Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wosk w zimie

Featured Replies

Napisano

Jako że w końcu autu się należy mycie jadę jutro do myjni.

Nawoskowane auto wygląda ładniej i syf się tak od razu nie łapie...ale na mrozie nie wiem czy lakieru nie uszkodzę.No i stąd pytanie - woskować czy nie?

Powiedzieli mi że jeżel w ogólei to tylko natrysk bo w myjni jest parno.

Napisano

normalne ręczne woskowanie to raczej odpada ale

natryskiwany na gorąco wosk jest ok.gif no chyba że

jest fest mróz.

Napisano

Wosk to tylko na myjni ręcznej i to dobrej.

Natryski z automatów więcej mogą w takich warunkach zniszczyć lakier, niż go chronić. Zresztą wogóle wosk na automatach to pic na wode

Jedzie się do myjni ręcznej. Solidne mycie, suszenie, a następnie woskowanie, polerka i przerwa. Po wszystkim wosk musi stwardnieć nieco i najlepiej z godzinkę postać w ciepłym. (no idealnie to ostrożnie prosto do garażu na 1 dzień) Wszystko niestety trwa i kosztuje

Napisano

> stąd pytanie - woskować czy nie?

> Powiedzieli mi że jeżel w ogólei to tylko natrysk bo w myjni jest

> parno.

Ręczne woskowanie na mrozie nic nie da.Aby wosk dobrze wtarł się w lakier musi być odpowiednia temp.Producenci podają na opakowaniu w jakich warunkach należy woskować.

W myjniach ręcznych nakładają wosk płynny-nie wiem jaki efekt , ale to co widzę- płukanie, mycie, woskowanie i suszenie w 20min raczej cudów chyba nie zrobi niewiem.gif

Napisano

...a ja tam się w takie cuda wogóle nie bawię. moim zdaniem woskowanie niewiele pomaga, ale jeśli ktoś lubi to ok

Napisano
  • Autor

Z woskiem auto bardziej błyszczy się zeby.GIF Pytałem się tylko czy powiedzmy z powodu ciepłego wosku na mrozie nie popęka lakier.

Napisano
  • Autor

> Jako że w końcu autu się należy mycie jadę jutro do myjni.

> Nawoskowane auto wygląda ładniej i syf się tak od razu nie

> łapie...ale na mrozie nie wiem czy lakieru nie uszkodzę.No i

> stąd pytanie - woskować czy nie?

Jak myjka reczna to napryskaj tego wosku na goraco - jest pewne ryzyko bo to jednak ciepla woda i lekki szok dla blachy, ale nic sie nie powinno stac - mozesz sprobowac nagrzac na maksa wnetrze auta, jest szansa, ze blacha tez sie troche podgrzeje.

> Powiedzieli mi że jeżel w ogólei to tylko natrysk bo w myjni jest

> parno.

W dobrej recznej myjni naloza Ci wosk dobrze - jednak najlepsza metoda to samodzielne nalozenie jakiegos wosku, problem jest taki, ze na mrozie wosk stwardnieje i nie polaczy sie tak dobrze z lakierem jak trzeba (np. taki Valvoline Eagle One nie odparuje tego co trzeba i bedziesz mial na lakierze szara maz wink.gif )

Napisano

> W dobrej recznej myjni naloza Ci wosk dobrze - jednak najlepsza

> metoda to samodzielne nalozenie jakiegos wosku, problem jest

> taki, ze na mrozie wosk stwardnieje i nie polaczy sie tak dobrze

> z lakierem jak trzeba (np. taki Valvoline Eagle One nie odparuje

> tego co trzeba i bedziesz mial na lakierze szara maz )

Ja nakładałem wosk na punciaka przy mrozie lekki nawet i dawało rade ... fakt ze w garażu, ale było tam może max 0 stopni ... bardzo ciężko sie robi i więcej tego nie uczynie zlosnik.gif

Wosokowanie przed sezonem zimowym i po jego zakończeniu załatwia jakoś sprawe. I w lecie to tak raz na 2 miesięce.

Napisano

> Ja nakładałem wosk na punciaka przy mrozie lekki nawet i dawało rade

> ... fakt ze w garażu, ale było tam może max 0 stopni ... bardzo

> ciężko sie robi i więcej tego nie uczynie

> Wosokowanie przed sezonem zimowym i po jego zakończeniu załatwia

> jakoś sprawe. I w lecie to tak raz na 2 miesięce.

Miałem ostatnio bardzo podobny dylemat. Autko umyłem na ręcznej myjni i postanowiłem go wstawić do garażu i następnego dnia zabrać się za robotę. Samochód był już wtedy na 100% suchy. Wprawdzie nie uzywam klasycznego wosku do lakieru, tylko T-CUT z CarPlanu ale też miałem obawy jak to pojdzie. W garażu dwa stopnie na plusie. Poszło elegancko. ok.gif Preparat da się nakładać stosunkowo cienką warstwą i szybko nadaje się do polerowania. Ale nastepne woskowanie to już na pewno dopiero wtedy jak będzie ciepło zlosnik.gif

Piwko przy robocie w zimnie nie smakuje tak wybornie jak latem zlosnik.gif

Napisano

> Ja nakładałem wosk na punciaka przy mrozie lekki nawet i dawało rade

> ... fakt ze w garażu, ale było tam może max 0 stopni ... bardzo

> ciężko sie robi i więcej tego nie uczynie

> Wosokowanie przed sezonem zimowym i po jego zakończeniu załatwia

> jakoś sprawe. I w lecie to tak raz na 2 miesięce.

Dla mnie problemem jest umycie auta i dojechanie czystym do garazu, jedna myjnia jest calkiem blisko, ale odnosze wrazenie ze chyba zamiast czegos do mycia aut, uzywaja proszku Dosia, wiec musze pokulac sie minimum 5km, a potem wrocic i auto musi byc czyste. Garaz mam ogrzewany wiec nastawiam sobie jakies 15C i moge woskowac do woli smile.gif

Napisano

> Garaz mam ogrzewany wiec nastawiam sobie jakies 15C i moge

> woskowac do woli

W takich warunkach wosk spokojnie się już rozprowadza i ładnie poleruje.

Napisano

> ...a ja tam się w takie cuda wogóle nie bawię. moim zdaniem

> woskowanie niewiele pomaga, ale jeśli ktoś lubi to ok

No to szkoda, że kolega nie wierzy. Moja matka miała CC 8 lat i był woskowany nie rzadziej niż raz na 3 misiące. Po tych 8'miu latach lakier wyglądał jak nowy, zero zmatowień, syf się nie czepiał, po myciu ayto wolniej się brudzi... jak sprzedawała to goście oglądali i tylko chwalili, że taki samochód zadbany... poszedł pierwszego dnia.

Ja teraz użytkuję auto w UK i tu jest trochę mniej syfu na drogach. Samochód woskuję jak mam czas i często było tak, że już był dobrze przybrudzony, a trafiło sie tak, że robiłem trasę w mocnym doszczu i samam doszczówka zmywała brud z karoseri.... ja uważam że warto woskować

Napisano

> Jako że w końcu autu się należy mycie jadę jutro do myjni.

> Nawoskowane auto wygląda ładniej i syf się tak od razu nie

> łapie...ale na mrozie nie wiem czy lakieru nie uszkodzę.No i

> stąd pytanie - woskować czy nie?

> Powiedzieli mi że jeżel w ogólei to tylko natrysk bo w myjni jest

> parno.

A dlaczego nie użyć np. szamponu z woskiem? Kilka razy myłem auto takim specyfikiem i było ok.gif.

Napisano

> to jak wyjeżdzasz takim samochodzikiem z rana z 15 st w mróz

> powiedzmy - 20 to ładny szok

> parkowałem kiedyś auto na wynajętym garażu podziemnym na nowym

> osiedlu i tam jeden gość od nadzoru technicznego osiedla

> powiedział ze zasada jest nie dogrzewanie garaży na więcej niż

> 7stC

> nie wiem dokładnie czemu - nie było czasu rozmawiac...

> teraz i tak parkuje pod chmurką ale na przyszłą jesień stawiamy swój

> garaż na podwórku...

Im cieplej w garażu tym łatwiejszy poranny rozruch. Osobiście mam garaż blaszak z ocieplonymi ścianami i dachem, teraz gdy na dworze -10st.C z nocy w garażu mam ~+5st.c.

Napisano

Też sie zastanawiałem nad wosowaniem. Nakłądanie wosku na myjni jest niezbyt trwałe. A co sądzicie o wosku w płynie - w sprayu. Ostatnio widizałem takie ustrojstwo w motoryzacyjnym. Ma ktoś doświadczenia z takim woskiem?

Napisano

> Też sie zastanawiałem nad wosowaniem. Nakłądanie wosku na myjni jest

> niezbyt trwałe. A co sądzicie o wosku w płynie - w sprayu.

> Ostatnio widizałem takie ustrojstwo w motoryzacyjnym. Ma ktoś

> doświadczenia z takim woskiem?

ja mam zlosnik.gif Wosk jak wosk, ma te zalete (przynajmniej ten co mialem), ze nie brudzi czarnych plastikow i nie zostawia zadnego nalotu, efekt raczej mizerny (polysk jest, ale "glebia" barwy to nie za bardzo), trwalosc srednia - oczywiscie 100% lepszy niz jakis nakladany z kija na myjni ok.gif

Nie udalo mi sie jednak zuzyc calej puszki, zostalo mi 3/4 potem cos sie spitolilo i nie chce juz leciec - probowalem roznych koncowek, ale nic to nie daje - wosk Plaka.

Napisano

> Też sie zastanawiałem nad wosowaniem. Nakłądanie wosku na myjni jest

> niezbyt trwałe. A co sądzicie o wosku w płynie - w sprayu.

> Ostatnio widizałem takie ustrojstwo w motoryzacyjnym. Ma ktoś

> doświadczenia z takim woskiem?

Według mnie ten wosk na myjce to taki półśrodek, niby coś da, ale tylko przez chwilę. Niestety jeśli się chce mieć porządnie nawoskowany samochód, to albo trzeba za to zapłacić na myjce ręcznej, albo poświęcić czas i duuuużo energii, żeby zrobić to samemu. Ale efekt takiego woskowania jest murowany. Brud tak łatwo się nie przylepia, zatem samochód się wolniej brudzi. Później łatwiej się go myje i spłukuje z piany. ok.gif

Pozdrawiam!

Karo

Napisano

> W takich warunkach wosk spokojnie się już rozprowadza i ładnie

> poleruje.

i przy okazji sól się topi i ładnie atakuje blachę

Napisano

> i przy okazji sól się topi i ładnie atakuje blachę

To chyba od podłogi hmm.gifzacznie ,skoro lakier zabezpieczony woskiem. No chyba ,że jakiś odprysk jest na lakierze lub na konserwacji podłogi.

Napisano

> To chyba od podłogi zacznie ,skoro lakier zabezpieczony woskiem. No

> chyba ,że jakiś odprysk jest na lakierze lub na konserwacji

> podłogi.

właśnie mówię o podłodze , gdzie zimą sól lubi przebywać i właśnie atakuje dopiero jak się roztapia(dopóki jest zamarznięta nie reaguje z metalem) , tak więc lepszy jest 'zimny' garaż

Napisano

> właśnie mówię o podłodze , gdzie zimą sól lubi przebywać i właśnie

> atakuje dopiero jak się roztapia(dopóki jest zamarznięta nie

> reaguje z metalem) , tak więc lepszy jest 'zimny' garaż

Zgadzam się z Tobą, ale kiedyś nadejdzie wiosna i sól tak czy siak zacznie robić swoje.

Napisano

> atakuje dopiero jak się roztapia(dopóki jest zamarznięta nie

> reaguje z metalem) , tak więc lepszy jest 'zimny' garaż

Czegoś nie rozumiem - czemu sól miałaby być zamarznięta? Na czym polega zamarzanie minerału?

Przecież właśnie po to się soli, żeby nie zamarzało przy ujemnych temperaturach.

To ładne minus kilkadziesiąt musiałoby być, żeby roztwór wodny soli zamarzł.

Inna sprawa, że wyższa temperatura przyspiesza większość reakcji chemicznych - dlatego dużo fajniej koroduje mi skraplacz klimatyzacji, przy którym jest chłodnica (czyli cieplutko) który dostaje przez wlot powietrza wodny roztwór soli, czy tarcze hamulcowe niż blacha.

Napisano

> Czegoś nie rozumiem - czemu sól miałaby być zamarznięta? Na czym

> polega zamarzanie minerału?

> Przecież właśnie po to się soli, żeby nie zamarzało przy ujemnych

> temperaturach.

> To ładne minus kilkadziesiąt musiałoby być, żeby roztwór wodny soli

> zamarzł.

> Inna sprawa, że wyższa temperatura przyspiesza większość reakcji

> chemicznych - dlatego dużo fajniej koroduje mi skraplacz

> klimatyzacji, przy którym jest chłodnica (czyli cieplutko) który

> dostaje przez wlot powietrza wodny roztwór soli, czy tarcze

> hamulcowe niż blacha.

to było uproszczenie , chodziło mi o to że auto w ogrzewanym garażu jest w zimie bardziej narażone na korozję niż takie które stoi np pod chmurką

Napisano

> Zgadzam się z Tobą, ale kiedyś nadejdzie wiosna i sól tak czy siak

> zacznie robić swoje.

na wiosnę po prostu porządnie trzeba umyć podwozie , porządnie czyli wszystkie zakamarki itp. W zimie też można ale to byś musiał robić co chwilę a komu się chce

Napisano

> na wiosnę po prostu porządnie trzeba umyć podwozie , porządnie czyli

> wszystkie zakamarki itp. W zimie też można ale to byś musiał

> robić co chwilę a komu się chce

No właśnie ,brud siedzi w zakamarkach do wiosny(umycia) i jeśli są ubytki w konserwacji to nieważne gdzie będzie auto garażowane.

Napisano

> właśnie mówię o podłodze , gdzie zimą sól lubi przebywać i właśnie

> atakuje dopiero jak się roztapia(dopóki jest zamarznięta nie

> reaguje z metalem) , tak więc lepszy jest 'zimny' garaż

Bzdury totalne wypisujesz smirk.gif

Auto stojace w garazu nieogrzewanym jest obklejone mazia z drogi - sol, brud, woda i bedzie tak sobie stac, az temperatura nie zjedzie do bardzo nieskiej (kiedy sol juz nie powstrzyma wody przed zamarznieciem) lub do dosyc wysokiej kiedy woda w koncu odparuje i zostanie sol+brud (nieszkodliwe, w ramach nauki proponuje posypac blache sola i patrzec czy rdzewieje).

Auto w garazu ogrzanym po kilku godzinach jest osuszone na tyle, ze sol juz nie robi krzywdy.

Lepiej wiec narazac auto na atak mieszanki sol+woda przez 3-4h w dodatniej temperaturze czy przez cala noc (dzien) w lekko ujemnej lub lekko dodatniej ?

Napisano

> to było uproszczenie , chodziło mi o to że auto w ogrzewanym garażu

> jest w zimie bardziej narażone na korozję niż takie które stoi

> np pod chmurką

niezle herezje rotfl.gif dziwnym trafem auta garazowane zwykle maja duzo lepszy stan blacharki niz auta spod chmurki - zastanawiales sie kiedys nad tym paradoksem smirk.gif ?

Napisano

> No właśnie ,brud siedzi w zakamarkach do wiosny(umycia) i jeśli są

> ubytki w konserwacji to nieważne gdzie będzie auto garażowane.

Pierwsza jazda w intensywnym deszczu i masz spod auta rowniez oplukany - ewentualnie mycie podwozia (IMHO szkoda kasy).

Napisano

> Pierwsza jazda w intensywnym deszczu i masz spod auta rowniez

> oplukany - ewentualnie mycie podwozia (IMHO szkoda kasy).

10PLN to nie majątek wink.gif

Napisano

> 10PLN to nie majątek

Jezeli jest to tylko 10PLN to raczej warto.

Napisano

> niezle herezje dziwnym trafem auta garazowane zwykle maja duzo

> lepszy stan blacharki niz auta spod chmurki - zastanawiales sie

> kiedys nad tym paradoksem ?

herezje? hehe.gif

to nie jest tylko moje widzimisię bo AUTO TECHNIKA MOTORYZACYJNA przeprowadzała takie testy- dodam że jest to profesjonalne czasopismo ,a nie jakieś' Auto Szmaty'.

I nie mówię tu o blacharce nadwozia drogi panie tylko o podwoziu .

Napisano

> No właśnie ,brud siedzi w zakamarkach do wiosny(umycia) i jeśli są

> ubytki w konserwacji to nieważne gdzie będzie auto garażowane.

szybciej zacznie działać w 'cieplejszym klimacie'

Napisano

> Pierwsza jazda w intensywnym deszczu i masz spod auta rowniez

> oplukany - ewentualnie mycie podwozia (IMHO szkoda kasy).

myślisz że woda spód kół obmyje ci lepiej podwozie (we wszystkich zakamarkach) niż myjka pod ciśnieniem

Napisano

> herezje?

> to nie jest tylko moje widzimisię bo AUTO TECHNIKA MOTORYZACYJNA

> przeprowadzała takie testy- dodam że jest to profesjonalne

> czasopismo ,a nie jakieś' Auto Szmaty'.

Znam ATM - sam czytam, ten test musialem pominac, mozesz podac numer w ktorym ten test przeprowadzono ? Bardzo jestem tego ciekaw.

> I nie mówię tu o blacharce nadwozia drogi panie tylko o podwoziu .

Pdowozie tez jest zabezpieczone smirk.gif O wiele lepiej niz nadwozie.

Napisano

> myślisz że woda spód kół obmyje ci lepiej podwozie (we wszystkich

> zakamarkach) niż myjka pod ciśnieniem

Skoro dostalo sie tam podczas jazdy po mokrym, to znaczy, ze woda dostaje sie tam regularnie - wiec w deszczu tez sie dostanie, a myjka pod cisnieniem to mozna czasem wiecej zepsuc niz umyc smirk.gif

Napisano

> Znam ATM - sam czytam, ten test musialem pominac, mozesz podac numer

> w ktorym ten test przeprowadzono ? Bardzo jestem tego ciekaw.

trochę to potrwa zanim się 'dokopię' ale jak znajdę podam ci numer ,

> Pdowozie tez jest zabezpieczone O wiele lepiej niz nadwozie.

zgadza się, ale są takie elementy , które podczas eksploatacji są narażone m.in. na uszkodzenia mechaniczne (krawędzie blach ,wszelkie ubytki w powłoce powstałe również od kół)

Napisano

> Skoro dostalo sie tam podczas jazdy po mokrym, to znaczy, ze woda

> dostaje sie tam regularnie - wiec w deszczu tez sie dostanie, a

> myjka pod cisnieniem to mozna czasem wiecej zepsuc niz umyc

tak tylko że ten 'zimowy nalot' nie chce tak łatwo się wymywać za pomocą deszczówki . A jeśli chodzi o mycie spodu auta to stosuję to od dawna (Tipo, Brava, 206 ) i nigdy nie było z tym problemów.

Napisano

> trochę to potrwa zanim się 'dokopię' ale jak znajdę podam ci numer ,

Byloby fajnie jakbys podal na co sie powolujesz, chetnie przeczytam ten test.

> zgadza się, ale są takie elementy , które podczas eksploatacji są

> narażone m.in. na uszkodzenia mechaniczne (krawędzie blach

> ,wszelkie ubytki w powłoce powstałe również od kół)

W tym wypadku to i tak nie bedzie mialo znaczenia, ubytek do "golej blachy" rdzewieje blyskawicznie i nie ma znaczenia gdzie to auto bedzie stalo.

W garazu ogrzewanym i poprawnie wentylowanym auto sie bardzo szybko osusza, odpada wiec problem wilgotnego osadu sol+woda+brud, zostaje sol+brud o bardzo malej wilgotnosci, stad i szybkosc oksydacji znacznie spada (temperatura jest wazna, ale nie ma za duzo wody). Ciekaw jestem zatem jak to panom z ATM udalo sie jednoznacznie stwierdzic, ze auto w ogrzewanym i wentylowanym garazu jest bardziej podatne na korozje.

Troche z garazowaniem mialem do czynienia i z mojego osobistego doswiadcznia wynika, ze ogrzewany i dobrze wentylowany (to jest bardzo wazne - brak wentylacji to dramat) garaz znacznie wydluza zywotnosc wszelkich blach w aucie.

Napisano

> tak tylko że ten 'zimowy nalot' nie chce tak łatwo się wymywać za

> pomocą deszczówki . A jeśli chodzi o mycie spodu auta to stosuję

> to od dawna (Tipo, Brava, 206 ) i nigdy nie było z tym

> problemów.

Nigdy nie mylem podwozia z myjki cisnieniowej (jedynie Lanosa na myjniach automatycznych czasem mylem z programem mycie podwozia, cos tam pryskalo od dolu), zadne z auto z ktorym mialem do czynienia nie mialo problemow z podowoziem - wlacznie z Polonezem. Co pol roku zagladam pod spod auta - nie ma tam nic, zadnej korozji, zadnych ubytkow. Znam za to przypadek jak przy myciu podwozia myjka oderwala spory kawalek zabezpieczenia antykorozyjnego.

Napisano

> właśnie mówię o podłodze , gdzie zimą sól lubi przebywać i właśnie

> atakuje dopiero jak się roztapia(dopóki jest zamarznięta nie

> reaguje z metalem) , tak więc lepszy jest 'zimny' garaż

a ja sie zgodze ze ogrzewany garaż to zlo,mam na to dowód, wujek posiada garaż ogrzewany i kaloryfer znajduje sie okolo metra od samochodu przy jednym z tylnich kol,no i w tym miejscu bo 4 latach wyszla korozja,samochod ford fiesta 3generacji

Napisano

> niezle herezje dziwnym trafem auta garazowane zwykle maja duzo

> lepszy stan blacharki niz auta spod chmurki - zastanawiales sie

> kiedys nad tym paradoksem ?

ja wiem czy herezje ? reakcje chemiczne _znacznie_ przyspieszają przy wzroście temperatury. A wilgoć zasze jest w powietrzu, nie trzeba wody w formie kropelek do korozji. To co piszesz - że auta garażowane mają lepszy stan - byc może, bo chyba badań takich nikt nie robił, ale na ile to jest spowodowane ich garażowanie a nie tym, że mniej one po prostu jeżdżą (niedzielne przebiegi - także być może smile.gif ) .

Niżej podany przykład o korodującej części auta stojącej przy kaloryferze dośćwiarygodny się wydaje.

Pozdrawiam

Andrzej

Napisano

> ja wiem czy herezje ? reakcje chemiczne _znacznie_ przyspieszają przy

> wzroście temperatury.

Przy znacznym wzroscie temperatury. Czy wzrost o ~ 20C to jest znaczny wzrost ? Nie sadze, przynajmniej nie w zakresie -20C +20C. Ktos moglby sie pokusic o wyznaczenie jakiegos wspolczynnika dyfuzji (lub czegos co ma zwiazek z szybkoscia utleniania) dla mieszaniny H20+HCl+Fe, wtedy moznaby wyciagnac jakis wniosek, jak to wyglada w powiedzmy -5C, a jak wyglada przy +15C. Dodatkowo wez pod uwage, ze tego H2O w garazu bedzie dosyc szybko ubywac z tej mieszaniny, a tymczasem w aucie stojacym na mrozie juz nie tak szybko - widze, czasem jak auto stojace przed garazem nawet po calej mroznej nocy ma dalej wilgotne progi i nadkola (sol jest dalej w wodzie i atakuje caly czas).

> A wilgoć zasze jest w powietrzu, nie

> trzeba wody w formie kropelek do korozji. To co piszesz - że

zgoda, ale jest pewne stezenie wigloci, ktore przyspiesza reakcje, a ponizej ktorego zachodzi ona ze spowolniona szybkoscia.

> auta garażowane mają lepszy stan - byc może, bo chyba badań

> takich nikt nie robił, ale na ile to jest spowodowane ich

> garażowanie a nie tym, że mniej one po prostu jeżdżą

> (niedzielne przebiegi - także być może ) .

No wiec kolega sedici*** twierdzi, ze taki test zrobiono i z niecierpliwoscia czekam na dokladne dane.

> Niżej podany przykład o korodującej części auta stojącej przy

> kaloryferze dośćwiarygodny się wydaje.

Mnie nie za bardzo, chyba ze stal na tyle blisko grzejnika zeby zalapac bardzo duza temperature (jakies +60C).

Napisano

> a ja sie zgodze ze ogrzewany garaż to zlo,

hmm.gifKolega chyba nie wie co mówi...kogo obchodzi jakaś tam sól czy korozja?, w/g mnie liczy się wyłącznie to iż rano wsiada sie do ciepłego i suchego samochodu.

Napisano

Znam za to przypadek jak przy

> myciu podwozia myjka oderwala spory kawalek zabezpieczenia

> antykorozyjnego.

nie jest to problemem jak się dyszę myjki wysokociśnieniowej trzyma zaraz przy podwoziu\nadwoziu

po prostu tego trzeba używać z wyobraźnią

a jeśli chodzi o ten artykuł ATM to go poszukam później, bo teraz walczę z kontrolką CHECK w 206

Napisano

> Kolega chyba nie wie co mówi...kogo obchodzi jakaś tam sól czy

> korozja?, w/g mnie liczy się wyłącznie to iż rano wsiada sie do

> ciepłego i suchego samochodu.

a ja ci powiem że mam garaż nieogrzewany i pomimo wszystko auto nie jest jakoś strasznie zimne z rana jak wsiadam

Napisano

> Znam za to przypadek jak przy

> nie jest to problemem jak się dyszę myjki wysokociśnieniowej trzyma

> zaraz przy podwoziu\nadwoziu

> po prostu tego trzeba używać z wyobraźnią

> a jeśli chodzi o ten artykuł ATM to go poszukam później, bo teraz

> walczę z kontrolką CHECK w 206

czekam z niecierpliwoscia.

Napisano

> zadne z auto z ktorym mialem do

> czynienia nie mialo problemow z podowoziem - wlacznie z

> Polonezem. Co pol roku zagladam pod spod auta - nie ma tam nic,

> zadnej korozji, zadnych ubytkow. Znam za to przypadek jak przy

> myciu podwozia myjka oderwala spory kawalek zabezpieczenia

> antykorozyjnego.

To ,że spadła konserwacja świadczy o jej stanie i podwozie prosi się o nową powłokę zabezp. Właśnie potraktowanie powłoki wodą pod ciśnieniem pokazuje nam prawdę o stanie zabezp. Na oko wydaje się ,że jest OK a niestety tak nie jest.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.