Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

pierwsza awaria w Cromie i to chyba poważna - hamulce

Featured Replies

Napisano

Przez pierwszy rok użytkowania Croma sprawowała się idealnie bez jakiejkolwiek nawet najmniejszej awarii. I prawie dokładnie w rocznicę zrobiła niemiłą niespodziankę. Cos porobiło się z hamulcami. Żeby zatrzymać samochód trzeba użyć większej siły niż dawniej. Przy normalnej codziennej jeździe prawie nie widać różnicy. Gorzej się sytuacja ma gdy już muszę hamować z większych prędkości. Samochód hamuje ale pedał trzeba cisnąć bardzo bardzo mocno. Najgorzej ma się sprawa gdy na przykład zrobię tzw lekkie "podpompowanie" i potem od razu depnę na hamulec żeby zatrzymać auto - wówczas hamulce wręcz nie istnieją!!!! Zauważyłem również, ze gdy na postoju przy włączonym silniku depnę na pedał hamulca i go potrzymam to zaczyna powolutku opadać aż prawie do samego dołu. Oczywiście po czymś takim udałem sie do swojego mechanika. Sprawdziliśmy dokładnie ewentualne nieszczelności ale płynu nie ubywa, sprawdzony został płyn hamulcowy, wszystkie cztery zaciski, tłoczki i samoregulatory a na koniec wszystko profilaktycznie zostało odpowietrzone. Niestety w hamulcach bez zmian. Wydaje mi sie, że problem tkwi w przednich hamulcach bo po jeździe próbnej gdzie dość mocno traktowałem hamulce tarcze przednich kół były wyraźnie chłodniejsze od tylnych a chyba powinno być odwrotnie.

Czy miał ktoś z was podobny problem? Wspomóżcie radą.

pozdrawiam

Napisano

> Przez pierwszy rok użytkowania Croma sprawowała się idealnie bez jakiejkolwiek nawet najmniejszej

> awarii. I prawie dokładnie w rocznicę zrobiła niemiłą niespodziankę. Cos porobiło się z

> hamulcami. Żeby zatrzymać samochód trzeba użyć większej siły niż dawniej. Przy normalnej

> codziennej jeździe prawie nie widać różnicy. Gorzej się sytuacja ma gdy już muszę hamować z

> większych prędkości. Samochód hamuje ale pedał trzeba cisnąć bardzo bardzo mocno. Najgorzej ma

> się sprawa gdy na przykład zrobię tzw lekkie "podpompowanie" i potem od razu depnę na hamulec

> żeby zatrzymać auto - wówczas hamulce wręcz nie istnieją!!!! Zauważyłem również, ze gdy na

> postoju przy włączonym silniku depnę na pedał hamulca i go potrzymam to zaczyna powolutku

> opadać aż prawie do samego dołu. Oczywiście po czymś takim udałem sie do swojego mechanika.

> Sprawdziliśmy dokładnie ewentualne nieszczelności ale płynu nie ubywa, sprawdzony został płyn

> hamulcowy, wszystkie cztery zaciski, tłoczki i samoregulatory a na koniec wszystko

> profilaktycznie zostało odpowietrzone. Niestety w hamulcach bez zmian. Wydaje mi sie, że

> problem tkwi w przednich hamulcach bo po jeździe próbnej gdzie dość mocno traktowałem hamulce

> tarcze przednich kół były wyraźnie chłodniejsze od tylnych a chyba powinno być odwrotnie.

> Czy miał ktoś z was podobny problem? Wspomóżcie radą.

> pozdrawiam

Pompa hamulcowa?

Widocznie problem z zaworami..

Napisano

> Przez pierwszy rok użytkowania Croma sprawowała się idealnie bez jakiejkolwiek nawet najmniejszej

> awarii. I prawie dokładnie w rocznicę zrobiła niemiłą niespodziankę. Cos porobiło się z

> hamulcami. Żeby zatrzymać samochód trzeba użyć większej siły niż dawniej. Przy normalnej

> codziennej jeździe prawie nie widać różnicy. Gorzej się sytuacja ma gdy już muszę hamować z

> większych prędkości. Samochód hamuje ale pedał trzeba cisnąć bardzo bardzo mocno. Najgorzej ma

> się sprawa gdy na przykład zrobię tzw lekkie "podpompowanie" i potem od razu depnę na hamulec

> żeby zatrzymać auto - wówczas hamulce wręcz nie istnieją!!!! Zauważyłem również, ze gdy na

> postoju przy włączonym silniku depnę na pedał hamulca i go potrzymam to zaczyna powolutku

> opadać aż prawie do samego dołu. Oczywiście po czymś takim udałem sie do swojego mechanika.

> Sprawdziliśmy dokładnie ewentualne nieszczelności ale płynu nie ubywa, sprawdzony został płyn

> hamulcowy, wszystkie cztery zaciski, tłoczki i samoregulatory a na koniec wszystko

> profilaktycznie zostało odpowietrzone. Niestety w hamulcach bez zmian. Wydaje mi sie, że

> problem tkwi w przednich hamulcach bo po jeździe próbnej gdzie dość mocno traktowałem hamulce

> tarcze przednich kół były wyraźnie chłodniejsze od tylnych a chyba powinno być odwrotnie.

> Czy miał ktoś z was podobny problem? Wspomóżcie radą.

> pozdrawiam

podobny problem zgłosiłem w temacie o hamulcach, troche poniżej. Nikt nie odpowiedział. Za to na Motokąciku zawiązała sie dyskusja i jako przyczyne dziwnych zachowan podaja mieszanke blota,soli i lodu na tarczach. Coś w tym może byc bo od 2 dni na slasku roztopy i hamulce ewidentnie lepiej działają

Napisano

A serwo działa? Jest podciśnienie?

Napisano

> A serwo działa? Jest podciśnienie?

Tu bym szukał.

wystarczy ze któryś wężyk od podciśnień jest nieszczelny i już będzie problem. Szczególnie te cienkie do sterowania np EGRem.

pozdr

Napisano
  • Autor

Dzisiaj sie przyjrzę dokładnie tym wężykom i zobaczymy co bedzie. A powiedzcie mi czy jest jakiś sposób na sprawdzenie wydajności serwa albo pompy hamulcowej?

Napisano

> Dzisiaj sie przyjrzę dokładnie tym wężykom i zobaczymy co bedzie. A powiedzcie mi czy jest jakiś

> sposób na sprawdzenie wydajności serwa albo pompy hamulcowej?

Warto podłączyć FES i sprawdzić co się dzieje w centralce ABS/ESP ... co do testu skuteczności hamulców to tylko na rolkach w stacji diagnostycznej ... warto również sprawdzić ciśnienie powietrza w kołach może jest mniejsze w którymś i ESP szaleje wink.gif

Napisano

> Warto podłączyć FES i sprawdzić co się dzieje w centralce ABS/ESP ... co do testu skuteczności

> hamulców to tylko na rolkach w stacji diagnostycznej ... warto również sprawdzić ciśnienie

> powietrza w kołach może jest mniejsze w którymś i ESP szaleje

w połowie stycznia byłem na SKP o czym pisałem, nic nie wykazało na rolkach..

po ustąpieniu śniegu i mrozów problemu niema

Napisano

> w połowie stycznia byłem na SKP o czym pisałem, nic nie wykazało na rolkach..

> po ustąpieniu śniegu i mrozów problemu niema

Wiec może zamarzające linki ręcznego hamulca ... Ja mam nawiercane i nacinane tarcze z przodu i z tyłu wiec nie zauważam problemów zimą zlosnik.gif

Napisano

Żeby zatrzymać samochód trzeba użyć większej siły niż dawniej. Przy normalnej

> codziennej jeździe prawie nie widać różnicy. Gorzej się sytuacja ma gdy już muszę hamować z

> większych prędkości. Samochód hamuje ale pedał trzeba cisnąć bardzo bardzo mocno. Najgorzej ma

> się sprawa gdy na przykład zrobię tzw lekkie "podpompowanie" i potem od razu depnę na hamulec

> żeby zatrzymać auto - wówczas hamulce wręcz nie istnieją!!!! Zauważyłem również, ze gdy na

> postoju przy włączonym silniku depnę na pedał hamulca i go potrzymam to zaczyna powolutku

> opadać aż prawie do samego dołu.

Mam to samo u siebie, po obniżeniu się w pogodzie temperatur do zimowych, mam takie same objawy, które trafnie opisałeś. Zwłaszcza, co chyba dziwne, podpompowanie hamulców pedałem, skutkuje prawie ich zanikiem. Przy ABS i HBA podpompowanie nie jest wskazane. Nacisk na pedał powinien stały, słabszy lub mocniejszy, ale na pewno nie przerywany, bo elektronika nie zadziała prawidłowo (tak stoi w Instrukcji). Niemniej jednak nawet przy przerywanym hamowaniu hamulce nie powinny znikać jak u nas yikes.gif

Napisano
  • Autor

Już sam nie wiem co mam myśleć o tych hamulcach - osatnimi czasy jakby lepiej z tymi hamulcami albo jakoś nie przywiązuje do tego takiej wielkiej uwagi. Po prostu siadam jadę i hamuje i się nad tym nie zastanawiam ba jak dotąd zatrzymuje się zawsze tam gdzie chcę wink.gif Mało tego kilka dni temu byłem na przeglądzie - hamulce bez najmniejszych zastrzeżeń. Nawet diagnosta (na moją prośbę) dokonał wyliczeń siły jaka musi być użyta na pedał do zahamowania. Wg. niego współczynnik ten powinien wynieść ponad 50 a realna wartość maksymalna to 55. Liczy się go poprzez dodanie sił w Nm działające na każde koło (sa to te wartości, które sa mierzone przy przeglądzie na rolkach), podzieleniu tej sumy przed dopuszczalna masę całkowitą auta i chyba podzieleniu przez 100. Nie wiem ile w tym prawdy bo się na tym nie znam, ale wg. jego obliczeń w moim samochodzie współczynnik ten wyniósł 54.4 i mówił że to idealnie.

Napisano

To spełnia normy....

Ale czy idealnie.

Sam jestem diagnostą i wiem że te normy są do kitu.

bo de facto to dla pojazdów do 3,5 T to ten współczynnik musiałby wynosić około 80...

ale auto musiało by być pełne a i tak przednią oś należało by co najmniej o 50% przeciążyć..

Dla jasności - 54,4 daje opóźnienie rzędu 6m/s2

Dla uzmysłowienia - 9.8m/s2 opóźnienia daje przy prędkości początkowej jakieś 4m drogi hamowania...

Dodatkowe pytanie - te 54 to wynik z rolek względem masy badanej, względem DMC czy też obliczeniowy wskaźnik dla DMC?

pozdr

Napisano

> Coś tam coś tam...

> A jakie klocki macie? Może wam się zeszkliły?

Przeczytałem. Interesujący artykuł. Nie wiem jakie są klocki, zakładał je poprzednik.

Problem jest jednak nieco inny niż ten opisywany w artykule i chyba nie z klcków. Jak wdepniesz pedał w zatrzymany pojeździe, oczywiście przy włączonym silniku, i przytrzymasz pedał, to pedał zaczyna się po 4-5 sekundach robić miękki i wpada prawie w podłogę, w takim stanie w czasie jazdy nie ma mowy o szybkim wyhamowaniu auta.

Sprawdzam często, czy płyn hamulcowy nie ucieka – na zbiorniku wyrównawczym jest stały poziom. W sobotę dolałem płynu do poziomu max. Po dolaniu płynu zauważyłem poprawę skuteczności hamulców w końcowej fazie hamowania. Bardzo mnie to ucieszyło, ale pedał mimo to zaczyna robić się miękki przy próbie opisanej powyżej na zatrzymanym aucie.

Też jak kolega kitson, mam czasami wrażenie, że już jest dobrze i problem ustąpił, a potem znowu okazuje się, że jest do bani. Robiłem też testy na hamowanie np. z 60 kmh zatrzymywałem gwałtownie auto, tak że włączały się awaryjne. Ale gdy przy takiej próbie odpuszczę pedał i przydepnę znowu, to skuteczność hamowania znacznie się zmniejsza.

Napisano
  • Autor

> Problem jest jednak nieco inny niż ten opisywany w artykule i chyba nie z klcków. Jak wdepniesz

> pedał w zatrzymany pojeździe, oczywiście przy włączonym silniku, i przytrzymasz pedał, to

> pedał zaczyna się po 4-5 sekundach robić miękki i wpada prawie w podłogę, w takim stanie w

> czasie jazdy nie ma mowy o szybkim wyhamowaniu auta.

> Sprawdzam często, czy płyn hamulcowy nie ucieka – na zbiorniku wyrównawczym jest stały

> poziom.

> mam czasami wrażenie, że już jest dobrze i problem ustąpił, a potem znowu

> okazuje się, że jest do bani. Robiłem też testy na hamowanie np. z 60 kmh zatrzymywałem

> gwałtownie auto, tak że włączały się awaryjne. Ale gdy przy takiej próbie odpuszczę pedał i

> przydepnę znowu, to skuteczność hamowania znacznie się zmniejsza.

Mam dokładnie to samo jak opisane wyżej i podobnie jak kolega StiloUser jestem przekonany, ze to nie jest wina klocków, ubłoconych tarcz czy zapieczonej linki hamulca ręcznego. Ja podejrzewam, ze problem leży albo w pompie hamulcowej, albo w serwie albo w wacum.

Napisano

> pedał zaczyna się po 4-5 sekundach robić miękki i wpada prawie w podłogę, w takim stanie w

> czasie jazdy nie ma mowy o szybkim wyhamowaniu auta.

Wpadanie hamulca-pedał w podłogę może wynikać z uszkodzenia pompy hamulcowej... nic innego nie przychodzi mi do głowy...

Objaw ten może występować bardziej w niższych temperaturach ponieważ płyn hamulcowy wraz z spadkiem temperatury robi sie "rzadszy"

Napisano

> Objaw ten może występować bardziej w niższych temperaturach ponieważ płyn hamulcowy wraz z spadkiem

> temperatury robi sie "rzadszy"

Dokładnie tak było u mnie. W październiku i listopadzie pedał był wysoki i twardy, po prostu bez zastrzeżeń. Jak zrobiło się mroźno, tak z pedałem dzieją się dziwne rzeczy.

Dzisiaj hamulce były całkiem ostre. Poziom płynu hamulcowego max, tj. bez ubytków.

Jak myślisz, da się w tej pompie coś przeczyścić, poprawić, czy trzeba nową? Pewnie cholerstwo jest drogie w zakupie i trudne w wymianie?

Napisano

Nie wiem ile kosztuje nowa ale zawsze możesz zaryzykować

za 80 zł aby się upewnić czy to na pewno pompa...

Napisano

> Nie wiem ile kosztuje nowa ale zawsze możesz zaryzykować

> za 80 zł aby się upewnić czy to na pewno pompa...

wszystko ok, probowac mozna ale u mnie np te objawy zniknely...

Wymienie pompe, bedzie wszystko ok a przy wiekszych mrozach znow w najmniej oczekiwanym momencie wyskoczy to samo...

Napisano

> wszystko ok, probowac mozna ale u mnie np te objawy zniknely...

> Wymienie pompe, bedzie wszystko ok a przy wiekszych mrozach znow w najmniej oczekiwanym momencie

> wyskoczy to samo...

Identyczne objawy miałem w Brava z wpadającym po woli pedałem... po wymianie pompy objawy nigdy więcej się nie powtórzyły ..

Tu identyczne zmagania w Alfie 156..... wina tloczki i klocki

Tu opis układu hamulcowego

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.