Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kupiłem auto w Niemczech przywozic na lawecie czy tablicach

Featured Replies

Napisano

Tak jak wspomniałem kupiłem w Niemczech auto i zamierzam je sprzedac w Polsce.

Zastanawiam sie czy je sciagac na lawecie, czy kupic tablice wywozowe i przyjechac nim na kołach.

Patrząc po autach z allegro to raczej sciagaja na tablicach wywozowch.

Napisano

> Tak jak wspomniałem kupiłem w Niemczech auto i zamierzam je sprzedac

> w Polsce.

> Zastanawiam sie czy je sciagac na lawecie, czy kupic tablice wywozowe

> i przyjechac nim na kołach.

Arek , wsiadaj i jedź , abyś ubezpieczenie miał zgodne ...

> Patrząc po autach z allegro to raczej sciagaja na tablicach

> wywozowch.

Napisano

> Tak jak wspomniałem kupiłem w Niemczech auto i zamierzam je sprzedac

> w Polsce.

> Zastanawiam sie czy je sciagac na lawecie, czy kupic tablice wywozowe

> i przyjechac nim na kołach.

> Patrząc po autach z allegro to raczej sciagaja na tablicach

> wywozowch.

auta przywozi sie na lawetach chyba tylko i wyłacznie ze wzgledu na koszty. Dwa auta wracają, dwa auta spalaja paliwo, nowe musi miec tablice a wszystko kosztuje.

pytanie jakie są koszty i czy je akceptujesz

Napisano

> auta przywozi sie na lawetach chyba tylko i wyłacznie ze wzgledu na

> koszty. Dwa auta wracają, dwa auta spalaja paliwo, nowe musi

> miec tablice a wszystko kosztuje.

> pytanie jakie są koszty i czy je akceptujesz

i dodam: dwóch kierowców. Choć oczywiście rozsądek podpowiada, żeby i tak było dwóch.

A wszystko łacznie koszty... koszty... koszty.

Napisano
  • Autor

> auta przywozi sie na lawetach chyba tylko i wyłacznie ze wzgledu na

> koszty. Dwa auta wracają, dwa auta spalaja paliwo, nowe musi

> miec tablice a wszystko kosztuje.

> pytanie jakie są koszty i czy je akceptujesz

Nie tylko koszty...

Jak przyjedziesz na tablicach wywozowych to sprzedajesz auto na tych tablicach, a kupujący moze wykupic polskie ubezpieczenie na 30 dni i smigac na tych blachach a potem sobie we własnym zakresie przerejestrowac auto i opłacic wszystkie kwitki z tym związane.

Jak przywozic na lawecie bez tablic to chyba sa schody dla nowego kupującego troche wieksze.....

Napisano

> Nie tylko koszty...

> Jak przyjedziesz na tablicach wywozowych to sprzedajesz auto na tych

> tablicach, a kupujący moze wykupic polskie ubezpieczenie na 30

> dni i smigac na tych blachach a potem sobie we własnym zakresie

> przerejestrowac auto i opłacic wszystkie kwitki z tym związane.

> Jak przywozic na lawecie bez tablic to chyba sa schody dla nowego

> kupującego troche wieksze.....

Dlugiej kariery jako handlarza Ci nie wroce jak Ty sie zastanawiasz jakie problemy bedzie mial kupujacy.

Jak jestes taki dobry to 3 miesiace gwarancji daj kupujacemu na auto.

A tak powaznie jak ktos ma swoja przyczepe i auto jedzie tak po samochod. Odchodzi zalatwianie tablic.

A jakl nie masz organizujesz wyjazd drugie auto i jazda.

Napisano

> Dlugiej kariery jako handlarza Ci nie wroce jak Ty sie zastanawiasz

> jakie problemy bedzie mial kupujacy.

> Jak jestes taki dobry to 3 miesiace gwarancji daj kupujacemu na auto.

> A tak powaznie jak ktos ma swoja przyczepe i auto jedzie tak po

> samochod. Odchodzi zalatwianie tablic.

> A jakl nie masz organizujesz wyjazd drugie auto i jazda.

Myślę że chodzi mu o to, że jeśli auto będzie niezarejestrowane to trudniej mu będzie sprzedać. Jak ktoś będzie miał do wyboru podobne auto z tablicami, albo już zarejestrowany w Polsce, wtedy prawdopodobieństwo że wybór padnie na ten bez blach spada.

Napisano

> Myślę że chodzi mu o to, że jeśli auto będzie niezarejestrowane to

> trudniej mu będzie sprzedać. Jak ktoś będzie miał do wyboru

> podobne auto z tablicami, albo już zarejestrowany w Polsce,

> wtedy prawdopodobieństwo że wybór padnie na ten bez blach spada.

Przeciez zadne nie bedzie zarejestrowane, trzeba bedzie zalatwi wszelkie formalnosci juz na miejscu.

Wg mnie to czy auto szybko sie sprzeda zalezy od stanu i ceny.

A sprzedajac auto i tak pewnie umowa bedzie wypisana pomiedzy ostatnim wlascicielem w niemczech a nowym kupujacym.

Napisano

> Nie tylko koszty...

> Jak przyjedziesz na tablicach wywozowych to sprzedajesz auto na tych

> tablicach, a kupujący moze wykupic polskie ubezpieczenie na 30

> dni i smigac na tych blachach a potem sobie we własnym zakresie

Ludzie tak robią, ale jak pisze na stronie policji - takie samochody, którym tablicom rejestracyjnym skończyła się ważność (wybita na pasku żółtym/czerwonym) - traktowane są jak pojazdy niezarejestrowane.

Wykupione OC nie "sprawia" zarejestrowania pojazdu.

> przerejestrowac auto i opłacic wszystkie kwitki z tym związane.

> Jak przywozic na lawecie bez tablic to chyba sa schody dla nowego

> kupującego troche wieksze.....

Napisano

> Dlugiej kariery jako handlarza Ci nie wroce jak Ty sie zastanawiasz

> jakie problemy bedzie mial kupujacy.

raczej odwrotnie, jesli juz na poczatku mysli o kliencie, to na dłuższą metę wygra

Napisano

> raczej odwrotnie, jesli juz na poczatku mysli o kliencie, to na

> dłuższą metę wygra

Jasne, a jak chcesz dbac o tego klienta?

Mam porownanie jak widze handlarzy ktorzy cofaja liczniki, picuja auta. Buduja domy i zyja ok.

I widze takich ktorzy martwia sie tym co ludzie o nich pomysla. Kupuja dobre auta nie cofaja licznikow. No i co jakos tam sobie wegetuja.

Niestety na czyms trzeba zarobic.

A nrod jest nadal taki ze pojdzie i kupi wyplakowane auto z umyta komora z przebiegiem 60tys km od handlarza. Niz auto kupine w niemczech za wieksze pieniadze bo bardziej zadbane i z przebiegiem 180tys.km.

tak jak Ty piszesz to byloby gdyby swiat byl idealny a wszyscy uczciwi.

Napisano

> Jasne, a jak chcesz dbac o tego klienta?

> Mam porownanie jak widze handlarzy ktorzy cofaja liczniki, picuja

> auta. Buduja domy i zyja ok.

> I widze takich ktorzy martwia sie tym co ludzie o nich pomysla.

> Kupuja dobre auta nie cofaja licznikow. No i co jakos tam sobie

> wegetuja.

> Niestety na czyms trzeba zarobic.

> A nrod jest nadal taki ze pojdzie i kupi wyplakowane auto z umyta

> komora z przebiegiem 60tys km od handlarza. Niz auto kupine w

> niemczech za wieksze pieniadze bo bardziej zadbane i z

> przebiegiem 180tys.km.

> tak jak Ty piszesz to byloby gdyby swiat byl idealny a wszyscy

> uczciwi.

Przyznaję Ci rację, jest bardzo mały odsetek ludzi chcących kupić dobre i uczciwe auto. Każdy ślepo wierzy w 9-10 letnie diesle z przebiegiem 180kkm...

Mieszkam jakiś czas w Niemczech i widzę jakie przebiegi mają auta znajomych. Ludzie dojeżdżają tu codziennie do pracy 100km w jedną stronę bo trwa to 45-50 min. Ile ma mieć auto po 4-5 latach przejechane? Ostatnio miałem przyjemność jeździć Touranem z 2005...320kkm, śmiałem się, że jak już go nasi odkupią, to będzie miał 110tkm i zgubioną książkę serwisową.

Niestety dobre auta kosztują, a popyt jest na nie zerowy. Ludzie są sami sobie winni, że handlarze tak picują auta - każdy chce 8-10 letnie tdi z przebiegiem 160kkm, więc handlarze się dostosowują.

Oczywiście takie auta jak ludziska chcą są do kupienia, tylko kosztują tyle że 99% polskich nabywców odchodzi osłupiona.

W listopadzie na giełdzie w Ludwigsburgu chodziłem sobie za grupką polskich handlarzy..."Ty kur.. patrz W211 320cdi w drewnie za 11500E,dobra przycinka bedzie" no i kupili. 2003rok 360kkm. Już pewnie jakiś koleś się ciesz ze swojego okazyjnego 320cdi z 150kkm przejechanymi,kupionym w okazyjnej cenie.

Argumenty,że takie auto z 150kkm kosztuje 18000E nie docierają - on ma tą perełkę od dziadziusia co do kościółka latał. Można książkę napisać.

Napisano

A ja będę dalej matizem jeździł....

Całkowicie bez tematu, ale tak czytam i czytam. No nie stać mnie na auto za 20-30 tyś na dzień dzisiajszy i cieszę się,m zę mam to co mam. Przewalam dużo na temat właśnei sprowadzanaych czy używanych aut nastawiając się na zakup mimo wszystko czegoś za ponad 10tyś.

Przychodzi mi właśnei to pierwsze zdanie na dziś, ze dalej będę jeździł tym czym jeżdżę, bo porpostu boje sie kupić coś co się zacznie poprostu sypać. Mam to co mam. Wiem co mam i wiem ile kosztuje eksploatacja tego dsamochodu.

Wiem co go boli, czego mu brak.

Wiem jaki ma przebieg i co mam mu w najbliższym czasie dać

(nie czuje, że rymuje).

Kupować "nowsze" auto i ryzykować problemy tylko po to aby było wygodniej? Dopłaqcać do interesu na starcie i patrzeć jak następny właściciel majoneza śmiga nim następne trzy lata bo dbam o to cholerstwo jak mogę najlepiej, a ja będe sie użerać i wydawać (i tak za małą) gotówkę na "nowe" auto ?

Drażni mnie ktos kto na lewo i prawo świeruje, ze kupił jakieś auto, okazyjnie z zagranicy. Nie ważne co, gdzie, jak i za ile.

potem go majonezem holuje za pare tygodni i śmieje sie jak w znanym dowcipie: "Tfu! p%45#$ Matiz"

Realia, nie mówcie, że nie.

Napisano
  • Autor

Jak to w życiu jedenemu podoba sie Kryśka drugiemu Baśka... jeden woli matiza drugi starszą honde. I każdy zadowolony.

Ja nalęze do tych drugich... wybierałem mojej dziewczynie jako pierwsze auto Honde Concerto 93r za 3 tyś pln !!!!! zamiast nowszego Fiata Uno, Tico itp

Wymieniłem płyny, swice , kable, wahacze i baba przejeździła autem rok bez awarii i trzasneła 10.000 kilometrów.

Dlaczego starsza podrdzewiała Honda a nie młodsze Uno:

- silnik 16V 90 koni

- zainstalowany gaz

- elektryczne 4 szyby

- elektryczny szyberdach

- obrotomierz

- regulowana kierownica

- welurowe fotele

- dzielona tylna kanapa

- powiadamianie o niewyłaczonych swiatłach

- regulowane pasy bezpieczeństwa

Komfort jazdy, prowadzenie i bezpieczeństwo nieporównywalne z Uno, Tico itp

Jak ktoś miał juz kilka samochodów, czyta takie fora jak to i ma troche oleju w głowie to jest w stanie kupic sprawne uzywane auto i byc z niego zadowolonym i nie dokładac do tego całego interesu.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.