Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Luźne rozmyślania na temat samochodu

Featured Replies

Napisano

Witam koledzy

Jak w temacie mam do Was prośbę o Wasze przemyślenia na temat samochodu EV przy założeniu pewnych (dosyć luźnych warunków). Od pewnego czasu przymierzam się do zastąpienia auta spalinowego (tego drugiego) nowym samochodem i tym razem myślę o elektrycznym. Wcześniej zastanawiałem się na phev, ale dochodzę do wniosku, że przy moich potrzebach to bez sensu. Jako drugie (pierwsze w trasy) zostaje dalej spalinowe.

Warunki:

auto raczej nie starsze niż 2024,

rozmiar powiedzmy średni (większe niż np inster, ale mniejsze niż g9), w tej chwili jest s-cross i wystarcza ale mógłby być trochę większy,

chciałbym, żeby zasięg autostradowy (realny przy ok 120 km/h) był minimum 300 km,

Nie potrzebuję super mocy, ale przesiadając się na elektryka chciałbym mieć trochę więcej dynamiki (nie musi być 500 KM),

Auto na codzień będzie robić ok 50 do 100 km, czasem dłuższe trasy, ale raczej wszystko poniżej 400 km w jedną stronę (bliżej 200).

Jeśli chodzi o cenę, to nie podaję ale proszę o dwie propozycje, jedna co byście wybrali i dlaczego, a druga taka sama przez pryzmat value for money. Oprócz ceny zakupu istotny jest koszt serwisu i ogólna niezawodność.

Patrzyłem na auta pokroju ioniq 5 czy ford explorer.

Zachęcam do wypowiedzi.

Napisano

Przy takich założeniach PHEV rzeczywiście nie ma większego sensu. Masz drugie auto spalinowe na dalekie trasy, a codzienne przebiegi 50–100 km są wręcz idealne dla elektryka. Nawet zimą będziesz przeważnie ładował go w domu co kilka dni, a nie codziennie.

Trzeba tylko doprecyzować wymaganie 300 km przy 120 km/h. Jeżeli chodzi o przejechanie 300 km od 100% do prawie pustej baterii, wybór jest całkiem duży. Jeżeli natomiast ma to być 300 km zimą, z ogrzewaniem, wiatrem i pozostawieniem 10–15% rezerwy, to trzeba celować w akumulator około 80 kWh i oszczędną wersję RWD. Nawet wyliczenia „highway” w bazach samochodów elektrycznych zazwyczaj zakładają około 110 km/h, więc przy rzeczywistych 120 km/h wyniki będą trochę słabsze.

Mój wybór: Hyundai Ioniq 5 po liftingu, 84 kWh RWD.

Brałbym właśnie RWD, a nie AWD. Dynamiki i tak będzie zdecydowanie więcej niż w S-Crossie, zasięg będzie lepszy, a napęd na cztery koła przy takim zastosowaniu nie daje korzyści proporcjonalnych do ceny i większego zużycia energii.

Ioniq 5 jest bardzo przestronny, wygodny, ma płaską podłogę i przesuwaną tylną kanapę, a mimo sporych wymiarów nie sprawia wrażenia wielkiego kloca. Największą zaletą w trasie jest instalacja 800 V — przy odpowiedniej ładowarce ładowanie od 10 do 80% trwa około 18 minut. Przy trasach rzędu 200–400 km oznacza to zwykle jeden krótki postój, a nie długie oczekiwanie na samochód. Wersja 84 kWh RWD ma też wystarczający zapas zasięgu, żeby latem przejechać autostradą ponad 300 km bez kombinowania.

Za Hyundaiem przemawia również gwarancja: pięć lat bez limitu kilometrów na samochód oraz osiem lat lub 160 tys. km na akumulator. Przy używanym egzemplarzu sprawdziłbym tylko, czy wykonano wszystkie akcje serwisowe i aktualizacje dotyczące układu ICCU.

Najlepszy value for money: Tesla Model Y Long Range z 2024 roku.

Nie dlatego, że jest najlepsza pod każdym względem, tylko dlatego, że na rynku wtórnym można dostać dużo samochodu, zasięgu i osiągów za relatywnie rozsądne pieniądze. Model Y jest bardzo oszczędny jak na swój rozmiar, ma ogromny bagażnik, dobre planowanie trasy z ładowaniem i bardzo wygodny dostęp do Superchargerów. Long Range realnie spełnia wymaganie około 300 km jazdy autostradowej znacznie pewniej niż większość SUV-ów z baterią 60–70 kWh.

Koszty zwykłego serwisu są niskie, bo nie ma obowiązkowych corocznych przeglądów w klasycznym rozumieniu. Trzeba jednak brać pod uwagę droższe naprawy blacharskie, ubezpieczenie i specyficzną organizację serwisu Tesli. Podstawowa gwarancja trwa cztery lata lub 80 tys. km, natomiast bateria i napęd wersji Long Range są objęte gwarancją przez osiem lat lub 192 tys. km, z gwarantowanym minimum 70% pojemności.

Ford Explorer Extended Range też jest sensowny, szczególnie gdy trafi się dobra oferta na wersję RWD z dużą baterią. Ma 286 KM, jest bardziej tradycyjny w obsłudze i ma normalną sieć dealerską. Nie wybrałbym go jednak zamiast Ioniqa 5 przy podobnej cenie — ładuje się wolniej, jest świeższą konstrukcją, a technicznie bazuje na platformie MEB znanej z Volkswagena. Obecna wersja z baterią 79 kWh wygląda natomiast atrakcyjnie cenowo i warto ją potraktować jako trzeci samochód do jazdy próbnej.

Czyli w skrócie:

sercem i jako kompletny samochód — Ioniq 5 84 kWh RWD;

kalkulatorem i pod względem ceny do możliwości — używana Tesla Model Y Long Range z 2024 roku.

Przed zakupem koniecznie przejechałbym się obydwoma. Ioniq jest bardziej komfortowym, klasycznym samochodem, natomiast Tesla jest bardziej efektywnym „urządzeniem do przemieszczania się”. Po godzinnej jeździe zwykle wiadomo, które podejście bardziej odpowiada.

Napisano
Godzinę temu, janusz napisał:

Witam koledzy

Jak w temacie mam do Was prośbę o Wasze przemyślenia na temat samochodu EV przy założeniu pewnych (dosyć luźnych warunków). Od pewnego czasu przymierzam się do zastąpienia auta spalinowego (tego drugiego) nowym samochodem i tym razem myślę o elektrycznym. Wcześniej zastanawiałem się na phev, ale dochodzę do wniosku, że przy moich potrzebach to bez sensu. Jako drugie (pierwsze w trasy) zostaje dalej spalinowe.

Warunki:

auto raczej nie starsze niż 2024,

rozmiar powiedzmy średni (większe niż np inster, ale mniejsze niż g9), w tej chwili jest s-cross i wystarcza ale mógłby być trochę większy,

chciałbym, żeby zasięg autostradowy (realny przy ok 120 km/h) był minimum 300 km,

Nie potrzebuję super mocy, ale przesiadając się na elektryka chciałbym mieć trochę więcej dynamiki (nie musi być 500 KM),

Auto na codzień będzie robić ok 50 do 100 km, czasem dłuższe trasy, ale raczej wszystko poniżej 400 km w jedną stronę (bliżej 200).

Jeśli chodzi o cenę, to nie podaję ale proszę o dwie propozycje, jedna co byście wybrali i dlaczego, a druga taka sama przez pryzmat value for money. Oprócz ceny zakupu istotny jest koszt serwisu i ogólna niezawodność.

Patrzyłem na auta pokroju ioniq 5 czy ford explorer.

Zachęcam do wypowiedzi.

Ja bym elektryka nie kupił. Serio piszę.

skromny

Napisano
  • Autor
58 minut temu, maras77 napisał:

Czyli w skrócie:

Dzięki, szkoda że AI

Napisano
  • Autor
5 minut temu, Ryb napisał:

Ja bym elektryka nie kupił. Serio piszę.

skromny

Wiem, ja też 17837813726484939145509260524454.gif

Napisano
5 minut temu, janusz napisał:

Dzięki, szkoda że AI

Czemu szkoda?

Płatny, wyższy plan, niz Ty masz 😀

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.