Zawartość dodana przez angrius
-
Jak podejsc do tematu (w serwisie zepsuli)
> Zadam Ci pytanie: > Auto na wymianę świec żarowych. Odkręcam 3 - idą lekko i bez problemów. na 4 cylindrze świeca > ukręca się mimo użycia mniejszego momentu niż jest dopuszczalny dla tej świecy. Naprawa wymaga > zrzucenia głowicy. Powiedz kto ma zapłacić za tą dodatkową robotę. > pozdr Od warsztatu oczekuję fachowego podejscia do awarii i klienta. Z racji, że przyjeżdzam do warsztatu z samochodem mechanik musi założyć, że jestem zielony z mechaniki i budowy samochodu, że potrafię tylko autem jechać a nie wnikam w to jak jest zbudowany i dlaczego wogóle jedzie. Zatem skoro mechanik zrobi takie założenie powinien klienta poin formować o wszelkich komplikacjach jakie mogą wyniknąć przy naprawie danego elementu. Jesli mnie poinformuje, ja stwierdzę, że przyjąłem to do wiadomości i w razie czego pokryje dodatkowe koszty to OK. jesli natomiast nic mi na ten temat nie powie... cóż. Niech płaci mechanik lub jak już zostało napisane ubezpieczyciel warsztatu. Po co piszą o skutkach ubocznych na ulotkach przy lekach? By nikt nie pozywał producentów leków, że lek na niego żle zadziałal a on nic nie wiedział o tym że tak może zadziałać. Jesli widze skutki uboczne jakie mogą być, a mimo to biorę lek tzn że przyjąłem to do wiadomości i sam poniosę wszelkie komplikacje. a jesli nie było nic że takie cos może wystapić to co? mam to zostawić na porzadku dziennym? sorry memory...
-
Jak podejsc do tematu (w serwisie zepsuli)
> podobne tematy od lat się przewijają. zawsze psy się wiesza na warsztatach. > przede wszystkim: dogadaj się - nie czytaj głupot powyżej. na forum każdy na podstawie 1 akapitu > potrafi pójść do sądu, wezwać policje i jak john rambo podejść do kierownika warsztatu. ale > być może wystarczy 1 minuta rozmowy i obie strony będą zadowolone. > śruby się zapiekają - to normalne. nie pisałeś szczegółowo, ale jeśli koleś ostrzegał że będzie > silowo podchodził i zajmie to więcej czasu, to zrobił co jego i ma prawo do dodatkowej kasy > per roboczogodzine. a że uszkodził bardziej niż się spodziewał, niech partycypuje - dogadaj > się. > znajdź używaną pokrywę rozrządu i dogadaj się z nimi ze pokryją koszta przełożenia i pokrywy > (bedzie pewnie łatwiej i szybciej niz spawac, uszczelki są tanie itp itd). powinni ją kupić i > przełożyć za free, policzyć tylko za wymianę rolki + walka ze śrubą, a Ty np zapłać za > uszczelki (bo bedziesz miał nowe). > np. bo nie znam dokladnie sytuacji. Dlaczgo miłbym płacić za coś co nie wymagało do tej pory naprawy? To nie ja stworzyłem problem a warsztat, więc warsztat niech go rozwiązuje i nie obarcza mnie kosztami jego rozwiazania. Stłukli by szybę przez przypadek bo młotek spadł to co? mam sobie kupić nowa szybę? Chore. oddaje samochod do warsztatu w jakims stanie i w takim samym stanie oczekuję, że go odbiorę (poza naprawioną częścią), a nie, że przyjdę a ten mi powie, że po drodze spieprzyli to, to i to zatem doliczyli sobie do rachunku to i owo.
-
Jak podejsc do tematu (w serwisie zepsuli)
nie ma takiego prawa. i zatrzymanie auta jest własnie niezgodne z prawem a co za tym idzie to warsztat moze ponieść odpowiednie konsekwencje. i dobrze o tym wiedza. wystarczy postraszyć ich własnie policja i kluczyki od razu wedruja do twoich raczek. Ale niestety ludzie dają robić sie w bambuko i potem powstaja takie mity
-
Jak podejsc do tematu (w serwisie zepsuli)
> Nie oddadzą Ci auta. A niby jakim prawem? Nie mogą sobie zawłaszczyć auta! auto nie moze być "zakladnikiem".
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Ja też jeździłem w ciepłych krajach boso setki km tak jak kolega Prebek i jeździ się lepiej i > pewniej niż w butach. > Skrzynia automat, ale to raczej nie ma nic do rzeczy. > W klapkach bym nie jeździł, ale boso jest OK. > Kretynem się nie czuję. Jak można jechać gołą stopą? Wy chyba nie macie czucia, abo wasza podeszwa ma z cm grubości naskórka... raz w zyciu przejechałem się w skarpetkach parę metrów i powiedziałem nigdy wiecej... pomijam fakt, że nigdy by mi nawet nie przyszlo do głowy by jechac z golymi stopami... buty oszczedzacie czy co? Ale z drugiej strony chyba lepiej juz z gołą stopą niż w klapkach.
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Szczerze to mi jest bez różnicy z jakiej przyczyny. Jak wjechał mi w tył to i tak jego > ubezpieczenie płaci. > HanYs Skoro Ci bez różnicy że będziesz miał rozbitka to nie mam pytań... Ciekawe gdyby tym rozbitkiem było świeżutkie autko, które wyjechało własnie z salonu... no ale to jego ubezpieczyciel płaci
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Stworzone nie jest ale to nie znaczy ,że jak ktoś lubi to mu zabronisz. Jak by Ci ktos wjechał w tyłek, po czym powiedział, że mu klapek się zablokował między pedałami i nie zdążył zahamować to też byś tak mówił? może go jeszcze pochwalisz ze jezdzi w klapkach bo ukrop jest nieziemski i jego stopki by poprostu się sparzyły w noramlnych butach
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Nikt nie pyta czy słusznie ,tylko czy zgodnie z prawem a gdzie coś takiego jak zdrowy rozsądek? Czy wszystko naprawdę musi byc spisane w KD? ale ok. Nie o tym wątek EOT
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
Jak wogóle można jeżdzić w klapkach? Przecież to stwarza niebezpieczeństwo. Takie same zresztą jak babskie szpilki. I jak dla mnie słusznie kierownik został ukarany