Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czy jest jakaś reguła dotycząca żywotności łożysk?

Featured Replies

Napisano

Moja OII FL ma przejechane 80kkm i zaczynają mnie dochodzić dziwne "buczenia" podczas jazdy. Jest to realne że łożyska mówią 30.GIF

Napisano

Możliwe, z pewnością. Zwłaszcza, że ilość soli na drogach podczas ostatniej zimy mogła to przyspieszyć.

Napisano

> Moja OII FL ma przejechane 80kkm i zaczynają mnie dochodzić dziwne "buczenia" podczas jazdy. Jest

> to realne że łożyska mówią

U mnie była taka reguła, że przez 300kkm. w Hondzie łożyska miały się dobrze, prócz jednego, które po 150kkm. z krzywą felgą, zaczęło wyć.

Za to w Nissanie reguła jest taka, że po 40kkm. od nowości łożysko padło nawet z prostą felgą i bez żadnych dodatkowych udarów.

Pozdrawiam.

Napisano

> Moja OII FL ma przejechane 80kkm i zaczynają mnie dochodzić dziwne "buczenia" podczas jazdy. Jest

> to realne że łożyska mówią

90% szans przy takim przebiegu to wyząbkowane opony.

Napisano

> 90% szans przy takim przebiegu to wyząbkowane opony.

a można temu jakoś zaradzić (oczywiście bez kupna nowych opon)?

Napisano

> a można temu jakoś zaradzić (oczywiście bez kupna nowych opon)?

kupując używane-niewyząbkowane hehe.gif

A tak w 100% serio, na wyząbkowane opony nie ma lekarstwa.

Napisano

> kupując używane-niewyząbkowane

> A tak w 100% serio, na wyząbkowane opony nie ma lekarstwa.

hahaha

Czyli opony do wymiany frown.gif

Napisano

> 90% szans przy takim przebiegu to wyząbkowane opony.

i tak w sumie dosc spory przelot jak na jeden kpl opon

Napisano

> i tak w sumie dosc spory przelot jak na jeden kpl opon

najlepsze auto z możliwych - służbówka zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> najlepsze auto z możliwych - służbówka

to pewno na kapciach 195.65.15 i stad tak dobry wynik kkm biglaugh.gif

Napisano

> to pewno na kapciach 195.65.15 i stad tak dobry wynik kkm

dokładnie ten rozmiar ok.gif

też kolega takie użytkuje?

Napisano

> dokładnie ten rozmiar

> też kolega takie użytkuje?

nie u mnie 17tki polozone sa

Napisano

> Moja OII FL ma przejechane 80kkm i zaczynają mnie dochodzić dziwne "buczenia" podczas jazdy. Jest

> to realne że łożyska mówią

Jeśli podczas wielkiej wody przejeżdżałeś przez nią i miałeś ją aż do środków kół to to zabiło łożyska

Napisano

> Jeśli podczas wielkiej wody przejeżdżałeś przez nią i miałeś ją aż do środków kół to to zabiło

> łożyska

właśnie przełożyłem tylne koła na przód. Zobaczymy jaki będzie efekt.

Napisano

> i tak w sumie dosc spory przelot jak na jeden kpl opon

Zakładając, że jest to 50:50 z zimą, to jest to 40 kkm i jest to absolutne (!) minimum dla opon.

Poniżej tego to jest grane pojęcie "dewastacja".

Napisano

> a można temu jakoś zaradzić (oczywiście bez kupna nowych opon)?

Jeśli asymetryczne/zwykłe to rotacja na krzyż (prawy przód z lewym tyłem itd)

Jeśli kierunkowe - zamiana przód z tyłem

W obydwu przypadkach MOŻE się ułoży (a może nie :-) ).

Jeżeli buczą wszstkie cztery - dupowaty styl jazdy.

Jeżeli tylko tył, to o ile w ogóle nie rotowany to jazda metodą "łycha-hebel".

Napisano

> Jeśli podczas wielkiej wody przejeżdżałeś przez nią i miałeś ją aż do środków kół to to zabiło

> łożyska

Ale zauważyłeś, że mowa o nieco nowocześniejszym aucie niż Fiat z lat 40-tych ?

Piasty to wbrew pozorom dość szczelne mechanizmy - od 11 lat jeżdżę samochodem bez żadnych kołpaxów i innych wynalazków (na gołych stalówkach) i nie odnotowałem żadnych problemów z łożyskami...

Napisano

> Jeśli asymetryczne/zwykłe to rotacja na krzyż (prawy przód z lewym tyłem itd)

> Jeśli kierunkowe - zamiana przód z tyłem

> W obydwu przypadkach MOŻE się ułoży (a może nie :-) ).

> Jeżeli buczą wszstkie cztery - dupowaty styl jazdy.

> Jeżeli tylko tył, to o ile w ogóle nie rotowany to jazda metodą "łycha-hebel".

mógłbyś łaskawie przybliżyć pojęcie dupowatego stylu jazdy? Bo już zaczynam się bać o to jak jeżdzę, bo jeżdzę spokojnie i pewnie zaraz mi łożyska polecą facepalm.gif

Ale nic, czekam na wykładnię Twoją ;-)

Napisano

> Ale zauważyłeś, że mowa o nieco nowocześniejszym aucie niż Fiat z lat 40-tych ?

> Piasty to wbrew pozorom dość szczelne mechanizmy - od 11 lat jeżdżę samochodem bez żadnych kołpaxów

> i innych wynalazków (na gołych stalówkach) i nie odnotowałem żadnych problemów z łożyskami...

A jakiej marki? Bo wiesz, moje wszystkie samochody, które miałem też nie miały z tym problemu, oprócz 126P, w którym na dystansie 45kkm poleciały 2 razy dwa tylne łożyska...

Napisano

> Zakładając, że jest to 50:50 z zimą, to jest to 40 kkm i jest to absolutne (!) minimum dla opon.

> Poniżej tego to jest grane pojęcie "dewastacja".

Brydże B250, na przedniej osi, przednionapędowego samochodu o mocy straszliwej 65km miały 3mm po 45kkm.

Lepidentka mówi, że to norma. Nie palona guma nigdy, brak hamowań z piskiem (choćby ze względu na ABS).

Ot tak, sobie się skończyły.

Napisano

> A jakiej marki? Bo wiesz, moje wszystkie samochody, które miałem też nie miały z tym problemu,

> oprócz 126P, w którym na dystansie 45kkm poleciały 2 razy dwa tylne łożyska...

Jest to bez znaczenia, ale skoro tak dociekasz, to jest to Toyota.

Inne marki też zimą jeżdżą u mnie na stalówkach bez kołpaxów - nie odnotowano problemów.

Podpowiem -> piasta jest z definicji dość szczelnym mechanizmem - "gołe" podtopienie jej w kałuży nie ma prawa spowodować zalania wnętrza łożysk (oczywiście O ILE JEST SPRAWNA) - w trakcie zwykłej eksploatacji są one stale narażone na zalanie, chyba że auto eksploatujesz w strefie subsaharyjskiej :-)

Napisano

> Brydże B250, na przedniej osi, przednionapędowego samochodu o mocy straszliwej 65km miały 3mm po

> 45kkm.

> Lepidentka mówi, że to norma. Nie palona guma nigdy, brak hamowań z piskiem (choćby ze względu na

> ABS).

> Ot tak, sobie się skończyły.

Moje skromne doświadczenia wskazują to, co napisałem.

Max eksploatacyjny jaki zakładam dla kompletu w PRAWIDŁOWO eksploatowanym pojeździe to 60 kkm.

W aucie upalanym nieco mniej.

Jak ktoś reklamuje mi zużycie opon przy nalocie na komplecie poniżej 40 kkm to ma opeer.

I - nie wiedzieć czemu :-) 9 na 10 przypadków jest to zarżnięcie samego przodu - dziwne, prawda ? ;-)

Aha, ja nie wymagam od nikogo tego czego od siebie, czyli 100 kkm na 1 komplecie, bo ja jestem specyficzny :-)

Napisano

> mógłbyś łaskawie przybliżyć pojęcie dupowatego stylu jazdy? Bo już zaczynam się bać o to jak

> jeżdzę, bo jeżdzę spokojnie i pewnie zaraz mi łożyska polecą

> Ale nic, czekam na wykładnię Twoją ;-)

Opony ząbkują się gdy są "podcinane" tylko w jedną stronę.

Stąd najszybciej ząbkuje się tył gdy masz jazdę łycha-hebel.

Jeżeli zaczniesz podobnie jeździć też przodem, czyli np delikatne przyspieszanie + intensywne hamowanie, lub na odwrót - mocna łycha + dłuuugie wybiegi z delikatnym dohamowywaniem, to będziesz miał piłę dookoła.

Napisano

> Ale zauważyłeś, że mowa o nieco nowocześniejszym aucie niż Fiat z lat 40-tych ?

tak zlosnik.gif

> Piasty to wbrew pozorom dość szczelne mechanizmy - od 11 lat jeżdżę samochodem bez żadnych kołpaxów

> i innych wynalazków (na gołych stalówkach) i nie odnotowałem żadnych problemów z łożyskami...

Jak zanurzysz łożysko w wodzie dodatkowo będziesz nim kręcił to nie ma opcji żeby woda nie dostała się do środka.

Napisano

> Jest to bez znaczenia, ale skoro tak dociekasz, to jest to Toyota.

> Inne marki też zimą jeżdżą u mnie na stalówkach bez kołpaxów - nie odnotowano problemów.

> Podpowiem -> piasta jest z definicji dość szczelnym mechanizmem - "gołe" podtopienie jej w kałuży

> nie ma prawa spowodować zalania wnętrza łożysk (oczywiście O ILE JEST SPRAWNA) - w trakcie

> zwykłej eksploatacji są one stale narażone na zalanie, chyba że auto eksploatujesz w strefie

> subsaharyjskiej :-)

Czyli rozumiem, że jesteś jednym z tych, którzy twierdzą, ze natarcie na wodę o h~35cm to nic takiego i póki silnik ma czym oddychac, a progami się nie leje to jest git?

Chyba, że masz na myśli "podtopienie" łożyska w sensie chwilowego chluśniecia na nie wodą z kałuży.

Napisano

> Zakładając, że jest to 50:50 z zimą, to jest to 40 kkm i jest to absolutne (!) minimum dla opon.

> Poniżej tego to jest grane pojęcie "dewastacja".

przy ok 55tys km zdjalem z auta P7, bieznika jeszcze bylo na nich z 3.5mm ale opony juz tak graly sliczna muze ze szkoda bylo zdrowia..

kapcie 225.45.17 na indeksie 91W

Napisano

> tak

> Jak zanurzysz łożysko w wodzie dodatkowo będziesz nim kręcił to nie ma opcji żeby woda nie dostała

> się do środka.

Patrz niżej - łożyska kół (i generalnie spora część łożysk w samochodzie) nie pracują w sterylnym i suchym środowisku...

Napisano

> Brydże B250, na przedniej osi, przednionapędowego samochodu o mocy straszliwej 65km miały 3mm po

> 45kkm.

> Lepidentka mówi, że to norma. Nie palona guma nigdy, brak hamowań z piskiem (choćby ze względu na

> ABS).

> Ot tak, sobie się skończyły.

Normalnie to raczej około 70-80kkm. Mój kolega CC 700 na Dębicach pierwszą wymianę zrobił: 1 pary po 100kkm, a 2 około 140kkm do głębokości bieżnika-brak.

Ja w tej chwili mam GY Excellence 40kkm i do przepisowej głębokości mogą 100kkm zrobić bez problemu, ale pewnie wymienię wcześniej ze względu na wiek.

Napisano

> Czyli rozumiem, że jesteś jednym z tych, którzy twierdzą, ze natarcie na wodę o h~35cm to nic

> takiego i póki silnik ma czym oddychac, a progami się nie leje to jest git?

Jestem z tych, którzy twierdzą, że nie ma problemu z przejechaniem przez wodę, o ile używasz przy tym mózgu - jedziesz spokojnie, pomału, a nie "łycha i co ma być to będzie".

Temat uszkodzeń pojazdów przy przejazdach przez wodę to - nomen omen - temat-rzeka.

> Chyba, że masz na myśli "podtopienie" łożyska w sensie chwilowego chluśniecia na nie wodą z

> kałuży.

Policz, ile tych chluśnięć masz w trakcie eksploatacji pojazdu, czym się chlusta (zwłaszcza w zimie), jakie są ogólne warunki eksploatacji (zakresy temperatur itd).

Żeby nie było - ja nie twierdzę, że konstrukcja piast i łożysk jest pepanc i "nigdy w życiu, olaboga" - jednak producenci części zamiennych jakoś kręcą ten biznes i nie narzekają szczególnie.

Tym niemniej piasty są po prostu PRZYSTOSOWANE konstrukcyjnie do takiej eksploatacji i tyle.

Napisano

> przy ok 55tys km zdjalem z auta P7, bieznika jeszcze bylo na nich z 3.5mm ale opony juz tak graly

> sliczna muze ze szkoda bylo zdrowia..

> kapcie 225.45.17 na indeksie 91W

No to bdb przebieg.

Gdyby jeszcze zadbać o odpowiednią rotację, pewnie do 60 kkm by dociągnęły.

Napisano

> Normalnie to raczej około 70-80kkm. Mój kolega CC 700 na Dębicach pierwszą wymianę zrobił: 1 pary

> po 100kkm, a 2 około 140kkm do głębokości bieżnika-brak.

To bardzo twarda opona - przebieg bardzo realny, rzekłbym "żaden szał"

Napisano

> No to bdb przebieg.

> Gdyby jeszcze zadbać o odpowiednią rotację, pewnie do 60 kkm by dociągnęły.

byly zamieniane osiami, ale generalnie p7 to glosna opona a jesli sie troszke zabknie to juz jest bardzo glosno

Napisano

> Moja OII FL ma przejechane 80kkm i zaczynają mnie dochodzić dziwne "buczenia" podczas jazdy. Jest

> to realne że łożyska mówią

mi lewe przednie polecialo po 75k km. W ASO powiedzieli "TTTM, pan wymienia od razu dwa, bo za chwile poleci drugie" Wymienilem jedno / nie w ASO/ a z drugim wszystko w porzadku, a najechane 30 kkm od tego czasu. Pacjent : Corolla e12

Napisano

> byly zamieniane osiami, ale generalnie p7 to glosna opona a jesli sie troszke zabknie to juz jest

> bardzo glosno

Dlatego ja ostatnio jestem fanem P7 Cinturato - bardzo przyjemny kapeć.

Napisano

> Dlatego ja ostatnio jestem fanem P7 Cinturato - bardzo przyjemny kapeć.

no ponoc duzo lepszy niz zwykla p7, jednak zdecydowalem sie na RE050A i oponki sa ok.gif

Napisano

> Moja OII FL ma przejechane 80kkm i zaczynają mnie dochodzić dziwne "buczenia" podczas jazdy. Jest

> to realne że łożyska mówią

Zależy od producenta i typu łożysk. W Warszawie na Połczyńskiej jest sklep z łożyskami prowadzony przez jegomościa, który zjadł na nich zęby i wszystko o nich wie. Swojego czasu mi na przykład mówił, że o ile łożyska rolkowe firmy CX były niezłe, to już kulkowe do niczego, po prosty ten typ tak miał. A poleciały mi w ..... bramie przesuwnej po kilku miesiącach eksploatacji.

Napisano

> tak

> Jak zanurzysz łożysko w wodzie dodatkowo będziesz nim kręcił to nie ma opcji żeby woda nie dostała

> się do środka.

Owszem. Tylko że w piastach jeszcze są uszczelniacze.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.