Zawartość dodana przez prawoimotoryzacja
-
Kupiłem Prestiża
@akuqu, powstał dysonans, ponieważ Ty przez "sprawę" rozumiesz rozprawę, a nie osobę x przeciwko y w sprawie z. Nawet gdyby przyjąć 1 wariant, to tak sprawa zapewne by wymagała co najmniej kilku rozpraw. Zapewne był zalepiony układ smarowania? Podobno częsta przypadłość w 1.6 tdci. @, tyły tylko, że zazwyczaj takie sprawy kończą się w sądzie. Poza tym auto było całkiem fajne. Teraz mam sprawę znajomego, który kupił auto od zaufanego" sprzedawcy. Auto przyjechało z Niemiec z przytartym tylnym zderzakiem i wgnieceniem w nadkolu. Poza tym miało być całkowicie bezwypadkowe. Po zimie wyszła mu na drzwiach ruda, a właściwie na rancie nalot rdzawy. Pojechał do lakiernika zapytać się ile by kosztowalo zabezpieczenie lakieru w tym miejscu. Na co lakiernik odparł, że drzwi są kitowane. Okazało się, że drzwi kierowcy kitowane, lewe tylne ponownie malowane, prawe przednie i tylne ponownie malowane, a także tylne nadkole- wartości między 170, a 350. Maska, dach i progi ok. Szkoda auta oddawać, bo ogólnie jest bardzo fajne, ale czy to się później będzie dało sprzedać za normalne pieniądze?
- Kupiłem Prestiża
- Kupiłem Prestiża
- Kupiłem Prestiża
- Kupiłem Prestiża
- Kupiłem Prestiża
- Kupiłem Prestiża
-
Kupiłem Prestiża
@, wybacz, ale taka dyskusja nie ma sensu, bo wygląda to w ten sposób jak ja bym rozmawiał z pilotem samolotowym i opowiadał mu jak ma latać, a na koniec rzucił hasłem, że przeprowadzę pilota, który poleci na drzwiach od stodoły. Tak mniej więcej wygląda ta dyskusja. Co do reszty wypowiadajacych. Pełno wypowiedzi, a ani jednego, o prawnych juz nawet nie mówę, argumentu. Ktoś kto czytał wątek o moich problemach z 1.6 tdci ten zna stan sprawy. Zanim poszły panewki od czadu do czasu zapalala się kontrolka oleju, co było zgłaszane sprzedającemu wraz ze zwróceniem uwagi na sprawdzenie stanu przewodu olejowego. Stwierdził, że jest wszystko ok i kazał jeździć. Należy zwalczać wszelkie przekręty związane ze sprzedażą aut, w szczególności fikcyjna bezwypadkowość, kręcenie liczników, itd.
- Kupiłem Prestiża
-
Kupiłem Prestiża
@@Astroman, to jest słyszę podejście o warte do stosowania w każdej dziedzinie życia, żeby każdy zajmował się tym na czym teoretycznie powinien się znać - kontekście oddawania spraw osobom tym się trudniactm. Czy ja napisałem, że kluczyki by zostały w środku? Nie imputuj innym złośliwości. Opacznie odczytujesz moje słowa. Sprawa o rozfraniczenie jest, co do zasady, bardzo prosta sprawa, ale nawet i taka można źle poprowadzić. Czy ja gdzieś napisałem, że kluczyki by zostały w środku? Nie imputuj innym złych intencji. Dopóki ludzie nie będą znali swoich praw, to żyć w najlepsze będą u nas wszystkie Mirki od sprzedaży samochodów.
- Kupiłem Prestiża
- Kupiłem Prestiża
-
Kupiłem Prestiża
@@Astroman, ciszę się, że masz taką wiedzę i doświadczenie prawne, że jesteś w stanie wyciągać tak kategorycznie wnioski, ale proszę Cię nie doradzaj nikomu w kwestiach prawnych i to dla dobra ludzi, którym chcesz doradzać. Faktycznie, sprawa o rozfraniczenie może pokazać profesjonalizm prawnika...
- Kupiłem Prestiża
- Kupiłem Prestiża
- Kupiłem Prestiża
- Kupiłem Prestiża
- Kupiłem Prestiża
-
Kupiłem Prestiża
Jeżeli sprzedawca by się w ten sposób zachowywał to grzecznie bym mu zostawił auto ma placu wraz z kluczykami i przekazał, że ma przemyśleć sprawę i dać znać jakie widzi rozwiązanie. Radzę zapoznać się z przepisami. Zwracam uwagę, iż tego typu usterka nie jest czymś powszechnym i nie dzieje się z dnia na dzień.
-
Kupiłem Prestiża
Tak się składa, że żadnym "paragrafem" nie rzuciłem, a tylko grzecznie się zapytałem jakie widzi rozwiązanie sytuacji. Naprawa wchodziła w grę tylko w postaci nowego silnika bez osprzętu albo zwrot kasy. Na jakiej podstawie twierdzisz, że bym nie wygrał? Masz chody w sądach, że wyskakujesz z takimi twierdzeniami? BTW, "normalny" człowiek w takich sytuacjach chce polubienia załatwić sprawę, wiec gratuluję podejścia do innych.
- Kupiłem Prestiża
- Kupiłem Prestiża
- Kupiłem Prestiża
- Kupiłem Prestiża
-
Kupiłem Prestiża
@@Jay, fakt, że takie auta segmentu premium są jednak robione z lepszych części i powinny lepiej służyć. Gdybyś potrzebował auta na takiej trasy jak Autor wątku, to bez dwóch zdań bym szukał jakiegoś auta na gwarancji producenta. Spokój głowy byłby dla mnie wazniekszy niż komfort jazdy tu i teraz. Mając, niby 250 tys zł na auto,wolałbym teraz dołożyć 20 tys zł i kupić za 50 tys zł fajnego używanca na gwarancji producenta niż mieć przy sobie 20 tys zł na ewentualne naprawy, które oczywiście nie muszą nastąpić i oby nie wystąpiły.