Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Oznaczenie poziome a wina w ew wypadku...?

Featured Replies

Napisano

Wczoraj przejechałem remontowanym odcinkiem drogi krajowej 17 Lublin -Piaski. Po raz pierwszy od wielu miesięcy nie jechałem w gęstej kolumnie i to dało mi możliwość poobserwowania namalowanych żółtych linii....

Te linie obowiązujące w czasie remontu jakby się zdezaktualizowaly... To znaczy sa świetnie widoczne tyle że w kilku przynajmniej miejscach gdyby jechać zgodnie z ich przebiegiem to można:

1. zjechać z jezdni w wykop.

2. uderzyć w podporę wiaduktu

3. uderzyć w zaparkowane maszyny budowlane

4 zderzyć się czolowo z pojazdem jadącym z naprzeciwka ktory musi przekroczyć podwójną ciągłą - bo jadąc w zgodzie w jej przebiegiem będzie miał 1,2, lub 3 z powyższego opisu....

I teraz załózmy że dochodzi do wypadku/kolizji - kto jest winien w przypadku blędnie i idiotycznie namalowanych żółtych linii?

Napisano

> I teraz załózmy że dochodzi do wypadku/kolizji - kto jest winien w przypadku blędnie i

> idiotycznie namalowanych żółtych linii?

Tutaj są artykuły do poczytania:

jakiś tekst

jakiś tekst

generalnie za stan i bezpieczeństo dróg, także za bezpieczne oznakowanie, odpowiada zarządca drogi.

Zawsze możesz przed sądem dowodzić że oznakowanie było idiotyczne

i że to ich wina a nie twoja i należy się od zarządcy odszkodowanie.

Sąd ogłosi werdykt biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności sprawy grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Sąd ogłosi werdykt biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności sprawy

No nie przesadzajmy...

Napisano

> generalnie za stan i bezpieczeństo dróg, także za bezpieczne oznakowanie, odpowiada zarządca

> drogi.

Co do zasady tak, ALEEEEEE.

W takim konkretnym wypadku mówimy o zmianie organizacji ruchu z uwagi na prowadzone prace.

Za takie coś odpowiada WYKONAWCA.

Powinien - przed uzyskaniem od zarządcy drogi zezwolenia na zajęcie pasa/prowadzenie robót złożyć projekt zmiany organizacji ruchu.

ERGO - te linie powinny być wcześniej rozrysowane i złożone wraz z wnioskiem.

I potem WYKONAWCA jest zobowiązany oznaczyć odcinek zgodnie z tym co złożył w projekcie, a potem usunąć.

W takim konkretnym wypadku zatem możnaby (próbować) pociągnąć do odpowiedzialności wykonawcę, który wykonał nieprawidłowo oznakowanie, bądź też nie usunął go po wykonaniu/nie dostosował w trakcie.

Oczywiście wszystko zależałoby od konkretnego przypadku i bez konkretnego przykładu trudno nawet wstępnie orzekać o winie/niewinności którejkolwiek ze stron...

Akurat przykład takiego fuckupu miałem na egzaminie ostatnio - droga oznakowana była zupełnie z czapy, noc ciemna, oświetlenie drogi praktycznie żadne, trzeba było jechać na macajewa, bo oznakowanie prowadziło prosto w pole....

TEORETYCZNIE mogli mnie ulać, bo - zgodnie z prawem - powinienem był w tych krzakach wylądować, a nie po prostu przeciąć bez dania racji linię ciągłą...

Napisano

> No nie przesadzajmy...

Już od czasów rzymskich sąd miał prawo swobodnej oceny dowodów.

Napisano
  • Autor

> Już od czasów rzymskich sąd miał prawo swobodnej oceny dowodów.

Co prawda to OT ale jakoś po moich doświadczeniach bardziej wierzyłbym sędziemu rzymskiemu...

Napisano

> Co prawda to OT ale jakoś po moich doświadczeniach bardziej wierzyłbym sędziemu rzymskiemu...

Może tak, może nie - póki co żyjemy w takiej rzeczywistości i zawsze trzeba patrzeć na KONKRETNY PRZYPADEK.

Bo potem wyskoczysz jak filip z konopii, że "a bo na kunciku napisali"...

Napisano
  • Autor

> Może tak, może nie - póki co żyjemy w takiej rzeczywistości i zawsze trzeba patrzeć na KONKRETNY

> PRZYPADEK.

> Bo potem wyskoczysz jak filip z konopii, że "a bo na kunciku napisali"...

Pytanie jest hipotetyczne jak zaznaczyłem powyżej...

Poza tym chyba każdy normalny kierowca ma odruch unikania wypadku (przynajmniej ja tak mam) - choćbym nawet musiał w celu uniknięcia przejechać linię ciągłą... zlosnik.gifzlosnik.gifhehe.gifhehe.gif

Napisano

> Co do zasady tak, ALEEEEEE.

> W takim konkretnym wypadku mówimy o zmianie organizacji ruchu z uwagi na prowadzone prace.

> Za takie coś odpowiada WYKONAWCA.

Finalnie i na przykład karnie.

Ale wobec kierowcy zgodnie z ustawą o drogach publicznych jest tylko zarządca drogi. I to on sobie może ściągać odszkodowania z wykonawcy regresem. Natomiast kierowca skarży zarządcę. Prokurator - jeżeli sprawa podpada pod kk, może już ścigać bezpośrednio wykonawcę, podwykonawcę, itd.

Spychanie kierowcy przez zarządcę drogi do podwykonawcy jest wykręcaniem kota ogonem.

Napisano

> Akurat przykład takiego fuckupu miałem na egzaminie ostatnio - droga oznakowana była zupełnie z

> czapy, noc ciemna, oświetlenie drogi praktycznie żadne, trzeba było jechać na macajewa, bo

> oznakowanie prowadziło prosto w pole....

> TEORETYCZNIE mogli mnie ulać, bo - zgodnie z prawem - powinienem był w tych krzakach wylądować, a

> nie po prostu przeciąć bez dania racji linię ciągłą...

przy okazji egzaminu na moto? w którym miejscu to bylo? w którym WORDzie zdawałeś?

Napisano

> Finalnie i na przykład karnie.

> Ale wobec kierowcy zgodnie z ustawą o drogach publicznych jest tylko zarządca drogi. I to on sobie

> może ściągać odszkodowania z wykonawcy regresem. Natomiast kierowca skarży zarządcę.

> Prokurator - jeżeli sprawa podpada pod kk, może już ścigać bezpośrednio wykonawcę,

> podwykonawcę, itd.

> Spychanie kierowcy przez zarządcę drogi do podwykonawcy jest wykręcaniem kota ogonem.

nie jest wykrecaniem kota ogonem, gdyz wykonawca z dniem przekazania placu budowy przejmuje na siebie calkowita odpowiedzialnosc za remontowany odcinek drogi. Oczywiscie kierowca moze zlozyc dokumenty do zarzadcy drogi, ale tylko traci czas, gdyz sprawa w ciagu 30dni zostanie przekazana wykonawcy

Napisano

> przy okazji egzaminu na moto? w którym miejscu to bylo? w którym WORDzie zdawałeś?

Pewnie Odlewnicza i budowa S8

Napisano

> przy okazji egzaminu na moto?

Yep.

> w którym miejscu to bylo?

Marywilska w kierunku Bródna, prawie pod samymi estakadami, kawałek za przecięciem drogi przez zjeżdżających od strony Bródna na estakadę w kierunku Centrum.

Możliwe, że już się coś zmieniło, bo tam co 5 minut coś zmieniają z uwagi na prowadzoną przebudowę Toruńskiej.

IMO udają, że nie widzą, bo - patrz wyżej. Tam nie bardzo jest jak jechać zgodnie z przepisami i w takiej sytuacji spokojnie przejdzie reklamacja niesłusznego ulania.

> w którym WORDzie zdawałeś?

Odlewnicza.

A co?

Napisano

> Finalnie i na przykład karnie.

> Ale wobec kierowcy zgodnie z ustawą o drogach publicznych jest tylko zarządca drogi. I to on sobie

> może ściągać odszkodowania z wykonawcy regresem. Natomiast kierowca skarży zarządcę.

> Prokurator - jeżeli sprawa podpada pod kk, może już ścigać bezpośrednio wykonawcę,

> podwykonawcę, itd.

> Spychanie kierowcy przez zarządcę drogi do podwykonawcy jest wykręcaniem kota ogonem.

Lu - wszystko zależy od sytuacji.

Bo jeśli np oznakowanie wyprowadzi Cię na stojącą po ciemku koparkę, to pytanie - winny jest wykonawca, kierowca, czy operator koparki, który postawił ją na środku drogi nieoświetloną?

Bozia raczy wiedzieć - bez konkretnego przykładu z dokładnym szkicem sytuacyjnym itp nie da się orzec, bo to bardzo złożony temat.

Ja mogę sobie np wyobrazić sytuację, że odpowiada zarządca, który przyklepał plan zupełnie z doopy, narysowany przez Cześka w pijanym widzie i zrealizowany "bo tak było w planie".

Napisano

> Yep.

> Marywilska w kierunku Bródna, prawie pod samymi estakadami, kawałek za przecięciem drogi przez

> zjeżdżających od strony Bródna na estakadę w kierunku Centrum.

> Możliwe, że już się coś zmieniło, bo tam co 5 minut coś zmieniają z uwagi na prowadzoną przebudowę

> Toruńskiej.

> IMO udają, że nie widzą, bo - patrz wyżej. Tam nie bardzo jest jak jechać zgodnie z przepisami i w

> takiej sytuacji spokojnie przejdzie reklamacja niesłusznego ulania.

> Odlewnicza.

> A co?

a bo mnie czeka też egzam i chciałem się dopytać - ale ja na Radarowej więc na Bródno nie dojadę wink.gif

Napisano

> a bo mnie czeka też egzam i chciałem się dopytać - ale ja na Radarowej więc na Bródno nie dojadę

Nie znam zupełnie okolic, nie wypowiadam się.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.