Zawartość dodana przez kaczorek79
-
Golf variant 1.5 etsi DSG7 po miesiącu użytkowania
To imo poprawili w polifcie. Jeździłem cały weekend 1.5 z dsg i zarówno tam, jak w moim GTI na trybie Comfort skrzynia nie muli, fajnie dociąga do 2 krpm przy muskaniu gazu, a przedlifty zmieniały przy 1700 rpm. Redukcje w manualu będą. Są nawet w GTI bez trybu Special. U mnie dopiero Special nie ingeruje i trzeba kontrolować biegi samemu, bo leci do odcinki i nie zmieni.
-
Samochód dla emeryta
Żona w Maździe ma tempomat, nie użyła ani razu, a w tym roku raz jechała w trasę 600 km, raz w trasę 400 km i kilkanaście razy po 200 km. Ona nawet nie wie, jak włączyć.
-
Samochód dla emeryta
W VW AA po 2015r to była kwestia trochę większej znajomości oprogramowania, bo ta funkcja jest zaszyta w sofcie. Nawet radia bez guzika APP miały możliwość uruchomienia AA. Elektronicy chcą zarobić i pilnują, by instrukcje szybko znikały na grupach. Tempomat w VAG, to droższy bajer. Nie da się nic zhakować, trzeba wykupić kod w ASO za ok 1500 zł, bo inaczej nie przejdzie adaptacji. Każdy producent inaczej podchodzi do wyposażenia. Renault dawało za free tempomaty już dawno temu, BMW potrafi dzisiaj sprzedać auto bez tego, a ACC w G30 było rarytasem, w który dopiero przed miesiącem tunerzy zaczęli doposażać za jakieś chore pieniądze.
-
Samochód dla emeryta
Każde auto jest dla kogoś. Po co emerytowi AA, jak nie będzie korzystał? Moja Żona ma Mazdę 2 poprzedniej gen, ma AA i nie korzysta, ma automatyczną klimę, a kręci co chwilę, ma manuala i mówi, że nie chce asb. Dla niej najważniejszy jest kolor, zwinność, grzana kierownica i siedzenia. W bonusie korzysta z kamery i zestawu bt do telefonu. Nawiązując do tańszej Dacii, jak sobie porównam kilkuletnie Polo do kilkuletniej Sandero, czy nawet Dustera, to szczerze wolałbym nie komentować różnicy. Nową Dacią Sandero przejechałem się specjalnie w wypożyczalni, żeby sprawdzić, czy Żonie nie kupić, jak jeszcze Mito powoziła. Miała 1300 km przebiegu, ale już było czuć tą "jakość" Reno dla ubogich.
-
Nacinane tarcze a zużycie klocków
Miałem nacinane Brembo, ani to lepiej nie hamowało, a przy tym było głośne, zużycie klocków podobne. Tym samym autem przetestowałem oem, Brembo, Bosch i Mintex, klocki odpowiednio oem, Ferodo, ATE, Ferodo DS2500. Ogólnie auto miało konstukcyjnie za słabe heble i zestaw wystarczał na max 30 kkm. Obecnie w Golfie mam tylko nawiercane tarcze, przy 6 kkm wkładałem nowe klocki o grubości 18,2 mm, teraz zmierzyłem i przy przebiegu 10,5 kkm mają grubość 16,7 mm.
-
ASO SKODA
Ja pamiętam klientów, którzy odyebali numer i wrócili po 10 latach. Fajne zdziwko ich bierze, jak przypomnę.
-
ASO SKODA
Ale ja widzę stany aso VAG, zbiorniczki są najpóźniej po 24 godzinach.
-
ASO SKODA
Nie, pół roku, ale mam ponad 10 kkm, za 4 dni śmigam do cro, wrócę i będzie 14 kkm, a na 15 wypada mi wymiana, więc zrobię ją w aso, żeby nie jechać do nich przy ok 19 kkm, jak komputer pokaże.
-
ASO SKODA
Tam się trzeba przyjrzeć, co dokładnie ASO odwala, bo zbiorniczki płynu do VAGa to leżą na półkach, a i w kiosku RUCHu coś by się znalazło. OE są na stanie w centrali zaopatrującej ASO za 145 zł brutto, praktycznie z dnia na dzień. Mam pierwszą wizytę w tym grajdole za miesiąc, żeby gwarancję utrzymać, już się boję co tam mogą napsuć w sprawnym aucie.
-
Zaciski hamulcowe.
Z jarzmami jest nie mniejszy problem, niż z samym zaciskiem. W 10 latku zazwyczaj jarzmo jest wytłuczone od klocka, bo to ono przyjmuje największe siły przy hamowaniu. Czasem można zamienić prawe z lewym i mamy jakiś czas spokój, ale w tylnych kołach głównym problemem jest korozja jarzm. Cały syf drogowy leci spod przednich kół i zatrzymuje się na tylnych hamulcach. W Aurisach wymieniałem już dziesiątki zacisków, wszystkie na NTY i jeżdżą. Jarzma są generalnie słabiej dostępne, a w Toyotach głównym problemem jest korozja z tyłu, klocki stają dęba i się palą razem z tarczą. Niejednokrotnie musiałem piłować klocki na mniejszy wymiar, żeby nie stanęły w jarzmach po jednej zimie.
-
Sprężyny zawieszenia - co aktualnie daje radę?
Do zawieszenia biorę głównie Sidem, bo nie mam na to reklamacji w ogóle. Sprężyny biorę najtańsze, tu różnica cenowa jest ogromna, np Kraft/Magnum kosztuje 70 zł, Kyb/Sachs 160 zł, oryginał 300 zł (ceny hurtowe za 1 szt). Elektronika jest już w całości chińska, np przepustnica, egry itp kiedyś można było polegać na Pierburgu (w większości OE), dzisiaj jest to chiński produkt bez logo, często gorzej wykonany od chińskiego NTY, który jest 3x tańszy. Hamulce nadal trzymają poziom Remsa (Hiszpania), Bosch, Textar, natomiast przez ostatnie 10 lat miałem dwie reklamacje na tarcze hamulcowe i obie w tym roku, mianowicie Delphi. Ładne, lakierowane, tanie, a po 2-3 kkm puchną i zaczynają bić. Zaciski hamulcowe od kilku lat tylko chińskie NTY, tanie, dobrze wykonane i trwałe. Teraz ciekawostka, 2 tyg temu wymieniałem tarcze ham w AMG, jedna tarcza 390 mm niemieckiego producenta SHW prawie 2 tys zł, jedna tarcza Ferodo 280 zł. Łożysko przedniego koła w Maserati oryginał poza ASO 3,5 tys zł, zamiennik 1 tys zł (producent zamiennika ten sam).
-
Sprężyny zawieszenia - co aktualnie daje radę?
W przypadku sprężyn, jakość od dawna nie ma nic wspólnego z marką, ani ceną. Z najtańszych mi znanych to Magnum z IC, Kraft z Inter-Teamu, Maxgear z AP. Wytrzymają dokładnie tyle samo, co KYB, Sachs, Monroe, Lesjofors. Ten ostatni możliwe, że rok dłużej pociągnie i najlepiej opisuje parametry (wysokość grubość drutu). Obecnie większość idzie z Chin już pomalowane, jeden czort, te same zakłady produkują dla różnych firm europejskich, każdą sprężynę, która nie pęknie po dwóch latach można potraktować, jako bonus, a nie wymóg. Kupując najtańsze trzeba tylko patrzeć na parametry techniczne i porównywać z katalogami np Monroe, Lesjofors. W ostatnich 2-3 latach rynek części aftermarket zmienił się dramatycznie, marki premium przestały istnieć poza małymi wyjątkami.
-
Nie chcę juz auta z/bez..
Wiele rzeczy po 2024r usprawnili. Ja np uważam, że mój VW zbyt szybko nabiera prędkości na acc, kiedy auto zniknie mu sprzed nosa, a ja jadę w trybie Comfort. Są 3 poziomy działania acc, Comfort nie nadaje się do jazdy z rodziną (Żona nie lubi, jak szybko przyspiesza), Sport jest w ogóle agresywny, na Eco jest całkiem spoko. Dlatego w dłuższej trasie muszę przechodzić na tryb Individual, żeby wszystko ustawić pod siebie, ewentualnie pod pasażerów.
-
Nowe BMW M3
Czyli pierwszy właściciel może wykupi, kolejnych dresiarzy nie będzie już stać na taki luksus.
-
Nowe BMW M3
Ciekawe, czy będą kierunkowskazy w standardowej opcji.
-
Nie chcę juz auta z/bez..
Dodam od siebie, że elektrycznej klapy mogę nie mieć nawet za dopłatą. Strasznie mnie irytuje to powolne działanie, wrażenie "zaraz zepsucia", a jak otwieram bagażniki klientów np podczas szukania nasadki zabezpieczającej pod podłogą, to zawsze mam obawy, czy mnie zaraz nie przyciśnie, jak zanurkuję w bagażniku. Z rzeczy must have obecnie chyba tylko tempomat obojętnie jaki. ASB mi nie robi, jak byle jaka, to wolę manual. Napęd bez znaczenia, auto na daily nie musi mieć 4x4, w końcu zimy u nas nie ma jak to mówią zwolennicy opon wielosezonowych, a podczas deszczu fwd daje radę zrobić setkę w jakieś 6.5 sekundy, więc dramatu nie ma. Większość aut na mieście rusza tak, że po 10 sekundach mają 50 km/h. A w zimę? No przecież zim u nas nie ma Grzane siedzenia mocno doceniam, używam 5 mcy w roku każdego poranka, kierownica też się grzeje conajmniej przez 4 mce. Zestaw bluetooth przydaje się całkiem dobrze, leci Spotify, czy telefon hands free. AA rozwiązuje to z nawiązką, ale ma też swoje wady, korzystam głównie z powodu ostrzeżeń o niebezpieczeństwie i policji dzięki Waze, nie muszę wyjmować tel z kieszeni, ale czasem wolę w dluższej trasie tel przyczepić na uchwyt i z niego puścić Waze, a AA wyłączyć, żeby muza szła lepszej jakości ze Spotify. Bardzo cenię sobie ciszę w codziennym krótkim jeżdżeniu, więc auto słabo wyciszone musi być od razu z dołożoną izolacją akustyczną.
-
Nie chcę juz auta z/bez..
Ale tu chyba chodzi o co innego. Masz zwykły Line Assist, który jest obowiązkowy od kilku lat i w zasadzie to jest takie średnie, choć w niektórych autach działa całkiem dobrze i nie jest nachalne. Np w Maździe 2 poprzedniej gen Żona jeździ z włączonym nonstop, bo po zbliżeniu do linii delikatnie koryguje kierownicą i wibruje, ale nie jest stanowczy i nie szarpie się z kierowcą. W Golfie trochę mocniej szarpie, dlatego póki co jeżdżę na wyłączonym. Drugi podobny system, to asystent pasa ruchu, który trzyma auto na środku pasa i cały czas kręci fajerą, przejeżdża sam zakręty, ronda z odpowiednią prędkością i to jest przydatny system nie po to, by ślepić w telefon, bo i tak trzeba po ponad 20 sekundach dotknąć na moment kierownicy, tylko po to, żeby trzymając choćby jedną ręką mieć swobodę wzroku, nie gapić się 100% czasu na pustą autostradę, tylko np sięgnąć coś ze schowka, napić się, przeklikać coś w infotainment itp. Ten bajer mi się w Golfie podoba, działa niezależnie od Line Assist, daje ogromny komfort prowadzenia na S i A, a w połączeniu z ACC pozwala wręcz na relaks przez kilka godzin jazdy.
-
folia PPF czy regularny detailing w Audi A5?
7 kkm rocznie, to raczej słabo z tymi trasami, Żona w koło komina i do roboty robi 12 kkm. Tak więc ppf zupełnie odpada, na ceramice mają przybitkę 5000%, więc jak chcesz być jeleniem, to daj sobie zrobić, albo kup powłokę i poświęć 1 godzinę. Przy tych przebiegach wystarczy umyć czasem auto, no chyba że czarne kupiłeś.
-
Skonfigurowałem VW ID.Polo
EV2 135 KM vs ID Polo 211 KM, taka skromna różnica. A ceny zaczynają się od 156 k, z podobnym wyposażeniem do Kia GTline jest za 170 k. Akurat pan Ptak zapodał cenę dopakowanego wszystkim, co się dało zaznaczyć, czego akurat nie można zrobić w Kia.
-
Waham się z wyborem wahaczy
Meyle HD jest dobre, wybierz co tańsze porównując do Sidem.
-
Zalanie sterownika dieslem - kolejna usterka TTTM
Wymieniałem już czujniki w B47 i chyba tylko w tych silnikach. Jeden był już zalany ropą, ale nie poszło jeszcze do sterownika. Nowy czujnik coś ok 700 zł kosztował.
-
Dylemat ciężki mam
Od liftu Golfa 06.2024 poprawili softy wszystkich skrzyń dsg. Testowałem kiedyś przez weekend G8.5 1.5 tsi i obroty trzymał sensownie wyżej, teraz mam G8.5 na dq381 i jest tak, jak wcześniej tunerzy poprawiali. Na D nie zejdzie poniżej 1500 rpm, na S poniżej 2200 rpm, a adaptacja przy wciśnięciu pedału gazu działa błyskawicznie. Nawet jak odblokują TCU skrzyni, to nic absolutnie bym tam nie zmieniał.
-
Dylemat ciężki mam
Żadnego VAGa. Jest tyle pięknych aut, że nie sposób wybrać, który ładniejszy, który mniej będzie stał w serwisie, który ma więcej miejsca w środku, za którym się sąsiedzi oglądają. Bez sensu kupować VAGa, jeszcze takiego nudnego Golfa, co to każdy może mieć w służbówce, a na koniec będziesz miał spaczony umysł, bo stwierdzisz, że nic innego tak dobrze nie jeździ po bułki do sklepu i w trasy zarazem. Zastanów się, ja bym brał Peżooo.
-
Golf 8.5 GTI
Chodzi o mój poprzedni wątek, "Golf VII po 3 latach eksploatacji" Był utworzony na Motokaciku, jak wiele podobnych, po czym jakiś moderator go przeniósł i nie wiem kto to zrobił, bo się nie ujawnił, a ja przez jakiś czas myślałem, że mi wątek usunęli (żadnego info nie dostałem). Zakładając taki sam z kolejnym Golfem, stwierdziłem, że moje wątki nie są mile widziane na MK, więc się tam nie pchałem.
-
Wyważanie kół.
Bo w wyłachanym trupie nie poczujesz. Trochę kół w życiu przeważyłem, zapewne zabraknie Ci życia, by dobić do tego wyniku. Na takich sprzętach, jak Hofmann, czy Haweka, ze stożkami rozprężnymi i kłami do mocowania zamiast naby uczyłem się fachu ćwierć wieku temu robiąc po kilkadziesiąt aut dziennie. Możesz nie wierzyć i słuchać gumiarzy na fejsbuku, ale odpowiednio przygotowane koło i wyważarka, po ustawieniu tolerancji na 0, zdjęciu koła cudowaniu, waleniu o podłogę , jeździe 150 km/h i ponownym pomiarze, nadal nie odbiegnie 4-5 g od pierwotnego wyważenia. Jak dodasz do felgi niepotrzebne 20g, to będzie spory problem podczas jazdy, a przy 10g delikatnie wyczuwalne mrowienie. Czego tu nie rozumieć? Nie dziwię się futrzakowi, bo on się tylko naoglądał, jak w serwisie robią, ale Ty podajesz się za fachowca amatora i zaczynasz fantazjować.