Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mam i ja

Featured Replies

Napisano

Honda CB 250 - 17 konny potwór sprowadzony z Anglii. Jakoś nie miałem ochoty przyłączać się do ogólnego nurtu "500 na pierwsze moto".

Czy mogę już (mimo braku prawka) mówić o sobie "motocyklista"? grinser006.gifzlosnik.gif

282659719-cb250.jpg

post-25997-14352503403531_thumb.jpg

Napisano

> Honda CB 250 - 17 konny potwór sprowadzony z Anglii. Jakoś nie miałem

> ochoty przyłączać się do ogólnego nurtu "500 na pierwsze moto".

> Czy mogę już (mimo braku prawka) mówić o sobie "motocyklista"?

Miałem taką, tylko starszą i wersję USA (Nighthawk, szprychowane koła i bębnowy hamulec z przodu).

Świetny sprzęt na początek. Ja nie żałuję, że postawiłem na etap "250" w drodze do przesiadki na większy sprzęt. Sporo nauczy i sporo wybaczy ok.gif

Napisano

> Honda CB 250 - 17 konny potwór sprowadzony z Anglii. Jakoś nie miałem

> ochoty przyłączać się do ogólnego nurtu "500 na pierwsze moto".

> Czy mogę już (mimo braku prawka) mówić o sobie "motocyklista"?

rozumiem, że jak już papierek na nowy nabytek odbierzesz to mogę liczyć na przejażdżkę Vespą hmm.gif

Napisano
  • Autor

> rozumiem, że jak już papierek na nowy nabytek odbierzesz to mogę

> liczyć na przejażdżkę Vespą

Potencjalny nabywca? cfaniaczek.gif

Napisano

> Potencjalny nabywca?

zony nie przeskoczę, więc raczej po prostu potencjalny chętny na przejażdżkę waytogo.gif

Napisano

> Miałem taką, tylko starszą i wersję USA (Nighthawk, szprychowane koła

> i bębnowy hamulec z przodu).

> Świetny sprzęt na początek. Ja nie żałuję, że postawiłem na etap

> "250" w drodze do przesiadki na większy sprzęt. Sporo nauczy i

> sporo wybaczy

Cud mniód i wisienki... smile.gif szczególnie te szprychowane koła!

Z poglądem zaczynania od czegoś mniejszego od pińcet się nie zgadzam! No chyba, ze ktoś ma nadmiar kaski i godzi się na przesiadkę na "prawdziwe" moto po roku i ze stratą kaski na odsprzedaży.

Motoryna >/= 500ccm pozwala obczaić o co w tym wszystkim biega... te wszystkie pomniejsze pierdzipędy tylko zaciemniają ten obraz i prowadzą do fałszywych odczuć!

Oczywiście pomijam stricte sportowe użytkowanie!

Napisano

> Z poglądem zaczynania od czegoś mniejszego od pińcet się nie zgadzam!

> No chyba, ze ktoś ma nadmiar kaski i godzi się na przesiadkę na

> "prawdziwe" moto po roku i ze stratą kaski na odsprzedaży.

Zgadzam się z kolegą.

Cieszę się, że koledzy namowili mnie na cos mocniejszego niż gs500 albo xj600... jestem zadowolony z moto, ktore posiadam.

Prawie 100KM daje się opanować po tygodniu... pozniej to tylko sama przyjemnosć wink.gif

Napisano

> Zgadzam się z kolegą.

> Cieszę się, że koledzy namowili mnie na cos mocniejszego niż gs500

> albo xj600... jestem zadowolony z moto, ktore posiadam.

> Prawie 100KM daje się opanować po tygodniu... pozniej to tylko sama

> przyjemnosć

oj Dobi .... zrob fote swojej tylnej opony.

100 KM nie da sie opanowac dla swiezynki nawet po miesiacu.

Napisano

> oj Dobi .... zrob fote swojej tylnej opony.

> 100 KM nie da sie opanowac dla swiezynki nawet po miesiacu.

Opony mam do wymiany... ale takie już były przy zakupie moto 270751858-jezyk.gif

Wymiana w planie w ciągu kilku dni.

Co masz na myśli tak w ogóle? Że co? Że moto rwie asfalt i nie można go opanować? Jeśli to masz na myśli, to powiem Ci, że dopiero teraz zacząłem jeździć bardziej agresywnie. Wcześniej było spokojnie, do 6tys. obrotów wink.gif

Napisano

> Opony mam do wymiany... ale takie już były przy zakupie moto

> Wymiana w planie w ciągu kilku dni.

> Co masz na myśli tak w ogóle? Że co? Że moto rwie asfalt i nie można

> go opanować? Jeśli to masz na myśli, to powiem Ci, że dopiero

> teraz zacząłem jeździć bardziej agresywnie. Wcześniej było

> spokojnie, do 6tys. obrotów

Chodzi o to, że po prostej każdy pojedzie. Problem pojawia się w zakrętach. A foto gumy po to, żeby zobaczyć jakiej części opony używasz czyli jak bardzo się składasz w zakrętach. Po tym się poznaje, czy ktoś ma ogarnięty motocykl, bo to do jakich obrotów kręci absolutnie nic nie mówi.

Jak by co mogę podesłać naszą piotrkowską komisję zlosnik.gif

http://www.youtube.com/watch?v=CQnJo_YDh9k

Napisano

> Chodzi o to, że po prostej każdy pojedzie. Problem pojawia się w

> zakrętach. A foto gumy po to, żeby zobaczyć jakiej części opony

> używasz czyli jak bardzo się składasz w zakrętach. Po tym się

> poznaje, czy ktoś ma ogarnięty motocykl, bo to do jakich obrotów

> kręci absolutnie nic nie mówi.

> Jak by co mogę podesłać naszą piotrkowską komisję

> http://www.youtube.com/watch?v=CQnJo_YDh9k

Przecież świeży motocyklista nie musi jeździć z wykorzystaniem 100% możliwości motocykla.

Chodziło mi o to, że nawet zaraz po otrzymaniu prawa jazdy przeciętny człowiek da radę jechać moto, który posiada moc dużo większą niż 50KM. Dlaczego akurat taka liczba? - Dlatego, że według teorii wielu osób jest to maksimum, na jakie może pozwolić sobie świeży motocyklista zaraz po zdaniu egzaminu. Teorii na ten temat jest tysiąc. Ja uważam, że wszystko jest w głowie i sztuczne ograniczanie się parametrami motocykla nie ma najmniejszego sensu, bo nawet takie 50KM potrafi zrobić krzywde jeśli znajdzie się w nieodpowiednich rękach.

Ja póki co jeżdżę ostrożnie 270751858-jezyk.gif

Na zakrętach pochylam się coraz bardziej, poczatkowo zwalniałem baaaaardzo mocno i nadal czasami tak robię, ale jest coraz lepiej - ciągle się uczę.

Ostatnio na jednym z zakrętów aż sam się zdziwiłem, jak mocno się pochylam hehe.gif

Najdziwniejsze jest to uczucie.... dojeżdżam do zakrętu - wydaje się, że jadę za szybko, więc zwalniam. Jestem na zakręcie i zastanawiam się, po co ja jadę tak wolno...

Niedawno zaobserwowałem, że najlepiej jest uczyć się... jadąc za kimś. Skoro kumpel na Suzuki GS500 pokonał zakręt, to i ja (jadąc z tą samą prędkością) dam radę 270751858-jezyk.gif

Napisano
roznica miedzy mocnym i slabym moto to miedzy innymi minimalny ruch manetki w zakrecie ... w slabszym pojedziesz ... w mocnym zerwiesz przyczepnosc i gleba, hamowanie i redukcja - w slabszym ciezej zablokowac tylne kolo ... itd ....
Napisano

> Przecież świeży motocyklista nie musi jeździć z wykorzystaniem 100%

> możliwości motocykla.

> Chodziło mi o to, że nawet zaraz po otrzymaniu prawa jazdy przeciętny

> człowiek da radę jechać moto, który posiada moc dużo większą niż

> 50KM. Dlaczego akurat taka liczba? - Dlatego, że według teorii

> wielu osób jest to maksimum, na jakie może pozwolić sobie świeży

> motocyklista zaraz po zdaniu egzaminu. Teorii na ten temat jest

> tysiąc. Ja uważam, że wszystko jest w głowie i sztuczne

> ograniczanie się parametrami motocykla nie ma najmniejszego

> sensu, bo nawet takie 50KM potrafi zrobić krzywde jeśli znajdzie

> się w nieodpowiednich rękach.

> Ja póki co jeżdżę ostrożnie

> Na zakrętach pochylam się coraz bardziej, poczatkowo zwalniałem

> baaaaardzo mocno i nadal czasami tak robię, ale jest coraz

> lepiej - ciągle się uczę.

> Ostatnio na jednym z zakrętów aż sam się zdziwiłem, jak mocno się

> pochylam

> Najdziwniejsze jest to uczucie.... dojeżdżam do zakrętu - wydaje się,

> że jadę za szybko, więc zwalniam. Jestem na zakręcie i

> zastanawiam się, po co ja jadę tak wolno...

> Niedawno zaobserwowałem, że najlepiej jest uczyć się... jadąc za

> kimś. Skoro kumpel na Suzuki GS500 pokonał zakręt, to i ja

> (jadąc z tą samą prędkością) dam radę

Co do tego podejścia, że jak qmpel przejechał gs'em to i ja dam radę, to ja bym się tak tego nie trzymał. To nie motocykl a umiejętności decydują o tym czy przejedzie czy nie, a śmiem twierdzić, że na tym gs'ie łatwiej będzie przejechać szybko ten zakręt niż na fazerze.

Ja bym proponował jednak jechać swoim tempem w zakręcie niż starać się nadążać za kimś. Piszę to z własnego doświadczenia, bo sam nie tak dawno uczyłem się jeździć.

I tak jak Leff pisze - w mocniejszym motocyklu nawet względnie delikatne odkręcenie manetki może spowodować uślizg tylnego koła i albo Cię dupa wyprzedzi w zakręcie albo jeszcze gorzej złapie trakcję i zaliczysz high side'a. W słabszym motocyklu oczywiście też Cię to może spotkać, ale prawdopodobieństwo dużo mniejsze bo musiał byś się naprawdę postarać.

Ja uważam, że jak ktoś chce i woli na początek kupić jakiś mocniejszy motocykl w okolicach 100 koni to pod warunkiem, że jest rozsądny i potrafi zapanować nad emocjami to sobie poradzi i nie ma mu co na siłę tego z głowy wybijać. Jednak gdyby zaczął od motocykla który ma powiedzmy 50 koni, zdecydowanie łatwiej i zdecydowanie szybciej nauczył by się ogarniać motocykl. Ze stadem 100 koni jest to znacznie trudniejsze i zajmie sporo więcej czasu, jest też większe ryzyko że coś pójdzie nie tak, ale za to nie będzie trzeba zmieniać sprzęta za chwilę, bo brakuje mu mocy.

Znam jednego takiego, co kupił na pierwszy motocykl Kawasaki zx9 i co?? Jeździ chłop już drugi sezon i nadal na zakrętach objeżdżają go skutery a motocykl nie widział nigdy 8 tyś obr. (inna sprawa, że lepiej tak, niż jak by miał wsiąść i od razu kręcić pod odcinę i w pierwszym zakręcie się nie zmieścić.

A żeby nie było że ja to prawię wywody jak bym się z rossim po torze ścigał, to nadmienię, że cały czas sam się uczę i staram się podnosić umiejętności, a przy tym staram się zawsze uczyć od lepszych.

Napisano

> Co do tego podejścia, że jak qmpel przejechał gs'em to i ja dam radę,

> to ja bym się tak tego nie trzymał. To nie motocykl a

> umiejętności decydują o tym czy przejedzie czy nie, a śmiem

> twierdzić, że na tym gs'ie łatwiej będzie przejechać szybko ten

> zakręt niż na fazerze.

> Ja bym proponował jednak jechać swoim tempem w zakręcie niż starać

> się nadążać za kimś. Piszę to z własnego doświadczenia, bo sam

> nie tak dawno uczyłem się jeździć.

To nie jest tak, że na siłę próbuję przejechać zakręt z prędkością, z jaką robi to kolega na GS500. Rzecz w tym, że przed zakrętami zbyt mocno zwalniam. Kiedy jestem w środku zakrętu często się zastanawiam, "po co jadę tak wolno, przecież mógłbym szybciej".

Niczego nie robię na granicy ryzyka. Myślę, że nawet się do niej nie zbliżam. Jeśli wiem, że nie dam rady, to wolę wyhamować przed zakrętem i przejechać go "po swojemu". Nic na siłę.

Jazda z kolegami wymusza poniekąd zachowanie stałej prędkości - fakt, nie jest wysoka. Mnie po prostu jeździ się lepiej za nimi.. przynajmniej na zakrętach smile.gif

> I tak jak Leff pisze - w mocniejszym motocyklu nawet względnie

> delikatne odkręcenie manetki może spowodować uślizg tylnego koła

> i albo Cię dupa wyprzedzi w zakręcie albo jeszcze gorzej złapie

> trakcję i zaliczysz high side'a. W słabszym motocyklu oczywiście

> też Cię to może spotkać, ale prawdopodobieństwo dużo mniejsze bo

> musiał byś się naprawdę postarać.

Mnie nigdy nic takiego się nie zdarzyło

> Ja uważam, że jak ktoś chce i woli na początek kupić jakiś mocniejszy

> motocykl w okolicach 100 koni to pod warunkiem, że jest rozsądny

> i potrafi zapanować nad emocjami to sobie poradzi i nie ma mu co

> na siłę tego z głowy wybijać. Jednak gdyby zaczął od motocykla

> który ma powiedzmy 50 koni, zdecydowanie łatwiej i zdecydowanie

> szybciej nauczył by się ogarniać motocykl. Ze stadem 100 koni

> jest to znacznie trudniejsze i zajmie sporo więcej czasu, jest

> też większe ryzyko że coś pójdzie nie tak, ale za to nie będzie

> trzeba zmieniać sprzęta za chwilę, bo brakuje mu mocy.

Czy ja wiem... jakoś sobie radzę. Nie twierdzę, że 50KM to za mało, bo nawet możliwości Fazera nie wykorzystuję w pełni. Zawsze wolę mieć duży zapas mocy.

> Znam jednego takiego, co kupił na pierwszy motocykl Kawasaki zx9 i

> co?? Jeździ chłop już drugi sezon i nadal na zakrętach

> objeżdżają go skutery a motocykl nie widział nigdy 8 tyś obr.

> (inna sprawa, że lepiej tak, niż jak by miał wsiąść i od razu

> kręcić pod odcinę i w pierwszym zakręcie się nie zmieścić.

> A żeby nie było że ja to prawię wywody jak bym się z rossim po torze

> ścigał, to nadmienię, że cały czas sam się uczę i staram się

> podnosić umiejętności, a przy tym staram się zawsze uczyć od

> lepszych.

Ja robię tak samo. Jest w okolicy kilka miejsc, gdzie ruchu praktycznie brak, a drogi są nowe, szeroki i ładne. Tam można potrenować... chociaz nigdy tam nie ćwiczyłem - trochę się boję aby nie poniosło mnie zbytnio na dobrej drodze.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.