Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[KzAK] czyli co Akowicze wiedzą o Santa Fe I

Featured Replies

Napisano

Witam, 20.GIF

przymierzam się do zakupu Santa Fe pierwszej generacji. Wybór padł na niego ze względu na wielkość, roczniki, cenę i pojemność silnika zlosnik.gif

nie chciałbym wydać więcej jak 30 000zł (łącznie z wymianą rozrządu, oleju itp), więc celuję w okolice rocznika 2004. przebieg pewnie będzie w okolicach 150 000km, koniecznie 4x4.

Potrzebuję Waszej podpowiedzi w kilku kategoriach: zlosnik.gif

1) automatyczna skrzynia biegów - podnosi spalanie? jak wygląda jej awaryjność / ewentualne koszty naprawy?

2) co lubi się psuć w santa fe, na co zwracać szczególną uwagę przy oględzinach? jakieś ulubione miejsca rdzy?

3) jest jakiś program diagnostyczny, którym można sprawdzić przebieg auta, kody zapisanych błędów itp?

4) jakie są wasze generalnie odczucia o tym aucie

początkowo myślałem jeszcze o benzynówkach, ale patrząc się na cenę dwumasu, który pewnie będę musiał dość szybko wymienić, raczej sobie odpuszczę grinser006.gif

z góry dzięki za pomoc! zlosnik.gif20.GIF

Napisano

> Witam,

> przymierzam się do zakupu Santa Fe pierwszej generacji. Wybór padł na niego ze względu na wielkość,

> roczniki, cenę i pojemność silnika

> nie chciałbym wydać więcej jak 30 000zł (łącznie z wymianą rozrządu, oleju itp), więc celuję w

> okolice rocznika 2004. przebieg pewnie będzie w okolicach 150 000km, koniecznie 4x4.

> Potrzebuję Waszej podpowiedzi w kilku kategoriach:

> 1) automatyczna skrzynia biegów - podnosi spalanie? jak wygląda jej awaryjność / ewentualne koszty

> naprawy?

Bazując na własnych obserwacjach oraz informacjach forum z rynku, na którym Santek pierwszej generacji był dość popularny - skrzynia prawidłowo serwisowana (m.in. właściwy olej - zgodny ze specyfikacją producenta) jest bezawaryjna. Czasem pada jeden z czujników (cena około 300 złotych) - najczęściej z powodu zbyt wysokiego poziomu oleju w skrzyni. Co do spalania - średnio pali poniżej 10 l/100 km - w cyklu mieszanym - 60% warunki średniomiejskie, 40% trasa.

> 2) co lubi się psuć w santa fe, na co zwracać szczególną uwagę przy oględzinach? jakieś ulubione

> miejsca rdzy?

Zawieszenie trwałe - poza przednimi amortyzatorami w wersjach wysokoprężnych (cięższy silnik), układ kierowniczy praktycznie niezniszczalny, silniki, skrzynie i napęd trwały. Rdzy brak. Klasyczna sprawa - ewentualne wycieki (zwracaj uwagę na ich miejsce - ja urwałem dużo pieniędzy na dwóch totalnie niegroźnych wyciekach, które usunąłem za łącznie 50 złotych), luzy w zawieszeniu (tuleje wahacza, ewentualnie sworznie - wszystko wymienne) itp.

> 3) jest jakiś program diagnostyczny, którym można sprawdzić przebieg auta, kody zapisanych błędów

> itp?

Nie wiem smile.gif

> 4) jakie są wasze generalnie odczucia o tym aucie

> początkowo myślałem jeszcze o benzynówkach, ale patrząc się na cenę dwumasu, który pewnie będę

> musiał dość szybko wymienić, raczej sobie odpuszczę

> z góry dzięki za pomoc!

Dwumasowych kół raczej w wersjach ze skrzynią automatyczną nie ma - bo funkcję dwumasy spełnia po prostu sprzęgło hydrokinetyczne. Ogólnie jest to kawał wygodnego auta, przyjemnie się prowadzącego (w tym nawet w dość trudnych warunkach) i dość solidnego oraz trwałego. Ceny części są tak niskie, że nie ma sensu nawet szukać zamienników - np. komplet oryginalnych amortyzatorów (4 sztuki!! + poduszki z łożyskami) to 1300 złotych brutto, hamulce przednie - tarcze + klocki to niecałe 600 złotych brutto, elementy zawieszenia to kwestia 30-50 złotych za sztukę (czy to tuleja, czy sworzeń lub gałka).

Jeżeli szukasz czegoś, co da radę w terenie - szukaj wersji z tylnym mostem z LSD - wyjedziesz z błota, czy piachu sięgającego powyżej piast ok.gif

Napisano
  • Autor

dzięki, takiej odpowiedzi oczekiwałem 20.GIF

na forum hyundaia wszyscy próbowali mnie przekabacić na inne auta i tylko jedna osoba spróbowała odpowiedzieć na pytania rotfl.gif

co do automatu i dwumasu to nieprecyzyjnie się wyraziłem grinser006.gif

wystartowałem ze stanowiska, że santa fe mi odpowiada bez znaczenia, czy benzyna, czy diesel. to samo w kwestii skrzyni - zawsze byłem zwolennikiem manuali, ale może pora w końcu zaprzyjaźnić się z automatem? hmm.gif

tym bardziej, że santków w sprzedaży nie jest dużo, od prywatnych osób jeszcze mniej, a krajówek jak na lekarstwo. nie chciałem się dodatkowo ograniczać odrzucając automat na zasadzie "nie bo nie". grinser006.gif żeby nie było, na krajówkę też raczej nie liczę icon_rolleyes.gif

no ale powoli przegryzam się przez tematykę części do santa i ceny dwumasów do benzyn na poziomie 4500zł lekko ostudziły moje zapędy. w ten sam sposób odpadł diesel 125KM - cena dwumasu jest równie abstrakcyjna angryfire.gif

i tak, siłą eliminacji został diesel 115KM skromny.gif skrzynia obojętna cfaniak.gif

mam nadzieję, że komuś jeszcze będzie się chciało coś w temacie napisać grinser006.gif

Napisano

> mam nadzieję, że komuś jeszcze będzie się chciało coś w temacie napisać

Kilka Santków pierwszej generacji jest już na AK wink.gif

Podsumowując moje auto - kupiłem je za 18500 złotych (rocznik 2002) - wyposażenie prawie pełne - brak szyberdachu i podgrzewanych foteli (auto z ciepłego klimatu). Włożyłem w auto: komplet amortyzatorów z poduszkami (stukał prawy przedni, wymieniłem komplet, bo ceny śmieszne a nie lubię garażować auta w warsztatach), tuleja wahacza przedniego (łącznie 1500 PLN z robocizną), wymieniłem też opony (ciut ponad 2000 złotych), przednie tarcze i klocki + serwis skrzyni biegów i mostów - łącznie 1300 złotych. Doszedł jeszcze serwis klimatyzacji, wymiana oleju silnikowego itp. itd. ale to sprawy czysto eksploatacyjne i koszt jest identyczny jak w przypadku każdego auta.

Łącznie auto kosztowało mnie zatem poniżej 25 tysięcy złotych - już na gotowo. Kolejny duży serwis (skrzynia, napędy itp.) za 100 tysięcy km.

Moja wersja to 2.0 CRDi (teoretycznie 113 KM, praktycznie - musiałbym odwiedzić hamownię, bo auto jeździ zdecydowanie sprawniej, niż sugerują to dane fabryczne), stałe 4WD z LSD, 4 poduszki, "duże" hamulce, ABS, pełna elektryka, skórzana tapicerka, klimatyzacja automatyczna.

Napisano

> Witam,

> przymierzam się do zakupu Santa Fe pierwszej generacji. Wybór padł na niego ze względu na wielkość,

> roczniki, cenę i pojemność silnika

> nie chciałbym wydać więcej jak 30 000zł (łącznie z wymianą rozrządu, oleju itp), więc celuję w

> okolice rocznika 2004. przebieg pewnie będzie w okolicach 150 000km, koniecznie 4x4.

> Potrzebuję Waszej podpowiedzi w kilku kategoriach:

Mam Santka z 2003 roku, silnik 2.7 V6 automat LPG (180 kucy), stałe 4WD, klimatronic, szyberdach, skóry, podgrzewane siedzenia - full opcja. Kupiony za 17 koła, koszt całkowity po wszelkich naprawach (bez dopieszczenia blacharsko-lakierniczego - ma trochę porysowań i 2 wgniotki wielkości dłoni) łącznie z oponami, aku, elementami gumowymi zawieszenia, rozrządem itd. itp. to 26 koła.

IMO autko OK, chociaż mój silnik potrafi w mieście zimą żłopnąć nawet 18 litrów LPG.

Niewiele więcej Ci napiszę bo mam go raptem 4 miesiące.

Napisano

> 1) automatyczna skrzynia biegów - podnosi spalanie? jak wygląda jej awaryjność / ewentualne koszty

> naprawy?

ponoć literka więcej spali automat ale to chyba "urban legend" nie sądze żeby przy masie 2.5T dało się zejść w tryie mieszanym poniżej 10l

> 2) co lubi się psuć w santa fe, na co zwracać szczególną uwagę przy oględzinach? jakieś ulubione

> miejsca rdzy?

przetrzepać całe auto bo "standardowe" miejsca i tak będą połatane tak, że gołym okiem nie zobaczysz napraw.... weź do serwisu, zapłać 100pln za oględziny na podnośniku i będziesz miał "pewność"

> 3) jest jakiś program diagnostyczny, którym można sprawdzić przebieg auta, kody zapisanych błędów

> itp?

kody odczytasz ELM-em i byle jakim softem ale przebiegu już nie (przynajmniej mi się nie udało)

> 4) jakie są wasze generalnie odczucia o tym aucie

fajne autko zlosnik.gif dlatego kupiłem zlosnik.gif

> początkowo myślałem jeszcze o benzynówkach, ale patrząc się na cenę dwumasu, który pewnie będę

> musiał dość szybko wymienić, raczej sobie odpuszczę

> z góry dzięki za pomoc!

dwumas możesz przerobić więc tym się tak nie kieruj.... ja lubie dizelki i mam dizelka, jak pasuje Ci V6 to bierz bene....

szukał bym okazu z ciepłych klimatów, mój przyjechał z włoch i nie ma grama rdzy.... jak chłopaki zakładali hak to się dziwili że wszystkie śrubki się dało odkręcić a gwinty były w seryjnym stanie.

Napisano

> ponoć literka więcej spali automat ale to chyba "urban legend" nie sądze żeby przy masie 2.5T dało się zejść w tryie mieszanym poniżej 10l

Wiele nie - ale te 9,5l/100 km to realne spalanie. Wiadomo - jeżeli zacznie się czerpać ciut więcej radości z jazdy - zrobi się ponad 10 - ale przy radosnym miejskim butowaniu w lecie nie był w stanie pożreć więcej, niż 12 litrów.

> przetrzepać całe auto bo "standardowe" miejsca i tak będą połatane tak, że gołym okiem nie zobaczysz napraw.... weź do serwisu, zapłać 100pln za oględziny na podnośniku i będziesz miał "pewność"

I nie ma sensu angażować do tego ASO Hyundaia - zapłaci się 3 razy tyle. Chociaż przyznać muszę, że pierwszego oglądałem w ASO - pokazali mi słabe punkty, powiedzieli na co zwracać uwagę i kolejne egzemplarze oglądałem już właściwie sam - oczywiście na podnośniku i po zdemontowaniu osłon silnika itp.

> dwumas możesz przerobić więc tym się tak nie kieruj.... ja lubie dizelki i mam dizelka, jak pasuje Ci V6 to bierz bene....

I gazuj, bo Cię zje auto przy tankowaniu wink.gif

> szukał bym okazu z ciepłych klimatów, mój przyjechał z włoch i nie ma grama rdzy.... jak chłopaki zakładali hak to się dziwili że wszystkie śrubki się dało odkręcić a gwinty były w seryjnym stanie.

To prawda - mój też z Włoch przyjechał i poza grillem (taka metalowa ramka) i wycieraczkami nie ma grama rdzy na całym samochodzie. Wszystkie śruby i nakrętki odkręcają się bez strasznej walki wspieranej chemikaliami - po prostu dobry klucz, puknięcie i gotowe.

Napisano
  • Autor

>2.5T

2,5 tony? boje_sie.gif zabij mnie, ale wszędzie widziałem 1800kg

> przetrzepać całe auto bo "standardowe" miejsca i tak będą połatane tak, że gołym okiem nie

> zobaczysz napraw.... weź do serwisu, zapłać 100pln za oględziny na podnośniku i będziesz miał "pewność"

to wiadomo. bez ścieżki diagnostycznej i oględzin wogóle nie ma rozmowy o kupnie ok.gif

> kody odczytasz ELM-em i byle jakim softem ale przebiegu już nie (przynajmniej mi się nie udało)

a jakaś konkretna nazwa byle jakiego softu? wink.gif do tej pory żyłem tylko z FESem do fiata spineyes.gif

> dwumas możesz przerobić więc tym się tak nie kieruj

przerobić? co masz na myśli?

Napisano

> 2,5 tony? zabij mnie, ale wszędzie widziałem 1800kg

Ciut poniżej, ale dorzuć do tego pełny bak paliwa, komplet pasażerów i jakiś bagaż i już masz DMC - prawie 2,5t smile.gif

Napisano
  • Autor

> Ciut poniżej, ale dorzuć do tego pełny bak paliwa, komplet pasażerów i jakiś bagaż i już masz DMC -

> prawie 2,5t

a, no tak ok.gif przeraziłem się, że masę własną ma taką clown.gif

swoją drogą chyba nigdy nie miałem kompletu w samochodzie grinser006.gif

Napisano

> a, no tak przeraziłem się, że masę własną ma taką

> swoją drogą chyba nigdy nie miałem kompletu w samochodzie

Ja też wink.gif U mnie Santek robi przeważnie za takiego przerośniętego Smarta wink.gif

Napisano

> 2,5 tony? zabij mnie, ale wszędzie widziałem 1800kg

W dowodzie jest 1743kg faktycznie zasugerowałem się tabliczka na grodzi a ta jest dmc

> to wiadomo. bez ścieżki diagnostycznej i oględzin wogóle nie ma rozmowy o kupnie

> a jakaś konkretna nazwa byle jakiego softu? do tej pory żyłem tylko z FESem do fiata

> przerobić? co masz na myśli?

obdscan sie chyba nazywa taki prosty darmowy soft

Napisano
  • Autor

> obdscan

ok.gif dzięki smile.gif

Napisano
  • Autor

> Ja też U mnie Santek robi przeważnie za takiego przerośniętego Smarta

i tak naprawdę do roboty wystarczył by mi smart, byle 4x4 i wysoko zawieszony rotfl.gif

ale rodziny na wakacje w to nie wpakuję, więc ... icon_rolleyes.gif santek cool.gif

Napisano

> i tak naprawdę do roboty wystarczył by mi smart, byle 4x4 i wysoko zawieszony

> ale rodziny na wakacje w to nie wpakuję, więc ... santek

A teraz... na tym śniegu jeździ się świetnie - oczywiście z rozsądkiem ze względu na hamowanie - ale praktycznie bez stresu. Jednak stałe 4x4 to jest to ok.gif

Napisano

> A teraz... na tym śniegu jeździ się świetnie - oczywiście z rozsądkiem ze względu na hamowanie -

> ale praktycznie bez stresu. Jednak stałe 4x4 to jest to

no właśnie... jak się jeździ? bo mam wrażenie, że jak hamuje to tył cały czas mnie pcha, a ABS robi mi masaż stóp... tak jak by tył nie hamował i cały czas napędzał.... oslabiony.gif

Napisano

> no właśnie... jak się jeździ? bo mam wrażenie, że jak hamuje to tył cały czas mnie pcha, a ABS robi

> mi masaż stóp... tak jak by tył nie hamował i cały czas napędzał....

Dziwne - może kwestia opon? Mi ABS zagdakał kilka razy dosłownie - ale hamuję z wyczuciem - staram się utrzymywać tuż przed granicą poślizgu. Wiadomo, że auto ciężkie, więc trzeba z głową jeździć - bo fizyki nie oszuka się wink.gif

Niemniej jednak jeździ się tym autem o wiele przyjemniej, niż ośką. Ruszanie - zero problemu - gaz i jedzie (LSD robi swoje), zakręty - wiadomo - AWD, zaspy, kopny śnieg - zero problemów ok.gif

Napisano
  • Autor

> no właśnie... jak się jeździ? bo mam wrażenie, że jak hamuje to tył cały czas mnie pcha, a ABS robi

> mi masaż stóp... tak jak by tył nie hamował i cały czas napędzał....

do takich wrażeń 4x4 nie jest potrzebne grinser006.gif

moje oponki mają już parę lat (wiadomo, stwardniały), śnieżek się do nich lepi, wystarczy zjechać z asfaltu na choć trochę uwaloną błotkiem pośniegowym drogę i mogę startować w "gwiazdy tańczą na drodze" spineyes.gif

a swoją drogą warto rzucić okiem na hamulce - licho nie śpi. może faktycznie już tylko przodem hamujesz? niewiem.gif

Napisano

> Dziwne - może kwestia opon? Mi ABS zagdakał kilka razy dosłownie - ale hamuję z wyczuciem - staram

> się utrzymywać tuż przed granicą poślizgu. Wiadomo, że auto ciężkie, więc trzeba z głową

> jeździć - bo fizyki nie oszuka się

a to to wiem... fizyka robi swoje... oponki średnie na przyszły sezon się zmieni wink.gif

> Niemniej jednak jeździ się tym autem o wiele przyjemniej, niż ośką. Ruszanie - zero problemu - gaz

> i jedzie (LSD robi swoje), zakręty - wiadomo - AWD, zaspy, kopny śnieg - zero problemów

a to to fakt, radość z jazdy pierwsza klasa ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.