Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przegląd gwarancyjny

Featured Replies

Napisano

> Zdefiniuj pojęcie "typowej czynności serwisowej" - umowa gwarancyjna

> jest na tyle ogólna, że można z niej wiele wywnioskować.

> Założenie jest takie, że serwis autoryzowany ma kompetencje do

> wykonywania wszelkich niezbędnych czynności serwisowych.

> Z resztą uderzyć można i z innej strony - dla przykładu: elementem

> przeglądu jest wykonanie diagnostyki przy pomocy specjalnego

> urządzenia serwisowego.

Jeśli jest taki zapis w umowie gwarancyjnej (lub instrukcji obsługi) to OK. Ale czy są takie zapisy?

> Może na przykład zadać pytanie: jaka była temperatura starego oleju w

> momencie, gdy rozpoczęto procedurę wymiany? Wyznacznikiem i

> źródłem inspiracji są instrukcje serwisowe - im bardziej

> szczegółowe, tym lepiej. Nie oszukujmy się - GVO to w obecnej

> postaci w praktyce fikcja, jeśli tylko gwarantowi zależy na

> upupieniu klienta, to zrobi to bez mrugnięcia okiem i nic mu za

> to nie grozi.

Zakładam, że serwis wykonał wymianę oleju zgodnie z zasadami sztuki. Serwis wymieniający ma swoje procedury, które w żaden sposób nie mogą być lepsze lub gorsze od WEWNĘTRZNYCH procedur ASO.

> Ale przecież gwarant nikomu żadnych win nie zarzuca. Gwarant

> stwierdza nieprawidłowości w serwisowaniu i odmawia zaspokajania

> jakichkolwiek roszczeń wynikających z gwarancji. Chcesz zmienić

> tę sytuację - pozywasz gwaranta do sądu, ergo: w takiej sytuacji

> to właśnie Ty jesteś "zarzucającym winy".

Nieprawidłowość nie może być urojona. Trzeba wykazać związek pomiędzy np. wymianą oleju przy temperaturze 5 st. większej niż zakłada procedura ASO a np. ułamaniem zamocowania tylnej półki zlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Jeśli jest taki zapis w umowie gwarancyjnej (lub instrukcji obsługi)

> to OK. Ale czy są takie zapisy?

Nie ma ich i nie muszą być zawarte ani w umowie, ani w instrukcji obsługi - trudno oczekiwać, że umowa gwarancyjna/instrukcja będzie miała kilkanaście tysięcy stron i zawierała wszelkie przewidziane procedury naprawcze i diagnostyczne. Założenie jest takie, że serwisowanie i naprawy odbywają się w zgodzie z zaleceniami producenta. Zalecenia te doskonale znają serwisy autoryzowane (teoretycznie). Jeśli ktoś inny równiez je zna i do nich się stosuje - OK, ale to trzeba umieć udowodnić. biglaugh.gif

> Zakładam, że serwis wykonał wymianę oleju zgodnie z zasadami sztuki.

> Serwis wymieniający ma swoje procedury, które w żaden sposób nie

> mogą być lepsze lub gorsze od WEWNĘTRZNYCH procedur ASO.

Ależ nikt nie mówi o WEWNĘTRZNYCH procedurach ASO. Mowa wyłącznie o tym, co nakazuje producent, by serwisowanie uznać za prawidłowe - a że nie publikuje jawnie wszystkich detali, zadowalając się paroma ogólnikami w instrukcji obsługi? Cóż, wśród swoich koncesjonerów rozpowszechnia jednak dużo obszerniejszą dokumentację serwisową - i tu wiele zależy od wewnętrznej polityki: czasem niektóre z takich materiałów można kupić (tak tak - w ASO biglaugh.gif), czasem bywają poufne, itd.

> Nieprawidłowość nie może być urojona. Trzeba wykazać związek pomiędzy

> np. wymianą oleju przy temperaturze 5 st. większej niż zakłada

> procedura ASO a np. ułamaniem zamocowania tylnej półki

Ale to nie tak - nieprawidłowa wymiana oleju spowodowała naruszenie warunków a więc i utratę gwarancji. Jako że nie masz gwarancji, więc nie możesz oczekiwać zaspokajania jakichkolwiek roszczeń - w tym i tych dotyczących tylnej półki. zlosnik.gif Oczywiście zawsze masz prawo pozwać gwaranta. ok.gif Ale generalnie w sprawie tej przykładowej półki to akurat łatwiej byłoby chyba zaatakować np. bezpośrednio sprzedawcę (dealera) - w końcu gwarancja i odpowiedzialność sprzedawcy za zgodność towaru z umową się nie wykluczają, a uzupełniają.

Napisano

> Jeśli jest taki zapis w umowie gwarancyjnej (lub instrukcji obsługi)

> to OK. Ale czy są takie zapisy?

Może zapisać że przegląd musi być wykonany zgodnie z procedurą producenta. A to można baaaardzo swobodnie interpretować.

> Zakładam, że serwis wykonał wymianę oleju zgodnie z zasadami sztuki.

> Serwis wymieniający ma swoje procedury, które w żaden sposób nie

> mogą być lepsze lub gorsze od WEWNĘTRZNYCH procedur ASO.

Teoretycznie tak. Ale praktycznie zawsze można się do czegoś przyczepić.

> Nieprawidłowość nie może być urojona. Trzeba wykazać związek pomiędzy

> np. wymianą oleju przy temperaturze 5 st. większej niż zakłada

> procedura ASO a np. ułamaniem zamocowania tylnej półki

Związek wykazać trzeba tylko:

ASO odmawia naprawy bo samochód nie jest serwisowany zgodnie z technologią producenta. Tobie zostaje podanie ASO do sądu. Potrzebni są rzeczoznawcy, proces się ciągnie latami. A pojęcie "technologia producenta" można bardzo różnie interpretować. Tak robi KIA i póki co ma się dobrze. W praktyce tak naprawdę tylko od dobrej woli ASO zależy czy zrobią naprawę gwarancyjną. Tak jak napisał kolega - GVO to fikcja. Z drugiej strony wypowiadał się przedstawiciel Citroen Polska że nikt z poza sieci nie zakupił legalnie komputera diagnostycznego. Pewnie da się go kupić na czarnym rynku tylko szczerze mówiąc ciężko mieć zaufanie do takiego warsztatu. Jeśli to oczywiście prawda.

Napisano

> Może zapisać że przegląd musi być wykonany zgodnie z procedurą

> producenta. A to można baaaardzo swobodnie interpretować.

> Teoretycznie tak. Ale praktycznie zawsze można się do czegoś

> przyczepić.

Jeśli w instrukcji obsługi, jest zapis że wymiana oleju ma się odbywać zgodnie z procedurą producenta (a ta nie jest nigdzie publikowana, anie niemożliwa do zakupienia przez inne niż autoryzowane warsztaty) no to faktycznie ciężko.

Jeśli takiego zapisu nie ma - obowiązuje nas tylko to co jest na papierze, a nie wymysły gwaranta.

A może ktoś potrafi przytoczyć jak to jest ujęte w gwarancjach/instrukcjach?

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Edit: aha, doczytałem, że twierdzisz, że problem może być w

> dokręceniu śrubki z niewłaściwym momentem. Tyle, że w takim

> wypadku ciężar udowodnienia nieprawidłowości przeglądu spoczywa

> na gwarancie

Nie tylko.

Ale gwarant pójdzie w zaparte stwierdzając, że przegląd został wykonany nieprawidłowo (patrz to co napisałem o akcjach, czy chociażby najprostsza rzecz - w trakcie każdego przeglądu teoretycznie zapina się egzaminer i sprawdza błędy elektroniki - a jak warsztat nie ma i to AUTORYZOWANEGO, a nie wtyczki z allegro ?) i nic nie zrobisz.

Żeby się kopać z koniem to trzeba mieć mocne argumenty - vide moja sprawa z pzu, gdzie mimo leżących na stole dokumentów stwierdzili, że "to składak i co nam pan zrobi".

A na taką pokazówkę możesz jak najbardziej liczyć, bo dla gwaranta to dobry pi(j)ar -> "serwisuj u Zenia i gwaranca nie masz, rozumiemy się ?".

Inni nauczą się na Twoim nagłośnionym błędzie i lepszy to odniesie skutek jak setki reklam w prime time.

Napisano

> Generalnie należy wykazać, że zachowane zostały wszelkie wymogi

> wynikające z procedur określonych przez producenta - co już samo

> w sobie może być problematyczne, bo np. nie wszędzie procedury

> serwisowe są jawne.

Zgodnie z GVO procedury są jawne, ale - uwaga - nie za darmo.

Pytanie, czy warsztat aftermarketowy stać na bieżący dostęp do nich...

> A prawidłowość tej przykładowej wymiany oleju podważyć można wręcz

> banalnie prosto - szczególnie, że to gwarant odmawia wykonania

> świadczenia podając jakąś tam przyczynę i po Twojej, a nie jego

> stronie leży ciężar przeprowadzenia dowodu, że ta przyczyna jest

> bezzasadna.

Dokładnie o tym mówię.

Przykład z życia - klient był "sprytny" i "oszczędny" i kupił sobie aftermarketowy wkład filtra powietrza.

Biznes życia, jakieś 200-300 plnów oszczędził (duże auto, duuuuuży filtr).

Cóż - przyroda zadziałała i filtr się rozwarstwił, a kawałki siatki poleciały do turbosprężarki.

Samochód na gwarancji...

... był, bo gwarant (w 100% zasadnie) wypiął się na temat -> gdyby klient kupił oryginalny filtr, to do takiej sytuacji by nie doszło.

A jakby doszło, to jest to problem gwaranta.

I teraz

a) procesujesz się z warsztatem aftermarketowym, co ci takie coś założył (raczej nie, bo warsztat zapewne - widząc, że to gwarancyjna obsługa - zapronował oryginał, ale klient wyjął zza pazuchy swój własny wynalazek).

b) procesujesz się z dostawcą części

oba przypadki to w PL prawie 1-2 lata.

Samochód użytkowy, więc nie zarabia w tym czasie, a tu lizing trzeba płacić (więc koszta rosną)...

Nowa turbosprężarka parę kpln + robota (bo i dolot cały (!) trzeba rozebrać, dokładnie obejrzeć i przepłukać, coby się nie okazało, że zaraz po starcie resztki polecą do silnika i się poważne kuku zrobi)...

Powiedziałbyś, że przez taki pierd może się takie kuku zrobić ?

Napisano

> Hmm, trzeba by przeczytać umowę gwarancyjną. Jeśli tam nie ma mowy o

> specjalnych procedurach a tylko o typowych czynnościach

> serwisowych, to nie powinno być problemu.

Instrukcja określa BARDZO podstawowo zakres przeglądu.

Jest jeszcze coś takiego jak instrukcja serwisowa (za odpowiednio janosikową stawkę dostępna dla każdego), oraz - uwaga - BIULETYNY SERWISOWE, gdzie są niusy z ostatniej chwili, akcje przywoławcze, akcje zwykłe itd.

I łącząc te 3 rzeczy (manual użytkownika, instrukcja serwisowa, aktualne biuletyny) masz wiedzę wystarczającą do dokonania przeglądu.

Mówię tu o sytuacji, gdzie jedziemy "by the book" z pełną galanterią mając z tyłu głowy to, że każdy fałszywy krok i leżymy.

> Jaką przyczynę może podać i kazać udowodnić jej niewykonanie przez

> serwis?

Zła procedura wymiany oleju.

Bo w modelu x np producent zaleca wymianę oleju na zimno (przykład z czapki, chodzi o pewną zasadę).

Albo dokręcenie kół złym momentem obrotowym (są producenci, którzy - nie zgadniesz, właśnie w biuletynach :-) ) jakiś czas temu w pewnych modelach zalecili dokręcanie kół innym (większym) momentem niż std.

Uwierz mi, aftermarketowemu warsztatowi BARDZO, BARDZO, BARDZO trudno będzie udowodnić kompetencję wystarczającą do wykonania nawet najprostszego serwisu.

> To na zarzucającym winy ciąży obowiązek jej udowodnienia.

O ile zarzucający nie jest "ciut" silniejszy.

Sprawa prosta - gwarant mówi NIE i się z nim sądź.

Wystarczy tylko tyle - nie bo nie i koniec.

A Ty masz auto na podnośniku i w perspektywie 2-3 lata ciągania się po sądach.

Zmiękniesz, czy będziesz twardy i będziesz tyle czekał na werdykt ?

Napisano

> Jeśli jest taki zapis w umowie gwarancyjnej (lub instrukcji obsługi)

> to OK. Ale czy są takie zapisy?

jest zapis, że samochód ma być serwisowany - uwagaaaaaa - ZGODNIE Z ZALECENIAMI PRODUCENTA.

Jeżeli przyjrzysz się temu zapisowi BARDZO uważnie, to jest to zapis który czytasz "wyłącznie w ASO".

I choćby w ASO stał napruty jak szpak pan Mniecio z dużym młotkiem i przecinakiem a w aftermarkecie robił Bóg Mechaników, to napis na budynku przesądza sprawę.

> Zakładam, że serwis wykonał wymianę oleju zgodnie z zasadami sztuki.

No to UDOWODNIJ TO, jak producent wyjmie Ci biuletyn z kruczkiem i upupi Cię nim :-)

> Serwis wymieniający ma swoje procedury, które w żaden sposób nie

> mogą być lepsze lub gorsze od WEWNĘTRZNYCH procedur ASO.

A jednak mogą :-)

> Nieprawidłowość nie może być urojona. Trzeba wykazać związek pomiędzy

> np. wymianą oleju przy temperaturze 5 st. większej niż zakłada

> procedura ASO a np. ułamaniem zamocowania tylnej półki

ale nie mówimy tu o pierdołach - powtórzę, producent nie będzie szedł na udry za pierdołę, ale jak coś poważnie Ci się wysra, to uwali Cię na pierwszej najmniejszej pierdółce.

Hint wyżej - reno wypięło się na temat urwanego paska (40 kkm i jakieś 6 lat przed terminem) bo jakiś-tam przegląd był przewalony o STO kilometrów.

Napisano

> Jeśli w instrukcji obsługi, jest zapis że wymiana oleju ma się

> odbywać zgodnie z procedurą producenta (a ta nie jest nigdzie

> publikowana, anie niemożliwa do zakupienia przez inne niż

> autoryzowane warsztaty) no to faktycznie ciężko.

Zgodnie z GVO dostęp do wszelkich instrukcji i narzędzi jest wolny.

Tylko pokaż mi warsztat ogólny, który stać na taką literaturę i to do każdej marki jaka pojawia się w bramie.

> Jeśli takiego zapisu nie ma - obowiązuje nas tylko to co jest na

> papierze, a nie wymysły gwaranta.

Ale taki zapis zawsze jest :-)

> A może ktoś potrafi przytoczyć jak to jest ujęte w

> gwarancjach/instrukcjach?

Każdy ubiera to w swoje słowa, ale tłumacząc na język okrągły jest właśnie tak, że "samochód ma być serwisowany zgodnie z technologią producenta" + trochę pierdół mówiących, że tak naprawdę to tylko w ASO wiedzą jak być powinno...

Napisano

> Uwierz mi, aftermarketowemu warsztatowi BARDZO, BARDZO, BARDZO trudno

> będzie udowodnić kompetencję wystarczającą do wykonania nawet

> najprostszego serwisu.

Inna sprawa że on bardzo rzadko ma takie kompetencje. Niektórzy powiedzą że się nie znam ale ja nie wierze w warsztaty ani mechaników znających się na wszystkich markach samochodów. Ale to już inna bajka.

Napisano

> Inna sprawa że on bardzo rzadko ma takie kompetencje. Niektórzy

> powiedzą że się nie znam ale ja nie wierze w warsztaty ani

> mechaników znających się na wszystkich markach samochodów. Ale

> to już inna bajka.

Ja nie przeczę, że w aftermarkecie MOGĄ pracować dobrzy mechanicy, że mogą mieć doświadczenie itd, ale po prostu ekonomicznie nie pociągną bycia "dobrze dowiedzianym" w zakresie kilku-kilkunastu marek i dziesiątków modeli.

A - niestety - poleganie wyłącznie na intuicji to już się nie sprawdza :-(

Napisano

> Ja nie przeczę, że w aftermarkecie MOGĄ pracować dobrzy mechanicy, że

> mogą mieć doświadczenie itd, ale po prostu ekonomicznie nie

> pociągną bycia "dobrze dowiedzianym" w zakresie kilku-kilkunastu

> marek i dziesiątków modeli.

> A - niestety - poleganie wyłącznie na intuicji to już się nie

> sprawdza :-(

Mnie ta wiedza trochę kosztowała. Też myślałem że stary samochód to każdy potrafi naprawić. Polecony przez znajomego, podobno dobry warsztat. Szkoda tylko że nie umieli porządnie silnika poskładać. Zgodnie z wytycznymi producenta. Silnik chodzi do tej pory. Poskładany przez kogoś kto się tylko zajmuje renówkami. Zresztą dobry jest przykład oleju do dCi. Dialogys nie pozwala na nic gorszego od 5W40. Niezależnie od strefy klimatycznej. Od dwóch mechaników usłyszałem że półsyntetyk lepszy. Szczególnie jak silnik ma powyżej 100000. Bez komentarza.

Napisano

> Noooo...

> Zwłaszcza jak będzie trzeba pojechać na poprawkę.

> Poza tym podziwiam ludzi, którzy tak nisko wyceniają swój własny czas

> i tracą pół dnia (albo i cały), żeby zaoszczędzić 100 PLN...

ja za to podziwiam ludzi, ktorzy przeplacaja za serwis, uzeraja sie z nim, i ciagle nie maja pewnosci, ze podstawowe rzeczy (PIERWSZY SERWIS!) zostana zrobione nalezycie, bo przychodzi im na mysl "pojechanie na poprawke" clown.gif

Napisano

> ja za to podziwiam ludzi, ktorzy przeplacaja za serwis, uzeraja sie z

> nim, i ciagle nie maja pewnosci, ze podstawowe rzeczy (PIERWSZY

> SERWIS!) zostana zrobione nalezycie, bo przychodzi im na mysl

> "pojechanie na poprawke"

To Twoje zdanie i masz do niego prawo.

Napisano

> to faktycznie

> wyglądało to zachęcająco...

Dodatkowo bonusem jest wspomniany assistance, ktory dziala bardzo dobrze. Niby w ubezpieczeniu masz to jako opcje ale... tu jest w cenie przegladu i dziala

generalnie kwoty sa podobne do uslug kombinowanych lub lekko drozsze. Z drugiej strony mam auto z wazna gwarancja perforacyjna, z cala historia serwisowa do sprawdzenia przez kazde ASO... wygodne.

Jesli mialbym kupowac nowe auto to rozwazylbym wlasnie Forda - wlasnie ze wzgledu na podejscie serwisu (jednego konkretnego) ok.gif

Napisano

> Gdzie to takie gwiazdory chodzą?

Juz pytałem jakiś czas temu ale autor wypowiedzi zamilkł...wtedy...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.