Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pasek 1.9TDI.. W końcu poszedł i rozrząd.. Dłuższa historia

Featured Replies

Napisano

Eh... Po znajomości piszę...

Sprawa jest taka...

Pacjent to pasek b5 1.9 tdi ajm a historia poniżej...

Auto jeździło bez zarzutów, no dobra, trójka trochę haczyła, ale oprócz tego, z tego co mi wiadomo, technicznie ok.

Stało się tak, że do baku trafił trefny mazut, ponoć bańka w której ta ciecz oleistością przypominająca ON znajdowała się, uwalona była w jakimś środku czyszczącym... Jak paliwo poszło pod korek to oczom ukazała się piana... I od tego momentu się zaczęło... A właściwie przestało, jeździć.

Na pierwszy ogień poszedł układ paliwowy, wymiana baku, przewodów paliwowych, pompy paliwa. Auto zaczęło jeździć ale tak jakby nie chciało. Brak mocy, totalne zamulenie.

Z testów jakie przeprowadzono wiem, ze był odpinany przepływomierz, bez rezultatu, auto było podpinane pod kompa, brak błędów. Zapadła decyzja o wymianie wtryskiwaczy... wymieniono, bez efektu.

Później ja wsiadłem na chwile do tego samochodu, się przejechałem. Feler taki, ze auto idzie ale tylko do 3krpm, później niezależnie od butowania obroty ani wyżej drgną, auto nie przyspiesza...Prawie jak działanie elektroniki, jakby tryb awaryjny, uwalona turbawka, przed moimi oczami przewinęło się również N95, tego nie sprawdzono... Może jakiś problem z układem dolotowym... Nie dane mi było się bliżej przyjrzeć ale...

Wymieniono za to głowicę... ! Okazało się również, że dziwnym trafem w bloku silnika pojawiła się ... dziura. Załatano. Auto nie idzie dalej... Eh... Kasa płynie - to dla ustalenia optyki - ja słucham i trochę się we mnie burzy...

Następnie okazuje się, że z układu chłodzenia spier**o chłodziwo... Niech mi ktoś powie, jakim sposobem mogło się ono znaleźć w paliwie, tak się ponoć stało. Auto całkiem nie idzie, chmura dymu, szarpanie i temu podobne objawy... OK.

Układ paliwowy znowu do czyszczenia, okazało się ponoć, że pompa paliwa była źle podłączona i w ten sposób w ON znalazło borygo... Ja pewnie czegoś nie wiem, ale jak to się mogło stać? Pogrzebano także przy turkawce, też podobno było coś źle podłączone, co, mogę się dowiadywać... Na chwilę obecną nie wiem.

Auto zaczęło działać... Jeździć normalnie... Chwilowo, w trakcie jazdy było brzdęk... silnik zgasł, maska do góry po czym pasek rozrządu można było spokojnie kobiecą rączką zdjąć... Aktualnie pasek stoi a jego pasek (rozrządu) leży w schowku...

Przetłumaczcie mi panowie, co się po zalaniu lipy do baku mogło stać, że ta katorżnicza droga zaprowadziła paska na cegły? Jakie mogły być ewentualne defekty tłumaczące opisany ciąg wydarzeń? Ja wiem, że obecnie lekko trupa nie zdiagnozowano poprawnie, bo nie chce mi się wierzyć, żeby złe ON, na którym nie przejechano wiele - bo się nie dało, uwaliło właściwie cały układ silnikowy...

Wracając do urwanego paska... Silnik kolizyjny... Pewnie trzeba zajrzeć w gary ale czy mam dobre wrażenie, że mentalnie najlepiej byłoby się przygotować na wymianę po prostu silnika? Ile majster bierze realnie za taką robotę?

Będę wdzięczny za wszelkie koncepcje...Po części traktuje ten temat dochodzeniowo, bo przecież już po zawodach i wódka wypita... Po prostu chciałbym wiedzieć...

Pozdro!

Napisano
  • Autor

jaki jest przebieg tego auta?

czy może sprowadzone od niepalącego, niemieckiego dziadka, który jeździł tylko do kościoła?

Napisano
  • Autor

> jaki jest przebieg tego auta?

> czy może sprowadzone od niepalącego, niemieckiego dziadka, który

> jeździł tylko do kościoła?

Ma 160kkm... kupiony przy 120kkm... Nalot trzyletni... Auto jeździło w porządku...

Napisano
  • Autor

> Ma 160kkm... kupiony przy 120kkm... Nalot trzyletni... Auto jeździło

> w porządku...

ale ściągany?

Napisano

> Ma 160kkm... kupiony przy 120kkm... Nalot trzyletni... Auto jeździło

> w porządku...

z Twojego opisu wynika jedno:

auto ma nalatane 500-600 tysia i leci po kolei wszystko co się rusza.

Z opisu trudno znaleźć przyczynę, która wszystko wytłumaczy. Ja nawet nie próbuję

Napisano
  • Autor

> ale ściągany?

A czy to ma jakieś znaczenie biorąc pod uwagę, że auto jeździ jak przecinak przez 3 lata a po zalaniu lipy została tylko buda wraz z zawiechą w stanie ok?

Ja znam mankamenty przytarganych schmelzwagenów.... Można kupić strucla, który zaczyna się sypać... Różnica jak wspomniałem wyżej, auto było ok, wlano COŚ, auto stoi na cegłach...

Napisano

> A czy to ma jakieś znaczenie biorąc pod uwagę, że auto jeździ jak

> przecinak przez 3 lata a po zalaniu lipy została tylko buda wraz

> z zawiechą w stanie ok?

> Ja znam mankamenty przytarganych schmelzwagenów.... Można kupić

> strucla, który zaczyna się sypać... Różnica jak wspomniałem

> wyżej, auto było ok, wlano COŚ, auto stoi na cegłach...

A z ciekawosci kiedy byl wymieniony i czy wogole byl pasek rozrzadu.

Bo to, ze auto nie jezdzilo po zalaniu mazutem to norma, a ze pozniej ktos tak a nie inaczej go poskladal rowniez. moze wtedy przy okazji ktos w sposob mechaniczny uszkodzil pasek no i stalo sie .

Napisano

> A czy to ma jakieś znaczenie biorąc pod uwagę, że auto jeździ jak

> przecinak przez 3 lata a po zalaniu lipy została tylko buda wraz

> z zawiechą w stanie ok?

> Ja znam mankamenty przytarganych schmelzwagenów.... Można kupić

> strucla, który zaczyna się sypać... Różnica jak wspomniałem

> wyżej, auto było ok, wlano COŚ, auto stoi na cegłach...

a nie zarżniesz głowicy ani nie zrobisz dziury w silniku od mazutu.

Wlałem benzynę do TDCi, zdążyłem wjechać na autostradę, wkręcić się na ponad 220 km/h i nic ie wyjebało w powietrze, tylko się wtrysk prztarł.

Żeby wystrzelić pół motoru musiałbyś chyba lotniczego wlać.

Wg mnie tan mazut nie ma większego związku z całą tą serią napraw

Napisano
  • Autor

@krzys139

Nie łącze rozrządu z zalanym syfem, pasek musiał być zdejmowany i najprawdopodobniej był później źle założony... Niefart po prostu... Istnieje natomiast opcja, że przeskoczył nieznacznie, jak bardzo - nie wiem. Na ile silnik jest kolizyjny i jakie przesunięcie mu trzeba do solidnego zderzenia, też nie wiem.

Poza tym tak ogólnie się zastanawiam... Jak to się stało, ze zalanie kiepawym ON nie skończyło się na czyszczeniu układu paliwowego, wymianie pompy, wtrysków ewentualnie... Wysypana głowica? WTF Po pierwszych zabiegach (czyszczenie) pasek powinien zacząć jeździć, tak się nie stało, jakaś pierdółka była jeszcze uszkodzona a zabrano się za rewolucję pod maską zamiast szukać przyczyny... Eh...

Napisano

Wogle ta opowiesc to na samymi bzdurami zalatuje (nie ze cos klamiesz tylko ktos kogos robi w balona).

1. Po co wymieniano glowice?

2. Skad sie wziela dziura w bloku?

3. Jak pompa zle podlaczona i do oleju plyn sie odstawal?

Moze zle zrobiona glowica?

4. Co za cymbal zakladal rorzad?

Wyglada to wszystko na naprawe auta przez jakas bande partaczy nie znajacych sie zupelnie na tym co robia.

Napisano

> 2. Skad sie wziela dziura w bloku?

ktora pozniej 'zalatano' zlosnik.gif pelna profeska, ale i tak nie wiemy o jakiej dziurze mowa

Napisano
  • Autor

> Wogle ta opowiesc to na samymi bzdurami zalatuje (nie ze cos klamiesz

Tu się z Tobą niestety zgadzam... Sytuacja wynika raczej z Twojego ostatniego spostrzeżenia, że auto trafiło w nieodpowiednie ręce...

> tylko ktos kogos robi w balona).

> 1. Po co wymieniano glowice?

Nie mam zielonego pojęcia... Szczególnie jeśli brać pod uwagę, że przesłanką ku wymianie głowicy było zamulone auto - nic powyżej 3krpm... Taka sytuacja była na każdym przełożeniu... Ja szukałbym przyczyny w elektronice/elektryce... Przepływomierz, jakiś czujnik, problem z dolotem ew. uwalona turbina (od świństwa w paliwie)...

> 2. Skad sie wziela dziura w bloku?

Nie mam żadnej baśniowej teorii... wg mnie w trakcie roboty po prostu ktoś gdzieś czymś przyje*... i to wcale nielekko.Gdyby otwór powstał od wewnątrz auto raczej by już nie pojeździło w ogóle... Szczególnie biorąc pod uwagę, ze później jeździło przez chwilkę jak za dawnych lat...

> 3. Jak pompa zle podlaczona i do oleju plyn sie odstawal?

Kolejna baśniowa teoria... Oglądałem schemat instalacji paliwowej i z tego co widziałem układ jest odseparowany od układu chłodzenia... Bardziej szedłbym w kierunku UPG i koncepcji i innego kierunku ucieczki płynu chłodzącego...

> Moze zle zrobiona glowica?

Być może, chociaż biorąc pod uwagę, że auto po robocie jeździło, raczej sama robótka głowicy ujdzie.

> 4. Co za cymbal zakladal rorzad?

Raczej Pana nie poznam... Imo rozrząd po prostu źle założono i w tracie jazdy przeskoczył... Chyba znacznie.

> Wyglada to wszystko na naprawe auta przez jakas bande partaczy nie

> znajacych sie zupelnie na tym co robia.

Przychylam się...

Powiedzcie mi Panowie, jak bardzo kolizyjny jest silnik w tym pasku, mianowicie, czy jest opcja, żeby przy niewielkim przesunięciu paska w silniku nie zrobił się większy gnój... Ponoć sprzęgło wciśnięte natychmiast po pierdnięciu... Natomiast szybkość kierowcy nie miała imo większego znaczenia... Za późno... A prędkość z tego co wiem coś koło 60~70...

Możecie mi napisać jakie są warianty usterek od wersji optymistycznej do pesymistycznej przy takim przeskoczeniu / całkowitym zluzowaniu? Co się mogło wysypać... Czuje, że i tak skończy się na wymianie całości... Podzwonie po warsztatach ile sobie za taka przyjemność liczą... Rzucicie jakąś kwotą?

Napisano

Mazut to do silników okrętowych dobry jest .Na stacji paliwowej się tankuje.Następnym razem nasikaj sobie w bak a potem zapytaj na forum czemu silnik Ci nie pracuje.

Napisano

> Mazut to do silników okrętowych dobry jest .Na stacji paliwowej się

> tankuje.Następnym razem nasikaj sobie w bak a potem zapytaj na

> forum czemu silnik Ci nie pracuje.

Następnym razem dobrze się wysikaj, zanim coś napiszesz. Tak ciężko zrozumieć, że autor użył przenośni nazywając ON mazutem?

mar00ha

Napisano

No to mowie co za cybmal zakladal ze zle zalozyl wink.gif Chyba u mechnika bylo robione. Ja bym jego pociagnal do kosztow naprawy.

Co do naprawy silnika to zalezy co bedzie jak s ego rozbierze. Ja osobiscie kupil bym sprawny silnik uzywany i go wymienil zamiast reanimowac tamten. Tymbardzej ze jest dziura w bloku :/

Napisano

> @krzys139

> Nie łącze rozrządu z zalanym syfem, pasek musiał być zdejmowany i

> najprawdopodobniej był później źle założony... Niefart po

> prostu... Istnieje natomiast opcja, że przeskoczył nieznacznie,

> jak bardzo - nie wiem. Na ile silnik jest kolizyjny i jakie

> przesunięcie mu trzeba do solidnego zderzenia, też nie wiem.

> Poza tym tak ogólnie się zastanawiam... Jak to się stało, ze zalanie

> kiepawym ON nie skończyło się na czyszczeniu układu paliwowego,

> wymianie pompy, wtrysków ewentualnie... Wysypana głowica? WTF Po

> pierwszych zabiegach (czyszczenie) pasek powinien zacząć

> jeździć, tak się nie stało, jakaś pierdółka była jeszcze

> uszkodzona a zabrano się za rewolucję pod maską zamiast szukać

> przyczyny... Eh...

Z tego co czytalem na forach o tdi jesli pasek przeskoczy w tdi o jeden nawet zabek to silnik nie pali w ogole (szperalem w necie bo sam podejrzewalem ze u mnie przeskoczyl bo nierowno pracowal)

Napisano

Znajdz normalnego mechanika, ktory przynajmniej zdejmie glowice i rzeczowo okresli uszkodzenia jednostki napedowej. Z praktyki wynika, ze samo uszkodzenie glowicy w TDI w wyniku przeskoku paska rozrzadu czy jego zerwania (pogiete zawory, wymiana prowadnic i tp, plus oczywiscie test na szczelnosci glowicy) sa bliskie kosztom zakupu uzywanego silnika (tzw "slupka", czyli bloku z glowica"), oczywiscie z pewnego zrodla i pozniej jego przelozenia (po wczeniejszym przelozeniu osprzetu, obowiazkowej wymianie uszczelniaczy wału korbowego i innych uszczelnien).

Z powyzszego opisu wnioskuje, iz woz trafil w niewlasciwe rece obslugujace w/w pojazd.

Konkretne wnioski mozna dopiero wysnuc po rozebraniu silnika...

Nie raz do warsztatu podjezdzaly lub byly przywlekane pojazdy wyposazone w silnik TDI roznych maski zalane nieodpowiednim paliwem (najczesciej benzyna...). Po oproznieniu ukladu paliwowego z tej mieszaniny i zalaniu paliwem dla tego silnika wlasciwym odjezdzaly o wlasnych silach.

Wg. mnie, "naprawiajacy" probuje zlupic Ciebie na PLN.

Pozdrawiam

Napisano

tylko ze w BKD silnik jest bezkolizyjny a w AJM przeskakujacy pasek to duze koszty...

Napisano
  • Autor

@tosh

Zgadzam się...

Kasa płynie niestety nie z mojej kieszenie, niestety, bo gdyby pasek należał do mnie, pewnie by teraz jeździł, pomijając fakt, że wątpię by trafiło do niego aż takie paskudztwo...

No cóż... Mam kilka namiarów... Niech oglądają...

Napisano

> @tosh

> Zgadzam się...

> Kasa płynie niestety nie z mojej kieszenie, niestety, bo gdyby pasek

> należał do mnie, pewnie by teraz jeździł, pomijając fakt, że

> wątpię by trafiło do niego aż takie paskudztwo...

> No cóż... Mam kilka namiarów... Niech oglądają...

Pojedź.

http://compsport.pl/kontakt.php

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.