Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak to jest z tym dorabianiem lakieru.

Featured Replies

Napisano

Witam. Kolega miał malą kolizję . Jego wina ... a poszkodowany to słupek od własnej bramy. Auto już u lakiernika - do roboty drzwi i nadkole tylne . Jak dobrali lakier po numerze fabrycznym to niby ten sam ale jednak się róźni. Auto nie jest stare bo 2009 więc lakier nie wypłowiały (chyba) bo 40 kkm przebiegu. Czy to prawda że trzeba dobierać indywidualnie do każdego auta i czy to prawda że często trzeba "napylać" np drugie dobre drzwi aby nie było widać różnicy gołym okiem?

Napisano

> Czy to prawda że trzeba dobierać indywidualnie do każdego auta i

> czy to prawda że często trzeba "napylać" np drugie dobre drzwi aby nie było widać różnicy

> gołym okiem?

Niestety tak! Trzeba dobierać, czasem trzeba napylać i przy niektórych kolorach i tak patrząc pod pewnymi kątami będzie widać różnicę. Wprawne oko dostrzeże też koniec napylania, inną fakturę klaru czy drobne ślady po szlifowaniu szpachli. Cudów nie ma grinser006.gif.

Napisano

Też myślałem że numer wystarczy ale nic z tego, numer to jedno bo pod numerem jest jeszcze kilka odcieni i trzeba dopasować odpowiedni

Napisano

najpierw z kodu, a potem próbki i dobrać odpowiedni

lakier z 2009 r już będzie lekko wypłowiały

Napisano

Ja mam takie wrażenie że dużo zależy od samego lakiernika.

Jeden z dobrze dobranym lakierem pomaluje co trzeba i będzie OK , inny - pół auta będzie przejścia robił....

Znam lakiernika co malował w garażu całe samochody i często nie miał ani jednego syfu na lakierze , a i polerować też nie było potrzeby.

A niektórzy malując w komorze lakierniczej mają po 10 syfów na element.

Kwestia "kultury pracy", przygotowania odpowiednio wszystkiego, no i nie schrzanienia dobrze dobranego lakieru.

Niestety nie mam z nim już kontaktu - a szkoda - bo naprawdę trudno znaleźć sensowną osobę w tym zawodzie.

pozdr

Napisano

Bo numer lakieru to nie wszystko, jest numer bazowy i np. 4 odcienie (nie mylić ze zużyciem lakieru przez słońce) tam gdzie mu dobierali powinni przyłożyć wzornik i porównać który lakier ma na aucie

Napisano

> Ja mam takie wrażenie że dużo zależy od samego lakiernika.

coś w tym jest, w moim przypadku auto przeszło 10lat malowany przedni błotnik po kolizji w zakładzie który się specjalizuje w naprawach powypadkowych, komora bezpyłowa itd. Zacieniowali na przednie i tylne drzwi, jak dla mnie różnica w kolorach była niczym czerwony i pomarańczowy, jednym słowem masakra.

Jak sam w późniejszym czasie robiłem zaprawki (walka z rudą) kupiłem lakier w sprayu firmy bodajże Motip o odpowiednim nr. lakieru i swoją niefachową ręką malowałem to owszem różnica była widoczna np. w fakturze, ale nie w kolorze.

pzdr.

Napisano

> Witam. Kolega miał malą kolizję . Jego wina ... a poszkodowany to słupek od własnej bramy. Auto już

> u lakiernika - do roboty drzwi i nadkole tylne . Jak dobrali lakier po numerze fabrycznym to

> niby ten sam ale jednak się róźni. Auto nie jest stare bo 2009 więc lakier nie wypłowiały

> (chyba) bo 40 kkm przebiegu. Czy to prawda że trzeba dobierać indywidualnie do każdego auta i

> czy to prawda że często trzeba "napylać" np drugie dobre drzwi aby nie było widać różnicy

> gołym okiem?

u mnie to wygląda tak:

- biorę kawałek blachy (które wycinam np z uszkodzonego błotnika) z auta które jest uszkodzone, jadę do "mieszalni farb" gdzie pani dobiera mi po numerze kolor a potem indywidualnie dobiera odcień do mojego auta (ważne aby dać czas - w 5min tego się nie zrobi)

Potem jade do lakiernika i on lakieruje, ale i tak element sąsiedni musi być lakierowany (cieniowany) aby lakier dobrze pasował.

Tak jak kolega wspomniał, obojętnie kto i jak, dobry fachowiec pozna czy auto było lakierowane czy nie.

Napisano

>...dobry fachowiec pozna czy auto było lakierowane czy

> nie.

Niby racja ale rozbawił mnie nieźle jeden fachowiec, który przyjechał jako ekspert kupować ode mnie autko jakiś czas temu.

No to skoro od wejścia chwali się, że jest lakiernikiem i ekspertem to niech szuka...

Znalazł w kilku miejscach jakieś mikro rysy, które według niego świadczą o pękaniu szpachli i malowaniu. Według niego wyszło, że auto bite ze wszystkich stron.

Tyle, że akurat tam gdzie znalazł nigdy nie było nic robione. Ot stary, 10-letni lakier nieco już porysowany.

Za to tam, gdzie sam sprayem: "nasmarkałem", na środku tylnej klapy, lakierem bez żadnego dobierania to nic nie znalazł ;-)

Może magia czarnego lakieru? Albo specjalista do d...?

Aha, chciałem mu miernik dać ale on wiedział lepiej i nie chciał miernika ;-)

Pozdrawiam.

Napisano

> Niby racja ale rozbawił mnie nieźle jeden fachowiec, który przyjechał jako ekspert kupować ode mnie

> autko jakiś czas temu.

> No to skoro od wejścia chwali się, że jest lakiernikiem i ekspertem to niech szuka...

> Znalazł w kilku miejscach jakieś mikro rysy, które według niego świadczą o pękaniu szpachli i

> malowaniu. Według niego wyszło, że auto bite ze wszystkich stron.

> Tyle, że akurat tam gdzie znalazł nigdy nie było nic robione. Ot stary, 10-letni lakier nieco już

> porysowany.

> Za to tam, gdzie sam sprayem: "nasmarkałem", na środku tylnej klapy, lakierem bez żadnego

> dobierania to nic nie znalazł ;-)

> Może magia czarnego lakieru? Albo specjalista do d...?

> Aha, chciałem mu miernik dać ale on wiedział lepiej i nie chciał miernika ;-)

> Pozdrawiam.

dobry fachowiec jak ogląda auto to udaje że jest "słaby w te klocki" dopiero na koniec mówi Ci prawde w oczy...

Ktoś kto mówi o sobie samym że jest świetnym fachowcem dla mnie jest zwykłym cwaniakiem który liczy że ktoś jest idiotą.

Napisano

> dobry fachowiec jak ogląda auto to udaje że jest "słaby w te klocki" dopiero na koniec mówi Ci

> prawde w oczy...

To zależy, czy jest po stronie kupującego czy sprzedającego samochód zlosnik.gif. Dobry fachowiec swoje wie zlosnik.gif, a za ile sprzeda swoją fachowość, to jego sprawa palacz.gif.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.