Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Chyba trzeba mieć w głowie sieczke...

Featured Replies

Napisano

... zamiast mózgu...

To co przed chwilą przeżyłem na drodze nr 7 woła o pomste.

Siódemka pod Krakowem konkretnie Michałowice. Jade sobie spokojnie po tamtejszych serpentynach w kierunku Krakowa pod górke... A że są tam dwa pasy w góre to lece lewym mijajac jakiegoś tira i kilka innych wolniejszych autek. Biore kolejny zakręt tym razem w lewo... i nagle widze w zakrecie ze moim pasem z góry zap.... jakieś małe kanciaste auto icon_eek.gificon_eek.gificon_eek.gifboje_sie.gifboje_sie.gifboje_sie.gif (nie wiem czy to Tico było czy CC). Bladego pojecia nie mam czy kolesia wywaliło z zakretu bo grzał za szybko czy najnormalniej w swiecie postanowił powyprzedzać to co jechało przed nim.

Powiem wam że mało brakło.... jak bym w tym czasie coś miał po swojej prawej stronie to dzwon byłby murowany i kilka trupów... czacha.gifczacha.gif

Udało mi sie uciec przed debilem ale brakło dosłownie

kilku metrów.

Krawiec

Napisano

Akurat w Michalowicach zdarza sie to czesto. Jadac od Krakowa jest jeden pas i z gorki. Do tego zazwyczaj debile jadacy w korku od centrum szukaja tam pierwszych okazji do wyprzedzenia i o dzwon nie trudno. Przezornie wole podjezdzac prawym.

Jakis miesiac temu dostalem tam prawie czolo od goscia w bmw co po seansie w NFS Underground urzadzil sobie drifting oslabiony.gif

Napisano

Dlatego cały czas uparcie twierdzę, że tragiczności wypadków na polskich drogach (same) fotoradary nie zmniejszą. Zmniejszy to tylko "jazda obserwowana", czyli widoerejestratory i zdejmowanie z dróg szaleńców, którzy potrafią na już kilkunastu kilometrach wielokrotnie udowodnić, że są niedopuszczalnym zagrożeniem na drodze. I używanie wideorejstratorów do tego, a nie do ganiania ludzi za bezpieczną jazdę z nadmierną prędkością, jak ten blamaż z Holendrem na A4, chodzący po necie i pokazujący, że policmajstry mieli trudności z równym prowadzeniem auta przy prędkościach w okolicach 200 km/h, podczas gdy "pirat przestępca" jechał nie dosyć, że jak po sznurku, to jeszcze z pełną kultirą zjeżdżając na prawy pas po każdym wyprzedaniu. Czego goniący już bali się robić zlosnik.gif

Napisano

A pamietasz jak "bezpiecznie" go zatrzymali i w jakim miejscu!!!?

Profesjonalisci od "mlucenia" niczym polscy biegaczo kopacze.

Napisano

> ... zamiast mózgu...

> To co przed chwilą przeżyłem na drodze nr 7 woła o pomste.

> Siódemka pod Krakowem konkretnie Michałowice. Jade sobie spokojnie po

> tamtejszych serpentynach w kierunku Krakowa pod górke... A że są

> tam dwa pasy w góre to lece lewym mijajac jakiegoś tira i kilka

> innych wolniejszych autek. Biore kolejny zakręt tym razem w

> lewo... i nagle widze w zakrecie ze moim pasem z góry zap....

> jakieś małe kanciaste auto (nie wiem czy to Tico było

> czy CC). Bladego pojecia nie mam czy kolesia wywaliło z zakretu

> bo grzał za szybko czy najnormalniej w swiecie postanowił

> powyprzedzać to co jechało przed nim.

> Powiem wam że mało brakło.... jak bym w tym czasie coś miał po swojej

> prawej stronie to dzwon byłby murowany i kilka trupów...

> Udało mi sie uciec przed debilem ale brakło dosłownie

> kilku metrów.

> Krawiec

to takie fajne uczycie.... jak byś drugie życie dostał jak się uda, mi się raz nie udało, na moje szczęśćie nie moim autem i na moje szczęście w zimie, kiedy prędkości były takie w miarę małe bo śnieżyca była, ale gościu dostał po ryju bo i mi i koledze nerwy puściły, trzeba się za pzreproszeniem z ch** na rozum zamienić, żeby w takich warunkach w taki sposób na zakazie wyprzedzać

trzeba było zawrócić i skopać debilowi nery

Napisano

kawalek dalej w strone Kielc w Antolce moj ojciec w zimie kilka lat temu stanal przed podobnym wyborem. Niestety zjezdzajac na prawo wjechal pod ciezarowke od tyłu. Ratunkiem bnylo jedynie to ze jechal naprawde powoli i nic sie moim rodzicom nie stalo. A sprawca pojechal w sina dal i tyle go widzieli.

pzdr

Michal

Napisano

Drogi Lucyferze, przez długi czas są (byli) na autokąciku szefowie stołecznej drogówki, z lektury postów można było wywnioskować, że znacie się także w realu i skoro oni nie skorzystali z Twoich rad, to z 99% pewnością można przyjąć, że niestety ale dobre pomysły i uwagi społeczeństwa to nasza Policja ma głęboko gdzieś. Niby nie ma ludzi, żeby tępić cwaniaków w czasie porannych korków, ale nie przeszkadza to stać tym ludziom "których nie ma" 300 metrów dalej z radarem. Potrafią stać rano na wioskach z radarem a to, ze banda kretynów wyprzedza się na przejściu dla pieszych przed szkołą albo przystankiem gimbusa nikogo nie obchodzi.

Przestrzegania prawa przez samych policjantów też daleko nie trzeba szukać - wystarczy podjechać na skrzyżowanie Karolkowa/Grzybowska - jak pieknie są poobstawiane okolice przejść dla pieszych przez auta panów którzy wysiadając z nich udają się w stronę "zajezdni radiowozów". Ciekawe gdzie pracują?

Napisano

> Drogi Lucyferze, przez długi czas są (byli) na autokąciku szefowie

> stołecznej drogówki, z lektury postów można było wywnioskować,

> że znacie się także w realu i skoro oni nie skorzystali z Twoich

> rad, to z 99% pewnością można przyjąć, że niestety ale dobre

> pomysły i uwagi społeczeństwa to nasza Policja ma głęboko

> gdzieś.

IMO....to nie policja ma gdzieś.........

lecz przecież to służba mundurowa ......

jak sobie wyobrażasz wdrożenie pomysłu, bez akceptacji przełożonego..........?????

a przecież w KGP, która jest wyżej pracuje cała armia ludzi........którzy są wysokiej klasy specjalistami w każdym zakresie..........zatem taki naczelnik drogówki.....niestety ma ręce związane.......

Niby nie ma ludzi, żeby tępić cwaniaków w czasie

> porannych korków, ale nie przeszkadza to stać tym ludziom

> "których nie ma" 300 metrów dalej z radarem.

to takie stare biadolenie wielu ludzi......

typu....tu stoicie i łapiecie, a tam gdzie potrzeba, to was nie ma.....

Potrafią stać rano

> na wioskach z radarem a to, ze banda kretynów wyprzedza się na

> przejściu dla pieszych przed szkołą albo przystankiem gimbusa

> nikogo nie obchodzi.

statystyki nie kłamią........

największy procent wypadków drogowych spowodowany jest prędkością.........

> Przestrzegania prawa przez samych policjantów też daleko nie trzeba

> szukać - wystarczy podjechać na skrzyżowanie

> Karolkowa/Grzybowska - jak pieknie są poobstawiane okolice

> przejść dla pieszych przez auta panów którzy wysiadając z nich

> udają się w stronę "zajezdni radiowozów". Ciekawe gdzie pracują?

tak......tu się zgodzę........

powinni być czyści jak kryształy, lśnić i dawać przykład, uśmiechać się i w kółko mówić proszę i przepraszam......, zatrzymywać samochody tylko w jakichś wyznaczonych specjalnych miejscach bezpiecznych, nie wysiadać bez czapki z radiowozów, najpierw się samemu wylegitymować, a dopiero później obywatela........

hehe.gifhehe.gifhehe.gifhehe.gif

możan tu jeszcze wiele przytoczyć.........

pytanie tylko po co?????

to że jest wiele złych rzeczy na drogach nie jest winą policjantów, ale społeczeństwa, które często chodzi (jeździ) jak chce, mając przepisy prawne w głębokim poważaniu......

jeśli byłeś kiedykolwiek na zachodzie europy to chyba dostrzegasz pewne różnice w zachowaniu kierowców i pieszych tam, a u nas w kraju.....

im dalej na wschód tym gorzej........

znam wielu policjantów i zdarza mi się widzieć jak pracują....w jakich warunkach....i za jakie śmieszne pieniądze.......ale pomimo tego pracują nadal.........przygryzając czasem wargi ze wstydu i niemocy........

nie jest też tajemnicą, że w policji nie ma ludzi do pracy......bo zmieniające się opcje polityczne skutecznie "poprawiają bezpieczeństwo"

reasumując.....aby wylewać swoje żale, trzeba najpierw mieć pojęcie o całości tematu......i znać problem......

Napisano

> Dlatego cały czas uparcie twierdzę, że tragiczności wypadków na

> polskich drogach (same) fotoradary nie zmniejszą. Zmniejszy to

> tylko "jazda obserwowana", czyli widoerejestratory i zdejmowanie

> z dróg szaleńców, którzy potrafią na już kilkunastu kilometrach

> wielokrotnie udowodnić, że są niedopuszczalnym zagrożeniem na

> drodze. I używanie wideorejstratorów do tego, a nie do ganiania

> ludzi za bezpieczną jazdę z nadmierną prędkością, jak ten blamaż

> z Holendrem na A4, chodzący po necie i pokazujący, że

> policmajstry mieli trudności z równym prowadzeniem auta przy

> prędkościach w okolicach 200 km/h, podczas gdy "pirat

> przestępca" jechał nie dosyć, że jak po sznurku, to jeszcze z

> pełną kultirą zjeżdżając na prawy pas po każdym wyprzedaniu.

> Czego goniący już bali się robić

link link link biglaugh.gif

Napisano

> to takie fajne uczycie.... jak byś drugie życie dostał jak się uda,

> mi się raz nie udało, na moje szczęśćie nie moim autem i na moje

> szczęście w zimie, kiedy prędkości były takie w miarę małe bo

> śnieżyca była, ale gościu dostał po ryju bo i mi i koledze nerwy

> puściły, trzeba się za pzreproszeniem z ch** na rozum zamienić,

> żeby w takich warunkach w taki sposób na zakazie wyprzedzać

> trzeba było zawrócić i skopać debilowi nery

hahaha.gif

Powiem Ci, że pomysł i wykonanie przednie. Naprawdę, myślę, że bezmózgim debilom tylko w ten sposób da rade coś wytłumaczyć ok.gif

Napisano

> IMO....to nie policja ma gdzieś.........

> lecz przecież to służba mundurowa ......

> jak sobie wyobrażasz wdrożenie pomysłu, bez akceptacji

> przełożonego..........?????

> a przecież w KGP, która jest wyżej pracuje cała armia

> ludzi........którzy są wysokiej klasy specjalistami w każdym

> zakresie..........zatem taki naczelnik drogówki.....niestety ma

> ręce związane.......

Chyba jednak nie do końca mają całkiem związane ręce, przecież mogą powiedzieć "operatorom" videorejestratorów, że podstawą jest zatrzymywanie idiotów na drogach, a nie wszystkich jak leci którzy przekroczą prędkość o 15 km/h. Moga też kazać fotoradary stawiać przy przejściach dla pieszych w okolicy szkół i przedszkoli, a nie 100 metrów przed końcem terenu zabudowanego gdzie "wrony zawracają" i "ludzie słońce patykiem popychają".

> to takie stare biadolenie wielu ludzi......

> typu....tu stoicie i łapiecie, a tam gdzie potrzeba, to was nie

> ma.....

To nie jest biadolenie, tylko problem. Skoro stoją z radarem, to taki wielki problem przenieść się 200 m w okolice przystanku na 15 minut w czasie gdy dzieciarnia zbiera się i czeka na autobus. Sęk w tym, że przy przystanku nie ma krzaków i byłoby ich z daleka widać. A oni nie mają wpajanego do głów czegoś takiego jak prewencja.

> statystyki nie kłamią........

> największy procent wypadków drogowych spowodowany jest

> prędkością.........

Ale nie prędkością wyrażoną w km/h tylko prędkością niedostosowaną do warunków na drodze. To nie prędkość zabija tylko głupota, a z tym jakoś nie chce im się walczyć.

> tak......tu się zgodzę........

> powinni być czyści jak kryształy, lśnić i dawać przykład, uśmiechać

> się i w kółko mówić proszę i przepraszam......, zatrzymywać

> samochody tylko w jakichś wyznaczonych specjalnych miejscach

> bezpiecznych, nie wysiadać bez czapki z radiowozów, najpierw się

> samemu wylegitymować, a dopiero później obywatela........

> możan tu jeszcze wiele przytoczyć.........

> pytanie tylko po co?????

Jak "puścisz bąka" w towarzystwie, a chwilę potem zrobi to ktoś inny to zwracasz mu uwagę, że tak się nie robi? Skoro, oni mają pilnować przestrzegania przepisów, to muszą zrozumieć, że dopuki nie zaczną od siebie to społeczeństwo będzie ich traktować jak okupantów.

> to że jest wiele złych rzeczy na drogach nie jest winą policjantów,

> ale społeczeństwa, które często chodzi (jeździ) jak chce, mając

> przepisy prawne w głębokim poważaniu......

Zgadza się - jest winą systemu (i oczywiście PO smile.gif ) tylko jakby drogówka z radarami i fotoradarami stawała w miejscach naprawdę niebezpiecznych, a nie chowała się po krzaczorach to ludzie inaczej by patrzyli, a tak jak mamy prostą koło szkoły to wszyscy idą pełnym ogniem, a jak zaczynają się krzaczory za zakrętem w których lubi się chować drogówka to wszyscy 50 km/h - za krzaczorami pełen ogień a 200 metrów dalej przystanek gimbusa. Codzienna sytuacja w drodze do pracy.

> jeśli byłeś kiedykolwiek na zachodzie europy to chyba dostrzegasz

> pewne różnice w zachowaniu kierowców i pieszych tam, a u nas w

> kraju.....

W takich np. Włoszech czy Turcji to nie bardzo smile.gif

> im dalej na wschód tym gorzej........

> znam wielu policjantów i zdarza mi się widzieć jak pracują....w

> jakich warunkach....i za jakie śmieszne pieniądze.......ale

> pomimo tego pracują nadal.........przygryzając czasem wargi ze

> wstydu i niemocy........

Policja to nie praca - to służba. Albo się służy bo się czuje jakieś powołanie, albo się zarabia kasę.

> nie jest też tajemnicą, że w policji nie ma ludzi do pracy......bo

> zmieniające się opcje polityczne skutecznie "poprawiają

> bezpieczeństwo"

> reasumując.....aby wylewać swoje żale, trzeba najpierw mieć pojęcie o

> całości tematu......i znać problem......

Mam w rodzinie żony policjantów, ostatnio byłem na weselu jednego z nich. I wiesz co, jako ciekawostka był alkomat dla gości - każdy się mógł sprawdzić czy może wracać. Spytałem się jednego z nich czy to prawda, że te ustrojstwa mają pamięć i rejestrują przypadki "przekraczających normę". W odpowiedzi zapytali się gdzie pracuję. Gdy odpowiedziałem, że jako programista w banku to powiedzieli tak "Więc zapewne wiesz ża jak coś się wprowadzi do pamięci ta da się to z tej pamięci usunąć." Trzeba być głupcem, żeby nie zrozumieć aluzji. I to chyba jest do tej pory największy problem.

Napisano

> ... zamiast mózgu...

> To co przed chwilą przeżyłem na drodze nr 7 woła o pomste.

> Siódemka pod Krakowem konkretnie Michałowice. Jade sobie spokojnie po

> tamtejszych serpentynach w kierunku Krakowa pod górke... A że są

> tam dwa pasy w góre to lece lewym mijajac jakiegoś tira i kilka

> innych wolniejszych autek. Biore kolejny zakręt tym razem w

> lewo... i nagle widze w zakrecie ze moim pasem z góry zap....

> jakieś małe kanciaste auto (nie wiem czy to Tico było

> czy CC). Bladego pojecia nie mam czy kolesia wywaliło z zakretu

> bo grzał za szybko czy najnormalniej w swiecie postanowił

> powyprzedzać to co jechało przed nim.

> Powiem wam że mało brakło.... jak bym w tym czasie coś miał po swojej

> prawej stronie to dzwon byłby murowany i kilka trupów...

> Udało mi sie uciec przed debilem ale brakło dosłownie

> kilku metrów.

> Krawiec

podobna sytuacja wiele lat temu nauczyła mnie ZAWSZE trzymać OBIE ręce na kierownicy.

Napisano

debilów niestety nie brakuje, dzisiaj jeden cudem uniknęłąm zderzenia z kozakiem który przejechał na czerwonym świetle skrzyżowanie i to jeszcze jechał na wprost z pasa do skrętu w lewo angryfire.gif

ja rozumiem że komuś się mogą pomylić pasy, trzeba kombinować , ale żeby jeszcze na czerwonym tongue.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.