Zawartość dodana przez 71mordor
-
Nasze Alfy - czym się poruszamy
-
Tutaj się witamy
Na Autokąciku jestem od lat ale na tym forum mogę się nareszcie przywitać i pochwalić spełnionym marzeniem. Co niniejszym czynię kłaniając się niski szanownemu gronu. Moja pierwsza i wymarzona Alfa to Stelvio Veloce 2.0T AWD.
-
Badania do przedłużenia prawa jazdy
Jak masz kwit z badania psychotechniczniego z badań okresowych, kiedy masz zrobione pod kątem prowadzenia pojazdów, to możesz zrobić (o ile pamiętam) tylko poziom cukru i z tym idziesz do lekarza dla kierowców. Przynajmniej tak robiłem jak wymieniałem prawko "C" po 5 latach.
-
Prawda o "dołączanych" napędach 4x4 / 4WD / AWD
Ten napęd w od Suzuki objeździłem (ok. 100kkm) w bliźniaczym Fiacie Sedici i sprawował się świetnie. Na tyle, że następne auto to było Suzuki S-Cross z All Gripp. Jeszcze lepszy napęd. Wiadomo, że to nie jest napęd do topienia się w błocie ale mokra łąka, czy śnieżne zaspy to przeznaczenie tego napędu. Na błocie pośniegowym, przy wyprzedzaniu też bajka. I ciekawostka: zużycie paliwa wzrasta na tyle mało, że można pominąć. Ja w każdym razie nie zauważyłem różnicy na co dzień jeździłem AWD, a okazjonalnie 2WD.
-
Czujniki cofania - elektromagnetyczne...
Dziadostwo! Miałem i po kilku tygodniach wywaliłem na rzecz porządnych klasycznych. Raz pokazywało, raz nie. Nie pokazuje odległości tylko "piiii" z tym że raz z 60cm a raz z 15cm. Szkoda kasy i zmarnowanego czasu na montaż.
-
Transmiter FM - jaki?
Zanim zaczniesz wydawać kasę na transmitery (nadają się dla ludzi o niewysokich wymaganiach co do jakości dźwięku), sprawdź, czy nie można podłączyć do twojego radia emulatora zmieniarki. Ja tak zrobiłem w Sedici. Praktycznie pug and play i pozamiatane. Byłem bardzo zadowolony z rozwiązania. Do tego oprócz pen driva można było kartę SD czytać.
-
kamerka ułatwiająca prakowanie
'Guano! Nie polecam! Miałem i oszukiwało jak diabli. Wywaliłem i zainstalowałem dobre czujniki. Komfort nieporównywalny.
-
Jaką polecacie linę holowniczą?
Kurde, możesz wyjaśnić dlaczego?
-
Elektryka płata mi figle
Co do głośników to posprawdzaj połączenia na kostkach i ewentualnie wiązkę z budy do drzwi. Stwardniała izolacja potrafi pęknąć i wtedy to tylko chwila do przerwania miedzianej linki. Teraz dają takie przekroje "zeronic" że strach. Podobną sytuację miałem z przewodem do immobilizera. Izolacja pęknięta do polowy, a miedź całkowicie i w zależności od mrozu (naprężenia wiązki) raz stykało, a raz nie. Masakra, żeby znaleźć taką usterkę.
-
Myjnia na mrozie.
Ja uważam, że nie ważne, że zaraz będzie brudne, ale spłuczę przynajmniej grubą warstwę soli. To tak jakby myśleć, że nie będę się mył wieczorem, bo rano znowu się pobrudzę. Największym niebezpieczeństwem podczas mycia zimą jakie zaobserwowałem, to woda w drzwiach i pozamarzane cięgna i zamki. No i klapka od paliwa. Miałem tak kiedyś u żony, że paliwa opary, a tu jak zaklejona betonem. Pomógł pan na Orlenie z przedłużaczem i Farelką. Wszelkie uszczelki ogarniam bez problemu smarując przed myjnią silikonem.
-
Zakup nowego auta a długa jazda próbna [dzień ?]
W Suzuki Yama w Toruniu, dostałem S-crossa na weekend. Przejechałem podczas testowania ok. 500km!
-
Pobor pradu w spoczynku
Kiedyś tak mi prąd spierdzielał przez uwaloną diodę w alternatorze. A obecnie w pracy w T4 przez przyjaraną kostkę stacyjki (ale to stary strucel jest).
-
9 tys km w 6 lat - samochód do weryfikacji
Jak blachy OK to bym sprawdził pod kątem powodziowości. Ostatnimi laty sporo było podtopionych aut w DE.
-
zamarzanie szyb
Też widziałem pęknięcie szyby po zaaplikowaniu gorącej wody. Ryzyko zawsze istnieje.
-
Test żarówek - motodoradca
Najczęściej żarówki przepalały się w odstępach kilkudniowych. Rekord, to różnica 2h. W czasie jednej poróży się obie przepaliły. Teraz zawsze wymieniam parami.
-
Żarówki do cofania
Ja tak jeżdżę od kilku lat. Warunek to markowe czujniki, które nie mają lagów. Do tej pory NIGDY na nic nie najechałem, a w pracy parkujemy jeden za drugim w garażu z zapasem długości ok 10-15cm na dwa auta. Nie widzę najmniejszego problemu w takim parkowaniu w znanym terenie. Nie parkuję na czujniki , gdzie mogę trafić na murki, pręty i inne śmiecie.
-
nalot na klemach akumulatora
Co jakiś czas spłukać wodą i tyle. Spłukuje się jak zwykła sól.
-
KzAK małe do miasta
Lepszym autem do miasta niż Fiat 500 nie jeździłem. Moja zona sobie bardzo chwali. Z silnikiem 1,2 ma skręt 9,2m srednicy. W centrach handlowych parkuje na tych trójkątach na końcu rządka. Dla dwóch osób do miasta idealny.
-
Felgi aluminiowe na zime, czy koniecznie stalówki ?
Korodują jak sie je uszkodzi. Stalowe korodują po prostu z czasem! Stalówki po 2-3 latach wyglądają jakby ze szrotu były wyciągnięte, a zanim zaczną mi korodować aluminiowe, to już dawno będe miał nowe w nowym samochodzie.
-
karetka na sygnale - ustąpienie - wysoki krawężnik
To akurat nie najlepszy pomysł "iść ogniem", kiedy radiowóz na bombach za tobą zasuwa... Lepiej się zatrzymać!
-
jazda nocą
Ci piszący, że 450km to nie trasa na zmęczenie nie wiedzą co piszą. Później takich się z wraków wycina. Każdy ma inną odporność. Przejeżdżam kilkadziesiąt kkm rocznie i czasami 800-900km przejeżdżam bez zmęczenia a czasmi połowa tego potrafi zmulić. Dużo zależy od warunków podróży. Kozaków zapraszam na przejażdżkę przez mazurskie lasy nocą i w deszczu. Po 200km człowiek jest zmęczony jak po 800km na autostradzie. Jedno jest pewne: Nie ma co kozaczyć, po pierwszych objawach zmęczenia trzeba się zatrzymać i odpocząć. Zdarzyło mi się już zatrzymać 2km od domu. Paradoksalnie najwięcej wypadków ze zmęczenia jest w pobliżu celu podróży. Człowiek się odpręża, rozluźnia skupienie, bo "nareszcie koniec", bo czesto już zna trasę i nieszczęście gotowe... Na prawdę nie rozumiem licytowania się: kto i ile km potrafi przejechać bez odpoczynku. Może jakiś dziwny jestem
-
Skoda Felicja
"BMW3 to syf powiedział właściciel Porche..." Wszystko zależy od punktu widzenia. Jak cię było stać na Golfa, to faktycznie nie oszałamiała. Ale jak ktoś jeździł starym Oplem albo co gorsza Maluchem, to przesiadka była miła. Fela miała dużo zalet. Prosta konstrukcja, tanie części, dobry 1,9D, no i w 1999r najtańszy samochód z dieslem. Przez 120kkm nie popsuło się praktycznie nic poza pompą wody, napędzaną z paska osprzętu (naprawa to jaieś grosze i godzina roboty). Ogólnie znałem kilka bardziej prestiżowych aut, które dużo więcej kosztowały kasy i czasu w warsztatach.
-
Felgi aluminiowe na zime, czy koniecznie stalówki ?
Dokupiłem identyczne jak miałem z salonu alusy (ori firmowe są zazwyczaj dobrej jakości). Udało mi się kupić praktycznie nowe jako używki za 1/3 ceny z katalogu w ASO. Założyłem zimówki i jest super. NIGDY WIĘCEJ stalowych! Jakie dobre by nie były i jakby o nie nie dbać to rdzewieją. Zrezygnowałem z kołpaków żeby ograniczyć rdzewienie ale i tak kicha była, a do tego samochód przez 4-5 m-cy wyglądał jak kupa!
-
yaris verso
Osobiście uważam, że to jeden z najbrzydszych samochodów ale z gustem jest jak tyłkiem, kazdy ma własny. Na poważnie to jedne najbardziej niezawodnych aut o jakich słyszałem. Funkcjonalności też mu nie brakuje. IMO połączenie niezawodnego Yarisa z Berlingiem. Jedyny problem, że zbyt wielu ich nie jeździ, a jak już ktoś ma, to nie sprzedaje. Gdybym trafił takie nie poskładane z czterech ćwiartek, to bym brał!
-
Nagranie z kamery samochodowej i wezwanie na komendę
Pod warunkiem, że to nie znanyw okolicy "kibic" jakiegoś znanego klubu, który czesto się po twoim osiedlu włóczy z kolegami!