Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

demontaż amortyzatorów - czy wrato samemu

Featured Replies

Napisano

Witam

Co prawda moze na elektryce samochodowej i świecach to sie za dobrze nie znam ale mechaniczne sprawy to chyba nie wielka filozofia. Dlatego mam pytanie, we wczesniejszym wątku pytałem o ocene pewnych tanich amorków przednich ale juz i tak po wszytkim bo kupiłem i koniec. Teraz mam dylemat obdzwonilem i zjeździłem wszystkie warsztaty w okolicy nie ma szans na wymaianę wcześnej niż trzy tygodnie a ja musze mieć samochód do pracy i nie moge tyle czekac. Kolega powiedział mi że może pożyczyć mi ściągacz do sprężyn i sam moge zrobć. Stąd moje pytanie czy to jest możliwe w warunkach garażowych i dysponując takim zwykłym ściągaczem śrubowym. Może ktoś z was już to robił ?.

Napisano
  • Autor
ok.gif hahahaha dzięki - mnie tak naprawde to martwi to czy mnie ta sprężyna nie zabije przy stosowaniu takiego rękodzieła jak ściągacz śrubowy. No i czy jakieś tam specjalistyczne wyszukane klucze nie są potrzebne
Napisano

> W warunkach garażowych to około godzinkę na stronę.

W warunkach warsztatowych potrzeba jakieś 25 minut na dwie strony stosując śrubowy sciągacz wink.gif Jednak nie mając klucza pneumatycznego, trochę pokręcisz sobie śrubami.

Napisano

> Witam

> Co prawda moze na elektryce samochodowej i świecach to sie za dobrze

> nie znam ale mechaniczne sprawy to chyba nie wielka filozofia.

> Dlatego mam pytanie, we wczesniejszym wątku pytałem o ocene

> pewnych tanich amorków przednich ale juz i tak po wszytkim bo

> kupiłem i koniec. Teraz mam dylemat obdzwonilem i zjeździłem

> wszystkie warsztaty w okolicy nie ma szans na wymaianę wcześnej

> niż trzy tygodnie a ja musze mieć samochód do pracy i nie moge

> tyle czekac. Kolega powiedział mi że może pożyczyć mi ściągacz

> do sprężyn i sam moge zrobć. Stąd moje pytanie czy to jest

> możliwe w warunkach garażowych i dysponując takim zwykłym

> ściągaczem śrubowym. Może ktoś z was już to robił ?.

witam!!

Ja wymieniałem tydzień temu i jeśli nie jesteś mechanikiem i nigdy tego nie robiłeś to trochę Ci to zajmie...

Kolega tu widzę piszę (kozacko) niby 25 minut na stronę, z mojej perspektywy wyszło 3-4 godzin jedna strona natomiast druga już 2 godziny.

Drugi straszy że mogą popuścić ściągacze hmm.... Mnie jakoś nic się nie stało, a na tym komplecie już zrobiłem 3 samochody i niedługo będę za 4-ty się zabierał - przyznam że polskie rzemiosło tragiczne ale daje radę.

Ogólnie rzecz biorąc zdejmujesz koło i do odkręcenia jest 5 śrub i wyciągasz całego amora, potem zaciski no i najwięcej zabawy będziesz mieć ze śrubą na amorze i ściskami. Jak puści łatwo to zdejmujesz i zakładasz nowego i montujesz wszystko z powrotem.

Powodzenia 20.GIF

Ps. Ja się trochę umordowałem przy tym, ale było warto smile.gif

Napisano

> hahahaha dzięki - mnie tak naprawde to martwi to czy mnie ta

> sprężyna nie zabije przy stosowaniu takiego rękodzieła jak

> ściągacz śrubowy. No i czy jakieś tam specjalistyczne wyszukane

> klucze nie są potrzebne

Dasz radę, to żadna filozofia. Nim podniesiesz samochód, poluzuj górną nakrętkę amortyzatora. Sprężyny masz, potrzebujesz jeszcze imbusa, chyba 6, albo 7 i klucze, najlepiej oczkowe.

Napisano

> Kolega tu widzę piszę (kozacko) niby 25 minut na stronę,

Nie niby, tylko naprawdę i nie stronę, tylko komplet z przodu z reguły nie zajmuje 30 minut, ale zaznaczyłem, że w warunkach warsztatowych.

> Drugi straszy że mogą popuścić ściągacze hmm.... Mnie jakoś nic się

> nie stało, a na tym komplecie już zrobiłem 3 samochody i

> niedługo będę za 4-ty się zabierał - przyznam że polskie

> rzemiosło tragiczne ale daje radę.

Na polskich ściągaczach z allegro za 25 zł pracowałem ze dwa lata i przewinęło się ze 300 aut na wymiane amorków. Niestety wyciągniete gwinty nie pozwalały już kręcić, ale żadnych przypadków latania sprężyn nie odnotowałem.

Napisano
  • Autor

Dziękuję wam bardzo, na początku to sie troche tego bałem ale jak mówicie że w sumie to żadna filozofia tylko troche siły potrzeba to zabieram sie za to w sobote. Gdybym dłużej się tu nie zjawiał to znaczy że sprężyna puściła i robię nowe zęby wink.gif ale mam nadzieję że pójdzie dobrze, może się zaoszczędzi pare zeta to będzie na nowy termostat bo też się szykuje do wymiany przed zimą. Pozdro i dzięki ok.gif

Napisano

Nie zapomnij po wymianie, sprawdzić zbieżności. Teoretycznie nie powinno się nic zmienić, ale różnie bywa.

Napisano

> Ps. Ja się trochę umordowałem przy tym, ale było warto

To jak będziesz w Opolu i moje już będę admin.gif to pomożesz nie busted.gif

Napisano

> To jak będziesz w Opolu i moje już będę to pomożesz nie

Z miłą chęcią pomógłbym podczas wymiany, ale żebym ja to wiedział kiedy ja w Opolu będę... 270635636-JUMP2.gif

Napisano
  • Autor

Załamany jestem frown.gif dzisiaj wyciągnąlem jeden i musialem wlozyc bez wymiany na nowy. Nie dalem rady wykręcic tej nakrętki która jaes na samwj górze tłoczyska. Tam się uzywa imbusa i klucza oczkowego jednoczesnie ale tak zakrecone było ze skrzywilem dwa imbusy i po sprawie tylko sie narobiłem jak głupi. Kurcze może jest jakiś inny knif na to tak to nie da rady. Wd40 tez stosowałem i nic

Napisano

> Załamany jestem dzisiaj wyciągnąlem jeden i musialem wlozyc bez

> wymiany na nowy. Nie dalem rady wykręcic tej nakrętki która jaes

> na samwj górze tłoczyska. Tam się uzywa imbusa i klucza

> oczkowego jednoczesnie ale tak zakrecone było ze skrzywilem dwa

> imbusy i po sprawie tylko sie narobiłem jak głupi. Kurcze może

> jest jakiś inny knif na to tak to nie da rady. Wd40 tez

> stosowałem i nic

penetruj kilka dni z rzedu i jak dalej sie nie odkreci to zaba za tloczysko miedzy zwoje i jazda z kluczem nasadowym. tak samo ty to odkrecisz jak spec w warsztacie. a uciac sie nie da mala tarczka od czola po scisnieczu sprezyny ? nie pamietam jakie tam podejscie czyli jak glaboko nakretka w kielichu siedzi

Napisano

> Załamany jestem dzisiaj wyciągnąlem jeden i musialem wlozyc bez

> wymiany na nowy. Nie dalem rady wykręcic tej nakrętki która jaes

> na samwj górze tłoczyska. Tam się uzywa imbusa i klucza

> oczkowego jednoczesnie ale tak zakrecone było ze skrzywilem dwa

> imbusy i po sprawie tylko sie narobiłem jak głupi. Kurcze może

> jest jakiś inny knif na to tak to nie da rady. Wd40 tez

> stosowałem i nic

1. Oblać coca-colą a nie jakieś WD40 wynalazki... ;-)

2. Przyzwoite narzędzia - tanimi kluczami tylko krzywdę sobie zrobisz frown.gif

Napisano

tak samo ty

> to odkrecisz jak spec w warsztacie.

No ja w warsztacie to raczej biorę klucz pneumatyczny z udarem i w pół sekundy mam odkręcone. Czasami te 100 zł nie warte jest cudowania przez kilka dni.

Napisano

> tak samo ty

> No ja w warsztacie to raczej biorę klucz pneumatyczny z udarem i w

> pół sekundy mam odkręcone. Czasami te 100 zł nie warte jest

> cudowania przez kilka dni.

kilka dni ? mnie by to nie zajelo kilka dni. a co do 100zl to skoro dla ciebie to splunac to zyjemy w roznych realiach.

a tak dodam ze z tymi serwisami i warsztatami to lepiej nie miec nic wspolnego bo jak czlowieka nie natna to nie wiedza za co zlapac. tu cos utraca tam urwia a potem umywaja rece.

Napisano

Żaba za tłoczysko, dobry klucz nasadowy i jazda... Wyjąłeś wszystko i wsadziłeś z powrotem...:/ pad.gif Trzeba kombinować!

Mi jedna strona zajmowała jakieś 2godziny... Nie miałem ściskacza, sprężyny (jeszcze zamontowane) ściskałem podnosząc lewarkiem wahacz a potem wiązałem je drutami. Spokojnie dało radę grinser006.gif

Napisano
  • Autor

ale ze mnie ciolek nie pomyslałem o żabce sciana.gif a ja sie martwiłem nie wiem czym ze uszkodze stary amortyzator. Do konca tygodnia sobie odpuszcze ale w sobote jak sie za to wezme to nie odpuszcze teraz juz wiem co i jak tylko z to cholerna śrubą sobie nie dałem rady. Dzięki za rade żabka to będzie dobre rozwiązanie bo imbusy w tym przypadku to nieporozumienie jakies

Napisano

> ale ze mnie ciolek nie pomyslałem o żabce a ja sie martwiłem nie

> wiem czym ze uszkodze stary amortyzator. Do konca tygodnia sobie

> odpuszcze ale w sobote jak sie za to wezme to nie odpuszcze

> teraz juz wiem co i jak tylko z to cholerna śrubą sobie nie

> dałem rady. Dzięki za rade żabka to będzie dobre rozwiązanie bo

> imbusy w tym przypadku to nieporozumienie jakies

A do tego czasu penetruj smile.gif

Napisano
  • Autor

oprócz klucza oczkowego i nasadowego nic tam nie wejdzie ale mysle ze w sobote spróbuje z żabką dzieki za rady ok.gif

Napisano
  • Autor

rzecz w tym że ja byłem w warsztatach i kaplica dwa trzy tygodnie do kolejki bo takie tanie i czasochłonne naprawy to wiadomo ze na szary koniec wedrują a ja musze miec to zrobione bo uzywam auta w pracy. Najpier zapytałem tu i chłopaki powiedzieli ze to nie filozofia to co miałem do stracenia spróbowałem a teraz wiem ze sobie to zrobie i nie musze czekac pól miesiąca

Napisano

JAk będziesz miał jeszcze to wszystko w aucie to najpierw spróbuj umiejętnie ponapier...ć w to młotkiem i przcinakiem. Najprostsze rozwiązanie. Przetnij po prostu nakrętkę. Tylko wcześniej ściśnij sprężyny. waytogo.gif

Napisano
  • Autor

a i jeszcze jedno pytanie mam, na nowych amorkach mam tłoczysko wcisnięte prawie do końca obudowy i zapięte do tej obudowy taką metalową klamrą w którym momencie się tą klamrę ściąga i czy wogole ale na chopski rozym to musi byc sciągnięta

Napisano

> a i jeszcze jedno pytanie mam, na nowych amorkach mam tłoczysko

> wcisnięte prawie do końca obudowy i zapięte do tej obudowy taką

> metalową klamrą w którym momencie się tą klamrę ściąga i czy

> wogole ale na chopski rozym to musi byc sciągnięta

Kiedy chcesz, ale przed montażem tongue.gif

Napisano

> wspolnego bo jak czlowieka nie natna to nie wiedza za co zlapac.

> tu cos utraca tam urwia a potem umywaja rece.

...mi przy wymianie ojelu i filtra meches urwał przewód czujnika wału - nie wiem jak to zrobił, on zresztą też...

pzdr

Napisano

> ...mi przy wymianie ojelu i filtra meches urwał przewód czujnika wału

> - nie wiem jak to zrobił, on zresztą też...

> pzdr

i o tym mowie cos u....dola a potem umywaja rece i mowia ze tak bylo. kase na naprawy wydaje sie na sprzet i potem dlubie sie samemu zlosnik.gif teraz mieszkam na wysepce i tu ceny za serwis zwalaja z nog . wymiana oleju od 50e za sama robocizne zlosnik.gif w salonie mesia 420e za serwis podstawowy klasy A to jest wymiana oleju, dolewki plynow, mycie auta, wymiana filtrow i wzrokowe sprawdzenie hampli oraz zawieszenia zlosnik.gif klasa S prawie dwa razy tyle a wszystko to plus czesci zlosnik.gif

Napisano

> i o tym mowie cos u....dola a potem umywaja rece i mowia ze tak bylo.

> kase na naprawy wydaje sie na sprzet i potem dlubie sie samemu

Rzecz w tym, żeby dobry warsztat znaleźć. Sam prowadzę serwis i nie ma mowy o "umywaniu rąk". Miałem raz taki przypadek, że spi....łem robotę, a było tak: wymieniałem UPG w Punto 1,1 i trafiłem na wadliwą uszczelkę, która nie miała otworu do magistrali olejowej. Mój błąd, bo nie sprawdziłem jej dokładnie. Głowica złożona, wszystko chodzi, a że na wałku rozrządu nie było smarowania, to nie mogłem wiedzieć, gość zabrał auto i tego samego dnia stanął na mieście. Skutki: zatarty wałek, zerwany pasek rozrządu, rozpierdzielone gniazda łożyskowania wałka w głowicy. Gość nie zapłacił ani złotówki, a ja na swój koszt kupiłem używaną głowicę za 260zł, dałem ją do planowania (50zł), dałem nowy pasek (30zł) i uszczelkę (40zł), do tego straciłem kolejne 3 godziny na robotę. Zdarza się.

Napisano

> ale ze mnie ciolek nie pomyslałem o żabce a ja sie martwiłem nie

> wiem czym ze uszkodze stary amortyzator. Do konca tygodnia sobie

> odpuszcze ale w sobote jak sie za to wezme to nie odpuszcze

> teraz juz wiem co i jak tylko z to cholerna śrubą sobie nie

> dałem rady. Dzięki za rade żabka to będzie dobre rozwiązanie bo

> imbusy w tym przypadku to nieporozumienie jakies

A ktoś tu niedawno pisał że w 25 minut wymienił jedną stronę tongue.gif. Miałem tak samo i jeśli masz drugą parę rąk to pomocy to się przydadzą. Mnie wkońcu udało się imbusem i żabka jednocześnie trzymać a szwagier kluczem w druga stronę i puścił po 3 dniach stukania i psikania wd w tą śrubę smile.gif.

Powodzenia 20.GIF

Napisano

> do tego straciłem kolejne 3 godziny na robotę. Zdarza się.

... no to szkoda że masz tak daleko warsztat...

pzdr

Napisano

> A ktoś tu niedawno pisał że w 25 minut wymienił jedną stronę . Miałem

> tak samo i jeśli masz drugą parę rąk to pomocy to się przydadzą.

> Mnie wkońcu udało się imbusem i żabka jednocześnie trzymać a

> szwagier kluczem w druga stronę i puścił po 3 dniach stukania i

> psikania wd w tą śrubę .

> Powodzenia

bo jak sie odkreca wszystko dobrze i ma sie sciski do sprezyn oraz solidny sprzet to tak to wlasnie wyglada do 30 min strona zlosnik.gif

Napisano

A pisałem, że warto spróbować odkręcić śrubę, przed podniesieniem auta na podnośniku, często wystarczy i nie ma problemu.

Napisano
  • Autor

Już po wymianie smile.gif mge potwierdzic kilka faktów : największy problem przy wymianie sprawiło odkręcenie nakrętek mocujących tłoczysko amortyzatora tych do których odkręcenia potrzebny jest też klucz imbusowy. Pierwszy odkręcałem własnie takim sposobem i bez niczyjej pomocy i niestety poległem. Największy bład to było wyciągnięcie całedo amortyzatora przed poluźnieniem tej sruby. Na ziemi idzie to dużo gorzej. Miałem żabkę i zwykły klucz nasadowy ale sie namordowałem okropnie z tym na ziemi i zajęło mi to ok 3 godzin. Uzywanie Wd40 do tej nakrętki niewiele daje bo ona ma w srodku taki silikon i się sama kontruje. Z drugim podjechałem do znajomego który ma klucz pneumatyczny z udarem i tu poszło jak z płatka. Wymiana drugiego ( mając na uwadze nauczkę przy wymianie pierwszego ) zajęła z zegarkiem w ręku 25 min. Tak więc powiem jedno mając dobre narzędzia można to zrobic w 25 min w garażu. Na jedną stronę jest do odkręcenia 6 śrub. Przy wymianie warto sie zastanowic nad zakupem i wymianą górnego uchwytu mocowania amortyzatora do nadwozia - przynajmniej u mnie były w złym stanie technicznym. Wszystkim którzy będą wymieniac sami życze powodzenia i powiem że warto. Trzeba miec tylko te ściągacze do sprężyn na allegro widziałem po 20 zeta. Dzięki wszystkim za rady - były bardzo pomocne ok.gif

Napisano

> Już po wymianie mge potwierdzic kilka faktów : największy problem

> przy wymianie sprawiło odkręcenie nakrętek mocujących tłoczysko

> amortyzatora tych do których odkręcenia potrzebny jest też klucz

> imbusowy. Pierwszy odkręcałem własnie takim sposobem i bez

> niczyjej pomocy i niestety poległem. Największy bład to było

> wyciągnięcie całedo amortyzatora przed poluźnieniem tej sruby.

> Na ziemi idzie to dużo gorzej. Miałem żabkę i zwykły klucz

> nasadowy ale sie namordowałem okropnie z tym na ziemi i zajęło

> mi to ok 3 godzin. Uzywanie Wd40 do tej nakrętki niewiele daje

> bo ona ma w srodku taki silikon i się sama kontruje. Z drugim

> podjechałem do znajomego który ma klucz pneumatyczny z udarem i

> tu poszło jak z płatka. Wymiana drugiego ( mając na uwadze

> nauczkę przy wymianie pierwszego ) zajęła z zegarkiem w ręku 25

> min. Tak więc powiem jedno mając dobre narzędzia można to zrobic

> w 25 min w garażu. Na jedną stronę jest do odkręcenia 6 śrub.

> Przy wymianie warto sie zastanowic nad zakupem i wymianą górnego

> uchwytu mocowania amortyzatora do nadwozia - przynajmniej u mnie

> były w złym stanie technicznym. Wszystkim którzy będą wymieniac

> sami życze powodzenia i powiem że warto. Trzeba miec tylko te

> ściągacze do sprężyn na allegro widziałem po 20 zeta. Dzięki

> wszystkim za rady - były bardzo pomocne

mowisz 6 hmmmm 4 od kola, 2 przy zwrotnicy, 3 do lozyska gornego, 1 nakretka tloczyska to mi daje 10 zlosnik.gif nie liczac krecenia przy sciskach zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

no tak jeszcze koło wink.gif z radosci o tym zapomniałem dobrze że jeszcze ktos tu na tym forum panuje nad tym hahahahaha ok.gif

Napisano

Też się namęczyłem sam i trochę mi to zajęło ale mimo wszystko satysfakcja samodzielnej wymiany zrekompensowała wszystko biglaugh.gif. Do tego przynajmniej wiem co w zawieszeniu piszczy.

Ps. Apropo profesjonalnych kluczy to chylę czoła dla osoby, która jest wyposażona w full zestaw z najwyższej półki i pneumatyka. Za to można drugiego fiatosa sobie sprawić.

Pozdro 20.GIF

Napisano

> Też się namęczyłem sam i trochę mi to zajęło ale mimo wszystko

> satysfakcja samodzielnej wymiany zrekompensowała wszystko . Do

> tego przynajmniej wiem co w zawieszeniu piszczy.

Zerknij tutaj: http://bbm.wikidot.com/wymiana-amortyzatorow-przednich.

Podziel się swoimi doświadczeniami :-)

> Ps. Apropo profesjonalnych kluczy to chylę czoła dla osoby, która jest wyposażona w full zestaw z najwyższej półki i pneumatyka.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.