matuli na pewno autko podpasuje Do Fiatów nic nie mam, osobiście PII jeździłem 11 lat i nakulało się 193kkm bez większych przygód. O Pandzie wiem troszkę, sam sporo nią jeździłem, ale żeby obiektywnie wybrać trzeba by coś wiedzieć o 2-giej opcji. A tu biednie z info od ludzi co zrobili hultajem jakiś większy przebieg.
-
Małe toczydło klasy A.
> Próbowałem czytać wątek w trybie drzewka, ale wciąż nie wiem co wybrałeś? Na placu boju zostały Panda Classic oraz i10. Niestety brak opinii z długofalowej eksploatacji i10 oraz jej kosztów utrudnia decyzje.
-
Małe toczydło klasy A.
> Nie da sie mocniej potargowac? Ja urwalem cos kolo 7 tysiecy co stanowilo 1/4 wartosci auta A > mocny w negocjacjach nie jestem. Classic + regularna cena 37490, z wyprzedaży 30690, mi zaproponowali 29500. Nie wiem czy coś jeszcze da rady z tego urwać. Urwane 8k.
-
Małe toczydło klasy A.
> i ten beznadziejny wygląd i10... panda też nieładna ale przypomina chociaż auto. Wygląd rzecz gustu, potrzeb. W tym wypadku priorytety sa inne. Co więc z trwałością i10?
-
Małe toczydło klasy A.
Hej! Ostatecznie wybór ograniczył się do i10 i Pandy Classic. Oba podobnie przyjazne kierowniczce, i10 lepiej wyposażony (choć to po części zbędne) ale 3000 drozszy (mówimy o koszcie całości: auto, pakiet ubezpieczenia i zimówki). ponieważ auto ma zostać w domu do zajeżdżenia 10 lat+ proszę o opinie dotyczące trwałości i10 w dłuższej perspektywie czasu, jak z mechaniką, blachą, ceny i dostępność częsci, co się sypie, itp. O pandzie wiem co nieco o i10 nic. mało ich szczególnie tych starszych.
-
Małe toczydło klasy A.
Priorytet to auto łatwe w prowadzeniu/manewrowaniu dla kobiety. Żadna klima i inne gadżety nie są potrzebne wiec nie ma sensu przebijać się do klasy B i licytować na wyposażeniu. Po obdzwonieniu dealerów to Pandy Classic są już w b.małych ilościach i trzeba się decydować na już, i10 z wyprzedaży rocznika tak samo. Spark i Picanto jeszcze nie wiem. Zobaczymy jak wyjdzie; na razie któryś z tych 4-ech wchodzi w grę w zależności od dostępności i decyzji matki
-
Małe toczydło klasy A.
> tylko, że od tych małych gówien nie ma co oczekiwać szału. Oglądaliśmy Splasha więcej kosztował i > goły kompletny golas, cokolwiek więcej byś chciał cena szybko do 40-stu dobijała, aygo i > podobne odpadły od razu bo rodzicom na tylnych drzwiach zależało, po za tym po maluchu mieli > dosyć gołej blachy, fox łapał się nawet mimo braku drzwi z tyłu ale cena sporo wyższa niż > pozostałych. > Jednak dziad chevrolet po upustach z dodatkami wyszedł jakieś 28 tyś. zł. Autko ma klimę manulną, > eletryczne lustra, fabryczne radio, 4 bądź 6 airbagów 4x szyby elektryczne, halogeny, asystent > nagłego hamowania. Imo tragedii nie ma. W tym przypadku nie ma takich oczekiwań. Auto jedzie 2-3 km stoi 1h, później robi 5km itd. Wtedy te wszystkie gadżety są zbędne a bardziej liczy się łatwość obsługi. Jak pisałem prosta micra K11 spełniała wszystkie oczekiwania, a każde nowe auto będzie przy niej wypasem.
-
Małe toczydło klasy A.
Dzięki za opinie. Precyzując trochę, chodzi o proste, małe auto do jazdy po okolicy więc wchodzenie w klasę B nie ma sensu i będzie tylko utrudnieniem (jest auto ojca na trasy). Patrząc na ceny to zdecydowanie wygrywa Panda Classic za ok 25tyś. (ma wspomaganie, 2x PP, centralny, el. szyby). i10/Spark to tak z 2 tyś więcej, Picanto kolejne 2tyś. Jest też to chyba łatwiejsze w obsłudze auto dla kobitki która tylko trochę jeździ (ale codziennie) i nie wnika w szczegóły - liczy się widoczność, ułatwiający manewrowanie kształt, skrzynia, pozycja za kółkiem. Umówimy się na jazdy i zobaczymy co jej spasuje. Jak macie jakieś inne propozycje to śmiało, ja już nie kojarzę innych opcji.
-
Małe toczydło klasy A.
> CitiGo/Up 4 miejsca odpada, tak samo trojaczki TPSA.
-
Małe toczydło klasy A.
Witam! Moja rodzicielka jest na etapie wymiany Micry '96 na nowy samochód. Mimo że auto jeździ sprawnie i bezawaryjnie, ruda schrupała blachy a koszt napraw mocno przekracza wartość auta. Czas więc na zmiany. Proszę o pomoc w wyborze auta: - nowy, mały klasa A. - łatwy do obsługi dla starszej pani (głównie widoczność) - benzyna, przebiegi dzienne 20-30 km głównie w obrębie wioski, jazda nie dalej niż 20km od domu. -wyposażenie minimum wspomaganie, ze względu na dystanse klima zbędna (micra ma tylko wspom. i nie narzeka) - 5 miejsc (aby wnuki na lody można zabrać), wiem że to mocno ograniczy wybór, ale tak musi być. - budżet 30tys. Coś poza Pandą /i10/picanto spełnia te warunki. Który proponujecie? Dzięki za rady.