Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Oznakowanie drogi,a mandat za B-36

Featured Replies

Napisano

Jestem jednym z x mieszkańców bloku, gdzie SM dorabia do premii sypiąc wszystkim mandaty za parkowanie w strefie obowiązywania znaku B-36.

W skrócie sytuacja wygląda tak: jest ulica jednokierunkowa na której postawiony jest znak B-36, czyli zakaz zatrzymywania się (i postoju). Czyli sytuacja jest prosta, znak obowiązuje.Kilkanaście metrów za znakiem,odchodzi mała uliczka (z nawierzchnią asfaltową). Nie ma żadnych znaków, czyli skrzyżowanie równorzędne odwołujące znak B-36, ale podobno

SM ma pismo z gminy, z którego wynika że jest to droga wewnętrzna i skrzyżowanie nie odwołuje znaku B-36. I na tej podstawie wlepia wszystkim mandaty za nieprawidłowe parkowanie.Google maps z kolei pokazuje,że ta mała uliczka jest drogą publiczną (google zresztą nie pokazują dróg wewnętrznych). I tu jest pies pogrzebany.

Jako kierowca, stosuję się do PRD i nie powinno mnie interesować, żadne pismo, ani to czy ta uliczka spełnia wymagania drogi publicznej zgodnie z ustawą o drogach z 1985 roku.

Jadę, widzę,że droga występująca z prawej strony nie ma żadnych symboli drogi wewnętrznej, czy tablicy o strefie ruchu,czy czymś podobnym, więc zgodnie z moją wiedzą jest to skrzyżowanie i mam prawo zaparkować za tym skrzyżowaniem.

Jeżeli droga jest nieprawidłowo oznakowana, to jest to problem zarządcy drogi, a nie kierowcy, który stosuje się przepisów ruchu drogowego.

Tylko jak im to powiedzieć, żeby do nich to dotarło icon_rolleyes.gif

100zł nie jest to majątek, ale nie mam zamiaru płacić, bo to jest ordynarne wyłudzenie bazujące na nieznajomości prawa przez ludzi.

Pomijam fakt, że na pewno dojdzie do tego paragraf za niewskazanie sprawcy, bo samochodem jeżdżę ja i żona, a "wykroczenie" miało miejsce w lutym. I mimo najszczerszych chęci nie wiem,kto wtedy używał samochodu.

Czuję że sprawa znajdzie swój finał w sądzie :chory , gdzie będę udowadniał że nie jestem wielbłądem.

Macie jakieś doświadczenia w tym temacie?

Napisano

jeśli na tej drodze jest tabliczka z napisem "teren prywatny" lub coś w ten deseń - nic nie możesz zrobić tylko przyjąć mandat - no ale napisałeś, że takiej tabliczki tam nie ma, więc mogą się bujać ze swoim mandatem - pod warunkiem, że jest to rzeczywiście droga, a nie jakaś wydeptana ścieżka. Tylko dobrze sfotografuj ten odcinek, bo SM mają w piwnicach tymczasowe znaki, dzięki którym mogą zrobić dużo na swoją korzyść.

Napisano

> W skrócie sytuacja wygląda tak: jest ulica jednokierunkowa na której postawiony jest znak B-36,

> czyli zakaz zatrzymywania się (i postoju). Czyli sytuacja jest prosta, znak

> obowiązuje.Kilkanaście metrów za znakiem,odchodzi mała uliczka (z nawierzchnią asfaltową). Nie

> ma żadnych znaków, czyli skrzyżowanie równorzędne odwołujące znak B-36, ale podobno

> SM ma pismo z gminy, z którego wynika że jest to droga wewnętrzna.

Upewnij się, że jest to skrzyżowanie, czyli:

- droga jest o nawierzchni utwardzonej

- jest co najmniej 20m

- nie jest to dojazd do posesji (czy na inny parking pod blokiem) - najlepiej żeby można było nią gdzieś do innej drogi dojechać.

Potem możesz zrobić duuuużo zdjęć i do sądu grinser006.gif

Napisano
  • Autor

saska3.jpg

Tak to wygląda.Krzyżyk to miejsce ustawienia znaku,kreska to zaparkowany samochód.Chodzi o uliczkę idącą wzdłuż cienkiej kreski.

W rzeczywistości wygląda mniej okazale,ale ma ponad 200m i asfaltową nawierzchnię.

Napisano

> Tak to wygląda.Krzyżyk to miejsce ustawienia znaku,kreska to zaparkowany samochód.Chodzi o uliczkę

> idącą wzdłuż cienkiej kreski.

> W rzeczywistości wygląda mniej okazale,ale ma ponad 200m i asfaltową nawierzchnię.

Przypadkiem znam tą uliczkę mniej więcej od połowy.

Od strony Saskiej to wygląda jak droga wewnętrzna. Wyjazd na Saską jest nawet przejazdem przez chodnik.

Zakładając, że jest to droga, a nie dojazd do posesji (co IMHO tu będzie sporne), formalnie powinno spełniać definicję drogi.

Problem też w tym, że "skrzyżowanie" z Saską w ogóle nie wygląda jak skrzyżowanie.

Chętnie poznałbym interpretację sądu biorąc pod uwagę, że podpada pod definicję drogi i nie ma żadnego oznakowania.

Napisano
  • Autor

> Przypadkiem znam tą uliczkę mniej więcej od połowy.

> Od strony Saskiej to wygląda jak droga wewnętrzna.

Wygląda. Ale droga wewnętrzna musi być oznakowana.

> Wyjazd na Saską jest nawet przejazdem przez

> chodnik.

Nie jest.Asfalt jest ciągły i przedziela chodnik

> Zakładając, że jest to droga, a nie dojazd do posesji (co IMHO tu będzie sporne), formalnie powinno

> spełniać definicję drogi.

Nie jest dojazdem do posesji,ponieważ łączy się z ulicą Brazylijską drogą oznakowaną jak droga wewnętrzna.Jeżeli znasz ten kawałek,to zwróć proszę uwagę, że wjeżdżając od Brazylijskiej ( w stronę SPECu) wjeżdżasz w drogę wewnętrzną, która kończy się znakiem odwołania po dojściu do tej "spornej" uliczki.

> Problem też w tym, że "skrzyżowanie" z Saską w ogóle nie wygląda jak skrzyżowanie.

Zgadzam się z tym.

> Chętnie poznałbym interpretację sądu biorąc pod uwagę, że podpada pod definicję drogi i nie ma

> żadnego oznakowania.

Nie sądzę żeby do tego doszło,bo SM złoży wniosek o ukaranie za nieujawnienie kierującego popełniającego wykroczenie.

Brutalna prawda jest taka, że SM nie chodzi o wyjaśnienie sprawy,tylko o kasę. Jeżeli nie przyjmę mandatu,to oni z tego kasy nie będą mieli, a niejako karą za to,będzie wniosek do sądu o ukaranie.

Napisano

> Nie sądzę żeby do tego doszło,bo SM złoży wniosek o ukaranie za nieujawnienie kierującego

> popełniającego wykroczenie.

> Brutalna prawda jest taka, że SM nie chodzi o wyjaśnienie sprawy,tylko o kasę. Jeżeli nie przyjmę

> mandatu,to oni z tego kasy nie będą mieli, a niejako karą za to,będzie wniosek do sądu o

> ukaranie.

Wskaż kierującego i odmów przyjęcia mandatu.

Napisano
  • Autor

> Wskaż kierującego i odmów przyjęcia mandatu.

Ale ja nie wiem (nie pamiętam) kto kierował dokładnie 10 lutego niewiem.gif

Jeżdżę albo ja,albo żona.

Napisano

Witam serdecznie.

> Ale ja nie wiem (nie pamiętam) kto kierował dokładnie 10 lutego

> Jeżdżę albo ja,albo żona.

Nie martw się. Sądu to nie interesuje. Nawet jakby nie było nikogo w aucie (byłoby widać na zdjęciach, że nikogo nie ma) i byłoby zaparkowane to musisz wskazać kierującego w tym momencie. Nie użytkownika, który zaparkował tylko kierującego! Wiem z autopsji. ;-)

Pozdrawiam.

Napisano

> Wygląda. Ale droga wewnętrzna musi być oznakowana.

Zgadzam się. Dlatego napisałem, że wygląda grinser006.gif

> Nie jest.Asfalt jest ciągły i przedziela chodnik

Ale jest AFAIR w poziomie chodnika.

> Nie jest dojazdem do posesji,ponieważ łączy się z ulicą Brazylijską drogą oznakowaną jak droga

> wewnętrzna.Jeżeli znasz ten kawałek,to zwróć proszę uwagę, że wjeżdżając od Brazylijskiej ( w

> stronę SPECu) wjeżdżasz w drogę wewnętrzną, która kończy się znakiem odwołania po dojściu do

> tej "spornej" uliczki.

Przyjrzę się.

> Nie sądzę żeby do tego doszło,bo SM złoży wniosek o ukaranie za nieujawnienie kierującego

> popełniającego wykroczenie.

> Brutalna prawda jest taka, że SM nie chodzi o wyjaśnienie sprawy,tylko o kasę. Jeżeli nie przyjmę

> mandatu,to oni z tego kasy nie będą mieli, a niejako karą za to,będzie wniosek do sądu o

> ukaranie.

Ale to są dodatkowe papiery. Jeśli chcą, niech skierują wniosek. Czasami im się nie chce wink.gif

A jeśli Tobie się będzie chciało (bo pierwszy wyrok jest, zdaje się, nakazowy) to koszty poniesie skarb państwa, a nie Ty.

Napisano

> Ale ja nie wiem (nie pamiętam) kto kierował dokładnie 10 lutego

Twoja skrzynka nie przyjmuje PW...

> Miałeś przejścia tego typu?Jak się skończyło?

Tak, w ub. roku zaparkowałem skośnie w miejscu, gdzie tabliczka informacyjna wskazywała wzdłużne. Nie dało się inaczej, bo to był początek parkingu i na poboczu leżała 2-metrowa góra odgarniętego śniegu. Zaparkowanie wzdłuż krawężnika uniemożliwiałoby wysiadanie. Z resztą wszyscy tak parkowali bo inaczej się nie dało.

Po powrocie zastałem bilecik za wycieraczką. Wyrzuciłem do pobliskiego śmietnika.

Po miesiącu przysłali pismo, że mam trzy wyjścia:

Wskazać komu powierzyłem pojazd tego dnia i o tej godzinie, stwierdzić, że pojazd był używany wbrew mojej woli (chyba skradziony czy jak) lub oświadczyć, że to ja "kierowałem pojazdem o tej godzinie". Na zdjęciu SM o tej godzinie widać zaparkowane auto i nikogo wewnątrz.

Napisałem więc pismo, że auto nie było przez nikogo kierowane bo było o tej godzinie zaparkowane.

Wyrok nakazowy za niewskazanie kierującego.

Odwołałem się. Sąd I-wszej instancji stwierdził, że kierujący to to samo co użytkownik i podtrzymał wyrok.

Odwołałem się. W sądzie apelacyjnym podważyłem ta opinię uzasadniając, że nie ma wątpliwości kto pozostawił auto, ale wyłącznie zaniedbanie urzędników SM jest wynikiem mojego oświadczenia. Pisząc, że kierowałem o tej godzinie skłamałbym, bo na zdjęciu widać, że nikogo nie ma wewnątrz.

Sąd w uzasadnieniu stwierdził, że to nie ma znaczenia i że niezależnie od wszystkiego muszę wskazać kierującego, nawet jeśli nikt nie kierował.

Tyle w skrócie. Dałem sobie spokój z kasacją ;-)

To maszynka do wyciągania kasy i nie warto tracić nerwów i czasu. Sędziowie mają nas w d.... i wygląda to jakby mieli tylko wyrobić plan. Cokolwiek nie powiesz, nie ma to jak widać żadnego znaczenia.

Pozdrawiam.

Napisano

> Tak, w ub. roku zaparkowałem skośnie w miejscu, gdzie tabliczka informacyjna wskazywała wzdłużne.

> Nie dało się inaczej, bo to był początek parkingu i na poboczu leżała 2-metrowa góra

> odgarniętego śniegu. Zaparkowanie wzdłuż krawężnika uniemożliwiałoby wysiadanie. Z resztą

> wszyscy tak parkowali bo inaczej się nie dało.

> Po powrocie zastałem bilecik za wycieraczką. Wyrzuciłem do pobliskiego śmietnika.

> Po miesiącu przysłali pismo, że mam trzy wyjścia:

> Wskazać komu powierzyłem pojazd tego dnia i o tej godzinie, stwierdzić, że pojazd był używany wbrew

> mojej woli (chyba skradziony czy jak) lub oświadczyć, że to ja "kierowałem pojazdem o tej

> godzinie". Na zdjęciu SM o tej godzinie widać zaparkowane auto i nikogo wewnątrz.

> Napisałem więc pismo, że auto nie było przez nikogo kierowane bo było o tej godzinie zaparkowane.

> Wyrok nakazowy za niewskazanie kierującego.

> Odwołałem się. Sąd I-wszej instancji stwierdził, że kierujący to to samo co użytkownik i podtrzymał

> wyrok.

> Odwołałem się. W sądzie apelacyjnym podważyłem ta opinię uzasadniając, że nie ma wątpliwości kto

> pozostawił auto, ale wyłącznie zaniedbanie urzędników SM jest wynikiem mojego oświadczenia.

> Pisząc, że kierowałem o tej godzinie skłamałbym, bo na zdjęciu widać, że nikogo nie ma

> wewnątrz.

> Sąd w uzasadnieniu stwierdził, że to nie ma znaczenia i że niezależnie od wszystkiego muszę wskazać

> kierującego, nawet jeśli nikt nie kierował.

> Tyle w skrócie. Dałem sobie spokój z kasacją ;-)

Ty tak serio? Nikt się nie śmiał? zlosnik.gif

Rozumiem, że jak zapomnisz zaciągnąć ręcznego, i auto się stoczy, to tez potem będziesz twierdził, że winnego nie ma, bo nikogo w aucie nie było? hahaha.gif

PS. Zacytowałem całość, aby treść była zachowana, tak na wszelki wypadek...

Napisano
  • Autor

Nie wiem dlaczego nie przyjmuje pw.Jest zaznaczone,że ma przyjmować. niewiem.gif

Ale

Od sąsiada,który pracuje w SM dostałem informację,która zapaliła światełko w tunelu.

Na głos się o tym nie mówi,bo gminy straciłyby kupę kasy jakby ludzi wycwanili się.

A mianowicie, SM skarży z paragrafu, odnośnie którego nie ma uprawnień.Z tego paragrafu może korzystać tylko policja i prokuratura.Ale ludziska boją się sądów,przyjmują mandaty i SM na tym bazuje. W necie jest wiele skanów wyroków sądowych, gdzie sąd oddala wniosek SM o ukaranie za niewskazanie sprawcy z powodu "braku wniosku od uprawnionego oskarżyciela".

Ale pożyjemy,zobaczymy.

Napisano

> Ty tak serio? Nikt się nie śmiał?

Na serio. Skoro SM na serio pyta kto kierował dokładnie o 21:47 dodając zdjęcie z tej samej godziny, na którym nikogo nie ma.

O użytkownika pyta tylko w punkcie użyczenia auta.

Wybacz, ale jak można twierdzić, że się kieruje, kiedy pojazd jest pusty i zaparkowany?!?

Gdyby pytanie brzmiało: "kto zaparkował pojazd", "kto był użytkownikiem"? Cokolwiek sensownego...

Twierdzenie, że kierowało się pojazdem w takiej sytuacji to zwykłe kłamstwo.

Pytanie brzmiało dokładnie:

"Jeśli to Pan kierował pojazdem XX XXXXX we wskazanym miejscu i czasie..." Miejsce na początku dokumentu, ulica taka i taka, godzina 21:47.

Pozdrawiam.

Napisano

Na Umińskiego SM biegli do mnie jak zaparkowałem za zakazem parkowania ze strzałką do dołu (czyli przed znakiem), było krótkie blabla, i moje spokojne pytanie odnośnie pragrafu który mi tego zabrania chipsy.gif. Za chwilę że nie mogę parkować w pasie drogi z_lol1.gif i wskazanie chodnika do zaparkowania na nim Sprintera hahaha.gifhahaha.gif

po dłuższym namyśle oddalili się do auta zaparkowanego na dawnym trawniku - ubita ziemia auto klienta do którego przyjechałem - też nie znaleźli kwitów

tak że dobrze się przygotuj ikonka_photo2.gif bo w Twoim rejonie im się wyraźnie nudzi

Napisano

Mam podobny przyklad tzn droga osiedlowa publiczna na wprost i dochodzi do niej z prawej strony droga oznaczona jako wewnetrzna znakiem na jej poczatku. Jadac droga publiczna nie mam zadnego znaku z info ze mam pierwszenstwo wiec zwalniam i przepuszczam samochod z prawej i juz stojac zerkam w prawo i widze ze jednak mialem pierwszenstwo bo to droga wewnetrzna.

Moim zdanpie oznakowanie naszych drog schodzi coraz bardziej na psy. Norma w wielu miastach jest juz umieszczanie sygnalizatorow swietlnych wylacznie nad jezdnia bez sygnalizatora z prawej co kiedys byloby niedopuszczalne. Smieszne jest takze np. stawianie znakow zakazu skretu w prawo na skrzyzowaniach tuz przed jezdnia poprzeczna gdzie kilka m wczesnpiej jest osobny zjazd do skretu w prawo. Czyli w razie jakiejs kraksy na tym zjezdzie mamy zalokowane skrzyzowanie do skretu w prawo a dodatkowy znak na co dzien robi tylko niepotrzebne zamieszanie.

Napisano
  • Autor

Władza przyznała się do błędu.

ZDM postawił wczoraj znaki o drodze wewnętrznej. Znaczy to, że jednak faktycznie skrzyżowanie było niewłaściwie oznakowane, więc ci ,których sprawy poszły do sądu mają duże szanse na wygraną.

Napisano

> Władza przyznała się do błędu.

> ZDM postawił wczoraj znaki o drodze wewnętrznej. Znaczy to, że jednak faktycznie skrzyżowanie było

> niewłaściwie oznakowane, więc ci ,których sprawy poszły do sądu mają duże szanse na wygraną.

przykre że dopiero jak się upomnisz no.gif

najważniejsze jednak że pozytywnie bez ciągania się ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.