Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przegląd gwarancyjny

Featured Replies

Napisano

Czy muszę robić przegląd gwarancyjny w ASO?

Coś mi się kojarzy, że nasza Unia kochana wprowadziła jakieś zmiany ale jakie warunki musi spełniać warsztat aby później nie mieć problemów z egzekwowaniem gwarancji. Czy ktoś ma z tym doświadczenia?

Napisano

> Czy muszę robić przegląd gwarancyjny w ASO?

Nie musisz ale też gwarant nie musi później uznać roszczeń wink.gif

Napisano

> Czy muszę robić przegląd gwarancyjny w ASO?

> Coś mi się kojarzy, że nasza Unia kochana wprowadziła jakieś zmiany

> ale jakie warunki musi spełniać warsztat aby później nie mieć

> problemów z egzekwowaniem gwarancji. Czy ktoś ma z tym

> doświadczenia?

Teoretycznie nie musisz, ale w praktyce nie masz szans na późniejszą naprawę gwarancyjną. Będziesz się musiał sądzić, a wiesz jak w Polsce działają sądy.

Z resztą po co miałbym robić przegląd poza ASO, skoro ten w ASO w moim przypadku nie był wcale drogi. Za pierwszy zapłaciłem chyba coś koło 300 zł, za drugi 400. Biorąc pod uwagę pozostałe koszty eksploatacyjne są to śmieszne pieniądze.

Napisano

> Z resztą po co miałbym robić przegląd poza ASO, skoro ten w ASO w

> moim przypadku nie był wcale drogi. Za pierwszy zapłaciłem chyba

> coś koło 300 zł

U mnie 900 270751858-jezyk.gif

Napisano

> U mnie 900

hehe.gif za I serwis? fajne ceny w Polsce macie albo nie szukales tanszego zlosnik.gif

Napisano

> Czy muszę robić przegląd gwarancyjny w ASO?

praktycznie rzecz biorac, tak

> Coś mi się kojarzy, że nasza Unia kochana wprowadziła jakieś zmiany

zmiany sa takie, ze znow trzeba w aso - tak obilo mi sie o uszy niewiem.gif

> ale jakie warunki musi spełniać warsztat aby później nie mieć

> problemów z egzekwowaniem gwarancji. Czy ktoś ma z tym

> doświadczenia?

zawsze to Ty mozesz miec to pierwsze doswiadczenie zlosnik.gif

Napisano

> za I serwis?

Si ok.gif Po 15kkm

> nie szukales tanszego

No, pojadę 50 km żeby oszczędzić 50 PLN wink.gif

Napisano

> Si Po 15kkm

> No, pojadę 50 km żeby oszczędzić 50 PLN

a pojechac 100km, zeby zaoszczedzic 200pln? zlosnik.gif

przy roznicach w cenach serwisu rzedu 100% moglbyc statystycznie uchronic z pare stow grinser006.gif

Napisano

Zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej (WE) nr 1400/2002 (nazwane z języka niemieckiego rozporządzeniem GVO) oraz zgodnie z polskim rozporządzeniem Rady Ministrów

z dnia 28.01.2003 Dz. U. 2003, Nr 38, poz 329 z dn. 6 marca 2003 r. (znowelizowane 13.01.2004)

nie ma obowiązku wykonywania przeglądów w samochodach będących na gwarancji w stacjach autoryzowanych.

Warsztat autoryzowany nie ma prawa odebrać gwarancji, jeżeli taka usługa zostanie wykonana poprawnie w stacji nie posiadającej autoryzacji.

Napisano

> a pojechac 100km, zeby zaoszczedzic 200pln?

> przy roznicach w cenach serwisu rzedu 100% moglbyc statystycznie

> uchronic z pare stow

Noooo...

Zwłaszcza jak będzie trzeba pojechać na poprawkę.

Poza tym podziwiam ludzi, którzy tak nisko wyceniają swój własny czas i tracą pół dnia (albo i cały), żeby zaoszczędzić 100 PLN...

Napisano

> jakie warunki musi spełniać warsztat aby później nie mieć

> problemów z egzekwowaniem gwarancji.

Przegląd musi zostać wykonany 100% zgodnie z zaleceniami producenta.

I to po Twojej stronie będzie ciężar dowodu, że został wykonany prawidłowo.

Oczywiście w tym przypadku natychmiast redukujesz sobie gwarancję do poziomu absolutnego minimum - nie masz co liczyć na żaden goodwill, a już zwłaszcza po wygaśnięciu gwarancji. Nawet w sekundę po tymże wygaśnięciu ;-)

Napisano

> Przegląd musi zostać wykonany 100% zgodnie z zaleceniami producenta.

> I to po Twojej stronie będzie ciężar dowodu, że został wykonany

> prawidłowo.

> Oczywiście w tym przypadku natychmiast redukujesz sobie gwarancję do

> poziomu absolutnego minimum - nie masz co liczyć na żaden

> goodwill, a już zwłaszcza po wygaśnięciu gwarancji. Nawet w

> sekundę po tymże wygaśnięciu ;-)

Dokładnie...

A "współpraca" z ASO się opłaca... min zapłaciłem tylko za robociznę przy wymianie wtrysków po gwarancji...

Napisano

> Dokładnie...

> A "współpraca" z ASO się opłaca... min zapłaciłem tylko za robociznę

> przy wymianie wtrysków po gwarancji...

Przebijam -> dostałem praktycznie nowy silnik (shortblock + regeneracja głowicy) - w piątym roku eksploatacji...

Napisano

> Przebijam -> dostałem praktycznie nowy silnik (shortblock +

> regeneracja głowicy) - w piątym roku eksploatacji...

Tylko,że serwisując nowy samochód w ASO masz 50% drożej niż w nieautoryzowanym serwisie . A to często wychodzi min 500 zł.

Napisano

> Przebijam -> dostałem praktycznie nowy silnik (shortblock +

> regeneracja głowicy) - w piątym roku eksploatacji...

A ja miałem dwa nowe samochody na gwarancji i w obu przypadkach mogłem sobie tą gwarancją jedynie podetrzeć tyłek.

I to nie teoretycznie tylko jak najbardziej praktycznie - w obu przypadkach odmówiono mi naprawy gwarancyjnej.

Wszystko to były usterki z winy producenta.

Napisano

> Wszystko to były usterki z winy producenta.

Jakie ?

Napisano

> Przebijam -> dostałem praktycznie nowy silnik (shortblock +

> regeneracja głowicy) - w piątym roku eksploatacji...

Gdzie to takie gwiazdory chodzą?

Napisano

> A ja miałem dwa nowe samochody na gwarancji i w obu przypadkach

> mogłem sobie tą gwarancją jedynie podetrzeć tyłek.

> I to nie teoretycznie tylko jak najbardziej praktycznie - w obu

> przypadkach odmówiono mi naprawy gwarancyjnej.

> Wszystko to były usterki z winy producenta.

jakie marki i serwisy?

trzeba wiedziec czego unikac wink.gifzlosnik.gif

Ja na fiorda nie narzekam. Wjechalem na przeglad ostatniego dnia gwarancji i tego samego dnia telefon, ze pompa wody do wymiany. Po 2 dniach nastepny telefon, ze jeszcze przekladnia dupnieta...

w sumie bez auta 5 dni ale zrobione wszystko bezkosztowo ok.gif

Na przeglady jezdze do ASO ale ze swoimi materialami. Oryginalne oleje i filtry kupuje wczesniej w hurtowniach sporo taniej niz w ASO.

Przeglad nadwozia z myciem auta kosztuje 17 zl zlosnik.gif drozej wychodzi umycie auta na zwyklej myjni

Po kazdym przegladzie dostaje sie fabryczna autopomoc tylko trzeba sie o to upomniec ok.gif Mialem nieprzyjemnosc testowac i bylem zaskoczony tempem i sposobem zalatwienia sprawy

Nie wiem na ile to plusy Forda jako takiego a ile podejscie konkretnego serwisu - tak czy inaczej jestem zadowolony

Napisano

Warsztat nigdy nie ma prawa odebrac/ograniczyć/rozszerzyć gwarancji ...gdyz to nie on udziela gwarancji.

Takie prawo ma gwarant= w wiekszości przypadków - producent wink.gif))

Napisano

> jakie marki i serwisy?

> trzeba wiedziec czego unikac

ja z fiatem niestety nie trafiam za dobrze.

zapadnięty fotel - już się pogubiłem czy jest wadliwy czy nie. mechanik jak usiadł to zaczął się śmiać że taki fajny sportowy kubełek teraz się zrobił, właściciel przyszedł i mówił że to normalne że to żadna awaria że tylko mi się tak wydaje że się zapadł. później twierdził że to moja wina że za dużo ważę ale nie umiał określić ile może ważyć kierowca.

wymiana silniczka wycieraczek - właściciel stwierdził że po wymianie silniczka trzeba wymienić także wycieraczki. gdy stwierdziłem że wycieraczki leżą pod fotelem i żeby zamontowali próbował mi wcisnąć że muszę kupić jedyne oryginalne. niestety nie umiał się określić czy to fiat określił taką procedurę. bo jeśli nastąpiła awaria silniczka to także fiat powinien zamontować nowe wycieraczki skoro taką procedure przewidział.

przetarta uszczelka drzwi kierowcy i pasażera, drzwi skrzypią jak w starym zamczysku w horrorach - stwierdził że to normalne że się zużywa.

przegląd instalacji LPG - mają autoryzację a za 120 zł wymieniają jedynie filterki. nie umieją zrobić mapy LPG. za to wszyscy pracownicy do perfekcji mają opracowane hasełko "gaz to zło". niestety nikt nie chciał rozmawaiać na temat hasełka żeby nie kupować samochodów na F grinser006.gif

to tak na szybko z ostatniego tygodnia grinser006.gif

a to jest warsztat najwyżej oceniany przez użytkowników AK więc nawet nie chce mi się pisać co dzieje się w innych.

Napisano

> Warsztat nigdy nie ma prawa odebrac/ograniczyć/rozszerzyć gwarancji

> ...gdyz to nie on udziela gwarancji.

> Takie prawo ma gwarant= w wiekszości przypadków - producent ))

hmm.gif a co ma do tego wymiana oleju?i zmiana filtrów czyli przegląd bo nie bardzo rozumiem?

Napisano

>

> a to jest warsztat najwyżej oceniany przez użytkowników AK więc nawet

czyli który?

Napisano

> Przegląd musi zostać wykonany 100% zgodnie z zaleceniami producenta.

> I to po Twojej stronie będzie ciężar dowodu, że został wykonany

> prawidłowo.

W każdej instrukcji do samochodu jaką widziałem, jest bardzo ładnie wymieniony zakres czynności i elementów do wymiany po określonym przebiegu. Jeśli ktoś zakwestionuje fakturę z warsztatu innego niż ASO, na której wszystkie te pozycje są wymienione - strzela sobie w kolano.

Tyle, że to teoria, dla tych, którzy mają za dużo czasu na spory sądowe...

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

Wyjaśniam............

Po wielu latach jeżdżenia używanymi struclami - m.in. VW Polo - totalny syf i Fiatem Uno - cały czas zepsuty ale cały czas jeździł w przeciwieństwie do VWzlosnik.gif postanowiłem kupić "nowy" samochód.

Wybór padł na Astrę Classic. Kupiłem w Nexteamie (chyba najgorszy dealer jakiego znam ale wtedy nie miałem doświadczenia).

Pan kazał mi wszystko podpisać ZANIM w ogóle zobaczyłem samochód. No ale pomyślałem : "Przecież nowy kupuję. Po co mam się martwić i coś sprawdzać??".

Wyjechałem od dealera, silnik się rozgrzał i zaczął pracować wentylator chłodnicy. Krzywo założona obudowa spowodowała że zaczęło trząść całym samochodem - wrażenie niepowtarzalne.

Oczywiście w tył zwrot i z powrotem do "salonu".

Komentarz serwisu : "wszystko w porządku - już nie hałasuje".

Owszem - łopatki wiatraka częściowo się zmieliły i przestały obcierać, ale na argument że przecież teraz będzie wibrował przy każdym załączeniu pan tylko wzruszył ramionami.

Po tygodniu odpadła część od nawiewu na nogi, potem oderwała się kratka od nawiewu, kolega podał mi sposób na ominięcie immobilisera przez wciśnięcie klawisza od świateł awaryjnych (działało - to znaczy immobiliser można było sobie wsadzić...) itp.

Potem popadał deszcz i okazało się że mam "semi-kabriolet" bo uszczelka w drzwiach była krzywo założona.

Reklamowałem ale pan ją po prostu zerwał i chciał wepchnąć na nowo. Kto wie jakie są uszczelki w Astrze F wie że skutkuje to tym że co prawda dalej cieknie ale w dodatku jest krzywo.

Serwis zmieniłem kiedy umówiłem się na wymianę rzeczonej uszczelki, czekałem na nią 2 tygodnie, umówiony na godz. 7.30 czekałem do 14 aż mój samochód wjedzie na warsztat po czym.......................widzę jak pan wyrywa NIE TĘ uszczelkę.

Panowie "doradcy serwisowi" stwierdzili że to moja wina bo "zamówiłem złą" a pan w hali że "jego to nie obchodzi bo ma napisane co innego".

Wtedy po raz chyba pierwszy miałem zamiar zabić kogoś krzesłem. Do tego stopnia że pan "doradca" osobiście poszedł na parking z nowymi samochodami, wyrwał w nowego uszczelkę i założył u mnie.

..........ciekło dalej. Przestało jak pojechałem do "pana Włodka" i zapłaciłem.

Potem jeszcze aku który miał 2 lata gwarancji padł po 11 miesiącach ale serwis (inny - Auto Żoliborz) odmówił wymiany na gwarancji bo........................na poprzedni przegląd przyjechałem nie po 30 tys. tylko 31600.

Było jeszcze wiele innych interesujących sytuacji ale wiem że pos byłby za długi.

Potem Renault Megane.

Opiszę tylko dwie rzeczy.

1. Po 20 tys. pękł tylni amortyzator (wada fabryczna). Odmowa - gwarancja nie obejmuje elementów zawieszenia.

ASO - Sepczyński (i to po tzw. znajomości i z polecenia jednego z kącikowiczów - jak widać nie powstrzymuje to przed wydymaniem klienta).

2. Poszły cewki - wada fabryczna. Fakt że auto było już miesiąc po gwarancji ale wiem że wymieniali je bezpłatnie nawet w 3-letnich samochodach (Sagemy były wadliwe i ZAWSZE się psuły - Renault o tym wiedział i wie). Dostałem info że za pierwszą muszę zapłacić ale jak padnie następna to bezpłatnie wymienią mi wszystkie na Denso.

Zapłaciłem, dostałem gównianego Sagema i po miesiącu padła następna.

Pojechałem do tego samego ASO (Kutyna) i ten sam facet stwierdził że "on nic takiego nie mówił" i "była taka akcja ale dostali pismo że już nie ma i muszę zapłacić".

Czyli w efekcie - znowu dałem się zrobić w wała.

Od tego czasu NIE WIERZĘ w coś takiego jak gwarancja na samochód i nie jeżdżę do ASO bo nawet jak mi mają coś spieprzyć to wolę zapłacić za to 1/5 ceny.

Napisano

Nie wiem na ile to jest związane z tematem, ale nic to:

W tym roku miałem awarię Skody za granicą, ba, nawet w kraju nie będącym członkiem Unii Europejskiej. Przeglądy auta robię w ASO i tylko w ASO, bo ... chcę i tyle. Do przeglądu dodawany jest assistance zwany Gwarancja Dożywotniej Mobilności (GDM). Miałem tez assistanece dodanym do AC (Allianz). I jak raz auto uległo awarii, niezbyt poważnej, ale jednak. Tel do Allianz ..... " eee, to daleko, będzie problem z lawetą, ja nie wiem czy się uda" - 2 minuty rozmowy, o 2 minuty za długo. Kolejny telefon do Skoda Auto Polska, po zebraniu danych moich i auta usłyszałem tekst który zaszokował mnie - "już wysyłamy lawetę" icon_eek.gif Ja na to moment, jest niedziela, nie tak prędko. Oni na to, że to nie ma znaczenia. Poprosiłem o pomoc o 8 rano dnia następnego. Punkt ósma rano zjawiła się pomoc. ok.gif Sądzę, że jakbym nie robił przeglądów w ASO miałbym problem z naprawą auta, a w zasadzie z dojechaniem do serwisu.

Napisano

> W każdej instrukcji do samochodu jaką widziałem, jest bardzo ładnie

> wymieniony zakres czynności i elementów do wymiany po określonym

> przebiegu. Jeśli ktoś zakwestionuje fakturę z warsztatu innego

> niż ASO, na której wszystkie te pozycje są wymienione - strzela

> sobie w kolano.

> Tyle, że to teoria, dla tych, którzy mają za dużo czasu na spory

> sądowe...

> pozdrawiam,

> bromsky

gorzej jeśli pytam się w ASO o kompletny koszt przeglądu łącznie z ich częściami po przebiegu ........... i zgadzam się na cenę.

podczas przeglądu pada pytanie czy wymieniamy też świece mimo że w instrukcji jest taka pozycja przy tym przebiegu muszę za nie dodatkowo jeszcze dopłacić.

sytuacja w tym samym ASO o którym wcześniej pisałem

Napisano

> Gdzie to takie gwiazdory chodzą?

Jakbyś siedział tu dłużej i więcej czytał, to byś wiedział.

Napisano

> - w obu

> przypadkach odmówiono mi naprawy gwarancyjnej.

1. czego

2. gdyż... ?

> Wszystko to były usterki z winy producenta.

Oooczywiście.

Napisano

> Tylko,że serwisując nowy samochód w ASO masz 50% drożej niż w

> nieautoryzowanym serwisie . A to często wychodzi min 500 zł.

no, czyli poniżej 1% wartości samochodu (mówię o średniej cenie "salo-nówki" kupowanej przez osobę fizyczną) w zamian za praktyczne unieważnienie gwarancji.

Dil życia.

Napisano

> W każdej instrukcji do samochodu jaką widziałem, jest bardzo ładnie

> wymieniony zakres czynności i elementów do wymiany po określonym

> przebiegu. Jeśli ktoś zakwestionuje fakturę z warsztatu innego

> niż ASO, na której wszystkie te pozycje są wymienione - strzela

> sobie w kolano.

Aha.

A czy ta faktura dowodzi, że zostało to zrobione PRAWIDŁOWO ?

I zgodnie z technologią producenta ?

Wiesz, zrobić a zrobić to drobna różnica...

> Tyle, że to teoria, dla tych, którzy mają za dużo czasu na spory

> sądowe...

No właśnie.

Napisano

> Nie wiem na ile to jest związane z tematem, ale nic to:

> W tym roku miałem awarię Skody za granicą, ba, nawet w kraju nie

> będącym członkiem Unii Europejskiej. Przeglądy auta robię w ASO

> i tylko w ASO, bo ... chcę i tyle. Do przeglądu dodawany jest

> assistance zwany Gwarancja Dożywotniej Mobilności (GDM).

(...)

> Kolejny telefon do

> Skoda Auto Polska, po zebraniu danych moich i auta usłyszałem

> tekst który zaszokował mnie - "już wysyłamy lawetę" Ja na to

> moment, jest niedziela, nie tak prędko. Oni na to, że to nie ma

> znaczenia. Poprosiłem o pomoc o 8 rano dnia następnego. Punkt

> ósma rano zjawiła się pomoc. Sądzę, że jakbym nie robił

> przeglądów w ASO miałbym problem z naprawą auta, a w zasadzie z

> dojechaniem do serwisu.

Etam, ale zaoszczędziłbyś "nawet pincet złoty"...

Zresztą - odwieczny dylemat i akademicka dyskusja.

Mnie tylko dziwi, że ludzie wydają duże jak na nich pieniądze na samochód z naciskiem "żeby był nowy, bo to bezproblemowo", a potem gówno by najlepiej spod siebie zjedli "bo za drogo, a w ogóle kazać wymieniać olej co 15 kkm to zbrodnia, bo śfagier w holdzwagenie od 5 lat tylko dolewa i jeździ"...

Przykładami mógłbym sypać jak z rękawa, nawet z ust pozornie rozsądnych (i powszechnie znanych)...

Napisano

> (...)

> Etam, ale zaoszczędziłbyś "nawet pincet złoty"...

> Zresztą - odwieczny dylemat i akademicka dyskusja.

> Mnie tylko dziwi, że ludzie wydają duże jak na nich pieniądze na

> samochód z naciskiem "żeby był nowy, bo to bezproblemowo", a

> potem gówno by najlepiej spod siebie zjedli "bo za drogo, a w

> ogóle kazać wymieniać olej co 15 kkm to zbrodnia, bo śfagier w

> holdzwagenie od 5 lat tylko dolewa i jeździ"...

> Przykładami mógłbym sypać jak z rękawa, nawet z ust pozornie

> rozsądnych (i powszechnie znanych)...

Kompletnie nie interesują mnie ekstrema, ma sie auto to sie płaci, to nie jest inwestycja tylko konsumpcja, stać kogoś na serwis autoryzowany to git, kogoś nie i później płacze - tez git.

Napisano

> Aha.

> A czy ta faktura dowodzi, że zostało to zrobione PRAWIDŁOWO ?

> I zgodnie z technologią producenta ?

A czy ASO zapewnia, ze robota bedzie wykonana prawidlowo i zgodnie z procedura/technologia producenta?

Co do przepisu o ktorym mowimy - w 'cywilizowanych' krajach, przeglad ma byc wykonany przez warsztat 'VATowski' na oryginalnych podzespolach. Wtedy wszystko jest OK i przeglad jest wazny. Jedyna wada - faktycznie po skonczeniu sie gwarancji nie ma co liczyc na dobra wole producenta auta w razie problemow... Czy gra warta swieczki - trudno powiedziec - zalezy co moze sie psuc.

Napisano

> Wyjaśniam............

> Po wielu latach jeżdżenia używanymi struclami - m.in. VW Polo -

> totalny syf i Fiatem Uno - cały czas zepsuty ale cały czas

> jeździł w przeciwieństwie do VW postanowiłem kupić "nowy"

> samochód.

No zaraz, nowy, czy "nowy".

> Komentarz serwisu : "wszystko w porządku - już nie hałasuje".

> Owszem - łopatki wiatraka częściowo się zmieliły i przestały

> obcierać, ale na argument że przecież teraz będzie wibrował przy

> każdym załączeniu pan tylko wzruszył ramionami.

Trzeba było poczekać aż znów się włączy i zgłosić wibracje od wentylatora.

> Potem jeszcze aku który miał 2 lata gwarancji padł po 11 miesiącach

> ale serwis (inny - Auto Żoliborz) odmówił wymiany na gwarancji

> bo........................na poprzedni przegląd przyjechałem nie

> po 30 tys. tylko 31600.

Zgadza się.

Mi kiedyś reno wypięło się na temat urwanego paska rozrządu (powinien dojeździć do 120 kkm, urwał się przy 80 kkm, coby weselej - w drodze Z SERWISU, gdzie użytkownik zgłosił chęć wcześniejszej wymiany i odbił się od serwisu).

Powód odmowy - przewalony o 100 (sto) kilometrów jeden z regularnych serwisów.

> Potem Renault Megane.

> Opiszę tylko dwie rzeczy.

> 1. Po 20 tys. pękł tylni amortyzator (wada fabryczna). Odmowa -

> gwarancja nie obejmuje elementów zawieszenia.

Obejmuje, ale na jakiś krótki okres czasu.

Poza tym też nie jest tak do końca jak mówisz, bo wahacze zdarzało mi się gwarancyjnie robić.

Ale mówię o (prawie) nowych samochodach, może było drzewiej inaczej.

Aha, mowa ofc o reno.

Anałej - odbierając nowy samochód podpisałeś, że zapoznałeś się z warunkami gwarancji, więc OCB ? ;-) (taaaak, złośliwy jestem).

> ASO - Sepczyński (i to po tzw. znajomości i z polecenia jednego z

> kącikowiczów - jak widać nie powstrzymuje to przed wydymaniem

> klienta).

Pomału.

ASO wymienia dokładnie w/g procedur importera - inaczej nie dostanie od niego zwrotu kasy.

Ergo - nie miej pretensji, że nie chcieli Ci zrobić (kosztownego) prezentu.

Decyzyjność dilera jest zerowa i koniec.

> 2. Poszły cewki - wada fabryczna. Fakt że auto było już miesiąc po

> gwarancji ale wiem że wymieniali je bezpłatnie nawet w 3-letnich

> samochodach (Sagemy były wadliwe i ZAWSZE się psuły - Renault o

> tym wiedział i wie).

Ale był to goodwill -> nie dostałeś go z jakiegoś powodu.

Mogę się domyślać, jaki to był powód, ale głośno nie powiem :-)

> Dostałem info że za pierwszą muszę zapłacić

> ale jak padnie następna to bezpłatnie wymienią mi wszystkie na

> Denso.

> Zapłaciłem, dostałem gównianego Sagema i po miesiącu padła następna.

> Pojechałem do tego samego ASO (Kutyna) i ten sam facet stwierdził że

> "on nic takiego nie mówił" i "była taka akcja ale dostali pismo

> że już nie ma i muszę zapłacić".

Mógł powiedzieć prawdę.

Niestety - RENO, drogi panie...

Moje boje z tą firmą obrastają już legendami.

> Czyli w efekcie - znowu dałem się zrobić w wała.

> Od tego czasu NIE WIERZĘ w coś takiego jak gwarancja na samochód i

> nie jeżdżę do ASO bo nawet jak mi mają coś spieprzyć to wolę

> zapłacić za to 1/5 ceny.

Twoje prawo.

Nie zmienia to faktu, że nie wszędzie jest tak jak mówisz i trzeba też pewne kwestie znać, żeby wiedzieć, że nie wszystko robi się z gwarancji (bo są wykluczenia) i to, że coś jest goodwill, to nie znaczy, że to "dane przez Bozię święte prawo".

Parafrazując Poetę - mogą Ci nie dać goodwill, bo "mnie się nie podoba wasza wredna gęba".

Aha, o przyznaniu goodwill NIE decyduje diler (chyba, że zrobi to z własnej kieszeni).

Może co najwyżej dostać z centrali pytanie "a jaki to klient".

I jak odpowie "pierwszy raz w życiu gościa na oczy widzę", to może usłyszeć (a raczej prawie na pewno usłyszy) "odpowiedź odmowną".

Napisano

> A czy ASO zapewnia, ze robota bedzie wykonana prawidlowo i zgodnie z

> procedura/technologia producenta?

Tak. Producent jasno o tym pisze we wszelkich materiałach.

Jeżeli pojadę do ASO i spieprzą coś, to producent absolutnie nie ma żadnego prawa wypiąć się na temat.

> Co do przepisu o ktorym mowimy - w 'cywilizowanych' krajach, przeglad

> ma byc wykonany przez warsztat 'VATowski' na oryginalnych

> podzespolach. Wtedy wszystko jest OK i przeglad jest wazny.

Nie.

Ma być wykonany ZGODNIE Z TECHNOLOGIĄ PRODUCENTA.

Przeczytaj 3x :-)

I po stronie klienta będzie ciężar dowodu, że było DOKŁADNIE tak, jak producent nakazuje.

Absolutnie każdy pierd.

Bo albo jest zgodne, albo nie :-)

Ja wiem, że "warsztat niezależny, chcąc pokazać swoją fachowość pójdzie na wojnę z producentem i za ciebie będzie się sądził".

Przypomnę tylko, że mi procesowanie się o 1550 PLN w banalnej i ewidentnej sprawie, gdzie miałem górę papierów potwierdzających moje racje zajęło mi 3 lata.

Wnioski niech każdy sobie wyciągnie.

> Jedyna wada - faktycznie po skonczeniu sie gwarancji nie ma co

> liczyc na dobra wole producenta auta w razie problemow... Czy

> gra warta swieczki - trudno powiedziec - zalezy co moze sie

> psuc.

Nooo, jak zauważono wyżej -> "nawet pincet złoty można oszczędzić" :-)

Aha.

Ja mam 10 letni samochód w pełni serwisowany w ASO, więc....

Napisano

> Kompletnie nie interesują mnie ekstrema, ma sie auto to sie płaci, to

> nie jest inwestycja tylko konsumpcja, stać kogoś na serwis

> autoryzowany to git, kogoś nie i później płacze - tez git.

Dlatego ja nie wdaję się w ideologię, tylko tak sobie piszę swoje racje.

ATSD to swego czasu wdałem się w polemikę IRL z pewnym Szacownym Redaktorem równie Szacownego Pisma (pozdrawiam :-) ) i usłyszałem, jaki to fajny (a na pewno 100x fajniejszy i lepszy niż aso) jest bosz-serwis i jaki to frajer-pompka ze mnie, że nie uznaję aftermarketów, bo (jak wspomniałem wyżej) "łoni gwaranc dajo, a jakby co to się procesować za mnię bedo".

Co ciekawe - onże Redachtur zna od podszewki sprawę z pzu i czas jaki był od wstępu do epilogu i - jak widać - "pincet złoty" tak się na czerep rzuca, że się z takimi propozycjami wyskakuje i to na mocno poważnych iwentach...

Napisano

Trochę żałuję że się odezwałem.

Napisano

> Tak. Producent jasno o tym pisze we wszelkich materiałach.

> Jeżeli pojadę do ASO i spieprzą coś, to producent absolutnie nie ma

> żadnego prawa wypiąć się na temat.

Nie-ASO tez sie nie moze wypiac - zadna roznica. A spieprzyc tak samo moga w ASO i nie-ASO. Cwiczone. Co ciekawe - producent sie wypina i odsyla do ASO, bo ASO zepsiulo.

> Ma być wykonany ZGODNIE Z TECHNOLOGIĄ PRODUCENTA.

> Przeczytaj 3x :-)

> I po stronie klienta będzie ciężar dowodu, że było DOKŁADNIE tak, jak

> producent nakazuje.

> Absolutnie każdy pierd.

> Bo albo jest zgodne, albo nie :-)

Mowie jak jest w 'cywilizowanych' krajach. Nic nie musze udowadniac. Jesli warsztat jest 'VATowski' i wszystko wykonal na oryginalnych czesciach, istnieje domniemanie, ze przeglad/naprawewykonano zgodnie z procedurami. Takze tu akurat jest sprawa prosta. Fakt, ze nie cwiczylem osobiscie, ale znajomy znajomego i owszem wink.gif

> Ja wiem, że "warsztat niezależny, chcąc pokazać swoją fachowość

> pójdzie na wojnę z producentem i za ciebie będzie się sądził".

Nie ma potrzeby zgodnie z tym co wyzej.

> Przypomnę tylko, że mi procesowanie się o 1550 PLN w banalnej i

> ewidentnej sprawie, gdzie miałem górę papierów potwierdzających

> moje racje zajęło mi 3 lata.

> Wnioski niech każdy sobie wyciągnie.

Zycie. Ja mam o tyle szczescie, ze w UK dosc prosto zalatwia sie pewne sprawy, i mozna sporo wywalczyc. Kwestia tego, jakim sq...em sie jest i na jaka wojne sie idzie.

> Nooo, jak zauważono wyżej -

> Aha.

> Ja mam 10 letni samochód w pełni serwisowany w ASO, więc....

Jezeli po gwarancji znajde dobre ASO, bede serwisowal w ASO. Jesli dobry warsztat bedzie u jakiegos Johna, pojde do niego, bo przecietne ASO to zlo angryfire.gif

Napisano

> Nie-ASO tez sie nie moze wypiac - zadna roznica.

Ale wówczas partnerem do rozmów jest ten konkretny warsztat.

W przypadku, gdy spieprzy temat ASO partnerem do rozmów jest GWARANT - widzisz różnicę ?

> A spieprzyc tak samo

> moga w ASO i nie-ASO. Cwiczone. Co ciekawe - producent sie

> wypina i odsyla do ASO, bo ASO zepsiulo.

A-a.

Pomalutku i nie tak prędziutko.

Mylicie się przyjacielu - nie ma takiej opcji - każde ASO z pktu widzenia klienta jest tożsame z placówką producenta - możesz za każdym razem jeździć do innego serwisu i nie ma to wpływu na świadczenia gwarancyjne.

Jeżeli uszkodzenie auta wynika z nieprawidłowych działań AUTORYZOWANEGO serwisu, to też fruwa Ci to koło pędzla - to gwarant ma sobie dochodzić rozszczeń od swoich ludzi (i dochodzi - uwierz).

> Mowie jak jest w 'cywilizowanych' krajach.

Wszędzie dobrze... :-)

> Nic nie musze udowadniac.

> Jesli warsztat jest 'VATowski' i wszystko wykonal na

> oryginalnych czesciach, istnieje domniemanie, ze

> przeglad/naprawewykonano zgodnie z procedurami. Takze tu akurat

> jest sprawa prosta.

No niekoniecznie.

Proszę uprzejmie - skąd warsztat wiedział, jak wykonać przegląd.

Niech okaże instrukcje serwisowe.

Ja wiem, że "każdy głupi olej wymieni", ale czy nakrętki zostały dokręcone z odpowiednim momentem ?

A czy WSZYSTKIE wymagane instrukcją serwisową punkty zostały sprawdzone ?

Dodatkowo - biuletyny serwisowe informują o tzw. akcjach - "cichych" akcjach przywoławczych obejmujących różne elementy pojazdu.

A już niewykonanie takich akcji oznacza nieprawidłowo wykonany przegląd...

> Fakt, ze nie cwiczylem osobiscie, ale

> znajomy znajomego i owszem

I co uwalczył.

Bo jeżeli uszczeleczkę czy pierdółeczke to oczywiście jak najbardziej, gwarant nie będzie sobie srał w papiery.

Ale jak silnik zacharczał i plunął tłokami to zaczynają się duuuuże schody.

> Nie ma potrzeby zgodnie z tym co wyzej.

Jest - patrz wyżej.

Ja nie mówię o pierdołach, tylko o sytuacji, gdzie jest POWAŻNA awaria i sprzęt stoi dębowo, producent pokazuje drogę na najbliższe drzewo i nie masz czym jeździć.

> Zycie. Ja mam o tyle szczescie, ze w UK dosc prosto zalatwia sie

> pewne sprawy, i mozna sporo wywalczyc. Kwestia tego, jakim

> sq...em sie jest i na jaka wojne sie idzie.

Tak samo jest wbrew pozorom w PL.

Napisano

> Trochę żałuję że się odezwałem.

Ale nie żałuj, bo nie o to chodzi, żeby Cię tu zajeździć, tylko o to, że czasem warto się pewnych rzeczy dowiedzieć, aby uniknąć rozczarowań na przyszłość.

Niestety ludzie mają często mylne wyobrażenia o pewnych sprawach (nie wytykam tu palcem Ciebie), stąd czasem dobrze poznać pkt widzenia drugiej strony.

Napisano

> a co ma do tego wymiana oleju?i zmiana filtrów czyli przegląd bo

> nie bardzo rozumiem?

1. przegląd to nie tylko to

2. powyższe można wykonać nieprawidłowo...

3. ... i na nieodpowiednich materiałach

Ja wiem, że "bo to taki banał".

Ale diabeł tkwi w szczegółach i nie ma tak prościutko...

BTW, z tym unieważnianiem gwarancji jest tak, że warsztat może W IMIENIU GWARANTA wydać taką decyzję, ale - uwaga - wszystko zależy od konkretnych umów wiążących warsztat z gwarantem.

Natomiast absolutnym minimum jest to, że warsztat może zawnioskować o cofnięcie gwarancji.

Napisano

> Ale wówczas partnerem do rozmów jest ten konkretny warsztat.

> W przypadku, gdy spieprzy temat ASO partnerem do rozmów jest GWARANT

> - widzisz różnicę ?

Nie widze, bo mnie gwarant, Vauxhall wyslal nadrzewo - znaczy sie do ASO- i to nie pierwszy raz biglaugh.gif.

> A-a.

> Pomalutku i nie tak prędziutko.

> Mylicie się przyjacielu - nie ma takiej opcji - każde ASO z pktu

> widzenia klienta jest tożsame z placówką producenta - możesz za

> każdym razem jeździć do innego serwisu i nie ma to wpływu na

> świadczenia gwarancyjne.

Zgoda.

> Jeżeli uszkodzenie auta wynika z nieprawidłowych działań

> AUTORYZOWANEGO serwisu, to też fruwa Ci to koło pędzla - to

> gwarant ma sobie dochodzić rozszczeń od swoich ludzi (i dochodzi

> - uwierz).

Vauxhall problemu nie widzi biglaugh.gif. Albo nie chce widziec, nie wiem. Ogolnie smutno z nimi korespondowac, bo pisza co wygodne w danym momencie.

> Wszędzie dobrze... :-)

> No niekoniecznie.

> Proszę uprzejmie - skąd warsztat wiedział, jak wykonać przegląd.

> Niech okaże instrukcje serwisowe.

> Ja wiem, że "każdy głupi olej wymieni", ale czy nakrętki zostały

> dokręcone z odpowiednim momentem ?

> A czy WSZYSTKIE wymagane instrukcją serwisową punkty zostały

> sprawdzone ?

> Dodatkowo - biuletyny serwisowe informują o tzw. akcjach - "cichych"

> akcjach przywoławczych obejmujących różne elementy pojazdu.

> A już niewykonanie takich akcji oznacza nieprawidłowo wykonany

> przegląd...

Zacytuje - jedno z wielu: Service your car without invalidating its warranty

European Union legislation changes the way cars may be serviced and repaired and gives motorists a lot more freedom in their decision as to who should look after their cars. Now motorists can use Nationwide Autocentres to service their cars without invalidating the manufacturer's warranty.

Nationwide Autocentres can carry out normal maintenance, servicing and repairs during a vehicle's warranty period without invalidating the vehicle assembler's warranty conditions with two provisos:

1. That the service is carried out in accordance with the Vehicle Assembler's servicing schedules and is recorded as such.

Nationwide Autocentres when carrying out normal maintenance and repair services use systems to follow ICME schedules and customers can be assured that they are using vehicle assembler's schedules when specified.

and

2. That the parts used are either 'original spare parts' or 'matching quality parts' and are recorded as such.

All parts used by Nationwide Autocentres are manufactured to Original Equipment (OE) quality. All parts are guaranteed for a minimum 12 months or 12,000 miles (whichever is sooner).

Poczytaj jeszcze tutaj na przyklad - te naprawy sa kryte (gwarantowane) przez specjalne towarzystwo SMMT. To Ci powinno wyjasnic to i owo.

> I co uwalczył.

Zatlucz mnie, ale nie pamietam.

> Bo jeżeli uszczeleczkę czy pierdółeczke to oczywiście jak

> najbardziej, gwarant nie będzie sobie srał w papiery.

Inna inszosc.

> Ale jak silnik zacharczał i plunął tłokami to zaczynają się duuuuże

> schody.

> Jest - patrz wyżej.

Poczytaj ulotke wink.gif

> Ja nie mówię o pierdołach, tylko o sytuacji, gdzie jest POWAŻNA

> awaria i sprzęt stoi dębowo, producent pokazuje drogę na

> najbliższe drzewo i nie masz czym jeździć.

To wszystko jest gwarantowane przez towarzystwo SMMT - i jeszcze troche lektury

> Tak samo jest wbrew pozorom w PL.

Napisano

> Od tego czasu NIE WIERZĘ w coś takiego jak gwarancja na samochód i

> nie jeżdżę do ASO bo nawet jak mi mają coś spieprzyć to wolę

> zapłacić za to 1/5 ceny.

przykro mi. Ale juz wiesz ktorych aut nie kupowac (albo u kogo nie serwisowac auta)

Ja kupilem uzywane auto z dodatkowa gwarancja producenta (+ dodatkowe 2 lata) i w tym czasie zostalo wymienione:

3x pompa wody

2x pompa wspomagania

przekladnia

kolo pasowe

troche rolek zlosnik.gif

czujnik polozenia walu*

wszystko calkowicie bezkosztowo i wszystkie te rzeczy wyszly przy przegladzie (raz zglosilem pocaca sie pompe wspomagania)

a tak na prawde przyczyna tych wszystkich usterek zostala zdiagnozowana i naprawiona wlasnie przy ostatnim przegladzie gwarancyjnym. Po prostu z historii auta wyszlo, ze cos za czesto padaja te elementy i zaczeli szukac

Generalnie polecam warszawski Ford Bigautohandel. Są dokładniejsi i tańsi niż Autoplaza ok.gif

*test lawety zlosnik.gif

Napisano

> Generalnie polecam warszawski Ford Bigautohandel. Są dokładniejsi i

> tańsi niż Autoplaza

Z Fordem to jest insza inszość.

Ostatnio rozmawiałem z przedstawicielami Forda d/s serwisów i Ford Polska zrewidował jakiś czas temu politykę cenową w ASO - za dużo klientów odpłynęło plus większość padliny z zachodu jednak nie przyjeżdża do ASO, bo "za drogo".

W każdym razie anałej - padło stwierdzenie, że ceny są mocno konkurencyjne.

Patrząc na stawkę roboczogodziny (chociaż to kwestia względna, bo co że rbh niska, jak normatywy kosmiczne być mogą) to faktycznie wyglądało to zachęcająco...

Napisano

> Aha.

> A czy ta faktura dowodzi, że zostało to zrobione PRAWIDŁOWO ?

> I zgodnie z technologią producenta ?

Samochód to nie prom kosmiczny. Trudno podważać prawidłowość wymiany oleju, zmiany filtra powietrza, czy nasmarowanie drzwi. zlosnik.gif

Edit: aha, doczytałem, że twierdzisz, że problem może być w dokręceniu śrubki z niewłaściwym momentem. Tyle, że w takim wypadku ciężar udowodnienia nieprawidłowości przeglądu spoczywa na gwarancie 270751858-jezyk.gif Powodzenia zlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Samochód to nie prom kosmiczny. Trudno podważać prawidłowość wymiany

> oleju

Generalnie należy wykazać, że zachowane zostały wszelkie wymogi wynikające z procedur określonych przez producenta - co już samo w sobie może być problematyczne, bo np. nie wszędzie procedury serwisowe są jawne.

A prawidłowość tej przykładowej wymiany oleju podważyć można wręcz banalnie prosto zlosnik.gif - szczególnie, że to gwarant odmawia wykonania świadczenia podając jakąś tam przyczynę i po Twojej, a nie jego stronie leży ciężar przeprowadzenia dowodu, że ta przyczyna jest bezzasadna.

Napisano

> Generalnie należy wykazać, że zachowane zostały wszelkie wymogi

> wynikające z procedur określonych przez producenta - co już samo

> w sobie może być problematyczne, bo np. nie wszędzie procedury

> serwisowe są jawne.

Hmm, trzeba by przeczytać umowę gwarancyjną. Jeśli tam nie ma mowy o specjalnych procedurach a tylko o typowych czynnościach serwisowych, to nie powinno być problemu.

> A prawidłowość tej przykładowej wymiany oleju podważyć można wręcz

> banalnie prosto - szczególnie, że to gwarant odmawia wykonania

> świadczenia podając jakąś tam przyczynę i po Twojej, a nie jego

> stronie leży ciężar przeprowadzenia dowodu, że ta przyczyna jest

> bezzasadna.

Jaką przyczynę może podać i kazać udowodnić jej niewykonanie przez serwis? shocked.gif

To na zarzucającym winy ciąży obowiązek jej udowodnienia.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Hmm, trzeba by przeczytać umowę gwarancyjną. Jeśli tam nie ma mowy o

> specjalnych procedurach a tylko o typowych czynnościach

> serwisowych, to nie powinno być problemu.

Zdefiniuj pojęcie "typowej czynności serwisowej" - umowa gwarancyjna jest na tyle ogólna, że można z niej wiele wywnioskować. zlosnik.gif Założenie jest takie, że serwis autoryzowany ma kompetencje do wykonywania wszelkich niezbędnych czynności serwisowych.

Z resztą uderzyć można i z innej strony - dla przykładu: elementem przeglądu jest wykonanie diagnostyki przy pomocy specjalnego urządzenia serwisowego. Wyłącznym dystrybutorem tych urządzeń serwisowych jest importer, któremu jednocześnie wiadomo, że nikt poza autoryzowanymi stacjami obsługi nie dokonywał u niego takiego zakupu.

> Jaką przyczynę może podać i kazać udowodnić jej niewykonanie przez

> serwis?

Może na przykład zadać pytanie: jaka była temperatura starego oleju w momencie, gdy rozpoczęto procedurę wymiany? z_lol1.gif Wyznacznikiem i źródłem inspiracji są instrukcje serwisowe - im bardziej szczegółowe, tym lepiej. Nie oszukujmy się - GVO to w obecnej postaci w praktyce fikcja, jeśli tylko gwarantowi zależy na upupieniu klienta, to zrobi to bez mrugnięcia okiem i nic mu za to nie grozi.

> To na zarzucającym winy ciąży obowiązek jej udowodnienia.

Ale przecież gwarant nikomu żadnych win nie zarzuca. smile.gif Gwarant stwierdza nieprawidłowości w serwisowaniu i odmawia zaspokajania jakichkolwiek roszczeń wynikających z gwarancji. Chcesz zmienić tę sytuację - pozywasz gwaranta do sądu, ergo: w takiej sytuacji to właśnie Ty jesteś "zarzucającym winy".

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.