Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kolizja ze zwierzyną leśną

Featured Replies

Napisano

Załóżmy taką sytuację: jadę sobie przez las, nagle wyskakuje sarna i jest kolizja. Wcześniej nie było przy drodze żadnego ostrzeżenia przed sarnami itp. Załóżmy, że nie posiadam ubezpieczenia AC. I stąd moje pytanie: mogę się domagać zwrotu kasy za remont? A jeśli tak to od jakich służb?

Napisano

> Załóżmy taką sytuację: jadę sobie przez las, nagle wyskakuje sarna i

> jest kolizja. Wcześniej nie było przy drodze żadnego

> ostrzeżenia przed sarnami itp. Załóżmy, że nie posiadam

> ubezpieczenia AC. I stąd moje pytanie: mogę się domagać zwrotu

> kasy za remont? A jeśli tak to od jakich służb?

Zdaje się, że za takie coś odpowiada Nadleśnictwo lub Koło Łowieckie hmm.gif Konieczne do odzyskania kasy jest wezwanie Policji hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Zdaje się, że za takie coś odpowiada Nadleśnictwo lub Koło Łowieckie

> Konieczne do odzyskania kasy jest wezwanie Policji

Czyli rozumiem, że jeśli jest odpowiedni znak to wtedy odszkodowanie nie przysługuje?

Napisano

> Czyli rozumiem, że jeśli jest odpowiedni znak to wtedy odszkodowanie

> nie przysługuje?

Tego nie napisałem, piszę tylko o tym, kto ewentualnie płaci.

Napisano

> Tego nie napisałem, piszę tylko o tym, kto ewentualnie płaci.

Nikt nie płaci.

Jeden paragraf mówi, że za zwierzynę leśną jako właściciel odpowiada skarb państwa.

Drugi, że jeżeli na danym terenie działa koło łowieckie to ono jako dzierżawca zwierzyny jest za nią odpowiedzialny.

Trzeci, że odpowiedzialność ogranicza się do szkód wyrządzonywch przez zwierzynę w gospodarstwie rolnym.

W praktyce wygląda to tak, że jedni podpierają się jednym, drudzy drugim, a na koniec ubezpieczyciel Ci powie, że samochód nie jest częścią gospodarstwa rolnego.

Jedyna nadzieja w zarządcy drogi, który to może dostać sądowy nakaz odpowiedniego oznakowania danego odcinka. smirk.gif

Powyższe przerabiane przeze mnie osobiście gdzieś tak w 2001 roku...

Napisano

> Nikt nie płaci.

> Jeden paragraf mówi, że za zwierzynę leśną jako właściciel odpowiada

> skarb państwa.

> Drugi, że jeżeli na danym terenie działa koło łowieckie to ono jako

> dzierżawca zwierzyny jest za nią odpowiedzialny.

> Trzeci, że odpowiedzialność ogranicza się do szkód wyrządzonywch

> przez zwierzynę w gospodarstwie rolnym.

> W praktyce wygląda to tak, że jedni podpierają się jednym, drudzy

> drugim, a na koniec ubezpieczyciel Ci powie, że samochód nie

> jest częścią gospodarstwa rolnego.

> Jedyna nadzieja w zarządcy drogi, który to może dostać sądowy nakaz

> odpowiedniego oznakowania danego odcinka.

> Powyższe przerabiane przeze mnie osobiście gdzieś tak w 2001 roku...

No to nie wiem, znajomy jak staranował dzika to dostał odszkodowanie od Koła Łowieckiego hmm.gif

Napisano

> No to nie wiem, znajomy jak staranował dzika to dostał odszkodowanie

> od Koła Łowieckiego

Koło Łowieckie musiało przyznać, że w tym czasie w pobliżu odbywała się nagonka związana z polowaniem.

W każdym innym przypadku wyprą się jak diabeł świacownej wody...

Napisano

> Koło Łowieckie musiało przyznać, że w tym czasie w pobliżu odbywała

> się nagonka związana z polowaniem.

> W każdym innym przypadku wyprą się jak diabeł świacownej wody...

nie musi się przyznać do żadnej nagonki, ich zadaniem jest zabezpieczyć tak teren by zwierzyna się nie wydostał bądź też postawić odpowiednie znaki informujące o zagrożeniu

Napisano

Z 10 albo wiecej lat temu przez sarne Sierra taty poszla na zyletki, winnego oczywiscie nie bylo frown.gif

Napisano

> jakiś tekst

A bez logowania? cfaniaczek.gif

Napisano

> nie musi się przyznać do żadnej nagonki, ich zadaniem jest

> zabezpieczyć tak teren by zwierzyna się nie wydostał bądź też

> postawić odpowiednie znaki informujące o zagrożeniu

hahaha.gif nie w tym kraju... przerabiane niedawno... slinka.gif

Napisano

> Zdaje się, że za takie coś odpowiada Nadleśnictwo lub Koło Łowieckie

> Konieczne do odzyskania kasy jest wezwanie Policji

Zawsze mnie frasowało to, że koniecznie musi ktoś być odpowiedzialny,

za takie zdarzenia... Jakby się ubezpieczyć, to owszem, ale

to że sarenka albo dzik ma ochotę przebiec przez ulicę, to sorry icon_eek.gif

Napisano

> A bez logowania?

tam się starczy zarejestrować, oto tekst:

Quote:

Na drogach zdarzają się wypadki z udziałem dzikich zwierząt. Szkody, jakie mogą z tego wyniknąć, są niekiedy bardzo poważne. Kodeks cywilny przewiduje odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez zwierzęta. Czy te przepisy mają w takich sytuacjach zastosowanie?

Ogólne regulacje

Przepis art. 431 § 1 Kodeksu cywilnego stanowi, iż kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, zobowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody, niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy. Zgodnie jednak z ustalonym w orzecznictwie poglądem, przepis ten odnosi się tylko do zwierząt hodowlanych.

Co prawda, w uchwale z dnia 17 października 1991 r. (sygn. akt III CZP 100/91, OSP 1993/2 poz. 29) Sąd Najwyższy orzekł, iż za chowającego - w rozumieniu art. 431 K.c. - zwierzę dzikie żyjące na wolności (wilka) może być uznany zarządca lub dzierżawca obwodu łowieckiego, przy czym chowającym nie jest Skarb Państwa, jednak orzeczenie to spotkało się z krytyką (zob. glosa A. Szpunara, OSP 1993/2 str. 69).

Szkody wyrządzone przez zwierzęta dzikie

Odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez zwierzęta żyjące w stanie wolnym (dzikim) regulują przepisy szczególne, tj. przepisy ustawy z dnia 13 października 1995 r. - Prawo łowieckie oraz przepisy o odpowiedzialności Skarbu Państwa na zasadach ogólnych.

Zgodnie z przepisami Prawa łowieckiego (art. 46 ust. 1), dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego obowiązany jest do wynagradzania szkód wyrządzonych:

*

w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny;

*

przy wykonywaniu polowania.

Ponadto Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne objęte całoroczną ochroną (art. 50 ust. 1). Obecnie - zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 16 marca 2005 r. w sprawie określenia okresów polowań na zwierzęta łowne - całoroczną ochroną objęty jest jedynie łoś.

Jak widać, prawo łowieckie nie przewiduje podstaw do odszkodowania za zwierzęta wyskakujące na drogę, chyba że nastąpiło to w związku z wykonywaniem polowania.

Przykład:

*

W trakcie polowania w wyniku nagonki sarna wyskoczyła przed samochód. Kierowca nie zdążył wyhamować i samochód został uszkodzony. W tym przypadku, ponieważ szkoda powstała "przy wykonywaniu polowania", poszkodowany będzie mógł żądać odszkodowania od dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego.

A jeśli szkoda nie miała związku z polowaniem?

Gdy szkoda nie powstała przy wykonywaniu polowania, pozostają jeszcze przepisy ogólne o odpowiedzialności Skarbu Państwa lub samorządu terytorialnego, szczególnie art. 417 K.c.: Za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Jeżeli wykonywanie zadań z zakresu władzy publicznej zlecono, na podstawie porozumienia, jednostce samorządu terytorialnego albo innej osobie prawnej, solidarną odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę ponosi ich wykonawca oraz zlecająca je jednostka samorządu terytorialnego albo Skarb Państwa.

Konieczne jest tu jednak udowodnienie, iż doszło do niezgodnego z prawem działania lub zaniechania. Najczęstszym przykładem jest zaniechanie oznaczenia drogi odpowiednim znakiem (A-18b), który ostrzegałby o możliwości napotkania zwierząt na drodze.

Trzeba się jednak pogodzić z faktem, iż w pewnych sytuacjach odszkodowanie nie będzie się należeć od nikogo.

Podstawa prawna:

*

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. 1964 r., Nr 16, poz. 93, ze zm.);

*

Ustawa z dnia 13 października 1995 r. - Prawo łowieckie (Dz. U. 2005 r., Nr 127, poz. 1066 ze zm.);

*

Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 marca 2005 r. (Dz. U. 2005 r., Nr 48, poz. 459);

*

Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. 2002 r., Nr 170, poz. 1393).


Napisano

> nie w tym kraju... przerabiane niedawno...

tak ale jak trafisz zwierzynę i zabijesz ją autem to na przerób dla siebie nie wolno Ci jej wziąć bo ona nie jest Twoją własnością tylko innego właściciela który nagle się odnajduje

Napisano

> tak ale jak trafisz zwierzynę i zabijesz ją autem to na przerób dla

> siebie nie wolno Ci jej wziąć bo ona nie jest Twoją własnością

> tylko innego właściciela który nagle się odnajduje

dokladnie, a jak sie niedawno dowiadywalem bo mialem przod ladnie przez dzika skasowany, to sie okazalo ze zeby miec odszkodowanie to musze miec tego zwierzaka w bagazniku zabitego, bo jak uciekl to nie mam dowodu,a nawet jakbym go mial to nadlesnictwo i tak nie wyplaci bo nie ma kasy a jeszcZe policja mi moze zrobic kolo dupy za kłósowanie, no paranoja, ale BO TO POLSKA WLASNIE frown.gif

Napisano

> dokladnie, a jak sie niedawno dowiadywalem bo mialem przod ladnie

> przez dzika skasowany, to sie okazalo ze zeby miec odszkodowanie

> to musze miec tego zwierzaka w bagazniku zabitego, bo jak uciekl

> to nie mam dowodu,a nawet jakbym go mial to nadlesnictwo i tak

> nie wyplaci bo nie ma kasy a jeszcZe policja mi moze zrobic kolo

> dupy za kłósowanie, no paranoja, ale BO TO POLSKA WLASNIE

dokładnie jedni chcą tego, inni tego i jak tu wszystkim dogodzić

Napisano

> tak ale jak trafisz zwierzynę i zabijesz ją autem to na przerób dla

> siebie nie wolno Ci jej wziąć bo ona nie jest Twoją własnością

> tylko innego właściciela który nagle się odnajduje

wiem... moje upolowane mi za brali... slinka.gif

Napisano

> tak ale jak trafisz zwierzynę i zabijesz ją autem to na przerób dla

> siebie nie wolno Ci jej wziąć bo ona nie jest Twoją własnością

> tylko innego właściciela który nagle się odnajduje

bodajże w Szwecji (lub Norwegii) też tak jest

nie możesz zabrać tego, co "upolowałeś", może to zrobić natomiast jadący za tobą kolejny kierowca zlosnik.gif

Napisano

> dokladnie, a jak sie niedawno dowiadywalem bo mialem przod ladnie

> przez dzika skasowany, to sie okazalo ze zeby miec odszkodowanie

> to musze miec tego zwierzaka w bagazniku zabitego, bo jak uciekl

> to nie mam dowodu,a nawet jakbym go mial to nadlesnictwo i tak

> nie wyplaci bo nie ma kasy a jeszcZe policja mi moze zrobic kolo

> dupy za kłósowanie, no paranoja, ale BO TO POLSKA WLASNIE

wspolczuje... moje biedactwo jeszcze nie moze wyleczyc... 2 tygodnie czekam na lape pod silnik bo to jest polska wlasnie i ludzie sa tutaj skrajnie niepowazni...

Napisano

> nie musi się przyznać do żadnej nagonki, ich zadaniem jest

> zabezpieczyć tak teren by zwierzyna się nie wydostał bądź też

> postawić odpowiednie znaki informujące o zagrożeniu

Koło łowieckie nie musi a nawet nie może zabezpieczać terenu którego nie jest właścicielem, a tym bardziej samowolnie stawiać znaków drogowych. Odpowiada ono materialnie wyłącznie za szkody w uprawach rolniczych. W wypadku kolizji drogowej, o ile nie było postawionego znaku o zwierzynie leśnej, można próbować odzyskać pieniądze od zarządcy drogi, ewentualnie lokalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Ogólnie marne szanse.

Napisano

> tak ale jak trafisz zwierzynę i zabijesz ją autem to na przerób dla

> siebie nie wolno Ci jej wziąć bo ona nie jest Twoją własnością

> tylko innego właściciela który nagle się odnajduje.

Formalnie w tym momencie mięso staje się odpadem i jako takie powinno zostać poddane utylizacji. Zazwyczaj jednak zwierzyna ląduje w bagażniku radiowozu lub w samochodzie dostrzelającego zwierzynę. Gdyby jednak zdarzyło się wam zabrać taką zwierzynę to uważajcie na dzika - często mają włośniaka którym zaraża się człowiek.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.