Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Góra urodziła mysz

Featured Replies

Napisano

Pacjent to Honda Civic 5D 2010 - auto na gwarancji.

W lutym bieżącego roku zgłosiłem w ASO problem polegający na przecieraniu się tapicerki fotela kierowcy z boku siedziska, w miejscu gdzie pas bezpieczeństwa dotyka fotela i się o niego ociera. Poszycie oparcia fotela kierowcy jest trwale uszkodzone.

Po jakimś czasie zostałem poproszony, żeby przyjechać autem do ASO, bo zachodzi konieczność wykonania fotografii uszkodzonej tapicerki - OK, pojechałem, zdjęcia zrobiono. Po kilku tygodniach kolejny telefon - gwarant chciałby obejrzeć jeszcze jakieś dodatkowe zdjęcia - tym razem jeszcze z zapiętym pasem. OK - znowu pojechałem, wykonano kilka zbliżeń miejsca, gdzie szwy na pasie ocierają o oparcie fotela, gdy pas jest zapięty. Minęło kilkanaście dni i zapadł werdykt końcowy - usterka nie kwalifikuje się do naprawy gwarancyjnej. admin.gifzlosnik.gif

W sumie to takiego scenariusza spodziewałem się od początku, bo do żałosnych standardów obsługi posprzedażnej w przypadku tej marki zdążyłem już przywyknąć - ale kilkukrotne wzywanie do serwisu w celu wykonania zdjęć (których pewnie i tak nikt nie oglądał) spowodowało, że najpierw pomyślałem, że tym razem być może na prawdę spróbują coś z tym zrobić, a po wszystkim byłem wkurzony straconym czasem. mlot.gif

Na pocieszenie okazało się, że to poszycie tapicerskie oparcia fotela nie jest specjalnie drogie, więc zakup tego na własną rękę nie będzie rujnujący. grinser006.gif

Napisano
pokaz jak to wyglada, bo moze faktycznie przesadzasz zlosnik.gif
Napisano
  • Autor

> pokaz jak to wyglada, bo moze faktycznie przesadzasz

Nie mam teraz pod ręką tego auta - zdjęcie będzie pod koniec tygodnia, jak będzie wymiana. W każdym razie dziura w tapicerce przy przebiegu 12 kkm to jest IMO przesada, ale ze strony producenta tego truchła.

Napisano

> Nie mam teraz pod ręką tego auta - zdjęcie będzie pod koniec tygodnia, jak będzie wymiana. W każdym

> razie dziura w tapicerce przy przebiegu 12 kkm to jest IMO przesada, ale ze strony producenta

> tego truchła.

Moim zdaniem to skandal ze nie chcą wymienić.

Napisano

> Nie mam teraz pod ręką tego auta - zdjęcie będzie pod koniec tygodnia, jak będzie wymiana. W każdym

> razie dziura w tapicerce przy przebiegu 12 kkm to jest IMO przesada, ale ze strony producenta

> tego truchła.

ile wazysz? zlosnik.gif moze fotel sie odkształca za bardzo jak siadasz i stad problem, ze pas obciera? jesli Twoja waga przekracza jakies 85kg to faktycznie nie jestes przecietnym uzytkownikiem tego auta i gwarant ma troche racji grinser006.gif zreszta znajac Ciebie pod hasłem dziura spodziewam sie delikatnego rozciagniecia szwow grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> ile wazysz? moze fotel sie odkształca za bardzo jak siadasz i stad problem, ze pas obciera?

Problem stąd, że szwy na końcu pasa, razem z obciętą (i stopioną na gorąco) końcówką pasa są dość twarde - a ten element dotyka fotela z boku po zapięciu pasa nawet, jak nikt na nim nie siedzi. To plus bardzo licha tkanina daje skutek jak wyżej.

> zreszta znajac Ciebie pod hasłem dziura spodziewam sie delikatnego rozciagniecia szwow

Gdyby chodziło o rozwalony szew, to podobno by wymienili hmm.gif - a przetarcie materiału to "naturalne zużycie" i oni za to nie odpowiadają. zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Moim zdaniem to skandal ze nie chcą wymienić.

Do tego samochodu kupiłem na potrzeby napraw m. innymi tłumik końcowy, reflektory przednie, ograniczniki otwarcia drzwi przednich i amortyzatory tylne, więc można powiedzieć, że oswoiłem się z zasadami realizacji gwarancji w wydaniu Honda Poland. old.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Kosztowało go to 100zł i wizyta w ASO z tymże rzeczoznawcą.

ASO tu nie jest żadnym problemem - sami przyznali, że ich zdaniem to powinno być naprawione w ramach gwarancji, tyle że gwarant się nie zgadza. To samo ASO obsługuje również inną markę, której auto również mam - inna firma jest gwarantem, więc obsługa wygląda zupełnie inaczej, mimo że ASO wciąż jest to samo. zlosnik.gif

Napisano

> Kolega walczył z ASO Citroena z siedziskiem kierowcy.

> Wywalczył wymianę po interwencji rzeczoznawcy.

> Kosztowało go to 100zł i wizyta w ASO z tymże rzeczoznawcą.

Tak, ale problem polega na tym, że to absolutnie nic nie daje taka wymiana - również w Citroenie. Po prostu problem powraca po kolejnym okresie użytkowania.

To niestety nie Toyota, gdzie po iluś tam wymianach tego samego elementu u różnych klientów w końcu zmieniają konstrukcyjnie ten konkretny element.

Napisano

Witam serdecznie.

> Do tego samochodu kupiłem na potrzeby napraw m. innymi tłumik końcowy, reflektory przednie,

> ograniczniki otwarcia drzwi przednich i amortyzatory tylne, więc można powiedzieć, że oswoiłem

> się z zasadami realizacji gwarancji w wydaniu Honda Poland.

Coś dziwnego opowiadasz. Miałem do czynienia z ASO Hondy przez prawie 10 lat. To było najlepsze ASO jakie spotkałem wśród tych kilku, które poznałem. Bywałem też u Toyoty, Nissana, Forda, KIA, Opel, Fiat.

Ba, zdarzało się nawet, że przy przeglądzie wymieniali mi profilaktycznie sprawny element z powodu akcji serwisowej mimo, że dawno już minął maksymalny czas trwania akcji.

U innych w takim przypadku słyszałem: "przykro nam ale akcja serwisowa skończyła się wtedy i wtedy"...

Na pewno jesteś malkontentem ;-)

Pozdrawiam.

Napisano

> Witam serdecznie.

> Coś dziwnego opowiadasz. Miałem do czynienia z ASO Hondy przez prawie 10 lat. To było najlepsze ASO

Mogli wszystko brać na siebie - zdarza się. Totalnie się nie opłaca w sensie ekonomicznym, ale zdarza się. Coraz rzadziej niestety.

Kiedyś kupując nową FR-V za gotówkę, spytałem nieopatrznie o wyłączenia gwarancji: na początku usłyszałem jakiś ogólnik, że "w ogóle nie ma sprawy" itp.

Podałem przykład - miałem też wtedy nowego Nissana, gdzie po 2 latach 10 miesiącach wymienili bezpłatnie przednie wahacze na gwarancji:

- Czy jak się po pół roku uszkodzi sam z siebie wahacz to wymienią?

- Coś Pan zwiariował...?!? Przecież to element eksploatacyjny - absolutnie!

----> No.... - dodał po chwili ASO-wiec - ewentualnie jakby Pan jutro przyszedł albo pojutrze, to ewentualnie.... moglibyśmy POMYŚLEĆ co z tym zrobić, ale też nie gwarantuję... IThankYou.gif

No i tyle w temacie.

Dodam, że ostatnio w Avensisie po kilku m-cach eksploatacji z racji cichego czasami piszczenia hamulców wymieniono bezpłatnie i na gwarancji klocki hamulcowe przednie. Bez żadnych "ale" i bez specjalnego proszenia.

Napisano
  • Autor

> Tak, ale problem polega na tym, że to absolutnie nic nie daje taka wymiana

Tutaj akurat wystarczyłoby osłonić ten fragment pasa ze szwami, który zniszczył fotel i byłoby po sprawie - tylko, że trzebaby o tym wiedzieć, zanim tapicerka została uszkodzona.

Temat jest do ogarnięcia bez kłopotu - tyle, że poszycie oparcia fotela trzeba wymienić. Gwarant nie jest do tego skory, ale na szczęście cena nowego poszycia też na kolana nie rzuca (szczerze mówiąc to myślałem, że będzie dużo gorzej, bazując na wcześniejszych doświadczeniach z cenami w ASO Hondy). zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Na pewno jesteś malkontentem ;-)

Jak już wspomniałem - ta sama firma prócz Hondy ma autoryzację Suzuki zlosnik.gif, mam auta obu marek, kupione w tym miejscu w odstępie 9-10 miesięcy. Suzuki to przecież nie żaden cud, ale mam bezpośrednie porównanie jak wygląda obsługa posprzedażna w tej samej firmie zależnie od tego, o którą markę chodzi: różnica jest bardzo duża i to nie na korzyść Hondy. no.gif

Napisano

...a i Suzuki jakoś wzorem nie jest. Ale z drugiej strony firma w Polsce stosunkowo mała, małokorporacyjna i tutaj szybciej da się uzyskać jakieś niestandardowe działania. Kiedyś mi dawali jakieś niestandardowe tuleje do zawiechy przedniej, robili na zamówienie i one przetrwały dość długo w porównaniu z fabryką, gdzie po 500 km skrzypiały.

W Nissanie - statystycznie - jest lepiej, choć gorzej trochę niż w Toyocie. Ale żeby nie było niedopowiedzeń: w Toyce też sielanki nie ma. Ja tylko porównuję grinser006.gif

Napisano

> W Nissanie - statystycznie - jest lepiej,

To może być gorzej niż w Nissanie?!

Napisano

> To może być gorzej niż w Nissanie?!

A czemu źle? Wg warunków i sprawdzone w praktyce, wymieniają nawet elementy zawiechy na gwarancji, nawet po 80.000 km i po 2 latach 11 m-cach i 29 dniach zlosnik.gif

Inna sprawa, że - o jakiejkolwiek marek nie mówiąc - i tak dużo zależy od ASO. I zawsze lepiej - statystycznie - żeby ASO było dajmy na to dużą firmą pokroju PGD, niż małą rodzinną z 1 lub 2 oddziałami.

Co nie zmienia faktu, że ogólny profil tworzy centrala. Jak oni mają Cię w głębokim poważaniu (vide: Citroen - taki jaskrawo-negatywny przykład), to będzie do mocno odczuwalne.

W Citroenie to się dużo dowiedziałem o sobie: że siadać na fotel nie umiem, że hamować nie umiem, że doniczkę wożę przed ekranem nawigacji - ot, tak dla jaj i różne takie. biglaugh.gifyay.gif W moim odczuciu pobili - w sensie negatywnym - nawet taniutkie Chevrolety.

Napisano

> pobili - w sensie negatywnym - nawet taniutkie Chevrolety.

Wypraszam sobie. zlosnik.gif

Na gwarancji w Chevrolecie udało mi się wymienić bezpłatnie takie części eksploatacyjne, jak kompletne sprzęgło i amortyzatory smile.gif

Fakt wymagało to kontaktów z centralą, bo ASO nie chciało brać decyzji na siebie.

Nie wiem jak teraz, ale kiedyś gwarancja Chevroleta nie miała wyraźnie zapisanych wyłączeń. W odróżnieniu od serwisowanego w tych samych ASO Opla.

Napisano

> Wypraszam sobie.

> Na gwarancji w Chevrolecie udało mi się wymienić bezpłatnie takie części eksploatacyjne, jak

> kompletne sprzęgło i amortyzatory

> Fakt wymagało to kontaktów z centralą, bo ASO nie chciało brać decyzji na siebie.

Ja z własnej nieprzymuszonej woli machnąłem ręką na krzywiące się po ok. 1000 km tarcze. Do centrali - miałem taki okres - mi się po prostu nie chciało. Co nie zmienia faktu, że i tak było przyjemniej (dużo przyjemniej, choć auto o wiele, wiele tańsze!) niż u Citroena. zona.gif

Napisano

> Ja z własnej nieprzymuszonej woli machnąłem ręką na krzywiące się po ok. 1000 km tarcze. Do

> centrali - miałem taki okres - mi się po prostu nie chciało. Co nie zmienia faktu, że i tak

> było przyjemniej (dużo przyjemniej, choć auto o wiele, wiele tańsze!) niż u Citroena.

Ja jeździłem po kilka razy do ASO, pisałem do centrali - i udawało się.

A gdy już gwarancja się skończyła, od 3 lat (odpukać) nie mam uwag do auta zlosnik.gif

Napisano

Powiem wprost - jako marka, to Chevrolet jest dużo lepszy. Daleko, daleko do czołówki typu Toyota czy choćby Nissan, ale - niezaprzeczalnie o dwie przepaście lepszy niż Citroen. Mimo że to (ponoć) marka jakoby budżetowa.

W ogóle póki co nie spotkałem się z marką gorszą niż Citroen pod względem obsługi gwarancyjnej. Prywatnym moim zdaniem, pół żartem pół serio mógłbym powiedzieć, że IMHO Citroeny powinny być sprzedawane bez gwarancji. Za 1/3 ceny najwyżej. Taki C4 Picasso w cenie nowego Aveo itp.

Jak widać "rynek to wie" i nie bez powodu po 2-3 latach taki za prawie 100 kafli C4 Picasso jest wart... tyle co nowy malutki Chevrolet. Nie bez powodu. bylo.gif

Napisano

> A czemu źle? Wg warunków i sprawdzone w praktyce, wymieniają nawet elementy zawiechy na gwarancji,

> nawet po 80.000 km i po 2 latach 11 m-cach i 29 dniach

Łaski żadnej nie robią.

> Inna sprawa, że - o jakiejkolwiek marek nie mówiąc - i tak dużo zależy od ASO. I zawsze lepiej -

> statystycznie - żeby ASO było dajmy na to dużą firmą pokroju PGD, niż małą rodzinną z 1 lub 2

> oddziałami.

Aha.

PGD normalnie łał.

3 (trzy) miesiące (!) robili naprawę Kubistara (Kangoo) po kolizji.

Ich szczęście, że w Krakowie ten bardak się mieści, bo tak to bym spalił im tą budę. Żenująco niska jakość obsługi, jak i samej naprawy.

> Co nie zmienia faktu, że ogólny profil tworzy centrala. Jak oni mają Cię w głębokim poważaniu

> (vide: Citroen - taki jaskrawo-negatywny przykład), to będzie do mocno odczuwalne.

Citroen to Peugeot zaraz będzie.

W peżocie generalnie nie jest źle. Aczkolwiek bezpośrednich doświadczeń nie mam.

Natomiast n/t Nyski to ja mógłbym mówić wiele, aczkolwiek gdybym miał mówić dobrze, to milczałbym jak zaklęty - tak patrząc przez pryzmat jakości produktu, jak i szeroko pojmowanego aftersalesu.

> W Citroenie to się dużo dowiedziałem o sobie: że siadać na fotel nie umiem, że hamować nie umiem,

> że doniczkę wożę przed ekranem nawigacji - ot, tak dla jaj i różne takie. W moim odczuciu

> pobili - w sensie negatywnym - nawet taniutkie Chevrolety.

Szewrolet korzysta wprost z sieci GM, więc jest copy-paste ich standardów.

Napisano

Nie twierdzę, że PGD jest "och, ach, ech", bo nawet w ich najlepszych - pod względem ludzi - oddziałach zdarza się, że np. przychodzi nowy i on traktuje innych klientów tak jak w poprzednim miejscu pracy: np. w Citroenie. grinser006.gif

Firmę tworzą ludzie - zawsze powtarzałem, że wolałbym takiego dajmy na to Citroena z serwisem, który bez zająknięcia faktyczne usterki usuwa, niż... nie wiem: Lexusa(?), gdzie np. rzadko w serwisie jestem, ale jak jestem to mnie krew zalewa (to tylko przykład z tym Lexusem, luźny).

Co do łaski - robią i nie robią. W naszym "klimacie polskim" jest taka głęboko zakorzeniona myśl, która formuje brak... klimatu dla zrozumienia. Mimo że to "zrozumienie" jest korzystne dla obu stron. Przykład? Spróbuj, stojąc w kolejce na Poczcie, gdzie na 5 okienek 1 jest czynne, a paniusie pozostałe piją kawę - powiedzieć coś, sprzeciwić się. Efekt murowany - obrzucą Cię błotem... nie, nie paniusie, ale stojący razem z Tobą klienci.

Tak samo w większości przypadków ludzie nie składają reklamacji, bo "nie jestem pieniaczem" - takie bzdurne pojęcie. To się zmieni, ale... muszą wymrzeć niektórzy. wpysk.gif

  • 3 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

> Poszycie oparcia fotela kierowcy jest trwale uszkodzone.

No i dotarło w końcu nowe poszycie zlosnik.gif

63582225.jpg

15584736.jpg

89095215.jpg

Niestety - mimo trwającej gwarancji - zapłacić trzeba było samemu...

68617626.jpg

W ASO mieli mi to zamontować przy okazji, ale dzisiaj akurat nie było czasu - może sam się za to wezmę, bo to raczej dość prosta sprawa. hmm.gif Tak czy inaczej nowy materiał na oparciu fotela to tylko likwidacja skutków problemu - ten za jakiś czas by powrócił, gdyby na tym poprzestać. W usunięciu źródła kłopotu pomogła oferta stoiska motoryzacyjnego w pobliskim Tesco grinser006.gif - znalazłem nakładki na pasy bezpieczeństwa, które wykonane są z miękkiego materiału, a przy tym nie mają żadnych głupich napisów, itd. tak, że nie rzucają się w oczy:

35109225.jpg

58721363.jpg

Dwie sztuki kosztowały całe 16 złotych devil.gif - użyte zostały niezgodnie z przeznaczeniem grinser006.gif, ale dzięki temu część pasa, na której są szwy, nie będzie teraz ocierać o fotel po zapięciu pasa, więc powinno być OK. Wygląda to tak sobie icon_rolleyes.gif - ale w sumie nie miałem lepszego pomysłu: lepsze coś takiego niż poprzecierany fotel.

Napisano

A co to za dysk SSD za tysiaka? shocked.gifgrinser006.gif Naprawdę SSD, czy to tylko ściema czyli zwykła karta SD? grinser006.gif

Wracając do fotela, to w którejś toyce miałem kiedyś problem z fotelem polegający na tym, że coś mi stukało - w sensie minimalnego przesunięcia się fotela (takie drgania, co czuć w 4 literach).

Zgłosiłem, zademonstrowałem, tydzień później przyszedł cały nowy kawałek fotela (mocowanie, stelaż, szyny), zamontowali. Nikt nie wmawiał, że popsułem albo siadać nie umiem albo że "oni nic nie czują". Tak normalne, że aż... dziwne - szczególnie w porównaniu do innych marek. smile.gif

No, ale tak się porobiło, że to co kiedyś było normalne - albo w innych krajach jest normalne, u nas niestety nie.

Napisano
  • Autor

> A co to za dysk SSD za tysiaka? Naprawdę SSD, czy to tylko ściema czyli zwykła karta SD?

To jest aktualizacja map do nawigacji SSD zlosnik.gif - są trzy wersje nawigacji i aktualizacje nie są zamienne, stąd to SSD plączące się w nazwie.

Napisano

Aaaa... biglaugh.gif Trochę drogo, no ale takie ceny do oryginała są, niestety.

Co do foteli, to powiem Ci, że to i tak pikuś - w C4Picasso w topowej odmianie Exclusive boczki foteli są zrobione z cienkiej i badziewnej gąbki cienkiej tak, że w środku boczku jest... pusto! I się łamie już po kilku m-cach siadania i wysiadania. Niestety za bardzo nie można zlikwidować samej przyczyny: można jedynie próbować utwardzać te boczki coś tam wciskając, ale gąbka i tak się złamie, tyle że trochę później.

Samo siedzisko, czyli kawałek gąbki - dalej badziewnej - kosztuje coś 2-3 tys. PLN. Serwis w tym czasie wmawia, że kierowca - cytat - "nie umie siadać". kara.gif No, ale ta firma tak ma...

Szkoda, że mimo wszystko Honda nie umiała stanąć na wysokości zadania.

Napisano

> Do tego samochodu kupiłem na potrzeby napraw m. innymi tłumik końcowy, reflektory przednie,

> ograniczniki otwarcia drzwi przednich i amortyzatory tylne, więc można powiedzieć, że oswoiłem

> się z zasadami realizacji gwarancji w wydaniu Honda Poland.

Nie chcę Cię abslotunie obrazić ale chyba jesteś tak zwanym "frajerem" furious.gifoslabiony.gif

Pisał bym do głównej siedziby Hondy w Japonii ,a grosza bym nie zapłacił za części do auta na gwarancji.

HanYs

Napisano
  • Autor

> Nie chcę Cię abslotunie obrazić ale chyba jesteś tak zwanym "frajerem"

Ano jestem - kupiłem Hondę. Na szczęście człowiek uczy się na błędach - i tego błędu już więcej nie popełnię.

Napisano

> Ano jestem - kupiłem Hondę.

Marka nie ma tu raczej nic do rzeczy.

> Na szczęście człowiek uczy się na błędach - i tego błędu już więcej nie

> popełnię.

Próbowałeś się gdzieś odwoływać od tych dziwnych decyzji Honda Poland ?

HanYs

Napisano
  • Autor

> Marka nie ma tu raczej nic do rzeczy.

Raczej ma - w końcu ktoś ten rozpadający się samojezdny śmietnik wyprodukował i obrandował swoim logo.

> Próbowałeś się gdzieś odwoływać od tych dziwnych decyzji Honda Poland ?

Próbowałem - konkretnie trzy razy, jeszcze ponad rok temu, w przypadku innych, dużo kosztowniejszych w naprawie problemów (np. wymiana końcowego tłumika czy przednich reflektorów). W praktyce guzik z tego wynika - dostajesz grzeczną odpowiedź, aby uwagi kierować do lokalnego przedstawiciela - nawet linka do interaktywnej mapki mi przesłali. grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Co do foteli, to powiem Ci, że to i tak pikuś

Podjąłem próbę samodzielnej wymiany, ale zatrzymały mnie dwie rzeczy:

- do zdjęcia poszycia oparcia i założenia nowego należy zdemontować moduł poduszki bocznej - śruby mocujące go do stelaża oparcia przechodzą przez płótno z haczykami, które służy do napinania poszycia; niby nie jest to sprawa skomplikowana, ale znając moje szczęście do tego auta jeszcze mi ta poduszka wystrzeli w rękach zlosnik.gif - więc wolę zdać się na ASO,

- osłona oparcia z tyłu trzyma się m.innymi na dwóch jednorazowych kołkach - i tak musiałbym po nie pojechać do ASO.

Pocieszające natomiast jest to, że sama wewnętrzna konstrukcja fotela jest dość prosta i nie utrudnia wymiany, nawet nie trzeba tego fotela wyciągać z auta. zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.