Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stłuczka - pomóżcie - wyłudzenie!

Featured Replies

Napisano

W bratową uderzył gość wczoraj autem.

Jechała z dzieckiem i padał, deszcz, oczywiście wiadomo że dziecko było przerażone i nie dzwonili na policje.

Głupio zrobiła bo gośc się przyznał że wymusił pierwszeństwo, ale nie spisali oświadczenia.

Teraz gość w mailach piszę że ona cofała, uderzyła w niego i to jest jej wina, on ma dorosłego świadka.

Jest szansa iść z tym na policje i zgłaszać wyłudzenie odszkodowania czy zostaje tylko sąd?

Dodam że bratowa była sama z dzieckiem oslabiony.gif

BTW ten dorosły świadek to fikcja, dowiedziałem się że faktycznie nie było go na miejscu zdarzenia, więc podchodzi to pod oszustwo.

Napisano

Od razu na Policje, załatwią sprawę, przechodziłem to samo.

Edit-a wyszła grinser006.gif

Napisano

> W bratową uderzył gość wczoraj autem.

> Jechała z dzieckiem i padał, deszcz, oczywiście wiadomo że dziecko było przerażone i nie dzwonili

> na policje.

> Głupio zrobiła bo gośc się przyznał że wymusił pierwszeństwo, ale nie spisali oświadczenia.

> Teraz gość w mailach piszę że ona cofała, uderzyła w niego i to jest jej wina, on ma dorosłego

> świadka.

> Jest szansa iść z tym na policje i zgłaszać wyłudzenie odszkodowania czy zostaje tylko sąd?

> Dodam że bratowa była sama z dzieckiem

> BTW ten dorosły świadek to fikcja, dowiedziałem się że faktycznie nie było go na miejscu zdarzenia,

> więc podchodzi to pod oszustwo.

kolejny przyklad na to, ze nie ma co sie dogadywac tylko odrazu po policje i goscia niech biora za dupe ok.gif

Napisano

Można by zacząć od sprawdzenia czy w miejscu kolizji są zainstalowane jakiekolwiek kamery.

Jak są, a nawet niczego nie nagrały to "postraszyć" nimi sprawcę.

Napisano
  • Autor

> kolejny przyklad na to, ze nie ma co sie dogadywac tylko odrazu po policje i goscia niech biora za

> dupe

Wiesz, Bratowa młoda, nie doświadczona i z dzieckiem to też się nie dzwie, ale dzisiaj pojadę z nią na policial.gif i porozmawiamy.

Napisano

> Wiesz, Bratowa młoda, nie doświadczona i z dzieckiem to też się nie dzwie, ale dzisiaj pojadę z nią

> na i porozmawiamy.

czy ma dane sprawcy? - Nr polisy etc

Napisano

> W bratową uderzył gość wczoraj autem.

Policja waytogo.gif Wezwą świadka, przemaglują, poinformują o odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań i świadka nie będzie. Przerabiałem kiedyś podobną sytuację - tyle, że na miejscu zdarzenia. Kilkanaście minut po kolizji na miejscu znalazł się "świadek" - prywatnie mąż (chyba) sprawczyni kolizji, który po przyjeździe patrolu drogówki głośno wykrzykiwał jaki to pirat jechał, że takim to powinni prawko zabierać od razu itp. i że on doskonale wszystko widział. Po krótkiej, acz treściwej rozmowie z busted.gif przypomniał sobie, że jednak mu się coś pomyliło i wcale go nie było. Akurat fajna ekipa przyjechała, bo i im się przypomniało, że trzeba pana dokładnie sprawdzić i niestety dowód rejestracyjny mu musieli zatrzymać wink.gif

Napisano
  • Autor

> czy ma dane sprawcy? - Nr polisy etc

chyba ma, w każdym razie dowiem się więcej na miejscu, dzieki za wszystko Panowie waytogo.gif20.GIF

Napisano

> Wiesz, Bratowa młoda, nie doświadczona i z dzieckiem to też się nie dzwie, ale dzisiaj pojadę z nią

> na i porozmawiamy.

tym bardziej jak sie nie zna to tylk policja ok.gif

Napisano

Jeśli facet hamował i strzelił ją w tył, to będa zupełnie inne "obrażenia" samochodu niż przy cofaniu.

Miałem podobną sytuację 12 lat temu smile.gif

Gość się stawiał, policja rozkładała ręce, a spec z ubezpieczalni z linijką w ręce przedstawił sytuację i spytał sprawcę, czy coś mu się może "przypomniało" i się przyzna, czy ma za zgłosić wyłudzenie?

No i było po sprawie

Napisano

> tym bardziej jak sie nie zna to tylk policja

Szczególnie jak małe dziecko wystraszy się uderzenia i się piłuje, a na policję trzeba czekać 1,5 h. ok.gif

Oczywiście, że warto - jeżeli warunki pozwalają - zadzwonić na 997, ale podstawowa sprawa, to spisac oświadczenie, zawrzec klauzulę o poczytalności składającego, zrobić szkic, a do tego pstryknąć kilka fotek telefonem - powinno wystarczyć.

Swoją drogą - brak mi słów na takich ludzi... Co za czasy... no.gif

Napisano
  • Autor

> Szczególnie jak małe dziecko wystraszy się uderzenia i się piłuje, a na policję trzeba czekać 1,5

> h.

> Oczywiście, że warto - jeżeli warunki pozwalają - zadzwonić na 997, ale podstawowa sprawa, to

> spisac oświadczenie, zawrzec klauzulę o poczytalności składającego, zrobić szkic, a do tego

> pstryknąć kilka fotek telefonem - powinno wystarczyć.

> Swoją drogą - brak mi słów na takich ludzi... Co za czasy...

Oświadeczenia nie ma, fotek też nie ma, ale za to jest mądry szwagier i poczytalny mąż, którzy załatwią sprawę na policji jak trzeba, a i w razie osobiscie sobie porozmawiają z 50 letnim gnidą, słabi w walce w ręcz też nie są hehe.giftuk.gifwaytogo.gif

Napisano

> chyba ma, w każdym razie dowiem się więcej na miejscu, dzieki za wszystko Panowie

no tym bardziej ten fakt uprawdopodabnia Waszą wersję wydarzeń. Także uszkodzenia pojazdu i lokalizacja zdarzenia mogą na to wskazywać ok.gif

Napisano

> a i w razie osobiscie sobie porozmawiają z 50 letnim

> gnidą, słabi w walce w ręcz też nie są

Z tym to się nie wygłupiaj, bo tylko pogorszysz sprawę. nono.gif

Napisano

> Z tym to się nie wygłupiaj, bo tylko pogorszysz sprawę.

Ale po wszystkim nie zaszkodzi dać mu w papę, oczywiście "inkoguto" wink.gif

Napisano

> Oświadeczenia nie ma, fotek też nie ma, ale za to jest mądry szwagier i poczytalny mąż, którzy

> załatwią sprawę na policji jak trzeba...

W sumie mało szczegółów podałeś, ale jeżeli jest dokładnie jak piszesz, jeżeli sprawcy będą szli w zaparte i się nie przestraszą, policji sądu to IMO jesteście niestety na straconej pozycji.

Kolega miał podobną sytuację, jechał z zoną i dzieckiem, teren zabudowany jakieś 20-30m przed skrzyżowaniem stoi zaparkowany samochód równolegle do drogi (nieopodal sklep) trudne warunki drogowe (zmierzch i mżawka), nagle samochód włącza się do ruchu, kolega wie, że nie wyhamuje ucieka na lewy pas, niestety manewr powodzeniem się nie zakończył przejechał bokiem swojego auta (przednie i tylne drzwi) przez lewy bok (przód) auta które się włączało do ruchu, jako że włączało się więc skręcone w lewo i oberwał przód nie tył, gdyby tył to sprawa była by jasna.

Sprawca nie przyznaje się do błędu/winy, kierowała kobieta, pasażer mężczyzna (konkubent).

Policja przyjeżdża poznaje wersję kolegi i "sprawców", Pan Policjant podchodzi do kumpla i mówi, że wersja tamtych państwa jest taka, że oni uczestniczyli w ruchu na skrzyżowaniu chcieli jechać w lewo, oczywiście kierunkowskaz włączyli, a że kolega wyprzedzał ich na skrzyżowaniu, kumplowi kopara opadła, tym bardziej, że Policjant powiedział, że ze śladów kolizji nie wynika jednoznacznie która wersja jest prawdziwa, i jest słowo przeciwko słowu, a że kolega jechał z żoną, a tamci państwo nie są małżeństwem to w sądzie, świadek tej pani ma "większą wartość dla sądu".

Policjant powiedział również, że daje wiarę zeznaniom kolegi, ale tamci idą w zaparte i w sądzie kolega raczej nie wygra.

Jako, że kolega planował za rok zmienić auto (zezłomować), a ówcześnie miał wiele spraw na głowie osobistych to odpuścił i przyjął winę na siebie, gdyż nie miał ani czasu ani sił ciągać się po sądach.

pzdr.

Napisano

> Ale po wszystkim nie zaszkodzi dać mu w papę, oczywiście "inkoguto"

Oczywiście, pierwszym podejrzanym po "papie" będzie mąż/szwagier kobity. pad.gif

W papę to można dać stojakowi pod klatką, jak Twojej kobiecie splunie pod nogi.

Dajcie spokój z takimi poradami - chcecie ludziom problemów narobić? hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Z tym to się nie wygłupiaj, bo tylko pogorszysz sprawę.

to było pól,żartem pół serio wink.gif

Napisano

> Ale po wszystkim nie zaszkodzi dać mu w papę, oczywiście "inkoguto"

A może następnym razem skorzystaj z niezbywalnego prawa do nieodezwania się i takie idiotyczne rady schowaj dla siebie?

Napisano

> Szczególnie jak małe dziecko wystraszy się uderzenia i się piłuje, a na policję trzeba czekać 1,5

> h.

wisz mysle, ze mozna by jakos je uspokoic czyzadzownic do kogos z rodziny zeby odebral dzieciaka z miejsca smile.gif

> Oczywiście, że warto - jeżeli warunki pozwalają - zadzwonić na 997, ale podstawowa sprawa, to

> spisac oświadczenie, zawrzec klauzulę o poczytalności składającego, zrobić szkic, a do tego

> pstryknąć kilka fotek telefonem - powinno wystarczyć.

w dzisiejszych czasach obawialbym sie ok.gif

> Swoją drogą - brak mi słów na takich ludzi... Co za czasy...

niestety trzeba uwazac na kazdym kroku

Napisano

> Ale po wszystkim nie zaszkodzi dać mu w papę, oczywiście "inkoguto"

w imie zasad ok.gif

nastepnym razem moze przemysli sprawe ok.gif

Napisano

> Oczywiście, pierwszym podejrzanym po "papie" będzie mąż/szwagier kobity.

> W papę to można dać stojakowi pod klatką, jak Twojej kobiecie splunie pod nogi.

> Dajcie spokój z takimi poradami - chcecie ludziom problemów narobić?

ta i dalej gosciu bedzie mial przyzwolenie na chamstwo i buractwo no.gif

Napisano

> w imie zasad

> nastepnym razem moze przemysli sprawe

Następnym razem może Ty przemyślisz, jak będziesz miał wyrok w zawiasach za pobicie, który np. zablokuje Ci dostęp do niektórych zawodów czy działalności. ok.gif

Napisano

> Następnym razem może Ty przemyślisz, jak będziesz miał wyrok w zawiasach za pobicie, który np.

> zablokuje Ci dostęp do niektórych zawodów czy działalności.

zebym dostal wyrok ktos mi musi to udowodnic ok.gif

Napisano
  • Autor

> Następnym razem może Ty przemyślisz, jak będziesz miał wyrok w zawiasach za pobicie, który np.

> zablokuje Ci dostęp do niektórych zawodów czy działalności.

już już, spoko, nie gotujcie się zlosnik.gif

Sprawa będzie zgłoszona w przyszłym tygodniu, u nas teraz żałoba, zginał wczoraj Policjant.

Ale już się dowiedzieliśmy, że bardzo chętnie zajmą się sprawą, nie ma co się obawiać, nawet jeśli chcieli podejść do tego olewczo, to sposkutkuje argument w postaci znajomej na komendzie, która na pewno pomoże w słusznej sprawie smile.gif

Zdjęcia będą wykonane przez Policje przy zgłoszeniu formalnym, a winny, czyt. ten który uderzył zostanie wezwany na przesłuchanie i być może zostaną mu postawione zarzuty fałszywych zeznań nawet.

Napisano

> Szczególnie jak małe dziecko wystraszy się uderzenia i się piłuje, a na policję trzeba czekać 1,5

> h.

z dzieckiem dracym sie to jeszcze prosciej

na pytanie o rannych mowi sie, ze nic mi nie jest, ale dziecko strasznie placze, moze mu sie cos stalo? wink.gif

Napisano

zadzwoniłbym do niego i powiedział, że powołuję biegłego + o czym pisano wyżej, fikcyjny świadek jak się okaże, że jest fikcyjny to ma prokuratora na głowie/

Kurrr... co za naród. Gdyby jeszcze gosc mial bulic z wlasnej kasy ale ma OC od tego.

Napisano
  • Autor

> zadzwoniłbym do niego i powiedział, że powołuję biegłego + o czym pisano wyżej, fikcyjny świadek

> jak się okaże, że jest fikcyjny to ma prokuratora na głowie/

> Kurrr... co za naród. Gdyby jeszcze gosc mial bulic z wlasnej kasy ale ma OC od tego.

tylko po co dzwonić?

Już wywynął nr na dzień dobry, przyznał się w mailu, a potem zaczął zaprzeczać.

Szkoda nerwów, policja się nim zajmie, bratowa dostanie pełne odszkodowanie i zrobi sobie cały tył z jego środków tyle.

Napisano

> Gdyby jeszcze gosc mial bulic z wlasnej kasy ale ma OC od tego.

jesteś pewny, że ma rzeczone OC? hmm.gif

Napisano

> już już, spoko, nie gotujcie się

> Sprawa będzie zgłoszona w przyszłym tygodniu, u nas teraz żałoba, zginał wczoraj Policjant.

> Ale już się dowiedzieliśmy, że bardzo chętnie zajmą się sprawą, nie ma co się obawiać, nawet jeśli

> chcieli podejść do tego olewczo, to sposkutkuje argument w postaci znajomej na komendzie,

> która na pewno pomoże w słusznej sprawie

> Zdjęcia będą wykonane przez Policje przy zgłoszeniu formalnym, a winny, czyt. ten który uderzył

> zostanie wezwany na przesłuchanie i być może zostaną mu postawione zarzuty fałszywych zeznań

> nawet.

Cytuję całe, bo to jest dość pokrętne rozumowanie jak dla mnie.

Po pierwsze wierzę, że gość jest cwaniakiem i oszustem, a nie Twoja bratowa. ALE co to za argument o znajomej na komendzie? Znaczy, że jak się ma znajomych to jest się niewinnym, a jak nie ma to szansa na winę wzrasta? zlosnik.gif

Napisano

walić na policję póki on tego nie zrobił. I dodatkowo zgłosić szkodę na infolinii ubezpieczyciela, u którego on ma polisę.

Napisano
  • Autor

nie, ale na pewno łatwiej jest coś załatwić jak chcą Cie odprawić z kwitkiem a jesteś ofiarą.

Napisano

> tylko po co dzwonić?

> Już wywynął nr na dzień dobry, przyznał się w mailu, a potem zaczął zaprzeczać.

Przyznał się w mailu? blush.gif

No to po zawodach. ok.gif

Napisano

ta, no więc nie bede pisał, że wezwanie policji do najmniejszej stłuczki to podstawa, bo polaczek, wiadomo zawsze chce zrobić kogoś w bambuko, może nie wszyscy są takimi złodziejo cwaniakami ale 90 % na pewno, więc na przyszłość, wzywamy police i po sprawie bo teraz to sorry z własnej kieszeni lub z własnego ac.

Napisano
  • Autor

> Przyznał się w mailu?

> No to po zawodach.

nie będe cytować, ale pierw pisał że zajmie się tym na własną ręke i sam naprawi ze swoich pieniędzy, potem zmienia wersje na to że bratowa cofała i jemu uderzyła w błotnik, zapomina chyba o tym że mam wydrukowanego całego maila z historią wink.gif

Napisano
  • Autor

> ta, no więc nie bede pisał, że wezwanie policji do najmniejszej stłuczki to podstawa, bo polaczek,

> wiadomo zawsze chce zrobić kogoś w bambuko, może nie wszyscy są takimi złodziejo cwaniakami

> ale 90 % na pewno, więc na przyszłość, wzywamy policje i po sprawie bo teraz to sorry z własnej

> kieszeni lub z własnego ac.

poczytaj temat, może zrozumiesz dlaczego nie było jej to na rękę, zaufała, myślała że 50 letni gość jest normalny i nie odwali krzywej akcji, teraz wie że nawet księdza posadzi za kratki jak będzie chciał płacić ze swoich pieniędzy hehe.gifwaytogo.gif

Napisano

> Przyznał się w mailu?

> No to po zawodach.

A czy przypadkiem mail nie może nadal być dowodem?

Napisano

> nie będe cytować, ale pierw pisał że zajmie się tym na własną ręke i sam naprawi ze swoich

> pieniędzy, potem zmienia wersje na to że bratowa cofała i jemu uderzyła w błotnik, zapomina

> chyba o tym że mam wydrukowanego całego maila z historią

Idź na policję i nie baw się w dogadywanie z gościem. Jak po wszczęciu przez nią postępowania nadal będzie robił z siebie idiotę to wkraczamy w materię kodeksu karnego. palacz.gif

Napisano

> ale 90 % na pewno, więc na przyszłość, wzywamy police i po sprawie bo teraz to sorry z własnej

> kieszeni lub z własnego ac.

Tylko problem polega na tym że jak nie ma rannych to oni nie kwapią się żeby przyjechać.

W zeszłym roku babka wjechała mi w kuper nowego (wtedy 3 miesięcznego auta). Niby nic się nie stało poza kilkoma wgniotkami w zderzaku (uderzyła lekko i odcisnęła śruby którymi miała przyciśniętą tablicę). Babka najpierw przyznawała się do winy (bo nie miała wyjścia), ale z biegiem czasu miałem wrażenie że to ja jestem winny.

W międzyczasie nie wiem skąd (bo rzecz stała się na zadupiu 50 m po zjeździe z drogi ekspresowej) pojawił się jakiś kolo wyglądający na mechanika i zaczął mi wmawiać że nic się nie stało, a wgniotki już napewno miałem wcześniej.

Policja odmówiła przyjazdu (nie ma rannych - nie przyjedziemy). Teraz już wiem że jedyną skuteczną metodą jest zasugerowanie że sprawca pachnie alko.

Napisano

> A może następnym razem skorzystaj z niezbywalnego prawa do nieodezwania się i takie idiotyczne rady

> schowaj dla siebie?

A ty skorzystaj z prawa do palnięcia se w łeb!

Napisano

> A ty skorzystaj z prawa do palnięcia se w łeb!

Dzięki, ale od dzieciaków rad nie przyjmuję smile.gif

Napisano

troche lipa zglosic jak najszybciej prube wyludzenia , oszustwa , idealnie by bylo by rzeczoznawca sprawdzil oba auta i moze stwierdzi jak do tego doszło

Napisano

> poczytaj temat, może zrozumiesz dlaczego nie było jej to na rękę, zaufała, myślała że 50 letni gość

> jest normalny

Mi 50-letni gość złośliwie uszkodził samochód na moich oczach. Działał z premedytacją patrząc się na mnie.

Debili, złosliwców i matołów spotkasz w każdym wieku.

Dostał 220 pln mandatu a ja z PZU 500 pln za malowanie.

Teraz już wiem, że zawsze wezwę policję jeśli będę poszkodowanym.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.