Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Drobna kolizja, sprawca się nie przyznaje, brak Policji

Featured Replies

Napisano

Sytuacja dość nietypowa bo typowe to ja zjadam na śniadanie.

Kolega jechał wąską mocno zaśnieżona drogą, żeby minąć sie z innym autem zjechał mocno w kierunku pobocza ale że było tyle śniegu to zatrzymał sie delikatnie w zaspie. Auto z przeciwka zrobiło to samo. Był problem z minieciem się, auta utkneły w zaspie. Podczas próby wyjazdu auto kolegi ztało w saspie nieruchomo, facet autem z przeciwka próbował wyjeżdzać i kiedy już prawie wyjechał lekko puknał narożnikiem swojego zderzaka w tylne nadkole auta kolegi. Jest wgniotka. Po wyjściu z samochodów, koleś nie przyznaje sie, ze to jego wina bo niby oba auta próbowały wyjeżdzac z zaspy, mówił, ze jest współwina. Auto kolegi stało, ma swoich świadków. I tu kolega popełnił karygodny błąd! Kiedy sprawca nie przyznał sie do winy kolega zrobił zdjęcia zetknietych aut i numerów rej. sprawcy ale z racji tego, ze waska droga, tamowali ruch, 50 aut czekało na przejazd, nerwowa atmosfera, nie wezwano Policji. Sprawca dał tylko swój numer telefonu.

Kolega po tej akcji pozbierał sie lekko i pojechał na Policje zawiadmić o kolizji itd. Policjant powiedział mu, ze teraz to oni nie są w stanie stwierdzić czyja była wina. ponoć wezwali tego drugiego gościa na przesłuchanie ale ponoć nie przyznał sie do winy.

1. Co dalej można z tym zrobić?

2. Czy kolega ma prawo wglądu, wiedzieć jak sie toczy postępowanie? Czy Policja ma obowiązek udzielić mu informacji? Kolega twierdzi, ze najprawdopodobniej koleś nie ma OC.

Napisano

> Sytuacja dość nietypowa bo typowe to ja zjadam na śniadanie.

Smacznego grinser006.gif

> 1. Co dalej można z tym zrobić?

Kodeks cywilny stanowi, że na stronie poszkodowanej ciąży obowiązek udowodnienia szkody.

> 2. Czy kolega ma prawo wglądu, wiedzieć jak sie toczy postępowanie?

jako strona tak.

> Czy Policja ma obowiązek udzielić mu informacji? Kolega

> twierdzi, ze najprawdopodobniej koleś nie ma OC.

To można sprawdzić w funduszu gwarancyjnym

Ja bym ustalił ubezpieczyciela, napisał roszczenie ze zdjęciami, a jezeli ubezpieczyciel by sie wykręcał, spróbował z biegłym rozmawiać czy na podstawie zdjęć i uszkodzeń można wskazać, że samochód został uszkodzony gdy stał a nie uczestniczył w kolizji będąc w ruchu.

Napisano
  • Autor

> Smacznego

> Kodeks cywilny stanowi, że na stronie poszkodowanej ciąży obowiązek

> udowodnienia szkody.

> jako strona tak.

> To można sprawdzić w funduszu gwarancyjnym

> Ja bym ustalił ubezpieczyciela, napisał roszczenie ze zdjęciami, a

> jezeli ubezpieczyciel by sie wykręcał, spróbował z biegłym

> rozmawiać czy na podstawie zdjęć i uszkodzeń można wskazać, że

> samochód został uszkodzony gdy stał a nie uczestniczył w

> kolizji będąc w ruchu.

kolega sprawdził na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, koleś nie ma polisy. Był też dziś rano na Policji i dostał informacji, ze w dokumentach z przesłuchania nie ma informacji o polisie OC. Nie jest jasno napisane, ze ma czy nie ma, po prostu nie ma informacji. A tak na prawde podczas takiego sprawdzania Policja przecież sprawdza OC, prawo jazdy itd. Kolega miał to sprawdzane.

Napisano

Ktos mi opowiadał, że widział wczoraj bardzo podobną sytuację (oczywiście znowu ta Łódź zlosnik.gif) i kierowcy strasznie na siebie wrzeszczeli i mało się nie pobili grinser006.gif

Dla mnie to wina nie leży po stronie kierowców, tylko osob odpowiedzialnych za odśnieżanie dróg. Bo mało jest w tym względzie robione, a ludzie się męczą. Pieniędzy brakuje ? To wysłać do roboty więźniów albo uchylających się od roboty

Napisano

> kolega sprawdził na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego,

> koleś nie ma polisy.

No to roszczenie do UFG.

Napisano
  • Autor

> Ktos mi opowiadał, że widział wczoraj bardzo podobną sytuację

> (oczywiście znowu ta Łódź ) i kierowcy strasznie na siebie

> wrzeszczeli i mało się nie pobili

> Dla mnie to wina nie leży po stronie kierowców, tylko osob

> odpowiedzialnych za odśnieżanie dróg. Bo mało jest w tym

> względzie robione, a ludzie się męczą. Pieniędzy brakuje ? To

> wysłać do roboty więźniów albo uchylających się od roboty

sytuacja miała miejsce w Szczecinie w poniedziałek

Napisano
  • Autor

> No to roszczenie do UFG.

ale roszczenie do UFG nie powinno mieć miejsce w chwili kiedy Policja potwierdzi winę sprawcy?

Napisano

> kolega sprawdził na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, koleś nie ma polisy.

To nie znaczy (dowodzi), że "koleś" nie ma polisy. Znaczy li tylko, że UFG nie ma informacji o ubezpieczeniu.

Napisano

> Kodeks cywilny stanowi, że na stronie poszkodowanej ciąży obowiązek udowodnienia szkody.

W rzeczy samej, absolutnie.

> Ja bym ustalił ubezpieczyciela, napisał roszczenie ze zdjęciami, a jezeli ubezpieczyciel by sie wykręcał

Na podstawie jakiej przesłanki (winy) ubezpieczyciel ma uznać roszczenie, zaprzeczasz sam sobie (patrz uwaga na wstępie).

> spróbował z biegłym

Nie ten "kaliber" sprawy.

> gdy stał a nie uczestniczył w kolizji będąc w ruchu.

Polemizowałbym, czy "nie był w ruchu".

Napisano
  • Autor

> Polemizowałbym, czy "nie był w ruchu".

Auto faktycznie nie było w ruchu, nie próbowało wyjechac. Na aucie kolegi jest wgniotka na nadkolu, na aucie sprawcy chyba nie ma większego śladu - to też jest minus. Zatem pozostają jedynie zeznania świadków.

Kolega sprawdzał swoje auto w UFG, ja swoje też sprawdziłem z ciekawości i informacja o ubezpieczeniu jest. A tego kolesia akurat nie ma. Coincidense?

Napisano

> To nie znaczy (dowodzi), że "koleś" nie ma polisy. Znaczy li tylko,

> że UFG nie ma informacji o ubezpieczeniu.

testowo sprawdziłem się.

od 12.11.2008r. nie mam OC w PZU natomiast UFG mi napisało:

"Pojazd o podanym numerze rejestracyjnym/numerze VIN posiadał

w podanym dniu następujące ubezpieczenie OC w ruchu krajowym

1. polisa ..................... wystawiona przez "POWSZECHNY ZAKŁAD

UBEZPIECZEŃ S.A."

spineyes.gif

Napisano

> testowo sprawdziłem się.

> od 12.11.2008r. nie mam OC w PZU natomiast UFG mi napisało:

> "Pojazd o podanym numerze rejestracyjnym/numerze VIN posiadał

> w podanym dniu następujące ubezpieczenie OC w ruchu krajowym

> 1. polisa ..................... wystawiona przez "POWSZECHNY ZAKŁAD

> UBEZPIECZEŃ S.A."

A jesteś piewien, że wypowiedziałeś umowę PZU hmm.gif

Napisano

> A jesteś piewien, że wypowiedziałeś umowę PZU

oczywiście, z zachowaniem odpowiednich terminów ok.gif

Napisano

> Auto faktycznie nie było w ruchu, nie próbowało wyjechac. Na aucie

kolegi jest wgniotka na nadkolu, na aucie sprawcy chyba nie ma większego śladu - to też jest minus.

Pojęcie pojazdu w ruchu w ujęciu cywilno-prawnym jest szerokie => kliku kliku

> Kolega sprawdzał swoje auto w UFG, ja swoje też sprawdziłem z ciekawości i informacja o ubezpieczeniu jest. A tego kolesia akurat nie ma. Coincidense?

Baza UFG w obecnej konfiguracji* nigdy nie będzie pełna tj. 100% informacji no.gif

* - czerpie dane z informacji przekazywanych przez ubezpieczycieli

Napisano

No ale ma przecież świadków więc Policja powinna ich też przesłuchać, a z odblokowaniem drogi postąpił prawidłowo

Napisano

> Baza UFG w obecnej konfiguracji* nigdy nie będzie pełna tj. 100%

> informacji

> * - czerpie dane z informacji przekazywanych przez ubezpieczycieli

Dokładnie, auto posiadam od 8 lat, OC rzecz jasna płacone, od 3 lat u tego samego ubezpieczyciela, wcześniej w innej firmie, i jak się sprawdzałem to brak informacji.

Co do sprawy, to jak ja miałem taką, że policja rozstrzygała sprawę to powiedzieli że danych gościa absolutnie nie dostane, nie tylko nr polisy ale i dane adresowe, do puki oni sprawy nie rozstrzygną.

Tyle, że u mnie kolo się przyznał, wtedy policja mnie wezwała i dostałem jego dane, oraz nr polisy.

pzdr.

Napisano

> To nie znaczy (dowodzi), że "koleś" nie ma polisy. Znaczy li tylko,

> że UFG nie ma informacji o ubezpieczeniu.

I w takiej sytuacji UFG wysyła pisemne zapytanie do wszystkich ZU aby sprawdzili, czy na pewno pojazd XYZ nie jest ubezpieczony. Jeżeli wszyscy odpowiedzą, że "NIE", to wzywa właściciela pojazdu XYZ do okazania polisy lub uiszczenia opłaty...

Napisano

> Na podstawie jakiej przesłanki (winy) ubezpieczyciel ma uznać

> roszczenie, zaprzeczasz sam sobie (patrz uwaga na wstępie).

Powtórzę - na poszkodowanym spoczywa obowiązek udowodnienia straty. Więc jezeli ZU uważa, że nie udowadnia a poszkodowany jest pewny o swojej sytuacji, to idźmy do sądu.

> Nie ten "kaliber" sprawy.

nie wydaje mi się, aby był dolny poziom wykluczający udział biegłego.

> Polemizowałbym, czy "nie był w ruchu".

I na to pytanie także odpowie biegły: czy samochód znajdujący się na drodze, ale nie zmieniający w danej chwili miejsca, znajduje się czy nieznajduje się w ruchu.

Zauważ, że jeżeli pojazdy "pocałują się" lusterkami przy wymijaniu, to Policja orzeka o współwinie. Natomiast jeżeli jedno auto stoi (na swoim pasie oczywiście) a drugie mija i zaczepia lusterkiem, to Policja wskazuje pojazd poruszający się jako winny.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.