Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Prostownik

Featured Replies

Napisano

Pożyczyłem od ojca stary ruski prostownik z regulacją amperów i coś się z nim dziwnego zaczęło robić, pamiętam że już takie podobne objawy miał ale chwilowo.

Objawy były takie że podłączeniu klem i włączeniu prostownika ładował normalnie, podchodzę za chwilę a na zegarze 0 amperów, ponieważ cicho buczał (on tak ma) odpiąłem klemy i podpiąłem miernik.

Wyszło że mimo pokazywania 0 na amperomierzu napięcie na klemach jest.

Ponieważ wyszło jeszcze że uszkodzony jest kabel zasilający więc naprawiłem od ręki.

Po ponownym podłączeniu cisza całkowita, zajrzałem do bezpiecznika (szklany), był cały nie przepalony ale jedna strona się ruszała

Włożyłem, włączyłem i strzelił, ponieważ nie miałem drugiego więc niestety zdrutowałem jedną cieniutką nitką z przewodu.

Podejrzewam że gdybym miał drugi i bym go wymienił to też pewnie by strzelił więc coś mu się stało, pytanie tylko co ??

Podłączyłem ponownie, zadziałał ale jakoś dziwnie głośno buczał, podpiąłem pod aku i na zegarze amperów wskoczyło na maxa mimo iż pokrętło było ustawione na minimum, mimo że było to chwilowe to aż aku zaczął gazować.

Sprawdziłem napięcie i okazało się że napięcie jest strasznie wysokie a prostownik nie reaguje na regulacje.

W tej chwili wystarczy że go włączę do sieci a głośno buczy i dosłownie po chwili zaczyna się grzać i dymić z niego.

I teraz pytanie co mogło się stać ??

Coś z transformatorem czy może z diodami ??

Budowa prosta, 4 diody, transformator, przełącznik i zegar A.

Napisano

> Pożyczyłem od ojca stary ruski prostownik z regulacją amperów i coś się z nim dziwnego zaczęło

> robić, pamiętam że już takie podobne objawy miał ale chwilowo.

> Objawy były takie że podłączeniu klem i włączeniu prostownika ładował normalnie, podchodzę za

> chwilę a na zegarze 0 amperów, ponieważ cicho buczał (on tak ma) odpiąłem klemy i podpiąłem

> miernik.

> Wyszło że mimo pokazywania 0 na amperomierzu napięcie na klemach jest.

> Ponieważ wyszło jeszcze że uszkodzony jest kabel zasilający więc naprawiłem od ręki.

> Po ponownym podłączeniu cisza całkowita, zajrzałem do bezpiecznika (szklany), był cały nie

> przepalony ale jedna strona się ruszała

> Włożyłem, włączyłem i strzelił, ponieważ nie miałem drugiego więc niestety zdrutowałem jedną

> cieniutką nitką z przewodu.

> Podejrzewam że gdybym miał drugi i bym go wymienił to też pewnie by strzelił więc coś mu się stało,

> pytanie tylko co ??

> Podłączyłem ponownie, zadziałał ale jakoś dziwnie głośno buczał, podpiąłem pod aku i na zegarze

> amperów wskoczyło na maxa mimo iż pokrętło było ustawione na minimum, mimo że było to chwilowe

> to aż aku zaczął gazować.

> Sprawdziłem napięcie i okazało się że napięcie jest strasznie wysokie a prostownik nie reaguje na

> regulacje.

> W tej chwili wystarczy że go włączę do sieci a głośno buczy i dosłownie po chwili zaczyna się grzać

> i dymić z niego.

> I teraz pytanie co mogło się stać ??

> Coś z transformatorem czy może z diodami ??

> Budowa prosta, 4 diody, transformator, przełącznik i zegar A.

Transformator ma zwarcie.

Nie włączaj go, a tym bardziej nie podpinaj do niego aku bo wybuchnie.

Napisano
  • Autor

> Transformator ma zwarcie.

Czy to się jakoś naprawia czy złom ??

> Nie włączaj go, a tym bardziej nie podpinaj do niego aku bo wybuchnie.

No jak zobaczyłem co się dzieje to odłączyłem

Napisano

> Czy to się jakoś naprawia czy złom ??

Trzeba by przewinąć. Nie warto, chyba że lubisz takie zabawy. IHMO złom. No chyba, że usterka jest jakaś prozaiczna i da się bez przewijania. Ale jeśli uszkodzenie jest uzwojenie trafa to już chyba prostownik dokonał żywota.

> No jak zobaczyłem co się dzieje to odłączyłem

Napisano

Mam najtańszy maketowy za ok. 60zł. Działa i ładuje. Więc chyba nie warto bawić się w jakieś naprawy, stracisz więcej czasu paliwa niż to jest warte.

Napisano
  • Autor

> Mam najtańszy maketowy za ok. 60zł. Działa i ładuje. Więc chyba nie warto bawić się w jakieś

> naprawy, stracisz więcej czasu paliwa niż to jest warte.

To nie o to chodzi.

Ojciec swoje lata ma i już dawno mówiłem że mu kupię inny ale On stwierdził że innego nie chce i ten mu wystarcza.

Więc dlatego chciałbym go naprawić, jeżeli jednak koszta będą duże to chyba kupię coś z Polskiej produkcji z regulacją np:

http://allegro.pl/prostownik-ladowarka-6v-12v15a-regul-polski-i2226801927.html

lub taki: http://allegro.pl/prostownik-6-12v-15a-producent-wysylka-gratis-i2236357837.html

lub wersja z rozruchem: http://allegro.pl/prostownik-12v32a-rozruch-producent-i2236358074.html

Napisano
  • Autor

> Trzeba by przewinąć. Nie warto, chyba że lubisz takie zabawy. IHMO złom. No chyba, że usterka jest

> jakaś prozaiczna i da się bez przewijania. Ale jeśli uszkodzenie jest uzwojenie trafa to już

> chyba prostownik dokonał żywota.

> > No jak zobaczyłem co się dzieje to odłączyłem

Nie znam się na tych sprawach, więc po świętach oddam go do zaprzyjaźnionego elektryka i zobaczymy co stwierdzi

Napisano

Osobiście wolałbym naprawić stary (jeśli koszta nie będą ogromne), prostownik niż kupować nowy. Bo te nowe to sick.gif

Napisano

Zasadniczo to w takim sprzęcie nie ma się co zepsuć-o ile nie zrobisz jakiegoś zwarcia lub odwrotnego podłączenia do akumulatora. Co do bezpieczników to niewolno ich łatać czy naprawiać nawet cienkim drucikiem. Nowe nie są drogie a i bez powodu się nie przepalają

Pomysł z oddaniem sprzętu do naprawy jest całkiem sensowny ok.gif, lepiej naprawić tego antyka niż kupować chińską lipę, może transformator ocalał wink.gif

Napisano
  • Autor

> Osobiście wolałbym naprawić stary (jeśli koszta nie będą ogromne), prostownik niż kupować nowy. Bo

> te nowe to

Dlatego chińczyki odpadają bo właśnie ładuję aku pożyczonym chińskim prostownikiem od sąsiada i jak włączam czajnik na jednym końcu kuchni to dioda w prostowniku przygasa/gaśnie choć podpięty jest na drugim końcu kuchni do innego gniazdka icon_eek.gif sprawdzałem też na mikrofali i to samo icon_eek.gif

Czyli ładując aku nic innego włączyć nie mogę zlosnik.gif

Więc w razie co wybiorę coś z Polskich tradycyjnych a nie automatycznych

Napisano

Polskie IMHO też nie są już takie jak kiedyś, dlatego uważam że lepiej naprawić stare rzeczy niż kupować nowe których jakość jest, hmmm średnia.

Napisano

Zobacz, czy to ustrojstwo nie ma przełącznika napięcia sieci - może przełączony na 120V

Jeśli nie ma, to jest jakieś zwarcie w transformatorze sieciowym - prostownik do wyrzucenia.

Napisano
  • Autor

> Zasadniczo to w takim sprzęcie nie ma się co zepsuć-o ile nie zrobisz jakiegoś zwarcia lub

> odwrotnego podłączenia do akumulatora.

Dobrze był podłączony, zwarcia nie było ok.gif

>Co do bezpieczników to niewolno ich łatać czy naprawiać

> nawet cienkim drucikiem. Nowe nie są drogie a i bez powodu się nie przepalają

Wiem ale akurat tu gdzie jestem nie mam takich bezpieczników (nawet szukałem po domu z czego wyjąc taki szklany ale żadnego sprzęta ze szklanym nie znalazłem ) a chciałem naładować aku, ponieważ wcześniej nie było z nim problemów w sensie przepalania bezpieczników dlatego postanowiłem "zreanimować" ale niestety coś jest nie tak.

Nie znam się dobrze na elektronice i nie wiem co mogło być powodem jego fixowania w sensie że nie pokazywał amperażu a napięcie na zaciskach było, czy to może dioda niewiem.gif

> Pomysł z oddaniem sprzętu do naprawy jest całkiem sensowny , lepiej naprawić tego antyka niż

> kupować chińską lipę, może transformator ocalał

Mam taką nadzieję, diody funkiel nówki ruskie mam pod nosem po 10zł nie wiem ile transformator by kosztował i jakiego szukać bo się nie znam

Napisano
  • Autor

> Polskie IMHO też nie są już takie jak kiedyś, dlatego uważam że lepiej naprawić stare rzeczy niż

> kupować nowe których jakość jest, hmmm średnia.

No dobra ale gorszy od chińczyka nie będzie

Napisano
  • Autor

> Zobacz, czy to ustrojstwo nie ma przełącznika napięcia sieci - może przełączony na 120V

> Jeśli nie ma, to jest jakieś zwarcie w transformatorze sieciowym - prostownik do wyrzucenia.

Nie ma, tylko 220V, jedyny przełącznik to 6v-12v i drugi to amperaż

Napisano

O ile pamiętam, ruskie prostowniki z regulacją prądu miały regulację po stronie sieci - pierwotne uzwojenie transformatora miało kilka odczepów a przełącznik był bardzo tandetny - mogły się w nim albo w kabelkach robić zwarcia.

Nie znajdziesz luzem takiego transformatora na wymianę.

Napisano

> Nie znam się na tych sprawach, więc po świętach oddam go do zaprzyjaźnionego elektryka i zobaczymy

> co stwierdzi

Jak poszedł dym, to na 99% spalił się trafo. "Buczenie" sugeruje pracę "na zwarciu".

Przewinięcie trafo to zazwyczaj nieskomplikowana robota. Cena nie powinna przekroczyć kilkudziesięciu złotych. Jak prostownik dobry to warto. Jeżeli poszło pierwotne uzwojenie, a jest nawinięte na osobnym karkasie, to naprawa jeszcze banalniejsza, bo tylko jedno uzwojenie przewijasz.

Co do naprawiania bezpieczników, to o ile nie masz drutu tzw. kalibrowanego na konkretny prąd, to lepiej nie naprawiać. Przy awaryjnym naprawianiu w ekstremalnych sytuacjach zdarzało mi się to robić "zwykłym" drutem ale wymaga to nieco doświadczenia.

Napisano

Odłącz stronę wtórną transformatora i jak dalej bedzie buczał to trafo złom.

Napisano
  • Autor

> Jak poszedł dym, to na 99% spalił się trafo. "Buczenie" sugeruje pracę "na zwarciu".

> Przewinięcie trafo to zazwyczaj nieskomplikowana robota. Cena nie powinna przekroczyć

> kilkudziesięciu złotych. Jak prostownik dobry to warto. Jeżeli poszło pierwotne uzwojenie, a

> jest nawinięte na osobnym karkasie, to naprawa jeszcze banalniejsza, bo tylko jedno uzwojenie

> przewijasz.

> Co do naprawiania bezpieczników, to o ile nie masz drutu tzw. kalibrowanego na konkretny prąd, to

> lepiej nie naprawiać. Przy awaryjnym naprawianiu w ekstremalnych sytuacjach zdarzało mi się to

> robić "zwykłym" drutem ale wymaga to nieco doświadczenia.

Dziś (wczoraj) dałem nowy bezpiecznik (no ale to chyba nie ma znaczenia) podłączyłem do prądu i prostownik "buczy" normalnie cichutko i nic się nie dymi icon_eek.gif

Przełączałem pokrętłem i napięcia się zmieniają (podłączony miernik), nie miałem możliwości sprawdzenia czy działa w senie ładowania bo aku podłączony pod inny i nie chciałem odłączać.

Dziś sprawdzę czy działa na podpiętym aku

Napisano
  • Autor

> Odłącz stronę wtórną transformatora i jak dalej bedzie buczał to trafo złom.

Nie wiem o czym Ty do mnie rozmawiasz zlosnik.gif

Napisano

Witam serdecznie.

> Nie wiem o czym Ty do mnie rozmawiasz

Mówi, że któraś z diód w mostku mogła dostać zwarcia...

Tylko, że jeśli teraz będzie działał to raczej trafo ma gdzieś przebicie, które ujawnia się tylko czasami.

Diody jak padną to już na amen. Czy to: "prądowo" czy: "napięciowo".

Jeśli teraz będzie działał, możesz spróbować go dobrze wysuszyć. Wstaw do suszarki na grzyby ;-) Tylko nie przesadzaj z temperaturą. Tak do 50-60st.C. max! Trafo może dostawać zwarcia od wilgoci, chociaż to suszenie to i tak już jak umarłemu kadzidło...

Pozdrawiam.

Napisano

> Dziś (wczoraj) dałem nowy bezpiecznik (no ale to chyba nie ma znaczenia) podłączyłem do prądu i

> prostownik "buczy" normalnie cichutko i nic się nie dymi

delikatne buczenie jest normalne (drżą blachy rdzenia), jednak dziwne jest to że się "samonaprawił" z mojego doświadczenia wynika, że jak z urządzenia z uzwojeniem (silnik, trafo, statecznik...) się zadymi, to zniszczenia są nieodwracalne... hmm.gif

no chyba, że u ciebie było coś poza transformatorem, jakieś przetarte przewody odejściowe (poruszałeś i zwarcie znikło) albo może na jakiejś kostce coś się przysmażyło...

> Przełączałem pokrętłem i napięcia się zmieniają (podłączony miernik), nie miałem możliwości

> sprawdzenia czy działa w senie ładowania bo aku podłączony pod inny i nie chciałem odłączać.

> Dziś sprawdzę czy działa na podpiętym aku

Najlepiej, jeśli masz zaprzyjaźnionego elektryka, to oddaj mu urządzenie na przegląd, niech sprawdzi połączenia i pomierzy parametry transformatora. Dobrze by było zmierzyć oporność izolacji, bo to ważna kwestia jeśli chodzi o samozapalenie się prostownika. Wiadomo, że zostawiasz to bez opieki na kilka godzin i głupio byłoby żeby fura z garażem spłonęła przez pierdołę. ok.gif

Napisano

Widziałem w środku prostownik, w którym zewnętrzna blaszka transformatora była specjalnie nie skręcona śrubą i lekko odgięte od pakietu aby sygnalizować akustycznie pracę i przeciążenie.

W takim (pisałem wcześniej) ruskim prostowniku z przełącznikiem po pierwotnej ten przełącznik nie spełniał jakichkolwiek norm bezpieczeństwa przy 220V,

Przewody niechlujnie polutowane a styki tak blisko śrubki konstrukcyjnej, przez metalową konstrukcję połączonej z obudową, że następowało przebicie do tej obudowy - mojego kolegę zdrowo "trzepnęło", gdy oparty o kaloryfer dotknął prostownika,

Po tym zdarzeniu kupił sobie śrubokręt z neonówką i pamiętał by zawsze tak wetknąć wtyczkę sieciową do gniazda by na obudowie było "zero" a nie "faza"

Przełącznik był nienaprawialny.

P.S. mam radziecki prostownik marki Kiedr (Cedr po naszemu) z elektroniką cyklicznie przerywającą prąd w przypadku bardzo rozładowanego akumulatora (bez napięcia w akumulatorze nie wystartuje)

a po naładowaniu (uzyskaniu odpowiedniego napięcia) przerywa ładowanie.

Dla upartych jest jeszcze funkcja "CYKL" to było wymyślone do ładowania odsiarczającego.

Nie mam zastrzeżeń do wewnętrznej budowy i działania tego sprzętu .

Napisano

> Widziałem w środku prostownik, w którym zewnętrzna blaszka transformatora była specjalnie nie

> skręcona śrubą i lekko odgięte od pakietu aby sygnalizować akustycznie pracę i przeciążenie.

> W takim (pisałem wcześniej) ruskim prostowniku z przełącznikiem po pierwotnej ten przełącznik nie

> spełniał jakichkolwiek norm bezpieczeństwa przy 220V,

> Przewody niechlujnie polutowane a styki tak blisko śrubki konstrukcyjnej, przez metalową

> konstrukcję połączonej z obudową, że następowało przebicie do tej obudowy - mojego kolegę

> zdrowo "trzepnęło", gdy oparty o kaloryfer dotknął prostownika,

> Po tym zdarzeniu kupił sobie śrubokręt z neonówką i pamiętał by zawsze tak wetknąć wtyczkę sieciową

> do gniazda by na obudowie było "zero" a nie "faza"

Wystarczyłoby jedno z poniższych:

- skrócić śrubkę konstrukcyjną

- inaczej polutować/zaizolować koszulkami lutowane styki

Ale lepiej kombinować grinser006.gif

Napisano

> Nie wiem o czym Ty do mnie rozmawiasz

Transformator to takie pudełko grinser006.gif i ma stronę pierwotną (napięcie sieciowe) i wtórną (wyjście).

Odłącz wyjście trafa od reszty elektroniki i podłącz do prądu - jak będzie ok, to może być coś nie tak z elektroniką ( mostek ? ). Jak będzie dalej buczyć to trafo kaput.

Edit

Zrób mu ogólnie przegląd - sprawdź stan przewodów i połączeń w środku, stan przewodów do ładowania ( może przetarte ? ), stan mocowań bebechów do obudowy.

Jest jeszcze opcja, że prostownik stał w mokrym i transformator dostał przebicia międzyzwojowego, jak się dosuszył, to "się naprawił". Bez przewinięcia można reanimować zanurzając wyczyszczone trafo w lakierze - ale to może pomóc, może nie - jeśli to trafo, to przewinięcie nie powinno być drogie.

Jak nie wiesz, o czym do Ciebie rozmawiam, to poczytaj 5 min. w Wiki o transformatorze, się rozjaśni zlosnik.gif

Napisano

> Wystarczyłoby jedno z poniższych:

> - skrócić śrubkę konstrukcyjną

Widziałeś tę konstrukcję??

Beż śrubki przełącznik rozsypałby się.

> - inaczej polutować/zaizolować koszulkami lutowane styki

Zostało wyskrobane, polutowane, polakierowane,

wkręcona śrubka z mniejszym łbem i izolującą podkładką.

> Ale lepiej kombinować .

Neonówkę kumpel kupił "na wsiakij pażarnyj słuczaj".

Napisano
  • Autor

> Transformator to takie pudełko i ma stronę pierwotną (napięcie sieciowe) i wtórną (wyjście).

> Odłącz wyjście trafa od reszty elektroniki i podłącz do prądu - jak będzie ok, to może być coś nie

> tak z elektroniką ( mostek ? ). Jak będzie dalej buczyć to trafo kaput.

To ja wiem jak to wygląda i na tym wszystko zlosnik.gif

Sam nie będę grzebał, oddam na przegląd do znajomego elektryka

Dziś podłączyłem pod aku i wydaje się że działa ok tylko jakby buczał ciut głośnie jak stoi na twardym jak postawię na np. grubszej gazecie lub podniosę to jest niby normalnie

> Edit

> Zrób mu ogólnie przegląd - sprawdź stan przewodów i połączeń w środku, stan przewodów do ładowania

> ( może przetarte ? ), stan mocowań bebechów do obudowy.

To posprawdzałem, poza kiepskim wyglądem ogólnym (jak to w ruskim wyrobie) wszystko wygląda w miarę ok

> Jest jeszcze opcja, że prostownik stał w mokrym i transformator dostał przebicia międzyzwojowego,

> jak się dosuszył, to "się naprawił".

Raczej nie, wyjęty z suchej szafki, używany w suchym pomieszczeniu

>Bez przewinięcia można reanimować zanurzając wyczyszczone

> trafo w lakierze - ale to może pomóc, może nie - jeśli to trafo, to przewinięcie nie powinno

> być drogie.

> Jak nie wiesz, o czym do Ciebie rozmawiam, to poczytaj 5 min. w Wiki o transformatorze, się

> rozjaśni

Jak szarańcza uśnie to na spokojnie poczytam.

A jeszcze jedno pytanko czy jeżeli podłączę go na 220V a byłby przestawiony na 110V to istnieje taka opcja że będzie głośno buczał i momentalnie grzał ??

Napisano

Sam stwiedziłeś że się na tym nie znasz, więc oddaj prostownik

do tego znajomego elektryka i po kłopocie.

Sam nie kombinuj bo spalisz ojcu jego ulubiony sprzęt, i nie słuchaj porad z poprzednich postów, bo to w większości stek bzdur.

Napisano

> A jeszcze jedno pytanko czy jeżeli podłączę go na 220V a byłby przestawiony na 110V to istnieje

> taka opcja że będzie głośno buczał i momentalnie grzał ??

Przecież ci napisałem ze dwa dni temu - to było moje pierwsze podejrzenie.

Napisałem wprawdzie 120V, bo ruskie graty miały kiedyś takie napięcie znamionowe

ale to różnica niewielka.

Napisano
  • Autor

> Sam stwiedziłeś że się na tym nie znasz, więc oddaj prostownik

> do tego znajomego elektryka i po kłopocie.

> Sam nie kombinuj bo spalisz ojcu jego ulubiony sprzęt, i nie słuchaj porad z poprzednich postów, bo

> to w większości stek bzdur.

Przecież napisałem że oddam, ja jedynie co mogę sam sprawdzić to połączenie kabli i ogólny wygląd, na połączeniach się nie znam i nie zamierzam grzebać

Napisano
  • Autor

> Przecież ci napisałem ze dwa dni temu - to było moje pierwsze podejrzenie.

> Napisałem wprawdzie 120V, bo ruskie graty miały kiedyś takie napięcie znamionowe

> ale to różnica niewielka.

Dlaczego zapytałem...

Nie ma w nim typowego przełącznika, ale zaczynam podejrzewać że mocowanie bezpiecznika jest tym przełącznikiem między 110 a 220, i nie wiem czy po prostu źle go nie wsadziłem podczas wymiany, bo niestety nie ma żadnego odnośnika jeżeli chodzi o pozycję w jakiej ma być.

Mam nadzieję że tylko się lekko przegrzał a nie popalił/potopił gdzieś tam w środku

Napisano

Teoretycznie to nie wyobrażam sobie, by przełącznik napięcia sieci

przy pomocy bezpiecznika (lub w dowolny inny sposób) nie był wyraźnie opisany na obudowie,

ale to radzieckie urządzenie - może zapomnieli? mlot.gif

To jest często spotykane rozwiązanie w urządzeniach, gdzie trzeba zdjąć obudowę albo otworzyć klapkę i tam są dwie pary '"łapek" (wyraźnie opisanych) w które wciska się rurkowy bezpiecznik.

Bezpieczniki dostępne z zewnątrz obudowy najczęściej wyglądają tak;

Bezp !

albo tak:

Bezp 2

Czasem wykręcany łepek ma gwint a czasem tylko pazurki - wciskasz i przekręcasz o niewielki kąt, jak np żarówki samochodowe.

Chyba raz w długiej karierze elektronika spotkałem rozwiązanie w którym ten drugi typ oprawki bezpiecznika służył jako przełącznik napięcia - "łepek" był większy, miał wyraźną strzałkę a na obudowie były namalowane po obu stronach oprawki odpowiednie napięcia sieci.

Jak wygląda w twoim prostowniku oprawka bezpiecznika (po jego wyjęciu) -zrób zdjęcie, narysuj albo opisz.

Gdyby miała być przełącznikiem (jak wyżej pisałem) to po wyjęciu lepka z bezpiecznikiem widziałbyś dwa oddzielne kawałki metalowego pierścienia stykowego - no i nie ma prawa być wieloobrotowego gwintu.

Szczerze mówiąc nie spodziewam się takiego rozwiązania.

Napisano

> To nie o to chodzi.

> Ojciec swoje lata ma i już dawno mówiłem że mu kupię inny ale On stwierdził że innego nie chce i

> ten mu wystarcza.

> Więc dlatego chciałbym go naprawić, jeżeli jednak koszta będą duże to chyba kupię coś z Polskiej

> produkcji z regulacją np:

> http://allegro.pl/prostownik-ladowarka-6v-12v15a-regul-polski-i2226801927.html

> lub taki: http://allegro.pl/prostownik-6-12v-15a-producent-wysylka-gratis-i2236357837.html

> lub wersja z rozruchem: http://allegro.pl/prostownik-12v32a-rozruch-producent-i2236358074.html

ten z pierwszego linka mogę polecić.

od 3 lat bezproblemowo działa, choć do większych i szybszych łądowań używam właśnie produkcji ZSRR

Napisano

pokaż foto tego urządzenia, bo jest kilka dziwnych, samonaprawiających się sprzętów. Często śmierdzą, puszczają dyma, palą bezpiecznik a jak ostygnie i dostanie nowego FUSEa to dalej ładuje 270751858-jezyk.gif

Wot technika

Napisano
  • Autor

Postaram się jutro zrobić fotę i pokazać tego sprzęta.

Bezpiecznik wkłada się takie mocowanie które ma tylko jedną taką łapkę.

Wkładasz, i dociskając przekręcasz, puszczasz i siedzi.

Dane mocowanie ma opisane 3 wartości: 220, 110 i 127, bez żadnych oznaczeń typu V, rozmieszczone na kształt logo merca

Na obudowie prostownika nie widać żadnego odnośnika, oznaczenie 220 jest teraz na górze, ale niestety nie pamiętam jak było poprzednio bo nie zwróciłem na to uwagi.

Napisano

> Postaram się jutro zrobić fotę i pokazać tego sprzęta.

> Bezpiecznik wkłada się takie mocowanie które ma tylko jedną taką łapkę.

> Wkładasz, i dociskając przekręcasz, puszczasz i siedzi.

> Dane mocowanie ma opisane 3 wartości: 220, 110 i 127, bez żadnych oznaczeń typu V, rozmieszczone na

> kształt logo merca

> Na obudowie prostownika nie widać żadnego odnośnika, oznaczenie 220 jest teraz na górze, ale

> niestety nie pamiętam jak było poprzednio bo nie zwróciłem na to uwagi.

Dawno pisałem, że źle przełączone napięcie sieci.

No to dobrze pamiętałem, że są takie wynalazki. yay.gif radzieckie

Przecież to jest przełącznik napięcia sieci.

Jak bezmyślnie przełączyłeś na 110 lub 127 to nie dziw się, że buczało

i dym zaczynał walić bo przy 230V trafo pobierało 10 razy większy prąd

i powinien się po 2 sekundach spalić bezpiecznik, jeśli nie był drutowany.

Na oprawce w którą wkładasz bezpiecznik musi być strzałka albo "łapka"

wskazuje kierunek na odpowiednie napięcie - trzeba ustawić na 220.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.