Napisano 30 Kwietnia 201511 lat Właściwie to dowolny prawnik, ale wiedzący, żeby powiedział rozstrzygająco co i jak. Czekam pod privem.
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Właściwie to dowolny prawnik, ale wiedzący, żeby powiedział rozstrzygająco co i jak. > Czekam pod privem. Za ile ma być to rozstrzygająco? PS. Wróżę z kuli za friko.
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat Autor > Za ile ma być to rozstrzygająco? > PS. Wróżę z kuli za friko. Złośliwyś wujciu. Za gwarantowany sukces mogę zapłacić.
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Złośliwyś wujciu. > Za gwarantowany sukces mogę zapłacić. Gwarancji sukcesu to Ci żaden szanujący się prawnik nie da.
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Złośliwyś wujciu. > Za gwarantowany sukces mogę zapłacić. Nie jestem złośliwy jeno przewidujący. Żaden z prawników nie zagwarantuje ci 100% sukcesu...a jedynei wyciągnie raczkę po kasę "przed".
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > a jedynei wyciągnie raczkę po kasę "przed". Klienci tego uczą - nie weźmiesz "przed", to "po" nic nie zobaczysz.
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Właściwie to dowolny prawnik, ale wiedzący, żeby powiedział rozstrzygająco co i jak. > Czekam pod privem. piszesz "sprzeciw" do zarządu ubezpieczyciela. Że nie podoba ci się ich wycena. Załączasz kosztorys rzeczoznawcy. Mają 30 dni (nie poparte w prawie) na odpowiedź. to taki przyzwoity zwyczaj. Jak nie odpowiedzą, piszesz do Rzecznika Ubezpieczeniowego i wnosisz o mediację. Potem sąd. Bedziesz cierpliwy to wygrasz .
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > piszesz "sprzeciw" do zarządu ubezpieczyciela. Że nie podoba ci się ich wycena. Załączasz kosztorys > rzeczoznawcy. Mają 30 dni (nie poparte w prawie) na odpowiedź. to taki przyzwoity zwyczaj. > Jak nie odpowiedzą, piszesz do Rzecznika Ubezpieczeniowego i wnosisz o mediację. > Potem sąd. > Bedziesz cierpliwy to wygrasz . Takie to proste! A te osły, prawnicy całe lata marnują żeby się tego nauczyć.
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Takie to proste! A te osły, prawnicy całe lata marnują żeby się tego nauczyć. U mnie zadziałało. Zrobiłem własną wycenę w ASO, przesłałem ubezpieczycielowi i ten ją uznał
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Takie to proste! A te osły, prawnicy całe lata marnują żeby się tego nauczyć. Dyskusja z rzeczoznawcą lub urzednikiem poniżej RN - jest w zaadzie bez sensu. Niewiele zmieni lub częściej nic. Tylko klient zdeterminowany, nieuległy odniesie sukces - ubezpieczyciel odpuści widząc desperata w papierach Niestety tak działają korpo.
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Dyskusja z rzeczoznawcą lub urzednikiem poniżej RN - jest w zaadzie bez sensu. Niewiele zmieni lub > częściej nic. > Tylko klient zdeterminowany, nieuległy odniesie sukces - ubezpieczyciel odpuści widząc desperata w > papierach > Niestety tak działają korpo. Ubezpieczyciel ma gdzieś czy po drugiej stronie jest desperat, Kubuś Puchatek czy Al Capone. Liczy się tylko rachunek prawdopodobieństwa i ewentualne koszty.
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Ubezpieczyciel ma gdzieś czy po drugiej stronie jest desperat, Kubuś Puchatek czy Al Capone. Nie pracujesz w ubezpieczeniowym korpo, wiec skąd wiesz? Kubusiowi to mozna kazdy "miodek" wcisnąć, i wiekszość tych Kubusiów odpuszcza dla świętego spokoju. A to błąd. Capony , w PL nie istnieją - jakos dotąd nie słyszałem jeszcze o strzelaninie w korpo . Warunek jeden podstawowy - nie odpuszczać, być cierpliwym i rozważnie odpowiadać na argumenty. Sprawa wtedy wygrana.
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Nie pracujesz w ubezpieczeniowym korpo, wiec skąd wiesz? > Kubusiowi to mozna kazdy "miodek" wcisnąć, i wiekszość tych Kubusiów odpuszcza dla świętego > spokoju. A to błąd. > Capony , w PL nie istnieją - jakos dotąd nie słyszałem jeszcze o strzelaninie w korpo . > Warunek jeden podstawowy - nie odpuszczać, być cierpliwym i rozważnie odpowiadać na argumenty. > Sprawa wtedy wygrana. Najlepsze jest, że żaden prawnik nie powie: "sprawa wygrana". No ale Ty chyba nie jesteś prawnikiem, więc możesz.
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Nie pracujesz w ubezpieczeniowym korpo, wiec skąd wiesz? Dobrze mówi > Sprawa wtedy wygrana. Z tym że nie na pewno
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Dobrze mówi > Z tym że nie na pewno Zapomniałem użyć słowa SŁUSZNA.
Napisano 30 Kwietnia 201511 lat > Najlepsze jest, że żaden prawnik nie powie: "sprawa wygrana". > No ale Ty chyba nie jesteś prawnikiem, więc możesz. Nie jestem. Jestem cierpliwy. Nieustępliwy, kiedy czuję że dzieje mi się krzywda. Kropla po kropli drążę. Nie istotne czy to 1 czy 100 PLN. Czasem faktycznie, zderzam się ze ścianą "dla taternika", nie do zdobycia dla mnie.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.