Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

register zamiast krokowca

Featured Replies

Napisano

Witam, wkleję też tu bo na centomianii przez Borki mały ruch a mam wielką prośbę aby posiadacze aut z wtryskiem i lpg z registrem zamiast krokowca podpowiedzieli mi kilka spraw jak taki układ się sprawuje.

Ja z okazji padniętej sondy zdecydowałem się tymczasowo wstawić zamiast silniczka krokowego po prostu śrubę, gazownik wyregulował mi to na analizatorze, jednak mam problem. Dopóki auto solidnie nie złapie temperatury, po przejechaniu powiedzmy 10 czy 15 km na gazie nie ma mocy, mocniejsze wciśnięcie pedału powoduje wręcz przychamowanie. Dodatkowo spalanie w trasie ponad 8/100 lpg.

Czy taki sprzęt ze śrubą w ogóle ma prawo jeździć? jak to ustawić skoro na analizator nie działa...

Na mocno rozgrzanym jest nieźle, więc czy próbować zmniejszyć mu dawkę gazu? Auto na wolnych chodzi ładnie, nie gaśnie w ogóle.

Napisano

A nie lepiej wymienić sondę zamiast uprawiać partyzantkę i zgaduj zgadulę?

Napisano

miałem chwilę register zamiast krokowca, ustawione było na bogato jeździło sie nawet lepiej.....ale jak pisali koledzy we ewcześniejszych wątkach jak sie zmieniały warunki to na śrubie nic sie nie dzieje, a krokowiec wraz ze sterownikiem zawsze coś skoryguje..... ps założyłem sonde magneti marelli za 70 zeta i jest ok.gif

Napisano

Ja jeździłem ponad trzy lata moim poprzednim samochodem z zamontowaną śrubą zamiast krokowca i sprawował się wręcz wyśmienicie. Zaufany gazownik sam zaproponował takie rozwiązanie jak zobaczył typ mojej instalki i wyniki spalania (do 17l/100km w mieście przy silniku 1,5dm3). Spalanie od razu spadło do max. 12l/100km i jakiekolwiek inne problemy się nie pojawiły przez cały okres użytkowania. Jedyna moja ingerencja to wymiana filtra gazu i w pierwszym tygodniu po zamontowaniu śruby jej drobne korekty w sensie odkręcenia o ok pół obrotu aby silnik bez problemu wkręcał się do czerwonego pola.

W obecnym moim samochodzie pierwszą rzecz jaką zrobiłem to było wyrzucenie krokowca i zamontowanie śruby. Ale tu z kolei nie dało się jeździć po mieście bo gasł przy każdym hamowaniu na światłach.

Jeździłem tak ze dwa miesiące również bez żadnych problemów a później założyłem BLOS-a i tak do dzisiaj.

Jako podsumowanie powiem tylko tyle, że w przypadku 4 cylindrowego silnika na pewno nie zdecyduję się świadomie na sekwencję.

Napisano

Moje doświadczenia

Przy instalacji II generacji miałem w trzech autach ten sam patent.

Nie wywalamy "krokowca" tylko dołączamy "śrubę". Krokowca rozbieramy i wyciągamy trzpień ze sprężyną - niech sobie reguluje wirtualnie co tam mu się podoba. Dostrajamy instalację śrubą wg. znanych przepisów

Sprawdzone na tysiącach kilometrów na silnikach oplowskich

C20NE

2xC14NZ

C14SE - obecnie katowane

Spalanie w każdym przypadku w normie nie odbiegające od standardu przy danym modelu na lpg - nie podaję bo to nie konkurs na spalanie.

Przyznaję blos byłby ideałem dla mnie, ale cóż - jak się nie ma co się lubi...

ps. użytkuję auto normalnie bez wariactw więc wielkiej mocy w tym nie szukam wink.gif

Napisano

oslabiony.gif

Bonzu i Esol. Takim działaniem łatwo zniszczyć silnik - wypalić uszczelkę, sondę, gniazda zaworowe, zatkać lub wyżarzyć kata. No chyba że macie idealnie dobrane miksery, reduktor się nie zużywa, filtr powietrza także, nie jeździcie w góry, stosujecie zawsze LPG o tym samym składzie propanu i butanu, przełączacie na LPG dopiero gdy jest optymalna temperatura reduktora i stać was na częste regulacje sondą szerokopasmową.

Napisano

> Bonzu i Esol.

Mógłbyś poprzeć swoje dobre rady konkretnymi dowodami.

Masz jakąś statystykę z praktyki instalacyjno-mechanicznej?

Czy to tylko netowe legendy tudzież opierasz się o czystą teorię ustawiania mieszanki paliwowej wg lambdy?

Uszczelki i zawory to można było wypalić w poldolotach i innych wynalazkach na starych stopach.

Oj się przejdę do piwnicy po zaworki od starego silnika po 150tyś km na LPG i zrobię fotki.

Co ma temperatura do reduktora? Kolejny mit do obalenia. Nie chcę się powielać z innych forów. Co Gaz nie odparuje? Aaaa membrana..., że sztywnieje i parownik zamarza- wolę wymieniać sam prze zimą niż dolewać benzyny.

Jak myślisz patrząc na właściwości fizyko-chemiczne paliw kto przy -20 szybciej odpali auto (porównywalne ze sobą oczywiście silnikowo i wiekowo) - ja na czystym LPG czy ktoś na Pb?

Napisano

> Aaaa membrana..., że sztywnieje i parownik zamarza- wolę wymieniać sam prze

> zimą niż dolewać benzyny.

nono.gif odpalanie zimnego silnika a tym bardziej w zime tylko na Pb

> Jak myślisz patrząc na właściwości fizyko-chemiczne paliw kto przy -20 szybciej odpali auto

> (porównywalne ze sobą oczywiście silnikowo i wiekowo) - ja na czystym LPG czy ktoś na Pb?

spineyes.gifchipsy.gif

Napisano
  • Autor

> A nie lepiej wymienić sondę zamiast uprawiać partyzantkę i zgaduj zgadulę?

Wczoraj wstawiłem drugą sondę, używaną co prawda ale 50 zł warto zaryzykować. Zmierzyłem napięcie - sonda pracuje w całym zakresie, natomiast niepokojące są zdarzające się i chwilę trwające ale jednak - spadki napięcia nawet do 0 V. Czy tak może być, czy po prostu kolejna sonda do wyrzucenia?

I znowu powrócił objaw, którego na śrubie nie było - po delikatnym dodaniu gazu, takie muśnięcie pedału na pół sekundy obroty rosną, gwałtownie spadają podejrzewam że poniżej poziomu wolnych i dopiero wracają. Auto nie gaśnie przy tym jak na starej sondzie było, jeździ ok tylko ten objaw. Macie coś takiego u siebie?

Napisano

> Wczoraj wstawiłem drugą sondę, używaną co prawda ale 50 zł warto zaryzykować. Zmierzyłem napięcie -

> sonda pracuje w całym zakresie, natomiast niepokojące są zdarzające się i chwilę trwające ale

> jednak - spadki napięcia nawet do 0 V. Czy tak może być, czy po prostu kolejna sonda do

> wyrzucenia?

U mnie czasem spada do zera jak się robi bardzo ubogo (a może do 0.2 nie pamiętam hehe.gif)

> I znowu powrócił objaw, którego na śrubie nie było - po delikatnym dodaniu gazu, takie muśnięcie

> pedału na pół sekundy obroty rosną, gwałtownie spadają podejrzewam że poniżej poziomu wolnych

> i dopiero wracają. Auto nie gaśnie przy tym jak na starej sondzie było, jeździ ok tylko ten

> objaw. Macie coś takiego u siebie?

Mam tak jak jest za bogato ustawione na wolnych obrotach.

Napisano
  • Autor

> U mnie czasem spada do zera jak się robi bardzo ubogo (a może do 0.2 nie pamiętam )

Tu na wolnych obrotach na mierniku widać że pracuje, oscyluje ale właśnie te spadki wyglądają co najmniej dziwnie dla mnie, tym bardziej że na 0,2 V się nie zatrzyma nieraz tylko spadnie niżej

> Mam tak jak jest za bogato ustawione na wolnych obrotach.

U mnie był ten problem, że można ustawić tak, by tego nie było a najprawdopodobniej objaw ten wraca "dzięki" sondzie, która pokazuje mieszankę uboższą niż jest w rzeczywistości. Na śrubie przy tym samym ustawieniu parownika tego nie ma.

Czy punkt neutralny dla sondy ustawiony na 0,4 V jest ok?

Podsumowując porównanie śruby i krokowca jazda zdecydowanie przyjemniejsza na tym drugim. Jednakowa moc nawet na zimnym silniku, brak dławienia i na pewno ekonomiczniej. Cóż, jeśli i ta sonda będzie mi sprawiać takie problemy niewykluczone że powrócę do śruby, tym razem jednak poświęcając jej więcej czasu na dokładne ustawienie i już nie polegając na analizatorze, a na własnym wyczuciu. Z tego co wyczytałem w internecie, problemem może być sam mikser montowany na przepustnicy, mam wrażenie że taki na dolocie powietrza współpracowałby lepiej z registrem, jednak wtedy z racji wcześniejszego miejsca podania gazu rośnie ryzyko wybuchu mieszanki w kolektorze. I bądź tu mądry...

Napisano

> Bonzu i Esol. Takim działaniem łatwo zniszczyć silnik

Te rzeczy co wymieniasz to równie dobrze się mogą stać w pełnowartościowej II generacji. Najbardziej niekorzystne dla silnika, głowicy jest zbyt wysoka temperatura spalania a ta wynika głównie z przesadnej oszczędności co niektórych użytkowników, którzy maksymalnie zubażają mieszankę, żeby jak najmniej palił ale nie odmawiają sobie wciskania gazu do "dechy", w szczególności w trudnych warunkach tak jak piszesz np. w górach.

Napisano

> Te rzeczy co wymieniasz to równie dobrze się mogą stać w pełnowartościowej II generacji.

> Najbardziej niekorzystne dla silnika, głowicy jest zbyt wysoka temperatura spalania a ta

> wynika głównie z przesadnej oszczędności co niektórych użytkowników, którzy maksymalnie

> zubażają mieszankę, żeby jak najmniej palił ale nie odmawiają sobie wciskania gazu do "dechy",

> w szczególności w trudnych warunkach tak jak piszesz np. w górach.

A jakie są optymalne temperatury spalin mierząc w kolektorze wydechowym dla gazu, żeby nie było negatywnego wpływu na zużycie?

Napisano

> Te rzeczy co wymieniasz to równie dobrze się mogą stać w pełnowartościowej II generacji.

> Najbardziej niekorzystne dla silnika, głowicy jest zbyt wysoka temperatura spalania a ta

> wynika głównie z przesadnej oszczędności co niektórych użytkowników, którzy maksymalnie

> zubażają mieszankę, żeby jak najmniej palił ale nie odmawiają sobie wciskania gazu do "dechy",

No właśnie o ile da się zubożyć mieszankę w I gen to w układzie sprzężenia zwrotnego z sondą lambda już nie bardzo. I w tym tkwi zaleta, że mieszanka zawsze jest dopasowywana do optymalnej i koryguje się do zmiennych warunków zewnętrznych. Oczywiście mówimy tu o sprawnej i dobrze skonfigurowanej instalacji IIgen.

> w szczególności w trudnych warunkach tak jak piszesz np. w górach.

Odnośnie gór to chodziło mi o ciśnienie atmosferyczne względem którego wydatkuje reduktor.

Napisano

> Co ma temperatura do reduktora? Kolejny mit do obalenia. Nie chcę się powielać z innych forów. Co

> Gaz nie odparuje? Aaaa membrana..., że sztywnieje i parownik zamarza- wolę wymieniać sam prze

> zimą niż dolewać benzyny.

> Jak myślisz patrząc na właściwości fizyko-chemiczne paliw kto przy -20 szybciej odpali auto

> (porównywalne ze sobą oczywiście silnikowo i wiekowo) - ja na czystym LPG czy ktoś na Pb?

Kompletnie nie o to mi chodzi.

Wpływ na to w jakich proporcjach zostanie podana i spalona mieszanka LPG-powietrze w instalacji podciśnieniowej ma wiele czynników. Przyjmując, że parametrami stałymi jest ustawienie reduktora, registra i mikser, to niekorzystnymi czynnikami zmiennymi są :

- różnice ciśnienia między dolotem a atmosferyczną częścią komory II stopnia reduktora pod wpływem pędu pojazdu lub zawirowań pod maską silnika (żeby uzmysłowić sobie jak bardzo to jest czułe na zmiany wystarczy dmuchnąć lekko w otworki kompensacyjne reduktora na jałowych obrotach) - chyba ze ktoś ma założoną kompensację

- temperatura gazu

- temperatura powietrza

- wilgotność powietrza

- ciśnienie atmosferyczne (to od pogody i od wys. npm)

- zmieniający się stan membran ze względu na wiek a także zmienna ich elastyczność ze względu na temperaturę reduktora

- zmieniający się stan filtra powierza (duży wpływ)

- zmienny skład propan/butan zależnie od sezonu i stacji

- nieliniowa charakterystyka mikser-reduktor wydatku gazu w funkcji przepływu powietrza

...

i o ile sprawna i prawidłowo skonfigurowana II gen potrafi sobie ze zmianami tych warunków w pewnym zakresie poradzić to zwykła I gen już nie. Dziś ustawisz do AFR i będzie ok , za miesiąc już się rozjedzie i możesz o tym nawet nie wiedzieć. A pojedziesz w góry to na pewno się rozjedzie.

Nie mówię już nawet o tym że register w silniku ze sprawnym katem załatwi jego żywot w krótkim czasie, gdyż katalizator musi mieć zmienny oscylacyjny skład spalin bo taka jest filozofia jego działania.

edit;

Nasunęła mi się pewna analogia.Co jest lepsze automatyczny klimatronik czy klima ręczna? Pierwszy niezależnie od warunków panujących na zewnątrz zawsze ustali ci odpowiednią temperaturę w kabinie. Drugim trzeba ciągle pokręcać i zmieniać i łatwo o katar wink.gif

Napisano

> Czy punkt neutralny dla sondy ustawiony na 0,4 V jest ok?

typowo ustawia się 0,44..0,48V

Napisano

> A jakie są optymalne temperatury spalin mierząc w kolektorze wydechowym dla gazu, żeby nie było

> negatywnego wpływu na zużycie?

W kolektorze wydechowym ma mniejsze znaczenie, ważniejsza jest w cylindrach ale tego nie zmierzysz.

Napisano

> W kolektorze wydechowym ma mniejsze znaczenie, ważniejsza jest w cylindrach ale tego nie zmierzysz.

No ale to ma raczej bezpośredni związek i można wydedukować tą zależność, wszak wszyscy mierzą w kolektorze.

U mnie przy pełnej "szpuli" jest 810. Czasem skoczy na moment wyżej ale to taki "peak" i spada. 850 nigdy nie widziałem nawet na moment (mam pamięć "max" w mierniku i alarm dźwiękowy i wizualny).

Mogą być takie temperatury?

Napisano

> Kompletnie nie o to mi chodzi.

No tak zdaje mi się że teraz wiem o co Ci chodziło

Zapomniałem, że nie wszyscy jeżdżą zdezelowanymi złomami, gdzie katalizator jest wspomnieniem, a niewysilone silniki z ubiegłej epoki mają sporą tolerancję na mieszankę i pożrą wszystko łącznie z rybimi łuskami dając takie a nie inne osiągi toczne wink.gif

W każdym razie w moim przypadku register się sprawdza po raz kolejny już w przypadku starowinek z pod znaku Adama Opla.

Napisano

> Mogą być takie temperatury?

Nie potrafię ocenić. Mało nie jest hmm.gif.

Napisano

> No tak zdaje mi się że teraz wiem o co Ci chodziło

> Zapomniałem, że nie wszyscy jeżdżą zdezelowanymi złomami, gdzie katalizator jest wspomnieniem, a

> niewysilone silniki z ubiegłej epoki mają sporą tolerancję na mieszankę i pożrą wszystko

> łącznie z rybimi łuskami dając takie a nie inne osiągi toczne

> W każdym razie w moim przypadku register się sprawdza po raz kolejny już w przypadku starowinek z

> pod znaku Adama Opla.

No właśnie. Dlatego staram się hamować na forum tak radykalne poglądy i uogólnienia.

  • 2 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

No i mój problem dalej powrócił. Jestem trochę mądrzejszy, bo w międzyczasie kupiłem interfejs i dokładnie widzę co się dzieje z moją instalacją. A zatem: parownik (takie duże Landi Renzo) ma ogromny kłopot z utrzymaniem składu mieszanki na wolnych obrotach. Próbowałem ustawić go tak, aby sonda nie oscylowała już nawet, ale ciągle stała na bogato, a po lekkim dodaniu gazu zaczyna oscylować.

I owszem, było dobrze ale tylko na kilka dni. Potem sonda już oscyluje i jest dobrze, a za kolejne dwa dni zaczyna pokazywać ubogo, a silniczek krokowy stoi przy górnej granicy nie będąc w stanie nic skompensować.

Dlatego jadę jutro po nowe Lovato, a Landi już nigdy nikomu chyba nie polecę.

Z drugiej strony dość dziwne, że jest taka ogromna tendencja do zubażania mieszanki. A analogicznie sam z siebie wzbogacić nie chce.

Napisano

Też mi to wygląda na problem z reduktorem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.