Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak odstąpić od umowy kupna PILNE ???!!!

Featured Replies

Napisano

Kupujący chce mi oddać samochód z powodu rzekomej wady ukrytej.

Co mam zrobić? Sporzadzić jakiś dokument odstąpienia od umowy?

DZIEKI ZA POMOC!

Napisano

> Kupujący chce mi oddać samochód z powodu rzekomej wady ukrytej.

> Co mam zrobić? Sporzadzić jakiś dokument odstąpienia od umowy?

> DZIEKI ZA POMOC!

A co to za wada ukryta?

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Kupujący chce mi oddać samochód z powodu rzekomej wady ukrytej.

skoro rzekoma i do tego ukryta, to czego pękasz?

Ty ukryłeś wadę przed kupującym?

Napisano

jeżeli sprzedawałeś jako osoba prywatna to powiedzieć mu " widziały gały co brały " . wpysk.gif nic Ci nie może zrobić wink.gif

Napisano

jako osoba prywatna nie musiałeś sie znać na samochodzie który

sprzedawałeś wiec czy był bity czy zepsuty to powinien kupujący

sprawdzić w jakimś warsztacie co innego firma np. komis smile.gif tam jak coś będzie nie tak to komis z racji ze handluje samochodami powinien znać sie na nich i uprzedzić klienta jakie problemy ma samochodzik wink.gif i jeżeli jest inaczej niż w spisanej umowie to bez problemu odstępujesz od niej smile.gif

Napisano

> jako osoba prywatna nie musiałeś sie znać na samochodzie który

> sprzedawałeś wiec czy był bity czy zepsuty to powinien kupujący

> sprawdzić w jakimś warsztacie co innego firma np. komis tam

> jak coś będzie nie tak to bez problemu odstępujesz od umowy

Nie ma to jak porady prawne z Autokącika hahaha.gif

Napisano

nie wymyślam tego tylko przeczytałem to kiedyś w jakimś motorze zlosnik.gif

Napisano

> Na szczęście na cwaniaków którzy tak myślą są czasem nie tak źle

> działające sądy

wystarczy że umowa jest odpowiednio napisana

Quote:

Pkt. 5

Kupujący oświadcza, że stan techniczny pojazdu jest mu znany.


i wtedy kupujący nic już nie może zrobić bo złożył podpis na umowie i potwierdził że w dniu zakupu stan techniczny pojazdu nie wzbudzał jego podejrzeń.

Napisano

> wystarczy że umowa jest odpowiednio napisana Quote:

> Pkt. 5

> Kupujący oświadcza, że stan techniczny pojazdu jest mu znany.

> i wtedy kupujący nic już nie może zrobić bo złożył podpis na umowie i

> potwierdził że w dniu zakupu stan techniczny pojazdu nie

> wzbudzał jego podejrzeń.

Żeby wszystko było takie proste.. po co te sądy, po co kodeksy...

Wystarczy poczytać dobre rady na AK, dopisać jeden punkt na umowie

i już można kosić frajerów na kasę wpychając im rozpadające się szroty food.gif

Napisano

> jako osoba prywatna nie musiałeś sie znać na samochodzie który

> sprzedawałeś wiec czy był bity czy zepsuty to powinien kupujący

> sprawdzić w jakimś warsztacie co innego firma np. komis tam jak

> coś będzie nie tak to komis z racji ze handluje samochodami

> powinien znać sie na nich i uprzedzić klienta jakie problemy ma

> samochodzik i jeżeli jest inaczej niż w spisanej umowie to bez

> problemu odstępujesz od niej

chyba cos opacznie przeczytałeś, jakbyś dobrze poczytał kodeks cywilny to bys wiedział, że § w umowie " stan techniczny pojazdu jest znany kupującemu" pierwszy lepszy prawnik jest w stanie zmieść jak wióry hehe.gifhehe.gifhehe.gif

po za tym istnieje cos takiego jak odpowiedzialnośc sprzedającego za rzecz zbywaną zlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Żeby wszystko było takie proste.. po co te sądy, po co kodeksy...

> Wystarczy poczytać dobre rady na AK, dopisać jeden punkt na umowie

> i już można kosić frajerów na kasę wpychając im rozpadające się

> szroty

nie o to mi chodziło.

powyższy punkt trzeba wpisać przy sporządzaniu umowy a nie dopisywać później (przecież umowa jest w dwóch takich samych egzemplarzach więc dopisywanie jest bez sensu).

jeśli masz taki punkt w umowie i kupujący nie ma zastrzeżeń do auta to podpisując umowę nie ma podstaw o oskarżanie o niby to ukryte wady.

jest to prawne potwierdzenie powiedzenia użytego już w tym poście "widziały gały co brały"

Napisano

> chyba cos opacznie przeczytałeś, jakbyś dobrze poczytał kodeks

> cywilny to bys wiedział, że § w umowie " stan techniczny pojazdu

> jest znany kupującemu" pierwszy lepszy prawnik jest w stanie

> zmieść jak wióry

> po za tym istnieje cos takiego jak odpowiedzialnośc sprzedającego za

> rzecz zbywaną

powtarzam po raz kolejny ze jako osoba prywatna nie musisz znać sie na samochodzie który sprzedajesz bo w końcu nie jesteś mechanikiem żeby powiedzieć dla kupującego co uszkodzone a co do wymiany wink.gif od tego są warsztaty a jak kupujący nie chciał z nich skorzystać to jego ryzyko wink.gif i każdy sąd Ci przyzna racje wink.gif

Napisano

> nie o to mi chodziło.

> powyższy punkt trzeba wpisać przy sporządzaniu umowy a nie dopisywać

> później (przecież umowa jest w dwóch takich samych egzemplarzach

> więc dopisywanie jest bez sensu).

Gdzie ja napisałem, że punkt należy dopisać po sporządzeniu umowy? icon_rolleyes.gif

A co do reszty... pozostawię to bez komentarza.

Napisano

> Gdzie ja napisałem, że punkt należy dopisać po sporządzeniu umowy?

tutaj

Quote:

Wystarczy poczytać dobre rady na AK, dopisać jeden punkt na umowie

i już można kosić frajerów na kasę wpychając im rozpadające się szroty


Napisano

> jeśli masz taki punkt w umowie i kupujący nie ma zastrzeżeń do auta

> to podpisując umowę nie ma podstaw o oskarżanie o niby to ukryte

> wady.

> jest to prawne potwierdzenie powiedzenia użytego już w tym poście

> "widziały gały co brały"

Bzdura.

Napisano

> tutaj

> Quote:

> Wystarczy poczytać dobre rady na AK, dopisać jeden punkt na umowie

> i już można kosić frajerów na kasę wpychając im rozpadające się

> szroty

Pytam się jeszcze raz:

Gdzie ja napisałem, że punkt należy dopisać po sporządzeniu umowy?

Dopisać nie oznacza automatycznie fałszowania dokumentu.

Można to zrobić przy redagowaniu pierwotnej treści umowy.

Napisano

> [...] każdy sąd Ci przyzna racje

Odpowiedz szczerze - ile takich spraw znasz osobiście a nie jako urban legends? Ile razy brałeś w nich udział czy choćby widziałeś akta? Bo jak widzę po merytorycznej zawartości Twoich postów nie bardzo powinieneś wypowiadać się za Sąd.

Napisano

> Dopisać nie oznacza automatycznie fałszowania dokumentu.

a to przepraszam źle zrozumiałem 20.GIF

Napisano

> Bzdura.

a to czemu??

ja nie mam przymusu znania się na mechanice czy technice, a kupujący widzi przecież co kupuje. zaczął używać i może sam spowodował jakąś awarię i teraz chce wcisnąć że ja coś ukryłem. takie jest moje skromne zdanie.

Napisano

> Odpowiedz szczerze - ile takich spraw znasz osobiście a nie jako

> urban legends? Ile razy brałeś w nich udział czy choćby

> widziałeś akta? Bo jak widzę po merytorycznej zawartości Twoich

> postów nie bardzo powinieneś wypowiadać się za Sąd.

przecież mówiłem że wyczytałem taka wypowiedz prawnika w którymś z numerów tygodnika motor wink.gif

Napisano

> a to czemu??

> ja nie mam przymusu znania się na mechanice czy technice, a kupujący

> widzi przecież co kupuje. zaczął używać i może sam spowodował

> jakąś awarię i teraz chce wcisnąć że ja coś ukryłem. takie jest

> moje skromne zdanie.

Ale jako sprzedawca ponosisz odpowiedzialność określoną w KC.

Napisano

> przecież mówiłem że wyczytałem taka wypowiedz prawnika w którymś z

> numerów tygodnika motor

zgadza sie - bylo +/- jakies 2 miechy temu

Napisano

> przecież mówiłem że wyczytałem taka wypowiedz prawnika w którymś z

> numerów tygodnika motor

Na szczęście tygodnik Motor nie jest ani źródłem prawa, ani jego interpretacji tongue.gif

Napisano

> Ale jako sprzedawca ponosisz odpowiedzialność określoną w KC.

nie znam aż tak dobrze KC.

ale chyba gdyby doszło do jakiejkolwiek sprawy w sądzie to możnaby tłumaczyć że awaria nastąpiła po sprzedaży?? możliwe że nie obeszłoby się bez jakiegoś rzeczoznawcy i opini jakiegoś biegłego, ale mowa tylko o opcji dość długiego i opornego dochodzenia praw w sądzie

Napisano

> powtarzam po raz kolejny ze jako osoba prywatna nie musisz znać sie

> na samochodzie który sprzedajesz bo w końcu nie jesteś

> mechanikiem żeby powiedzieć dla kupującego co uszkodzone a co do

> wymiany od tego są warsztaty a jak kupujący nie chciał z nich

> skorzystać to jego ryzyko i każdy sąd Ci przyzna racje

przeczytaj jeszcze raz uważnie to co Ci napisałem w odpowiedzi na Twojego posta-

czy znasz zasadę odpowiedzialności sprzedające za zbywana rzecz?

idąc Twoim tokiem rozumowania to jak kupisz mikser w sklepie i coś się z nim nie tak dzieje to sprzedawca nie powinien uwzglednić reklamacji tylko drzwi Ci pokazać.

Zarówno w jednym jak i drugim wystąpił przypadku wystapiło zawarcie umowy sprzedaży tylko ze względów określonych przpisami kc w jednym przypadku sporządzasz umowę, a w drugim masz paragon.

Ot i cała filozofia.

Napisano

> chyba cos opacznie przeczytałeś, jakbyś dobrze poczytał kodeks

> cywilny to bys wiedział, że § w umowie " stan techniczny pojazdu

> jest znany kupującemu" pierwszy lepszy prawnik jest w stanie

> zmieść jak wióry

> po za tym istnieje cos takiego jak odpowiedzialnośc sprzedającego za

> rzecz zbywaną

Mylisz się kolego. Jeśli mowa o umowie K-S na linii osoba fizyczna - osoba fizyczna to paragraf, który zacytował kol. Maniek reguluje całkowicie kwestię zaznajomienia się ze stanem technicznym, wadami ukrytymi. Kupujący podpisał umowę i tu się sprawa zamyka.

Napisano

> czy znasz zasadę odpowiedzialności sprzedające za zbywana rzecz?

> idąc Twoim tokiem rozumowania to jak kupisz mikser w sklepie [...]

No, wtedy to mamy sprzedaż konsumencką - trochę innych przepisów dochodzi zlosnik.gif

Napisano

> idąc Twoim tokiem rozumowania to jak kupisz mikser w sklepie i coś

> się z nim nie tak dzieje to sprzedawca nie powinien uwzglednić

> reklamacji tylko drzwi Ci pokazać.

ale mówiąc mikser ze sklepu mówisz o czymś nowym co posiada pewną gwarancję. osoba fizyczna nie udziela ci żadnych gwarancji na rzecz używaną.

Napisano

> przeczytaj jeszcze raz uważnie to co Ci napisałem w odpowiedzi na

> Twojego posta-

> czy znasz zasadę odpowiedzialności sprzedające za zbywana rzecz?

> idąc Twoim tokiem rozumowania to jak kupisz mikser w sklepie i coś

> się z nim nie tak dzieje to sprzedawca nie powinien uwzglednić

> reklamacji tylko drzwi Ci pokazać.

> Zarówno w jednym jak i drugim wystąpił przypadku wystapiło zawarcie

> umowy sprzedaży tylko ze względów określonych przpisami kc w

> jednym przypadku sporządzasz umowę, a w drugim masz paragon.

> Ot i cała filozofia.

Nie. Sprzedawanie samochodów nie jest twoją działalnością zawodową, a zatem to co piszesz nie jest prawdą.

Napisano

> przeczytaj jeszcze raz uważnie to co Ci napisałem w odpowiedzi na

> Twojego posta-

> czy znasz zasadę odpowiedzialności sprzedające za zbywana rzecz?

> idąc Twoim tokiem rozumowania to jak kupisz mikser w sklepie i coś

> się z nim nie tak dzieje to sprzedawca nie powinien uwzglednić

> reklamacji tylko drzwi Ci pokazać.

> Zarówno w jednym jak i drugim wystąpił przypadku wystapiło zawarcie

> umowy sprzedaży tylko ze względów określonych przpisami kc w

> jednym przypadku sporządzasz umowę, a w drugim masz paragon.

> Ot i cała filozofia.

Mówisz o rękojmii !!!

A paragon nie ma jednakowej wartości z punktu widzenia prawa cywilnego co umowa K-S !

Napisano

> Mylisz się kolego. Jeśli mowa o umowie K-S na linii osoba fizyczna -

> osoba fizyczna to paragraf, który zacytował kol. Maniek reguluje

Kupujący podpisał umowę i tu się sprawa

> zamyka.

przeczysz sam sobie ale najlepsze jest to

> całkowicie kwestię zaznajomienia się ze stanem technicznym, wadami ukrytymi.

zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Mylisz się kolego. Jeśli mowa o umowie K-S na linii osoba fizyczna -

> osoba fizyczna to paragraf, który zacytował kol. Maniek reguluje

> całkowicie kwestię zaznajomienia się ze stanem technicznym,

> wadami ukrytymi. Kupujący podpisał umowę i tu się sprawa

> zamyka.

Aby sprzedawca był zwolniony z odpowiedzialności za wady ukryte,

nabywca musi wiedzieć o tej wadzie w chwili zakupu.

Napisano

> ale mówiąc mikser ze sklepu mówisz o czymś nowym co posiada pewną

> gwarancję. osoba fizyczna nie udziela ci żadnych gwarancji na

> rzecz używaną.

Gwarancja to jest jeszcze inna bajka, nie regulowana przez wspominane przepisy.

I jest ona najczęściej świadczona przez producenta/importera, a nie sklep.

Inna sprawa jest taka, że nowe/używane ma w tym kontekście małe znaczenie.

Napisano

> Aby sprzedawca był zwolniony z odpowiedzialności za wady ukryte,

> nabywca musi wiedzieć o tej wadzie w chwili zakupu.

a o czym wszyscy tu mówią?

Podpisanie się na umowie oznacza akceptację jej warunków w tym rzeczonego par. 5

Napisano

> Kupujący podpisał umowę i tu się sprawa

> przeczysz sam sobie ale najlepsze jest to

nie przeczę sam sobie, a jedynie zastosowałem skrót myślowy

Napisano

patrząc po waszych opiniach widać że chcecie aby sprzedawca dożywotnio wam naprawiał samochód pod pretekstem wady ukrytej wink.gif

Napisano

> a o czym wszyscy tu mówią?

> Podpisanie się na umowie oznacza akceptację jej warunków w tym

> rzeczonego par. 5

Podpisanie się kupującego pod "zapoznałem się ze stanem technicznym"

nie jest równoważne z powiadomieniem go o wszystkich wadach ukrytych.

Napisano

> patrząc po waszych opiniach widać że chcecie by sprzedawca dożywotnio

> wam naprawiał samochód pod pretekstem wady ukrytej

Czy ktokolwiek w tym wątku pisał, że dożywotnio...?

Napisano

> Podpisanie się kupującego pod "zapoznałem się ze stanem technicznym"

> nie jest równoważne z powiadomieniem go o wszystkich wadach ukrytych.

jak można powiadomić o wadach ukrytych skoro one są ukryte ? mlotek.gifscrewy.gif

Napisano

> A co to za wada ukryta?

No właśnie co to było?

Mnie zastanawia taka sytuacja. Załóżmy, że sprzedałem auto w zeszły czwartek rano (bo wtedy miałem przygodę). Sprawne. A wieczorem padł alternator. Padł totalnie zgrzyt, dymek - do wymiany bo naprawa nieopłacalna (ta część historii jest prawdziwa).

Co teraz. Przyjeżdża klient i mówi, że odstepuje od umowy bo auto miało wadę ukrytą w postaci kończacego się alternatora. I co dalej? Przecież ja nie wiedziałem, że się popsuje. To samo może być ze sprzęgłem, rozrusznikiem, skrzynią, silnikiem. Nawet najlepiej pracujący rano silnik może mieć wieczorem korbowód wbity w blok.

Jak udowodnic, ze się nie wiedziało o jakiejs wadzie i jak udowodnić że usterka nastąpiła po zakupie?

Napisano

> Podpisanie się kupującego pod "zapoznałem się ze stanem technicznym"

> nie jest równoważne z powiadomieniem go o wszystkich wadach ukrytych.

a gdyby zredagować ten punkt mniej więcej w następujący sposób:" Kupujący zapoaznał się ze stanem technicznym pojazdu i nie ma do niego zastrzeżeń"?? pomogło by to coś czy też nic nie zmienia?? pytam bo chcę się dowiedzieć jak pisać kolejne umowy

Napisano

> Podpisanie się kupującego pod "zapoznałem się ze stanem technicznym"

> nie jest równoważne z powiadomieniem go o wszystkich wadach ukrytych.

chwila, chwila......

Jestem Sprzedającym....

sprzedaję auto....

wg Ciebie muszę powiadomić Kupującego o wszystkich wadach ukrytych, nawet jeśli o nich (autentycznie) sam nie wiem?

?????

Napisano

> a gdyby zredagować ten punkt mniej więcej w następujący sposób:"

> Kupujący zapoaznał się ze stanem technicznym pojazdu i nie ma do

> niego zastrzeżeń"?? pomogło by to coś czy też nic nie zmienia??

> pytam bo chcę się dowiedzieć jak pisać kolejne umowy

Od redagowania umów są prawnicy - jeśli to ma być umowa prawomocna i trudna do podważenia...

Napisano

> jak można powiadomić o wadach ukrytych skoro one są ukryte ?

Wada ukryta (w uproszczeniu) to taka wada, której nabywca

nie jest w stanie łatwo zidentyfikować, i dlatego sprzedawca

ponosi odpowiedzialność za ich wystąpienie (w końcu przedmiotem

transakcji był sprawny samochód) - mimo, że sam też nie jest

świadomy ich występowania. Gdyby był, i zataił tą wiadomość,

to mamy dodatkowo doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia

mieniem.

Napisano

Wygląda na to, ze trzeba wypisać conajmniej stronę A4 podzespołów, które moga się zepsuć w kilkuletnim czy kilkunastoletnim aucie, bo klient musi byc poinformowany. W przeciwnym razie zawsze może odstąpić od umowy.

A czy przypadkiem nie jest tak, że to kupujący musi udowodnić, że w chwili transakcji sprzedający wiedział o wadzie i tę wiedze zataił. A to juz nie jest takie proste.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.