Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stłuczka i blokowanie ruchu

Featured Replies

Napisano

Cześć.

Przed chwilą w TV informacja, o stłuczce w Warszawie - dostawczak zawadził miejski autobus, który stał na przystanku - jedyne straty to ułamany plastik.

Na koniec dodano, że kawałek Warszawy przez dłuższą chwilę był zablokowany, bo pojazdy tarasowały ruch.

Jak to ma się do przepisu o konieczności usunięcia pojazdów blokujących ruch jeśli jest to tylko kolizja, czyli nie ma ofiar w ludziach.

Autobus mógł odjechać samodzielnie, dostawczak też.

Dotyczy to nie tylko zresztą tego przypadku.

Napisano

Czesto po stluczkach ludzie zostawiaja samochody na srodku drogi.

Powinno byc za takie zachowanie po 500PLN dla przestrogi

Napisano

> Czesto po stluczkach ludzie zostawiaja samochody na srodku drogi.

> Powinno byc za takie zachowanie po 500PLN dla przestrogi

nie życzę Ci stłuczki ale pomyśl czy na pewno przy każdej stłuczce tak szybko usuwałbyś swoje auto z miejsca zdarzenia?

Napisano

> nie życzę Ci stłuczki ale pomyśl czy na pewno przy każdej stłuczce

> tak szybko usuwałbyś swoje auto z miejsca zdarzenia?

a co ci da auto stojące na środku drogi ?

Napisano

> Ludzie czasem boją się usuwać pojazdy z obawy przed późniejszym

> ustaleniem sprawcy, szczególnie w przypadku dyskusyjnych

> sytuacji.

napisałeś powyżej. mad.gif jeśli na miejsce jest wzywana policja to dobrze jest przedstawić sytuację dyżurnemu i spytać czy usunąć pojazdy.

Napisano

> i spytać czy usunąć pojazdy.

A jak dyżurny spyta co na ten temat mówi Kodeks Drogowy? smirk.gif

mar00ha

Napisano

> A jak dyżurny spyta co na ten temat mówi Kodeks Drogowy?

> mar00ha

decyzja dyżurnego jest ważniejsza smile.gif

Napisano

> Ludzie czasem boją się usuwać pojazdy z obawy przed późniejszym

> ustaleniem sprawcy, szczególnie w przypadku dyskusyjnych

> sytuacji.

Powiem tak... ostatnio miałem niestety stłuczkę - udział brały 4 samochody, nie było gdzie zjechać więc ustawiliśmy auta jedne za drugim na poboczu jednego z pasów ( po zderzeniu zablokowana była cała droga), tak żeby ruch w miarę płynnie się odbywał bez większych przeszkód..... ale drugi raz nie wiem czy tak postąpie - policja która przyjechała na miejsce miała pretensje nie wiadomo o co, że teraz nie mogą dojśc jak to było itd... jeden z poszkodowanych odezwał się na temat zachowania podczas kolizji - na co policjant go jeszcze "sponiewierał" i kazał sie nie mądrować .... sciana.gif

Podsumowująć spędziliśmy ponad 1h czasu na tłumaczeniu jak to było - dodam że sprawca przyznawał się, ale Pan policjant nie potrafił sobie tego wyobrazić i naszkicować rysunku sciana.gifsciana.gif poprostu krew człowieka zalewa - człowiekowi sięśpieszy, niedość że miał stłuczkę to go jeszcze trzymają i rozmawiają z nim jak z debilem....

Wiem że nie zawsze tak jest jak ja to opisałem (trafiłem pewnie na debili) - ale teraz się już nie dziwie ludziom że boją sie zjechać autem.......

Ciekawi mnie tylko jedna rzecz - sprawca się przyznawał więc było wszystko jasne - co by było gdyby się nie przeznał, wyparł??? przecież taki policjant to Bóg wie co mógłby orzec.... ehhh.... angryfire.gif

Napisano

> A dlaczego nie?

A chociażby dlatego, że nie będzie świadków, a kolizja była tak niefortunna, że sprawca (zakładamy, że Ty jesteś poszkodowany/a) wymyśli przekonującą historię i odwróci kota dup...ogonem, że policmajstry uznają Ciebie za winnego... I dupa zimna... Jak ludzie stoją rano godzinę w korku to nic, a jak trochę się ruch przytamuje, bo komuś się nieszczęście stało to już koniec świata bo się ludzie na zakupy pospóźniają, albo obiad trzeba będzie odgrzać... Ale co tam, trzeba mu dopieprzyć 5 setek mandatu do tego... A może jeszcze na 48 zamknąć? K***a ludzie, co z Wami?

Napisano

to teraz jeszcze wyobraź sobie że sprawca wyczuł okazję i zaczyna cwaniakować.

Napisano

> to teraz jeszcze wyobraź sobie że sprawca wyczuł okazję i zaczyna

> cwaniakować.

Do mnie mówisz?

Napisano

bajki opowiadasz... wiekszosc spraw da sie odtworzyc w oparciu o uszkodzenia samochodów, a kierowcom wydaje sie ze jak auta stoja na środku to duzo pomaga

Napisano

> To nie dyżurny decyduje tylko przepisy.

jak dyżurny powie " nie ruszać" to wiesz gdzie mam przepisy...

Napisano

> bajki opowiadasz... wiekszosc spraw da sie odtworzyc w oparciu o

> uszkodzenia samochodów, a kierowcom wydaje sie ze jak auta stoja

> na środku to duzo pomaga

I vice versa... Nie życzę Ci takiej sytuacji, ale mógłbyś się zdziwić, czego to ludzie nie wymyślą...

Napisano

> K***a ludzie, co z Wami?

Zapraszam do warszawskich korków, to się dowiesz, co, k***, z nami. smirk.gif

mar00ha

Napisano

> A chociażby dlatego, że nie będzie świadków, a kolizja była tak

> niefortunna, że sprawca (zakładamy, że Ty jesteś poszkodowany/a)

> wymyśli przekonującą historię i odwróci kota dup...ogonem, że

> policmajstry uznają Ciebie za winnego...

To robisz zdjęcia komórką i idziesz z tym do sądu.

> Ale co tam, trzeba mu dopieprzyć 5 setek mandatu do

> tego... A może jeszcze na 48 zamknąć? K***a ludzie, co z Wami?

Zastanów się co z Tobą.

Napisano

> I vice versa... Nie życzę Ci takiej sytuacji, ale mógłbyś się

> zdziwić, czego to ludzie nie wymyślą...

myslisz ze ktos go zmusi do podpisania oswiadczenia ze jest sprawcą ... i co bedziesz auto do rozprawy sadowej tam trzymał ?

Napisano

> To robisz zdjęcia komórką i idziesz z tym do sądu.

> Zastanów się co z Tobą.

A w sądzie się okazuje, że te zdjęcia możesz sobie wsadzić...

Ze mną wszystko dobrze... Tylko dziwi mnie, czy z Tobą wszystko OK...

Napisano

> myslisz ze ktos go zmusi do podpisania oswiadczenia ze jest sprawcą

> ... i co bedziesz auto do rozprawy sadowej tam trzymał ?

Do przyjazdu Policji!!!

Napisano

> A w sądzie się okazuje, że te zdjęcia możesz sobie wsadzić...

> Ze mną wszystko dobrze... Tylko dziwi mnie, czy z Tobą wszystko OK...

Zastanawiam się, czy stałeś kiedyś w dwugodzinnym korku tylko dlatego, że dwóch pajaców postanowiło nie ruszać aut z miejsca po stłuczce - obaj byli cali i zdrowi, rannych nie było. smirk.gif

mar00ha

Napisano

> Do przyjazdu Policji!!!

Na szczęście warszawska drogówka ma mandaty dla takich mądrali. smirk.gif

Ostatnio słyszałem w pracy jak taki pajac się żalił, że po stłuczce (a on chciał przecież tylko ułatwić policjantom ustalenie sprawcy!) dostał na początek 250 zł mandatu, zanim jeszcze zaczęto ustalać sprawcę.

mar00ha

Napisano

> A to dlaczego? Tak samo może być z notatką policjanta z miejsca

> zdarzenia. Ile spraw sądowych dotyczących zdarzeń drogowych

> widziałeś w życiu?

A Ty ile razy dostałeś po dupie? Chyba niewiele... ale w przyrodzie nic nie ginie... jeszcze nabierzesz pokory... Ale póki co, fikasz, skaczesz i cwaniakujesz... Mówię Ci... do czasu...

Napisano

myślę że z tej dyskusji nie wyniknie nic pozytywnego. każdy będąc w takiej sytuacji zachowa się po swojemu i tyle.

Napisano

> A Ty ile razy dostałeś po dupie? Chyba niewiele... ale w przyrodzie

> nic nie ginie... jeszcze nabierzesz pokory...

Patrząc na Twoją datę urodzenia z pewnością przemawia przez Ciebie długie, życiowe doświadczenie. hahaha.gif

> Ale póki co,

> fikasz, skaczesz i cwaniakujesz... Mówię Ci... do czasu...

Nie skaczę, fikam czy cwaniakuję a zwyczajnie potrafię walczyć o swoje. W tym wypadku przy odrobinie znajomości przepisów i stanowczości jest bardzo łatwo.

Napisano

> Na szczęście warszawska drogówka ma mandaty dla takich mądrali.

> Ostatnio słyszałem w pracy jak taki pajac się żalił, że po stłuczce

> (a on chciał przecież tylko ułatwić policjantom ustalenie

> sprawcy!) dostał na początek 250 zł mandatu,

to dał się zrobić bo za to jest 150

Napisano

> Patrząc na Twoją datę urodzenia z pewnością przemawia przez Ciebie

> długie, życiowe doświadczenie.

> Nie skaczę, fikam czy cwaniakuję a zwyczajnie potrafię walczyć o

> swoje. W tym wypadku przy odrobinie znajomości przepisów i

> stanowczości jest bardzo łatwo.

Nie mówię o swoim długim doświadczeniu, ale jakieś już na pewno mam... Tylko trudno sobie to wyobrazić, ale cóż... Nikomu niczego nie mam zamiaru wmawiać...

Napisano

> to dał się zrobić bo za to jest 150

Jak go znam, to pyskował i wcale się policjantowi nie dziwię...

mar00ha

Napisano

> Do przyjazdu Policji!!!

życzę powodzenia - zrób to w Warszawie w porannym szczycie. Miałem stluczkę i sprawca (starszy wiekiem człowiek) uparł się że to moja wina i że nie wolno usuwać samochodów. Obrysowałem kawałkiem cegły, czy czegoś takiego obrys koł i mimo sporych uszkodzeń jakoś ze zgrzytem zderzaka po asfalcie zjechałem na trawnik. On nie.

I co.... po przyjeździe drogówki - on pierwsze to wyskoczył, że przestawiłem samochód po zderzeniu. Panowie się tylko uśmiechnęli i uświadomili go, że jak nie ma ofiar/rannych i jest to możliwe to samochód trzeba usunąć,a oni i tak spokojnie ustalą co się stało. Gość dostał dwa mandaty - jeden za spowodowanie kolizji - drugi zgadnij za co?

Napisano

> Ludzie czasem boją się usuwać pojazdy z obawy przed późniejszym

> ustaleniem sprawcy, szczególnie w przypadku dyskusyjnych

> sytuacji.

To jest dla mnie JEDYNA motywacja do zakupu telefonu z aparatem... icon_rolleyes.gif

Większość moich przejazdów w gęstym ruchu warszawskim i samemu - jak trafisz na cwaniaka, to może być ciężko potem coś udowodnić.

Miałem swego czasu przycierkę z tirem przed Zachodnim w W-wie - ich było dwóch, ja sam, on zmieniał pas.

Na szczęście nie kłamali, ale jakby się zmówili, to by sprawa pewnie skończyła się w sądzie. Tam są trzy pasy, żaden się nie kończy, więc wina mogła być zarówno ich, jak i moja.

Oczywiście, zjechaliśmy na prawy pas za tunelem, żeby nie blokować dwóch pasów przed... icon_rolleyes.gif

Napisano

> To jest dla mnie JEDYNA motywacja do zakupu telefonu z aparatem...

Dokładnie. zlosnik.gifok.gif Nigdy nie wiesz, kiedy aparat może się przydać. Choćby taki w telefonie.

> Większość moich przejazdów w gęstym ruchu warszawskim i samemu - jak

> trafisz na cwaniaka, to może być ciężko potem coś udowodnić.

Trzeba za wszelką cenę wziąć namiary na świadka. Prosić, straszyć, obiecywać że to tylko dla formalności, cokolwiek. Takie życie. Skutecznym jego wezwaniem zajmie się Sąd. ok.gif

Bez tego może rzeczywiście być ciężko. Szczególnie jeśli dokumentacja z miejsca kolizji, ślady hamowania, uszkodzenia aut o niczym nie przesądzają. Ale wtedy samochody pozostawione na środku też najczęsciej nic nie pomogą a wiele zaszkodzą.

Napisano

> A dlaczego nie?

A chocby dlatego, ze skad mozna miec pewnosc, ze jest to kolizja a nie wypadek (przy ktorym nie wolno ruszac samochodow) ?

Moze w pierwszej chwili wszystko wydaje sie byc ok, a 1h pozniej ktos zaslabnie bo np ma uszkodzony kark albo cos.

I bedziesz mial duzy problem, ze ruszyles samochod z miejsca wypadku.

Napisano

> To robisz zdjęcia komórką i idziesz z tym do sądu.

wlasnie mialem to napisac - w dobie telefonow komorkowych z aparatami nie widze sensu zostawiania gratow na srodku jezdni ok.gif

> Zastanów się co z Tobą.

Napisano

trzeba wezwac pogotowie - zostawic auta,

nie potrzeba pogotowia - nie trzeba blokowac ruchu

Napisano

> A chocby dlatego, ze skad mozna miec pewnosc, ze jest to kolizja a

> nie wypadek (przy ktorym nie wolno ruszac samochodow) ?

Oceniasz na podstawie tego co widzisz i co twierdzą ewentualni poszkodowani.

> I bedziesz mial duzy problem, ze ruszyles samochod z miejsca wypadku.

Jeśli z należyta starannością dokonasz oceny sytuacji - nie będziesz. Nikt nie będzie Cię karał wtedy za stan faktyczny.

Napisano

> nie życzę Ci stłuczki ale pomyśl czy na pewno przy każdej stłuczce

> tak szybko usuwałbyś swoje auto z miejsca zdarzenia?

jakoś niektórym nie przeszkadza odjechać z miejsca nie zatrzymując się, wiec zwykłe postawienie wozu w uliczce obok czy nawet na chodniku nie może być zrzucone na szok pourazowy lecz na zwykłą głupotę... smirk.gif

ile to ja razy naoglądałem się pajaca stojącego na środku skrzyżowania, bo mu się kierunkowskaz rozpękł i musiał zabezpieczyć miejsce wypadku smirk.gif

Napisano

> nie życzę Ci stłuczki ale pomyśl czy na pewno przy każdej stłuczce

> tak szybko usuwałbyś swoje auto z miejsca zdarzenia?

Kilka razy ktos wjechal w moje auto i zawsze zjezdzalem na pobocze.

Co to za pomysl zostawiac auto na srodku ?

Napisano

> Kilka razy ktos wjechal w moje auto i zawsze zjezdzalem na pobocze.

> Co to za pomysl zostawiac auto na srodku ?

W pewnych sytuacjach po uszkodzeniach można poznać, jak było. Ale czasem nie jest tak łatwo, szczególnie jak sprawca jedzie ze "świadkiem"... oslabiony.gif

Napisano

> Kilka razy ktos wjechal w moje auto i zawsze zjezdzalem na pobocze.

> Co to za pomysl zostawiac auto na srodku ?

claps.gif

Napisano

> A chociażby dlatego, że nie będzie świadków, a kolizja była tak

> niefortunna, że sprawca (zakładamy, że Ty jesteś poszkodowany/a)

> wymyśli przekonującą historię i odwróci kota dup...ogonem, że

> policmajstry uznają Ciebie za winnego... I dupa zimna... Jak

> ludzie stoją rano godzinę w korku to nic, a jak trochę się ruch

> przytamuje, bo komuś się nieszczęście stało to już koniec świata

> bo się ludzie na zakupy pospóźniają, albo obiad trzeba będzie

> odgrzać... Ale co tam, trzeba mu dopieprzyć 5 setek mandatu do

> tego... A może jeszcze na 48 zamknąć? K***a ludzie, co z Wami?

jesli kiedykolwiek strace przez Ciebie choć pół godziny bo odpadł Ci kawałek zderzaka i Twój wóz blokował pól miasta to Cie wtedy osobiście pozdrowię screwy.gif

Napisano

> jesli kiedykolwiek strace przez Ciebie choć pół godziny bo odpadł Ci

> kawałek zderzaka i Twój wóz blokował pól miasta to Cie wtedy

> osobiście pozdrowię

Nie mów hop - oczywiście nie życzę Ci kolizji, ale jakbys przykładowo nie miał AC, a szkoda by poszła w tysiące, pewnie byś się zastanowił chwilę nad zjechaniem w niejasnej sytuacji... icon_rolleyes.gif

Napisano

> Nie mów hop - oczywiście nie życzę Ci kolizji, ale jakbys przykładowo

> nie miał AC, a szkoda by poszła w tysiące, pewnie byś się

> zastanowił chwilę nad zjechaniem w niejasnej sytuacji...

wydaje mi sie ze najwazniejszym dowodem dla psów sa uszkodzenia na samochodach a nie ustawienie pojazdów po "bumie"

Napisano

> wydaje mi sie ze najwazniejszym dowodem dla psów sa uszkodzenia na

> samochodach a nie ustawienie pojazdów po "bumie"

Pewnie tak, tylko w opisywanym wyżej przeze mnie przypadku zmiany pasa - jak stwierdzisz cokolwiek po uszkodzeniach? hmm.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.