Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Całkowicie padnięty amortyzator - jazda z taką usterką

Featured Replies

Napisano

Witam! Niestety diagnoza się potwierdziła, lewy amortyzator z przodu ostatecznie poszedł się czesać. Dodatkowo, po naciśnięciu mocno w komorze silnika na górne mocowanie słychać chrobotanie. Wymiana jest więc oczywista, ale niestety muszę lecieć w trasę i dopiero za tydzień mogę oddać auto do mechanika. W związku z tym mam pytanie, czy jazda z amortyzatorem w takim stanie, oprócz pogorszonej trakcji, wydłuzonej drogi hamowania itp., może spowodować szybko uszkodzenie innych elementów zawieszenia, np. wahacza, drążków, itp. Nie chciałbym po przyjeździe do domu wymieniac połowy przedniego zawieszenia. sciana.gif

Napisano

..do tego moga poleciec opony

ze o ewentualnym BUM nie wpomne

Napisano

> Witam! Niestety diagnoza się potwierdziła, lewy amortyzator z przodu

> ostatecznie poszedł się czesać. Dodatkowo, po naciśnięciu mocno

> w komorze silnika na górne mocowanie słychać chrobotanie.

> Wymiana jest więc oczywista, ale niestety muszę lecieć w trasę i

> dopiero za tydzień mogę oddać auto do mechanika. W związku z tym

> mam pytanie, czy jazda z amortyzatorem w takim stanie, oprócz

> pogorszonej trakcji, wydłuzonej drogi hamowania itp., może

> spowodować szybko uszkodzenie innych elementów zawieszenia, np.

> wahacza, drążków, itp. Nie chciałbym po przyjeździe do domu

> wymieniac połowy przedniego zawieszenia.

jezdziłem na takim amorze jakis czas, też w tarsie 400km, nic się nie stało, ale musisz się liczyć z fatalna trakcją, brakiem hamowania tylko na jednym kole -będzie ściagać! i mocniej obciążonymi elementami zawieszenia i układu kierowniczego. Koło bez amortyatora wpada w mocne drgania, więc końcówka drążka, sworzeń i tuleje wahacza, poduszka amortyzatora mogą się bardzo szybko zużyć, pzdr

Napisano

> Witam! Niestety diagnoza się potwierdziła, lewy amortyzator z przodu

> ostatecznie poszedł się czesać. Dodatkowo, po naciśnięciu mocno

> w komorze silnika na górne mocowanie słychać chrobotanie.

> Wymiana jest więc oczywista, ale niestety muszę lecieć w trasę i

> dopiero za tydzień mogę oddać auto do mechanika. W związku z tym

> mam pytanie, czy jazda z amortyzatorem w takim stanie, oprócz

> pogorszonej trakcji, wydłuzonej drogi hamowania itp., może

> spowodować szybko uszkodzenie innych elementów zawieszenia, np.

> wahacza, drążków, itp. Nie chciałbym po przyjeździe do domu

> wymieniac połowy przedniego zawieszenia.

ja dzisiaj pod autem zauwazylem ze mi tylne wylały.

Pewnie w okolicach centozlotu jak silnik dostał wtedy na uskoku i sie dziwilem zem i tak auto sciaga zlosnik.gif

Napisano

> ja dzisiaj pod autem zauwazylem ze mi tylne wylały.

> Pewnie w okolicach centozlotu jak silnik dostał wtedy na uskoku i

> sie dziwilem zem i tak auto sciaga

Jadę jednak dzisiaj z rana zawieźć padakę do mechanika. W parę godzin obiecał mi to zrobić. Najgorsze jest to, że znowu trzeba wyskoczyć z kasy a wolałbym to przenaczyć na coś innego zlosnik.gif

Napisano

No i odebrałem autko z naprawy: całkowity koszt imprezy wyniósł 430 zł, w tym: Amorki Delphi, osłony z odbojnikami, wymiana no i oczywiście geometria. Całe szczęście nie trzeba było wymieniać górnych mocowań. Trochę boli taki wydatek, ale przynajmniej teraz auto normalnie się prowadzi. Sporo jeżdżę z małym dzieckiem więc tym bardziej na bezpieczeństwie nie ma co oszczędzać.

Napisano

> No i odebrałem autko z naprawy: całkowity koszt imprezy wyniósł 430

> zł, w tym: Amorki Delphi, osłony z odbojnikami, wymiana no i

> oczywiście geometria. Całe szczęście nie trzeba było wymieniać

> górnych mocowań. Trochę boli taki wydatek, ale przynajmniej

> teraz auto normalnie się prowadzi. Sporo jeżdżę z małym

> dzieckiem więc tym bardziej na bezpieczeństwie nie ma co

> oszczędzać.

niech amorki kosztują 160zł za 2szt... odbojniki (te droższe z gąbki) 2x13zł + 2x6zł za osłony + geometria 50zł... to jest 248zł... to za wymianę policzył Ci 182zł? pad.gif

W ASO robiłeś? zlosnik.gif

Napisano

> niech amorki kosztują 160zł za 2szt... odbojniki (te droższe z gąbki)

> 2x13zł + 2x6zł za osłony + geometria 50zł... to jest 248zł... to

> za wymianę policzył Ci 182zł?

> W ASO robiłeś?

pewnie powiedzial ze ma noz na gardle i mechanior wyczul sprawe

Napisano

> Witam! Niestety diagnoza się potwierdziła, lewy amortyzator z przodu

> ostatecznie poszedł się czesać. Dodatkowo, po naciśnięciu mocno

> w komorze silnika na górne mocowanie słychać chrobotanie.

> Wymiana jest więc oczywista, ale niestety muszę lecieć w trasę i

> dopiero za tydzień mogę oddać auto do mechanika. W związku z tym

> mam pytanie, czy jazda z amortyzatorem w takim stanie, oprócz

> pogorszonej trakcji, wydłuzonej drogi hamowania itp., może

> spowodować szybko uszkodzenie innych elementów zawieszenia, np.

> wahacza, drążków, itp. Nie chciałbym po przyjeździe do domu

> wymieniac połowy przedniego zawieszenia.

cześć,

mi wylał kiedyś prawy, jezdziłem tak jakieś 3 tygodnie.

nie polecam za bardzo bo auto zbyt bardzo sie kołysze dóra-dół przez co amor cały czas dobija, przenosząc drgania na karoserie. wynikiem tego zaczęła pekać mi blacha wokół łożyska i jego mocowania smile.gif tak poza tym mozna jezdzić 270751858-jezyk.gif

Napisano

> No i odebrałem autko z naprawy: całkowity koszt imprezy wyniósł 430

> zł, w tym: Amorki Delphi, osłony z odbojnikami, wymiana no i

> oczywiście geometria. Całe szczęście nie trzeba było wymieniać

> górnych mocowań. Trochę boli taki wydatek, ale przynajmniej

> teraz auto normalnie się prowadzi. Sporo jeżdżę z małym

> dzieckiem więc tym bardziej na bezpieczeństwie nie ma co

> oszczędzać.

Ja tez odebrałem po wymianie dwóch z tyłu: amorki monroe: 150 zł za dwa.

jakies pierdoły : 55 zł

robocizna 50 zł bo były tylko odkrecane i przykrecane amorki to geometri nei robili całosc zajęła 35 minut

Napisano

> No i odebrałem autko z naprawy: całkowity koszt imprezy wyniósł 430

> zł, w tym: Amorki Delphi, osłony z odbojnikami, wymiana no i

> oczywiście geometria. Całe szczęście nie trzeba było wymieniać

> górnych mocowań. Trochę boli taki wydatek, ale przynajmniej

> teraz auto normalnie się prowadzi. Sporo jeżdżę z małym

> dzieckiem więc tym bardziej na bezpieczeństwie nie ma co

> oszczędzać.

osz Ty kurde... ladnie z Ciebie zdarl, dla mnie takie cos to 250-300zl max

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.