Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Golf III Variant - Co zrobić by było dobrze???

Featured Replies

Napisano

Ojciec ma golfa III Variant 1.9 TD z 1994 roku z oryginalnym przebiegiem 288 tyś km na full wypasie oprócz skóry... Dzisiaj go myłem, przejechałem myjką po progach i co ciekawsze blacha z nich odskoczyła, aż się przeraziłem - dziura pod drzwiami kierowcy wielkości 5cm na 5cm ... Fakt korozja łapie tylne nadkola no ale progi mnie w nim przerażają... po umyciu wyjechałem na suchy teren i wlazłem po niego to co zobaczyłem mnie przeraziło... podłoga niemiłosiernie zgnita a w progi spokojnie rękę wcisnąłem... I tu pojawia się moje pytanie... Co robić? Czy zrobić dziada i sprzedać? Czy zrobić i nim dalej jeździć (silnik ma w pełni sprawny tylko ma mało KM zeby.GIF )?

P.S. Błotniki przód już były wymieniane

c094ad4e31db98dfm.jpg d8e4ddd60dc99712m.jpg 2cb93beda1fbb4cam.jpg df9c6af6acc59a54m.jpg 4a24a36a3ac8b244m.jpg 72ec55e866ad61bfm.jpg fe8e73c1c1b596c6m.jpg 19a1500f9e4be241m.jpg

Napisano

odpuścić - pojeździć aż całkiem go diabli wezmą i zezłomować.

Jak już taka rdza auto bierze, to tego na cacy nie wyprowadzisz - w jednym miejscu zrobisz, za rok znowu wylezie.

Napisano
  • Autor

Vadero ze złomować na pewno go nie zezłomuje bo nigdy ojciec ani ja auta nie zezłomowaliśmy i nie zezłomujemy... Są dwa wyjścia albo go sprzedać teraz w takim stanie jak jest, albo go połatać za gorsze i sprzedać, albo zrobić pojeździć z pół roku i sprzedać... Na złom na 100% nie oddam...

Napisano

> Vadero ze złomować na pewno go nie zezłomuje bo nigdy ojciec ani ja

> auta nie zezłomowaliśmy i nie zezłomujemy... Są dwa wyjścia albo

> go sprzedać teraz w takim stanie jak jest, albo go połatać za

> gorsze i sprzedać, albo zrobić pojeździć z pół roku i

> sprzedać... Na złom na 100% nie oddam...

jak chcesz pół roku jeździć to jeździj tak jak jest, potem go pociśnij i nie ładuj się w kłopoty z naprawą auta - szkoda pieniędzy i nerwów.

Napisano

Sprzedaj komus, tylko poinformuj go o koniecznosci naprawy.

o chyba ze chcesz smigac dluzej niz 2 lata.

Napisano
  • Autor

Ogólnie to samochód to rzecz nabyta... więc można się go pozbyć... myślałem połatać co się da i opchnąć za jakieś przyzwoite pieniądze bo tak to to nie wiem czy z 5 tyś zł dostanę... Trochę się nacieliśmy na niego... był już lekko zgnity i trzeba było nie brać ale znów zajefajne wyposażenie ma...

Napisano

> Ogólnie to samochód to rzecz nabyta... więc można się go pozbyć...

> myślałem połatać co się da i opchnąć za jakieś przyzwoite

> pieniądze bo tak to to nie wiem czy z 5 tyś zł dostanę... Trochę

> się nacieliśmy na niego... był już lekko zgnity i trzeba było

> nie brać ale znów zajefajne wyposażenie ma...

Zrobisz jak bedziesz uwazal. Tylko pamietaj ze zawsze mozesz trafic na kogos kto do Ciebie wroci z tym autem a wtedy moze byc niefajnie. Lepiej sprzedac jak jest i spokojnie w nocy spac.

Napisano
  • Autor

Matador ale kto tak nie robi??? Wszyscy... Żeby kupić coś dobrego trzeba sporo się naszukać :/

Napisano

> Matador ale kto tak nie robi??? Wszyscy... Żeby kupić coś dobrego

> trzeba sporo się naszukać :/

Niewiem ja jak sprzedaje auto to zawsze moeiwe co jest do zrobienia i wszystko wpisuje na umowie zeby pozniej nie bylo.

Znajmoy sprzedal raz mercedesa S 420 (jako bezwypadkowego). Tydzien pozniej przyjechal gosciu ze chce kase bo auto bylo walone (a bylo). Kolega nie oddal pozniej po sadach sie wolzili a i tak sprawe przegral i musial oddac kase i zaplacic odszkodowanie itd. Wiec czasem nie warto za 1000zł robic sobie problemow.

Napisano
  • Autor

matador ogólnie... często zachwalałem swój przedmiot głównie na allegro... chociaż nie było tak na 100% jak powinno być... Ale sugerowałem się innymi aukcjami... jakoś mam 150 komentarzy pozytywnych i żadnego negatywa... Z samochodami jest tak samo... zauważ że do rzadkości się spotyka że nie ma w ogłoszeniu słów "w stanie bardzo dobrym/idealnym" Taki stan mają tylko nowe auta... No ale bez zachwalania się nie sprzeda... Ja potrafiłem z niektórych rzeczy wyciągnąć poprzez gatkę o 10% więcej kasy niż np. średnia cena na allegro... Ale kończymy ten temat... Jakie auto byście polecili na zamianę za zgniłego golfa??? Cena średnio powiedzmy że do 10 tyś zł... Ojciec robił nim będzie średnio 8/10 tyś km rocznie... Wymagania:

- combi ale nie jakieś wielkie

- diesel

- klima

- ABS

- elektryka

- centralny zamek

- poduchy

To tyle... po porstu tak był golf wyposażony....

Napisano

norma w golfie 3,do tego dochodzi klapa tylnia w wersji habet niestety,wiem bo mam z 2 doczynienia,dziury w podlodze zaraz za fotelem kierowcy tez norma,oba golfy maja u mnie,rdza wystepuje własnie w miejscu tej zaslepki gumowej,,jesli zamierzasz z tym sam walczyc to niepolecam to jest rdza,i tak wyjdzie za pół roku,chyba ze kompleksowa napawa ale wiadomo sie nieoplaca,chyba ze jestes fanatykiem swojego golfa,ja bym jezdzil dokad sie da,do 10klpn w dieslu tez rewelacji niema,tzn nienawybierasz,przebieg i tak bedzie niewaidomo jaki,jedyne wyjscie szukac auta którego rdza za bardzo nielubi i zeby stan techniczny był ok ok.gif

Napisano

aż podziw bierze na to co widzę, nie powinno się tak aż dziać i albo auto było ostro walone albo zaniedbane , sprzedaj tak jak jest kup w lepszym stanie smile.gif

Napisano

> Są dwa wyjścia albo

> go sprzedać teraz w takim stanie jak jest, albo go połatać za

> gorsze i sprzedać, albo zrobić pojeździć z pół roku i

> sprzedać...

hehe.gif

Napisano
  • Autor

Pyrek właśnie chciałem to edytować ale nie widzę opcji edytuj... Z tego co wiem to jeździł on nad morzem i był przechowywany w ciepłym garażu i dlatego mogło to tak wyjść... ale o tym biciu to też nikt nic nie wie w końcu 94 rok... No blacharz wycenił mi to na 1500zł plus progi... ze 150zł sztuka...

Napisano

> Niewiem ja jak sprzedaje auto to zawsze moeiwe co jest do zrobienia i

> wszystko wpisuje na umowie zeby pozniej nie bylo.

> Znajmoy sprzedal raz mercedesa S 420 (jako bezwypadkowego). Tydzien

> pozniej przyjechal gosciu ze chce kase bo auto bylo walone (a

> bylo). Kolega nie oddal pozniej po sadach sie wolzili a i tak

> sprawe przegral i musial oddac kase i zaplacic odszkodowanie

> itd. Wiec czasem nie warto za 1000zł robic sobie problemow.

Ale pamiętajcie że jeśli będziecie patrzeć i szukać dla siebie auta nie pytajcie się tylko czy auto jest bezwypadkowe, zapytajcie też czy jest bezstłuczkowe.

Wypadek drogowy – jest to zdarzenie w ruchu drogowym, gdzie jeden lub więcej uczestników ruchu drogowego bierze udział w zdarzeniu, w wyniku którego uczestnik ruchu drogowego został ranny lub doszło do jego śmierci. W takich sytuacjach należy bezzwłocznie wezwać policję i pogotowie.

Kolizja drogowa – zdarzenie drogowe, w wyniku którego osoby w nim uczestniczące nie ponoszą śmierci ani nie doznają urazów a szkodzie ulega jedynie mienie (np. samochód).

Bo ludzie mówią że auto jest bezwypadkowe, wszystko ładnie, pięknie... Człowiek przygląda się i patrzy że szczeliny między maską a nadkolem się nie zgadzają, drzwi są krzywe, albo klapa bagażnika nie ta... Więc suma sumarum sprzedający te auto według tych definicji może faktycznie wcale nas nie okłamuje... Bo może jest bezwypadkowe, może jest tylko po kolizji... :/

  • 3 miesiące później...
Napisano
  • Autor

Jednak został golf bo wyskoczyły problemy finansowe... Ale teraz kaska jest już uskładana (a raczej czekamy na dopłaty) i nie wiemy co robić... ojciec ma sentyment do niego... i nie chce się go pozbywać bo mu się dobrze nim jeździ... no ale z rdzą z dnia na dzień jest gorzej teraz się zrobiła w prawym progu dziura i coś są mokre dywaniki... no i chyba turbawka padła bo leje się z niej równo... Co ciekawsze ani nie świszczy ani autko nie dymi... ale jest cała olejem zalana.... I co tu teraz robić?? Ja myślałem kupić jakiegoś zdrowego anglika i przełożyć z tego wszystko.... drugi mój pomysł to kupić piankę załatać dziury, szpachla, szpachla, szpachla i na giełdę z nim... trzeci pomysł chyba najmniej racjonalny zrobić go... Co byście radzili i jak przekonać ojca że najwyższa pora go sprzedać?? On się uparł i powiedział że jeszcze się nie zagina to jest dobrze :/

Napisano

> Jednak został golf bo wyskoczyły problemy finansowe... Ale teraz

> kaska jest już uskładana (a raczej czekamy na dopłaty) i nie

> wiemy co robić... ojciec ma sentyment do niego... i nie chce się

> go pozbywać bo mu się dobrze nim jeździ... no ale z rdzą z dnia

> na dzień jest gorzej teraz się zrobiła w prawym progu dziura i

> coś są mokre dywaniki... no i chyba turbawka padła bo leje się z

> niej równo... Co ciekawsze ani nie świszczy ani autko nie

> dymi... ale jest cała olejem zalana.... I co tu teraz robić?? Ja

> myślałem kupić jakiegoś zdrowego anglika i przełożyć z tego

> wszystko.... drugi mój pomysł to kupić piankę załatać dziury,

> szpachla, szpachla, szpachla i na giełdę z nim... trzeci pomysł

> chyba najmniej racjonalny zrobić go... Co byście radzili i jak

> przekonać ojca że najwyższa pora go sprzedać?? On się uparł i

> powiedział że jeszcze się nie zagina to jest dobrze :/

Naprawić silnik i sprzedać. Chyba większość była za tym.

Kupić Golfa IV albo Oktę.

PZDR

Napisano

> Naprawić silnik i sprzedać. Chyba większość była za tym.

> Kupić Golfa IV albo Oktę.

> PZDR

Każda złotówka włożona w ten samochód wg mnie jest już nie do odzyskania... Do tego jak będziesz probował "poukrywać" pewne rzeczy to możesz sobie tylko problemów narobić. Nie raz po fakcie byś oddał dużo więcej niż zyskałeś żeby tylko tego problemu nie było. Dlatego np jak ja sprzedawałem mojego Uniaka to tak jak stał, bez czarowania. Sprzedałem może 300-400zł taniej ale facet skoczyć już do mnie nie ma prawa... No i do tego w umowie zazwyczaj dopisuje się że "samochód nie posiada wad ukrytych"

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.